Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy






Artykuły

Panasonic Lumix G9 i DG Elmarit 200 mm f/2.8 POWER O.S. w naszych rękach

8 listopada 2017
Marcin Czajkowski Komentarze: 120

2. Pierwsze wrażenia z użytkowania

W trakcie wyjazdu prasowego mieliśmy możliwość zobaczenia, jak modelem G9 fotografuje się w praktyce. Podczas jednego dnia w Cascais, niedalko Lizbony, poddaliśmy aparat szeregowi zainscenizowanych sytuacji, mających sprawdzić chociażby nowy tryb szybkiej serii, tryb zdjęcia Hi Res, czy skuteczność działania stabilizacji obrazu. Kilka zdjęć przykładowych wykonanych G9 prezentujemy poniżej w odpowiednim pomniejszeniu. Niestety niemożliwe było umieszczenie w artykule zdjęć w pełnej rozdzielczości.

Zaczynając od początku - aparat mimo uszczelnień, magnezowej obudowy i sporego rozmiaru nie jest szczególnie ciężki. Jego waga to 568 g (bez baterii i karty pamięci). Sprawia również wrażenie solidnego, a wszystkie elementy konstrukcji są ze sobą dobrze dopasowane.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Panasonic Lumix G9 i DG Elmarit 200 mm f/2.8 POWER O.S. w naszych rękach - Pierwsze wrażenia z użytkowania

Idąc dalej - nie doświadczyliśmy żadnych spowolnień w działaniu, czy przycięć aparatu. Nie ma jednak zauważalnego skoku w szybkości względem modelu GH5. Podczas całego dnia testowania sprzętu, prędkość jego działania nie była problemem w żadnym momencie.

Panasonic Lumix G9 i DG Elmarit 200 mm f/2.8 POWER O.S. w naszych rękach - Pierwsze wrażenia z użytkowania

Problemem natomiast okazał się ciągły autofokus. Podczas korzystania z niego miał tendencję do "pompowania", czasem również zupełnie nie trafiał z ostrością. Były to sytuacje jednostkowe, niemniej jednak trzeba o nich wspomnieć. Dodać tu jednak musimy, że aparat, którym przyszło nam fotografować to wersja przedprodukcyjna - powyższy problem zatem może zostać rozwiązany w finalnej wersji urządzenia. Co więcej, podczas rozmów z innymi dziennikarzami żaden nie skarżył się na pracę autofokusa - co tylko utwierdza w przekonaniu, że wersja finalna urządzenia powinna być pozbawiona tego problemu.

Odnośnie samej ergonomii urządzenia - oceniamy ją bardzo dobrze. Świetnie spisuje się dodatkowy ekran LCD oraz dżojstik do zmiany punktów ostrości. Wszystkie pokrętła mają odpowiedni opór a przyciski właściwy skok. W tej kategorii Lumiksowi G9 nie możemy nic zarzucić.

Menu zostało rozplanowane w sposób klasyczny dla Panasonika - jest zatem przejrzyste, a znalezienie szukanej opcji nie zajmuje dużo czasu. Animacja pokazująca zakładki menu została zaprezentowana poniżej.

Panasonic Lumix G9 i DG Elmarit 200 mm f/2.8 POWER O.S. w naszych rękach - Pierwsze wrażenia z użytkowania

Opis samych funkcjonalności zacznijmy od tej, która wywołuje najwięcej emocji - trybu seryjnego. Lumix G9 pozwala na wybranie kilku trybów zdjęć seryjnych, korzystających zarówno z migawki elektronicznej jak i mechanicznej. Odpowiednie tryby można przypisać do dźwigni zmiany trybów fotografowania, znajdującej się przy pokrętle wyboru trybów pracy aparatu. Trzeba przyznać, że jest to rozwiązanie bardzo wygodne, nie będące jednak nowością w świecie bezlusterkowców.

Panasonic Lumix G9 i DG Elmarit 200 mm f/2.8 POWER O.S. w naszych rękach - Pierwsze wrażenia z użytkowania

Panasonic Lumix G9 i DG Elmarit 200 mm f/2.8 POWER O.S. w naszych rękach - Pierwsze wrażenia z użytkowania

Nic nie możemy zarzucić również samej serii - podczas wykonywania 20 kl/s z migawką mechaniczną przez pierwszych kilka sekund nie udało nam się zapełnić bufora aparatu. Potem prędkość fotografowania nieznacznie spadała. Podczas całego trwania serii aparat mierzył ekspozycję i ostrość. Pewne problemy, opisane już wyżej, napotkaliśmy, gdy używaliśmy ciągłego autofokusu. Długo też zajmuje zapisanie na karty serii, na którą składa się kilkaset zdjęć - z krótszymi ten problem nie jest aż tak zauważalny.

Panasonic Lumix G9 i DG Elmarit 200 mm f/2.8 POWER O.S. w naszych rękach - Pierwsze wrażenia z użytkowania

Bardzo ciekawie natomiast prezentuje się seria 60 kl/s. W praktyce - wykonanie jej jest praktycznie niezauważalne, bowiem wizjer nie wygasza się podczas fotografowania. Aparat bez problemu utrzymywał deklarowaną prędkość.

Kolejna funkcjonalność, która jest nowością w G9 to tryb fotografii Hi Res. Nie możemy niestety opublikować żadnego zdjęcia wykonanego w tym trybie, niemniej jednak doświadczenie pokazuje, że charakteryzuje się ono dużą szczegółowością. Wykonanie zdjęcia wysokiej rozdzielczości trwa około 2 sekund, potem jego złożenie to kolejnych kilka sekund. W około 10 wykonanych zdjęciach w jednym przypadku zdarzyły się błędy łączenia - mogły jednak one wynikać z przedprodukcyjnego oprogramowania, w które został wyposażony G9 podczas naszych testów. Wszystkie zdjęcia wykonywane były ze statywu. Ogólnie rzecz biorąc - tryb zdjęć wysokiej rozdzielczości działa bardzo podobnie jak w Olympusie - zatem bardzo dobrze.

Panasonic Lumix G9 i DG Elmarit 200 mm f/2.8 POWER O.S. w naszych rękach - Pierwsze wrażenia z użytkowania

Panasonic chwali się, że skuteczność podwójnej stabilizacji zastosowanej w G9 sięga 6.5 EV. Oczywiście, niemożliwe było dokładne sprawdzenie tego w warunkach plenerowych. Niemniej jednak, pracę stabilizacji z obiektywem Panasonic Leica DG Elmarit 200 mm f/2.8, z którym ją testowaliśmy oceniamy bardzo pozytywnie. Na pierwszy rzut oka nie jest ona zauważalnie lepsza, niż ta zastosowana w GH5. Jednak na dokładny werdykt musimy poczekać do pełnego testu.

Bardzo dobrze oceniamy natomiast wizjer elektroniczy. W bezpośrednim porównaniu z tym, zastosowanym w Fujifilm X-T2 wypada nieco lepiej. Korzystaliśmy oczywiście z odświeżania 120 kl/s. Bardzo dobrze prezentuje się też sam obraz wyświetlany w wizjerze oraz jego powiększenie. Do pracy wizjera w G9 podchodzimy pozytywnie.

Panasonic Lumix G9 i DG Elmarit 200 mm f/2.8 POWER O.S. w naszych rękach - Pierwsze wrażenia z użytkowania

Również i obraz na głównym wyświetlaczu jest wyraźny i kontrastowy. Nawet w portugalskim, południowym słońcu możliwe było jego komfortowe używanie. Nie mogliśmy niestety w praktyce sprawdzić trybu nocnego. W zainscenizowanych warunkach spisywał się bardzo dobrze - na dokładniejszy werdykt trzeba jednak poczekać do momentu, kiedy będziemy mogli dłużej go używać podczas fotografowania nocą.

Panasonic Lumix G9 i DG Elmarit 200 mm f/2.8 POWER O.S. w naszych rękach - Pierwsze wrażenia z użytkowania

Ogólnie rzecz biorąc - Panasonic Lumix G9 zapowiada się bardzo dobrze. Mieliśmy co prawda do czynienia z egzemplarzem przedprodukcyjnym, nie wydajemy zatem ostatecznej opinii odnośnie jakości zdjęć i jego pracy. Pewnych problemów doświadczyliśmy z autofokusem ciągłym i szybkością zapisu dłuższej serii, co jednak może ulec poprawie w wersji finalnej urządzenia. Już teraz za to ocenić możemy ergonomię i jakość budowy aparatu. Co do tego nie mamy żadnych zastrzeżeń. Długość pracy na baterii również prezentuje się znakomicie - podczas całego dnia wykonaliśmy prawie 1500 zdjęć (większość w trybie seryjnym) i nie zdążyliśmy rozładować urządzenia.

Lumix G9 w sklepach znajdzie się w styczniu 2018 w cenie 1699 €.