Historia jednej fotografii - Siedmiu odkrywców z Rapa Nui
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
Bardzo dobrze że taka seria historii powstaje.
Jakieś sensowne działanie a nie ciągła onanizerka sprzętowa
BRAWO !!!
Zdjęcie słabe (kolorystyka, kadr, ogniskowa). Brak wiedzy na temat wykonywania tego typu fotografii oraz naturalnego sposobu oświetlania.
Cykl ciekawy, ale wolałbym poczytać fachowe rady a nie "chałupnicze rozwiązywanie problemów".
Za to rozweselił mnie fragment o tym, gdy w czasie 20-30 min ekspozycji był problem z synchronizacją lamp błyskowych :)
No to teraz chłopaku, opowiedz maluczkim, jak powinno sie wykonać taką fotografię. Myślę że autor zdjęcia też sie chyba czegoś nauczy. Wal śmiało ! Czekamy.
Marek_N
Dzięki, Stary! Gdyby nie Ty, wciąż myślałbym, że te zdjęcie jest mega :)
a myślałem że na konkursy nie przyjmują zdjęć z ręcznie poprawianymi pikselami?
Zapowiada się ciekawy cykl.
Fachowa rada dla kolegi jak zrobić lepsze zdjęcie:
Zatrudnij specjalistę od wyjazdów zagranicznych, niech wyczarteruje lot i załatwi wszystkie formalności, zatrudni profesjonalnych asystentów do noszenia i ustawiania sprzętu, kucharza, kwatermistrza, gościa od podawania kawy, dziwki dla ekipy a Ty już na miejscu usiądziesz sobie spokojnie w fotelu z drinkiem w ręce i od niechcenia trzaśniesz taka fotę, że wszyscy zapieją z zachwytu i to z ręki, bez statywu.
@Marek_N
Stwierdzam, że to twoja pisanina jest słaba, a nie fotka.
Osobiście zdjęcie mi się nie podoba. Tyle.
Fota - to tylko fota, niewiele mówi o pozostałych elementach otoczenia - wietrze, zapachu, aurze, nastroju. Osobiście wolałbym tam być, w tamtej chwili... nawet nie musiałbym focić... ;)
Zapomnieliście dodać w artykule, że próba zrobienia identycznego zdjęcia aparatem innego producenta skończyłaby się całkowitą klapą. Po prostu Nikon, Pentax, Sony, Tamron i Sigma itd. nie dałyby rady, nie nadają się i w ogóle są do d...:)
piękna historia
szkoda że autor tego zdjęcia nie miał CZEGOTONIEMAJĄCEGO ....Canona 7 D Mark II
wtedy i fotka została by obsypana medalami a tak pozostaje prosta historia
Masz stary aparat EOS 5D.... nie rób zdjeć ;)
Po mojemu opowieść o tym, że liczy się pomysł na zdjęcie. Technika jest mało znaczącym dodatkiem. Pomysł rozmazania gwiazd w połączeniu z posągami, jak dla mnie powalający. Synchronizacja lamp? Postawiłbym aparat i z otartą migawką i przeszedł się z lampą ręcznie ją wyzwalając. To nie ważne. Gość ma oko i pomysły. I jeszcze jedna nauka: niestety trzeba się narobić.
to nawet miły pomysł na kojarzenie marki z opowieściami o tworzeniu zdjęcia zamiast tekstu reklamowego w którym co chwile pojawiają się naciągane pochwały jakiegoś aparatu.
a jeszcze lepiej byłoby gdyby były to jakieś znane zdjęcia, które wszyscy gdzieś widzieli, kojarzące się z jakims ważnym wydarzeniem.
Rażąco zażółcone niebo - balans bieli za ciepły.
Świetnie! Czekam na więcej! :)
Fajnie, śmieszny jest fakt że użyto najlepszy aparat jaki do tej pory Canon wypuścił.
Aparat jest w tym przypadku najmniej ważny. A zdjęcie świetne.
Opis tytułowego zdjęcia jest bardzo inspirujący. Ja bym użył głębszej perspektywy zaczynając próbnie od 35 mm. Dobrze nadaje się do tego EF 16-35/2.8L II. Zrobiłbym to w dzień, dobierając jednocześnie punkt ostrzenia i GO. "Tajemnicze" światło zrobiłbym podobnie jak radzi Baron, ale wcześniej rozrysowałbym miejsca dla trzech błysków z ręki -- do każdego błysku zastosowałbym filtr na lampę w kolorach pomarańczowym, czerwonym i fioletowym, może być mc-gyverowskiego typu. Czas bym zastosował krótszy a ISO 200, wystarczyło by mi czasu na zmianę filtra i siły błysku, którą też by trzeba było dobrać stosownie do perspektywy, ale to już w nocy. No i czekać na bezchmurne niebo bez silnego wiatru...
Do redakcji: OGRANICZCIE MOŻLIWOŚĆ PISANIA KOMENTARZY POD NEWSAMI DO ZAZNACZENIA JEDNEJ Z DWÓCH DOSTĘPNYCH OPCJI "LUBIĘ" LUB "NIE LUBIĘ", BŁAGAM...
Super zdjęcie i fajny pomysł na cykl. Czasem nie zdajemy sobie sprawy ile wysiłku/czasu kosztuje wykonanie zdjęcia, które oglądamy.
Dodam, że niektóre komentarze są kompromitujące dla ich autorów.
Ciekawa historia, szkoda że zdjęcie zaprezentowane w niewielkim formacie i niskiej jakości, co mocno ogranicza możliwość docenienia pracy autora. Pytanie, czy zupełnie czarne niebo z punktowymi gwiazdami jako tło do podświetlonych posągów nie robiłoby większego wrażenia?
FAKT. PRZYDAŁABY SIĘ MOŻLIWOŚĆ OCENIANIA KOMENTARZY.
Tak przy okazji, to mając jedną lampę i konieczność oświetlenia z wielu miejsc można się posłużyć techniką wielokrotnej ekspozycji. Generalnie, dziś, jak ma się pomysł na zdjęcie, to zawsze się wykombinuje, jak je zrobić. Możliwości są ogromne np zamiast wielokrotnej ekspozycji, hdr czy uśrednienie przy wielu błyskach jak energii lampy brakuje i trzeba podbić iso. Tym niemniej kluczem jest to co w głowie. Tu gość zakręcił gwiazdami i wyskoczył symbol, kosmiczna tajemnica. Nawet gdby nie było podświetlenia, było by gorzej, ale dalej niesamowicie. Aparat tu nie miał nic do rzeczy.
@baron13,
" mając jedną lampę i konieczność oświetlenia z wielu miejsc można się posłużyć techniką wielokrotnej ekspozycji."
Miałbyś wtedy łuki gwiezdne poprzerywane, jak na tarczy tachografu tira.
Ale tym stwierdzeniem trafiłeś w dziesiątkę:
".. jak ma się pomysł na zdjęcie, to zawsze się wykombinuje, jak je zrobić."
I dobrze, żeby było inspirujące, bo to jest cecha, po której odróżnia się fotografa.
ech 5d... dzis głównie leży w szufladzie, ale nadal na jego widok serce szybciej bije, ożywają wspomnienia, qbic ma rację, chociaż ironizuje, ten aparat jest jednym z najlepszych jakie Canon zrobił. Wierny towarzysz, uwieczniłem nim wiele cennych chwil, zrobiłem wiele pięknych fot... można polecić każdemu początkującemu, który chce robić zdjęcia, a nie musi mieć najnowszych super wodotrysków i lansiarskiego paska na szyję... DSLR FF za 300 Eur... tak tanio jeszcze nie było, szkoda że dzis mało kto tak na prawdę interesuje się fotografią, a raczej chce posiadać najnowszy gadżet o którym piszą po gazetach. :-)
@ baron13
Nie trzebaby nawet wielokrotnej ekspozycji, wystarczyłoby przejść się w czasie tego długiego naświetlania i błyskać lampą wielokrotnie według uznania dla uzyskania odpowiedniego efektu podświetlenia.
@cube,
Piszesz ze smutkiem jakbyś był chory na raka z przerzutami, chyba zdajesz sobie sprawę?
Głowa do góry. Ja mam obecnie przerwę i moje gadżety leżą i się starzeją razem ze mną. Nie przeszkadza mi to, za miesiąc się ożywię i zabiorę do działania. Teraz opracowuję pomysły i szukam inspiracji jak ta w tym artykule.
Ten artykuł jest jak dmuchana bańka - obszerny, pełen precyzyjnych opisów, drobiazgowych szczegółów, a w gruncie rzeczy zostaje wrażenie pustki, bo zdjęcie jest kiepskie. Autor wykorzystał technikę wymagającą pewnego poziomu świadomości, ale technika i smugi gwiazd to za mało, efekt jest mizerny.
Tekst o "uzyskaniu atmosfery wpatrywania się w niebo, wywołaniu nastroju spędzania godzin na gapieniu się przez Rapanujczyków w ukochane gwiazdy" nic tu nie pomaga, to bełkot. Tego absolutnie nie czuć nie czuć.
link
link
link
ze smutkiem? chyba bardziej z nostalgią, widok aparatu na poprzedniej stronie przypomniał mi różne miłe chwile z nim spędzone, różne kadry, chuchanie zimą w zmarznięte ręce o 5 rano w oczekiwaniu na swiatło, niejedne wakacje, czas gdy byłem trochę młodszy, gdy miałem więcej wolnego... to nie smutek, jakos tak jest, że aparat towarzyszy najczęsciej w chwilach wartych zapamiętania. Poza tym, dalej robię zdjęcia, ale przywiązanie do 5-tki, która towarzyszyła mi przez 5 lat pozostało. Pozostało do tego stopnia, że leży w szufladzie i nie zamierzam się jej pozbywać. Swoją drogą, kupiłem ją w kwietniu 2009, kiedy w sklepach był już następca... ;-)
@jakubkrawiec,
Tylko pierwsze zdjęcie, które zalinkowałeś robi dobre wrażenie, bo pozostałe mają zbyt małe rozmiary, żeby można było coś poczuć. I to pierwsze zdjecie nie jest inspirujące, to jest zwykły strzał na wprost. Zdjęcie jest zbyt techniczne.
@jakubkrawiec.pl
Nie przesadzaj. Zdjęcie nie jest złe. Jest OK. I to bez żadnego opisu.
Szczególnie podziwiam jak Panu Marcinowi udało się równomierne podświetlenie światłami jednego samochodu tak długiej struktury.
Umiejętności gratuluję, bardzo dziękuję za podzielenie się doświadczeniem.
Jeśli chodzi o komentarze, nie pozostaje nic innego jak zgodzić całkowicie ze starymanem.
BUM! link
link
link
@Phil
To z pierwszego linka byłoby świetne gdyby nie prymitywne podświetlenie (białe i razem z gruntem). Niechby było i białe, ale chociaż z drona...
Drugi link pokazuje banalną fotę jakich wiele, o rozdzielczości na tablet. Nie warto jechać taki kawał świata, żeby coś takiego wypocić. Not for me...
Artykuł podoba mi się, nawet bardzo. Lubię takie opowieści, nawet, kiedy są lekko naciągane do założonego efektu.
Komentarze "specuff" od zdjęć żenujące, takie typowo "polskie" zachowanie... szkoda mi Was i wstyd mi za Was
@szuu
"myślałem że na konkursy nie przyjmują zdjęć z ręcznie poprawianymi pikselami? "
Mi się wydaje, po pierwsze to zależy od regulaminu konkursu (rzecz umowna), po drugie - takie restrykcje dotyczą fotografii reportażowej, po trzecie dotyczą manipulacji z zawartością zdjęcia a nie spraw technicznych. Była taka historia - mały skandal - ze zdjęciem, na którym autor sklonował ptaki na przezroczystym dachu. Wypalone piksele to zupełnie inna sprawa - przecież w rzeczywistym plenerze nie było wypalonych pikseli, zdjęcie nie jest rzeczywistością tylko jej obrazem zarejestrowanym za pomocą środków technicznych, które mają swoje niedoskonałości. Gdyby zabronić poprawiać ich od strony technicznej to znaczyłoby też, że neimożna ich odszumiać, dobierać parametrów ekspozycji, oświetlenia itp. ... w zasadzie nie możnaby w ogóle robić zdjęć na konkursy fotograficzne :-)
Kurczę, czy tu kiedyklwiek będzie opcja edycji własnego wpisu?!!!!!!!!!!!!!!!
W zasadzie tak - niesponsorowany może być również
" w zasadzie nie możnaby w ogóle robić zdjęć na konkursy fotograficzne
O kurcze, ilu "znafcuf", co "fszysko" lepiej zrobią. Cóż - tak to już jest z fotografią.
Onanów sprzętowych i kolesi z przerośniętym ego jest na pęczki. Autor osiągnął zamierzony cel. Oczywiście można było bawić się w biasy, darki, flaty, pirotechnikę, wstawić tam gołą babę i cholera wie co jeszcze, potem mielić to na komputerze... tylko po co , skoro autora zadowolił efekt jaki osiągnął.
Tak na marginesie wie ktoś, czy Nikon dalej potrafi gwiazdki ze zdjęć astro pozjadać i jak wygląda sprawa z innymi systemami w tej materii?
A tak ogólnie to czy wokół tych posągów dużo ludzi się kręci w nocy?
@phil001: Czy mógłbyś opisać technikalia przynajmniej pierwszej foty ?
aparat, statyw, szeroki kąt, czas do 30s, iso 1600-6400, ledowa latarka poddświetla pierwsze tło w trakcie naświetlania zdjęcia przez kilka sekund
Dzięki! Zaskoczyłeś mnie tą latarką, myślałem, że to lampa błyskowa. Jakkolwiek też bym wolał, aby światło nie szło po ziemi, to zdjęcie jest dowodem na to, że te mistrzowskie fotografie, od tych nie-mistrzowskich dzieli bardziej umowa. Różnią bardzo niewiele. Tu zdjęcia są różne, co innego przekazują, ale moim zdaniem które lepsze, to kwestia umowy, a co wygra, to będzie przypadek.
@eclipsis
Nikon nigdy nie zjadał gwiazdek ze zdjęć astro, a jeżeli są jakieś dowody, że jednak zjadał, to chętnie je poznam. Ale nie jakieś mniemania, tylko faktyczne dowody, czyli ktoś robił zdjęcia, poddał analizie i faktycznie okazało się, że gwiazdy znikły. Thanx.
Kiedyś zjadał, zobacz ot choćby tutaj: link
Poszukaj o star eater lub star destroyer. Nie siedzę w astro i nie ma to dla mnie znaczenia, ale pytam z czystej ciekawości, bo koledzy kiedyś o tym wspominali i na obecną chwilę temat był dla mnie ciekawy.
Przy okazji szukania linku dla Ciebie Radyo, sam sobie odpowiedziałem na nurtujące mnie pytania. Magiczny algorytm nazywają HPS. Jego zadaniem jest usuwanie gorących pikseli przy długich czasach naświetlania i występuje również w najnowszych puszkach Nikona, choć ponoć jest mniej upierdliwy niż przedtem.