Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy








Test obiektywu

Sigma A 18-35 mm f/1.8 DC HSM - test obiektywu

17 czerwca 2013

8. Winietowanie

Zobaczmy jak testowany obiektyw winietuje na matrycy Canona 50D.

Sigma A 18-35 mm f/1.8 DC HSM  - Winietowanie


Na najkrótszej ogniskowej i maksymalnym otworze względnym spadek jasności w rogach kadru wynosi 34% (−1.22 EV). Po przymknięciu przysłony do f/2.0 winietowanie maleje do wartości 28% (−0.95 EV). Przymknięcie otworu o kolejne 1 EV zmniejsza winietowanie do 14% (−0.43 EV). Na f/4.0 wada ta robi się niewidoczna (8%).

----- R E K L A M A -----

Z bardzo podobną sytuacją mamy do czynienia na ogniskowej 24 mm. W jej przypadku, na maksymalnym otworze musimy liczyć się z stratą 36% światła w rogach (−1.29 EV). Lekkie przymknięcie obiektywu do f/2.0 daje efekt w postaci spadku winietowania do 29% (−0.98 EV). Wada ta robi się marginalna dla przysłony f/2.8, bo wynosi tam tylko 11% (−0.32 EV). Znika ona praktycznie całkowicie na otworze względnym f/4.0 (6%).

Także na maksymalnej ogniskowej mamy do czynienia z podobnymi wynikami. Użycie pełnego otworu względnego wiąże się ze spadkiem 37% światła w rogach (−1.33 EV). Na przysłonie f/2.0 wartość ta wynosi 31% (−1.06 EV), a na f/2.8 już tylko 16% (−0.50 EV). Winietowanie znika na przysłonie f/4.0, gdzie sięga już tylko 10% (−0.29 EV).

Wyniki na poziomie 34–37%, jakie notuje Sigma na maksymalnym otworze względnym, trudno uznać za małe. Z drugiej jednak strony na tle potencjalnych konkurentów i tak wyglądają rewelacyjnie. Przypomnijmy tutaj, że niepełnoklatkowe obiektywy 1.8/35 Nikona i Sony notowały wyniki na poziomie 37–44%, a więc zachowywały się podobnie lub trochę gorzej od Sigmy.

Sigma zacznie wyglądać jeszcze lepiej, gdy porównamy jej wyniki do pełnoklatkowych obiektywów klasy 24–70 lub 28–70 mm o świetle f/2.8. One, na swoim znacznie ciemniejszym maksymalnym otworze względnym, potrafią tracić w rogach od ponad 40 do nawet ponad 60% światła!

Sigma A 18–35 mm f/1.8 DC HSM nie ma też żadnych powodów do kompleksów w stosunku do obiektywów klasy 17–50 mm f/2.8. Te konstrukcje, będąc ponad 1 EV ciemniejsze, a jednocześnie zaprojektowane pod ten sam detektor APS-C/DX, potrafią winietować na poziomie 30–40%, a więc dokładnie tak samo jak testowana tu znacznie jaśniejsza Sigma.

Sigma A 18-35 mm f/1.8 DC HSM  - Winietowanie

Sigma A 18-35 mm f/1.8 DC HSM  - Winietowanie

Sigma A 18-35 mm f/1.8 DC HSM  - Winietowanie