Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test lornetki

Swarovski CL Companion 8x30 (2026) - test lornetki

Swarovski CL Companion 8x30 (2026) - test lornetki
17 lipca 2026
W marcu 2026 roku austriacka firma Swarovski Optik zaprezentowała trzecią odsłonę swoich małych lornetek z serii CL Companion. Tradycyjnie już zobaczyliśmy tutaj dwa dachowopryzmatyczne modele o parametrach 8x30 i 10x30.

To, co od razu zwraca uwagę, to wygląd nowych modeli. Swarovski zdecydował się na bardzo odważny ruch i odejście od swoich klasycznych, bardzo gustownych, lecz dość stonowanych projektów, które były obecne w poprzednich edycjach. Jakby tego było mało, dostaliśmy tutaj aż trzy wersje kolorystyczne (Desert Orange, Mountain Green i Safari Brown) z wyraźnymi jaskrawymi wstawkami.

W serii CL Companion mamy ciągły progres, jeśli chodzi o pole widzenia i odstęp źrenicy. W przypadku modelu 8x30 pole widzenia rosło od 7.1 stopnia w pierwszej generacji, poprzez 7.6 stopnia w drugiej, aż do 8 stopni w trzeciej. Odstęp źrenicy zwiększył się zaś od 15 do 19 mm. Niestety najnowsza premiera jest największa i najcięższa - w porównaniu do drugiej generacji waga wzrosła z 490 do 550 gramów, a więc o ponad 12%. Zestawienie podstawowych parametrów omawianych przed chwilą generacji tej serii prezentuje niniejsza tabela

Jeśli chodzi o konstrukcję optyczną, mamy tutaj do czynienia z pryzmatami ustawionymi w systemie Schmidta-Pechana. Na swojej stronie poświęconej temu produktowy Swarovski nie chwali się zbytnio jakie technologie tam zostały zastosowane, ale podaje informację o transmisji światła wynoszącej 90%, co jak na małą "dachówkę" jest wynikiem bardzo dobrym.

Obudowa lornetki jest wodoodporna do 4 metrów, wypełniona azotem i pozwala na pracę w zakresie temperatur od -25 do +55 °C. Producent udziela tutaj 10-letniej gwarancji.

Kupujący dostaje w zestawie gustowny futerał, pasek na szyję oraz łączony dekielek na okulary. Nie mamy za to osłon na obiektywy. Tutaj i tak jednak odnotowujemy postęp w stosunku do poprzedniej serii, bo w niej Swarovski pierwotnie kazał sobie dopłacać grube kilkaset złotych za futerał.

Zdjęcia lornetki
  • Lornetka Swarovski CL Companion 8x30 (2026)
  • Lornetka Swarovski CL Companion 8x30 (2026)
  • Lornetka Swarovski CL Companion 8x30 (2026)
  • Lornetka Swarovski CL Companion 8x30 (2026)
Dane producenta

Producent:

Swarovski
strona www

Dystrybucja / Sprzedaż:

Beafoto
strona www

Powiększenie Średnica obiek. Pole widzenia Typ pryzmatów Odstęp źrenicy Waga Cena
8 30 140/1000(8o) BaK-4/dachowe 19 mm 550 g 6200 PLN
Wyniki testu
Rzeczywisty rozmiar obiektywów Lewy:   30+/- 0.05 mm
Prawy:  30+/- 0.05 mm
8 / 8.0 pkt
Rzeczywiste powiększenie 8.09+/- 0.05 raza 3 / 3.0 pkt
Sprawność optyczna 89.4+/- 1% 17 / 25.0 pkt
Aberracja chromatyczna W centrum mała, na brzegu spora. Jest jednak progres w stosunku do poprzednika zarówno w centrum, jak i na brzegu. 5.8 / 10.0 pkt
Astygmatyzm Bardzo mały. 8.2 / 10.0 pkt
Dystorsja Odległość pierwszej zakrzywionej linii od centrum pola w stosunku do promienia pola widzenia: 95% ±3% 10 / 10.0 pkt
Koma Zaczyna się w okolicach 75-80% promienia pola widzenia i na samym brzegu jest niewielka. 8.8 / 10.0 pkt
Nieostrość obrazu Nieostrość pojawia się w odległości 89% ±3% od centrum pola widzenia. 8 / 10.0 pkt
Pociemnienie brzegowe Znikome. 4.4 / 5.0 pkt
Odwzorowanie bieli Kolorystyka, jak na lornetkę firmy Swarovski Optik, jest tutaj pewnym zaskoczeniem, bo mamy do czynienia z lekkim ociepleniem obrazu z nutami żółci i zieleni. U poprzednika obraz był bardziej neutralny z minimalnymi śladami barwy niebieskiej. Wykres transmisji nadal jednak pokazuje lekko zaakcentowane maksimum dla barwy niebieskiej, ale jest dość płaski i wartości uzyskiwane dla większych długości fal nie są wcale wyraźnie niższe. Mamy też większy ubytek światła fioletowego niż u poprzednika i modeli NL Pure. 4.6 / 5.0 pkt
Kolimacja osi Idealna. 5 / 5.0 pkt
Wewnętrzne odblaski
Lewy: Prawy:
Swarovski CL Companion 8x30 (2026) - Wewnętrzne odblaski - Lewy Swarovski CL Companion 8x30 (2026) - Wewnętrzne odblaski - Prawy
Okolice źrenic ciemne, bez wyraźnych rozświetleń i jasnych obszarów. Jedyne co się daje zauważyć, to mały łuk pod źrenicą. Zauważalny spadek kontrastu przy pracy pod ostre światło.
2.8 / 5.0 pkt
Obudowa Jeśli chodzi o wagę, to nowy model, wg specyfikacji jest 60 gramów cięższy od poprzednika. W rzeczywistości różnica jest jeszcze większa i wynosi 80 gramów, bo prawdziwa waga poprzedniej wersji to 478 gramów, a nowej to 558 gramów. Obudowa dość spora jak na klasę 30 mm - sprawia wrażenie masywniejszej, niż jest w rzeczywistości. Jednak dobrze leży w ręku i przy oku, choć u poprzednika były wygodne wgłębienia na kciuki, których tutaj zabrakło. Matowa guma na obiciu, która nie jest śliska i bardzo dobrze przylega do rąk. Gumowane muszle okularowe o płynnej regulacji, które mają sporą średnicę wynoszącą aż 43 mm (u poprzednika było to 37 mm). Nic nigdzie nie odstaje ani nie odchodzi. Wykonana w Austrii. 8 / 8.0 pkt
Ogniskowanie Normalnej wielkości śruba centralna, która chodzi równo i z lekkim, ale wciąż akceptowalnym oporem. Pełen obrót o kąt około 550 stopni. Ogniskowanie indywidualne uzyskuje się przez przyciśnięcie środka śruby. Nic nie rusza się na zewnątrz. Brak jakichkolwiek zastrzeżeń. 5 / 5.0 pkt
Wyjście na statyw Brak. W teście 8×32 wszystkim lornetkom przyznaliśmy w tej kategorii średnią wartość 1.5 pkt., jako że wyjście statywowe w tej klasie sprzętu jest rzadko używane. 1.5 / 3.0 pkt
Rozstaw okularów od 53.7 do 74.3 mm 5 / 6.0 pkt
Min. odległość ostrego widzenia 2.70 metra. Jeszcze gorzej niż u poprzednika. 1 / 2.0 pkt
Okulary Okulary o polu własnym wynoszącym 64.6 stopnia (wg wzoru uproszczonego) oraz 58.9 stopnia (wg wzoru tangensowego). 13.5 / 20.0 pkt
Pole widzenia Zmierzone przez nas wyniosło 7.99 +/- 0.03 stopnia i było idealnie zgodne z podanym w specyfikacjach. Pole spore jak na tę klasę parametrów. 6.5 / 8.0 pkt
Wyczernienie i kurz wewnątrz tubusa Tubusy wewnętrzne ciemne i matowe, ale gładkie, bez karbowań. Denko przy pryzmatach ciemno-szare. Obudowa soczewki ogniskującej połyskuje trochę mniej niż u poprzednika. Bardzo czysto. 4.5 / 5.0 pkt
Winietowanie centralne
Lewy: Prawy:
Swarovski CL Companion 8x30 (2026) - Winietowanie centralne - Lewy Swarovski CL Companion 8x30 (2026) - Winietowanie centralne - Prawy
OL: 0.55%, OP: 0.43%.
7 / 8.0 pkt
Jakość pryzmatów Wysokiej klasy BaK-4. 8 / 8.0 pkt
Powłoki antyodblaskowe Pomarańczowo-różowo-zielonkawe na obiektywach, żółto-zielone na pryzmatach, zielono-żółto-różowe na okularach. Intensywność mała. 5 / 5.0 pkt
Gwarancja [w latach] 10 4.5 / 6.0 pkt
Wynik ostateczny
81.6%
155.1 / 190 pkt
Wynik Ekono 0pkt.

Podsumowanie


Zalety:
  • solidna obudowa,
  • bardzo dobra i zgodna z deklaracjami transmisja,
  • świetne odwzorowanie kolorów,
  • obraz ostry w sporej większości pola widzenia,
  • prawidłowo korygowany astygmatyzm,
  • niewielka aberracja chromatyczna w centrum pola,
  • znikoma dystorsja,
  • mała koma na brzegu pola widzenia,
  • dobre wyczernienie i czystość wewnątrz tubusów,
  • świetnej jakości powłoki,
  • wysokiej klasy pryzmaty ze szkła BaK-4,
  • okrągłe źrenice na stosunkowo ciemnym tle.

Wady:
  • zauważalna aberracja chromatyczna na brzegu pola widzenia.
  • trochę problemów przy pracy pod ostre światło,
  • obraz ostry dopiero od 2.7 metra.

Jak już zauważyliśmy na wstępie tego materiału, progres pomiędzy wersją pierwsza a drugą modeli CL Companion 8x30 był ewidentny. Powiększono pole widzenia i odstęp źrenicy, a jednocześnie zmniejszono wagę. Przejście z generacji drugiej do trzeciej dało już mniejszy postęp. Ponownie zwiększono pole widzenia i odstęp źrenicy, ale odbyło się to kosztem powiększenia wagi o 60 gramów i rozmiarów. Szkoda też, że producent nie zdecydował się popracować trochę nad minimalnym dystansem ustawiania ostrości, który pozostał w specyfikacji na poziomie 3 metrów, a w rzeczywistości wynosi 2.7 metra. To bardzo przeciętny wynik zauważalnie odstający od konkurencji klasy 8x30/8x32.

Wzrost wagi w stosunku do poprzednika jest rzeczą obiektywną i trudno nad tym mocniej dyskutować. Jeśli chodzi zaś o rozmiary, to tutaj mogą jednak dochodzić do głosu subiektywne odczucia. Wynika to ze zmiany wyglądu muszli okularowych. W nowym modelu nachodzą one na tubusy lornetki i bardzo go optycznie powiększają. U poprzednika tubusy muszli były mniejsze od tubusów lornetki i wysuwały się z nich, przez co instrument wyglądał zgrabniej i bardziej filigranowo.

Niniejsza tabela prezentuje porównanie testowanego modelu do jego potencjalnych konkurentów. Bardzo mocnym rywalem jest tutaj Zeiss SFL 8x30. Oba te modele kosztują w okolicach 6000 złotych, ale Zeiss jest mniejszy, lżejszy, ma ciut większe pole widzenia i ustawia ostrość już od 1.5 metra. Jedyna przewaga nowego Companiona to troszkę większy odstęp źrenicy.

Leica nie ma w swojej ofercie lornetki klasy 8x30, ale jej Ultravid HD+ 8x32 jest modelem bardzo małym i wciąż 15 gramów lżejszym od Swarovskiego. Ustępuje mu jednak polem widzenia i odstępem źrenicy, a na dodatek jest ponad 2000 złotych droższy. Nie sądzę więc żeby odebrał mu dużo klientów.

Konkurencja w postaci Monarcha HG wydaje się dość mocna, bo to najlżejsza lornetka w tej stawce, która ma na dodatek największe pole widzenia. Jakby tego było mało można ją nabyć w kwocie w okolicach 3000 zł, a więc dwa razy taniej niż Swarovskiego.

Sporo do zaoferowania ma jeszcze Kite Lynx HD+ 8x30. Jest on mniejszy i lżejszy od Companiona, jednocześnie ma w tym zastawieniu największe pole widzenia i najniższą cenę sięgającą 2000 złotych. Na razie poruszamy się wyłącznie w obrębie suchych danych wynikających ze specyfikacji. Papier zniesie wszystko — najważniejsze są jednak realne osiągi. Ich omawianie zaczniemy od powłok antyodbiciowych i transmisji.

Firma Swarovski Optik słynie z jakości swoich powłok antyodbiciowych, które w niektórych miejscach potrafią mieć nawet 120 warstw i niwelować stratę światła na jednej granicy powietrze-szkło do tylko 0.2%. W efekcie producent deklaruje, że całkowita transmisja nowego Companiona ma sięgać 90%.

Gdy spojrzymy na zewnętrzne soczewki, zobaczymy, że powłoki faktycznie wyglądają świetnie. Widzimy tam bardzo zgaszone, kolorowe odbicia o niskiej intensywności sugerujące, że znaczna większość światła wchodzi do lornetki, a odbija się tylko jego nieznaczny ułamek.

Wykres transmisji wyraźnie pokazuje, że producent w swojej specyfikacji nie skłamał. Transmisja na poziomie 90% lub większym jest notowana w przedziale od 470 do 505 nanometrów, a maksymalny wynik sięga 91.1%.

Jednocześnie zachowanie w najkrótszych długościach fal jest trochę inne od tego, do czego przyzwyczaił nas Swarovski. Nie ma tutaj tak ekstremalnie wysokich wyników w barwie niebieskiej i fiolecie, przez co uzyskiwany obraz nie ma chłodnego, niebieskiego odcienia, lecz jest cieplejszy, trochę bardziej żółty. Moim zdaniem jest więc ciut bardziej naturalny i ta zmiana akurat przypadła mi do gustu.

W pozostałych kategoriach testowych wyniki Swarovskiego są w zasadzie bardzo dobre lub świetne, z dwoma małymi wyjątkami. Po pierwsze, nie ma specjalnych problemów, żeby dojrzeć aberrację chromatyczną na brzegu pola widzenia. Choć warto dodać, że omawiani konkurenci nie wypadają tutaj wcale lepiej, a poprzednik prezentował się gorzej i to pomimo mniejszego pola widzenia.

Drugą bolączką jest praca pod ostre światło. To bardzo trudna kategoria dla małych lornetek o krótkich tubusach, bo tam nie ma zbyt dużo miejsca na wstawianie dodatkowych przysłon i karbowań. Niestety w tej kategorii lornetki Swarovskiego nigdy nie były orłami i CL Companion nie jest tutaj wyjątkiem. Pojedynek z Zeissem SFL przegrywa tutaj bardzo wyraźnie.

Pomimo tego, ostateczna punktacja w naszym teście i tak jest bardzo wysoka, bo przekracza 155 punktów i umieszcza nowego CL Companiona w ścisłej czołówce naszego rankingu klasy 8x30/8x32.

Na zakończenie możemy jeszcze podyskutować o odważnej kolorystyce i designie nowych modeli. Mamy tutaj wyraźne odejście od w większości zielonych i stonowanych, lecz bardzo gustownych projektów poprzedników oraz linii EL i NL Pure. Choć osobiście jestem zwolennikiem klasyki, rozumiem decyzję firmy Swarovski Optik. Premierą nowych, kolorowych Companionów poszerza on swoją ofertę i ma nadzieję, że jednocześnie poszerzy bazę swoich odbiorców o klientów młodszych o mniej konserwatywnym podejściu niż taki stary piernik jak ja. Trzymam za to kciuki, bo im więcej młodych ludzi zetknie się z dobrą optyką, tym lepiej.

Komentarze czytelników (12)
  1. ryszardo
    ryszardo 17 lipca 2026, 20:14

    Chyba jednak wolałbym poprzednią wersję. Większa masa i większe muszle mi nie pasują, szczególnie w takiej lornetce. Jednocześnie chcę podziękować za pomiar średnicy muszli ocznych. Utwierdza mnie to w przekonaniu, że ~37 mm to dla mnie ideał, bo poprzedni Companion był najwygodniejszą lornetką, przez jaką patrzyłem. Ostatnio dorobiłem też sobie elastyczne muszle o tej średnicy do 3 moich lornetek i komfort znacząco wzrósł.
    Jakby się udało dodawać tę informację do kolejnych testów, to byłbym zachwycony.

  2. Jan55
    Jan55 17 lipca 2026, 22:42

    Ja też wolę poprzednia wersję, właśnie ze względu na duży komfort użytkowania, mniejsze i wygodniejsze, dla mnie, muszle oczne oraz za całokształt.
    AC występująca w poprzedniej wersji, mam wersję z 2022 r, nie jest taka zła, jak to wykazał test wersji 2017 r, osobiście nie widzę różnicy w korekcji AC między wersją CLCB II ( 4,8 pkt) a MHG 8x30 (6,8 pkt) i M7, gdzie MHG i M7 wypadły lepiej. Natomiast różnica w pozostałych niuansach optycznych, między wersją II a III, nie jest aż tak znacząca, aby myśleć o zmianie na wersję III, tym bardziej, że zmiana designu do tego nie zachęca, zwłaszcza wielkość muszli ocznych.

    BDB i dzięki za to, że testujący pomyślał o pomiarze muszli ocznych w teście. Powinno to już wejść na stałe, do kanonu testowego lornetek..

  3. rsaw
    rsaw 18 lipca 2026, 09:09

    Nie znam się na produkcji kolorów, ale wolałbym mieć do wyboru czwartą wersję, mniej rzucającą się w oczy.

    P.S.
    Widać niestety progress w zapominaniu słowiańskiego "postęp", nie tylko tu, wszędzie. Skąd się to bierze? Rozumiem zapożyczenia słów, których brak w języku. Ale takie?

  4. krukm
    krukm 18 lipca 2026, 17:35

    "Przejście z generacji drugiej do trzeciej dało już mniejszy podstęp" - może to też i "podstęp", ale chyba nie o to chodziło.

  5. Arek
    Arek 18 lipca 2026, 19:26

    Dzięki - poprawione.

  6. sektoid
    sektoid 19 lipca 2026, 06:42

    W kolejnej wersji dodadzą kryształki.

  7. Jan55
    Jan55 19 lipca 2026, 09:42

    @sektoid
    Ale to już będzie wersja dla bogaczy.

  8. kuńwyścigowy
    kuńwyścigowy 19 lipca 2026, 11:57

    Arek świetna robota ! dzięki.

    Miałem okazję pobawić się CL3 przed BF. Pierwsze co się rzuciło w oczy - odblaski, drugie AC ciągle jest nawet w centrum.
    Lornetka optycznie była by rewelacją ale w czasach przed Zeissem Conquestem 2 - bo z grubsza ten poziom reprezentuje. W obecnych czasach lornetek tej klasy jest sporo i najczęściej są tańsze.
    Mając w ręce CL3 i SFL nie miałem wątpliwości, że Zeiss to dużo bardziej przemyślana i praktyczna konstrukcja -mimo, że podejrzewam, że wynik testu sfl będzie podobny.
    Design tej lornetki naprawdę mi się podoba choć pewnie fani swarovskiego będą mocno niezadowoleni.
    Ocena moja CL3 jest w pełni zbieżna z oceną Arka.
    Tradycyjnie nie zgodzę się tylko z jednym, że er 19mm jest wygodny . CL2 (16mm) świetnie leżał mi przy oku, a z nowym miałem już spore problemy. Być może powinienem uznać, że w ocenienie za dużego er jestem upierdliwym dziadem gdyby nie fakt, że praktycznie każdej osobie (bez okularów) z którą porównywałem lornetki lepiej leżą te 18 mm.

  9. kuńwyścigowy
    kuńwyścigowy 19 lipca 2026, 12:00

    Errata- " że praktycznie każdej osobie (bez okularów) z którą porównywałem lornetki lepiej leżą te 18 mm. "

  10. kuńwyścigowy
    kuńwyścigowy 19 lipca 2026, 12:34

    Errata 2 że praktycznie każdej osobie (bez okularów) z którą porównywałem lornetki lepiej leżą te z er mniejszym niż 16 niż z większym niż 18 mm. "

    ps.Arku przy wpisaniu znaków matematycznych w komentarzu "mniejszy" , "większy" znaki te przy publikacji znikają

  11. Jan55
    Jan55 19 lipca 2026, 12:39

    @kuńwyścigowy napisał..."... CL2 (16mm) świetnie leżał mi przy oku, a z nowym miałem już spore problemy."

    Może to efekt "wielkich" muszli ocznych w CL III, które są o 0,5 cm większe od muszli CLCB. To bardzo duża różnica i wiele osób ma z takimi muszlami problemy.

  12. kuńwyścigowy
    kuńwyścigowy 19 lipca 2026, 13:06

    Jan55 - raczej nie - przymierzałem się do SRBC w trzech wersjach które mają jeszcze większe muszle i było bardzo dobrze a na różnych forach piszą, że w specyfikacji SRBC er (18mm) jest zawyżone i raczej wynosi 14 mm. I chyba w tym tyg nabędę 8x42.
    Dokładnie tak samo miałem z każdą lornetką którą porównywałem np.
    mój conquest 18 vs swaro slc wb new 16 ... a najczęściej się dowiadywałem o er po porównaniach i schemat był zawsze taki sam - 16 i mniej fajnie 18 i więcej słabo.

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.