High end retouching – profesjonalna obróbka zdjęć z modelkami
Zapraszamy na szkolenie „High end retouching – profesjonalna obróbka zdjęć z modelkami”, które odbędzie się 10 października w Galerii Eizo w Warszawie (ul. Wenecka 12). Poprowadzi je Tomasz Pluszczyk – retuszer oraz fotograf beauty i fashion, który na co dzień szkoli zarówno zawodowych fotografów, jak i hobbystów.
Informacja prasowa
![]() |
Zapraszamy na szkolenie z profesjonalnego retuszu, które poprowadzi Tomasz Pluszczyk. Szkolenie odbędzie się w warszawskiej Galerii EIZO 10 października.
Podstawą w high end retouchingu jest zachowanie maksymalnej jakości zdjęć – większość osób kupuje drogi sprzęt fotograficzny, a później niszczy fotografie podczas obróbki, np. usuwając skazy ze skóry stemplem, rozmywając cerę, psując kolory standardowymi metodami podnoszenia kontrastu itd. Zdjęcie znacznie traci na jakości przez to, że nie zostało umiejętnie wyretuszowane. W high end retouchingu chodzi właśnie o obróbkę, z zachowaniem jak najlepszej jakości.
Niezależnie od doświadczenia uczestników, to szkolenie z pewnością dostarczy wielu cennych informacji, ponieważ profesjonalna obróbka zdjęć bardzo różni się od amatorskiej. W szkoleniu znajdą coś dla siebie zarówno osoby zupełnie początkujące (wystarczy znać interfejs programu), jak i te, które obrabiają zdjęcia od lat. Standardowe metody retuszu są kiepskie i podczas porządnej obróbki nie ma na nie miejsca.
Omówione zostaną także sprawy związane z przygotowaniem pomieszczenia do retuszu (to BARDZO istotny aspekt, a zazwyczaj pomijany).
![]() |
Każdy uczestnik otrzyma filmy, notatki, grafiki, a także akcje do Photoshopa, które zautomatyzują wszystko to, co najtrudniejsze.
Podczas kursu wykorzystywana jest najnowsza wersja programu Photoshop, czyli CC (następca CS6); obróbka wygląda tak samo także na starszych wersjach programu – od CS3 wzwyż.
Organizowane w sierpniu podobne szkolenie spotkało się z bardzo dużym zainteresowaniem. Stąd decyzja, żeby powtórzyć je 10 października (a także 11 października, jeśli ponownie zbierze się aż tak dużo chętnych.
Planowane są również szkolenia w kilku innych miastach: w Krakowie (8 października), Kielcach (9 października), Wrocławiu (24 października) oraz w Poznaniu (25 października). Ze względu na późniejszą nieobecność prowadzącego, są to ostatnie terminy dostępne w tym roku.
Podczas szkolenia nauczysz się:
- poprawnie wywoływać RAW-y;
- uzyskiwać jak najlepszą barwę skóry;
- jakie są różnice pomiędzy przestrzeniami barwnymi;
- dowiesz się, do czego używać sRGB, AdobeRGB, ProPhoto RGB;
- 8 i 16 bitów na zdjęciu – wady i zalety, czego używać i w jakich sytuacjach;
- szybko i skutecznie poprawiać wszelkie niedoskonałości cery, usuwać plamy, przebarwienia itp.
- usuwać z twarzy włoski i inne drobiny, nie zniekształcając przy tym oryginalnej faktury skóry;
- wyrównywać tonację zdjęcia;
- podnosić kontrast, nie wpływając przy tym na nasycenie kolorów;
- korygować kształty – poprawianie nosa, fryzury, ust itp.
- wyostrzać zdjęcia i zapisywać je do druku i Internetu;
- … oraz wielu innych technik i tajników retuszu;
Poznasz też odpowiedzi na wiele pytań, m.in.:
- Dlaczego retusz zdjęć bez odpowiedniego przygotowania stanowiska mija się z celem?
- Jak powinno być przygotowane stanowisko do retuszu i jak to zrobić niskim kosztem?
- Jak niskim kosztem stworzyć sobie warunki do retuszu?
- Jak ważny jest odpowiedni monitor?
- Jakie są wady i zalety monitorów wąsko- i szerokogamutowych?
- Dlaczego tablety piórkowe tak bardzo przyspieszają obróbkę zdjęć?
- Jaki tablet warto mieć, jak go konfigurować i używać?
- Dlaczego zdjęcia wyglądają inaczej w przeglądarkach internetowych i programach oraz jak sobie z tym radzić?
- Jakie parametry komputera są ważne przy high end retouchingu?
- Czym się różni Mac od standardowego PC, jaki ma to wpływ na pracę fotografa/retuszera?
Sprawy organizacyjne
Koszt szkolenia to 350 zł/os.Start o godzinie 10.00. Samo szkolenie trwa ok. 5 godzin (w tym krótkie przerwy), jednak będzie też dodatkowy czas na indywidualne rozmowy po zakończeniu (oraz podczas przerw). Tak więc w sumie warto sobie zarezerwować ok. 6 godzin.
Zapisz się już dzisiaj
Szczegóły dotyczące szkolenia i formularz zgłoszeniowy znajdziecie tutaj: http://tomaszpluszczyk.pl/szkolenia-z-obrobki-zdjecO prowadzącym
Tomasz Pluszczyk zajmuje się zarówno fotografowaniem, jak i retuszem. Jego portfolio znajdziecie tutaj, a na jego blogu poczytacie o kulisach sesji zdjęciowych, a także o tym jak oświetlać plan zdjęciowy. Są też wskazówki dotyczące sprzętu do fotografowania, do retuszu i wiele innych informacji.Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.













Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Tej babce na końcu grafik chyba za bardzo spiął włosy gdyż kobiecina aż wytrzeszczu dostała :D
wszystko w Wawie :/ linkujcie newsy ze Śląska bo ładniej tu, ciekawiej i więcej się dzieje
to fakt kebab666 do dobrego retuszu trzeba kobiety - wrażliwość na detale. Jednej modelce ładnie wyretuszował kartofla z nosa a innej zupełnie nie. Nie zauważył, że dodanie kolor-kontrastu zmienia też percepcje samej twarze i wyszło jakby modelka miała wytrzeszcz.... itp. itd. Ale pan Tomasz zapewne jest w stanie pokazać kilka sprawdzonych elementów retuszu które w innym wypadku trzeba by miesiącami szukać po sieci....
@toledo - Szkolenia są w całej Polsce, a nie tylko w Warszawie: "Planowane są również szkolenia w kilku innych miastach: w Krakowie (8 października), Kielcach (9 października), Wrocławiu (24 października) oraz w Poznaniu (25 października)."
Ponieważ mnie w podstawówce nie uczyli od pierwszej klasy j.angielskiego tylko polskiego to zdecydowanie mnie odstraszają (jako wybitnie lansiarskie) obce wstawki. Świadczyć to może jedynie o tym, że autor takiego zwrotu ma problemy z przetłumaczeniem tekstów obcych (słaba znajomość języka - tylko nie wiem czy angielskiego czy polskiego) lub potrzebuje podpierać się autorytetem dziwnie brzmiących nazw (gdyż nasze rodzime nie brzmią wystarczająco High-endowo).
@Wnioski
W obecnych czasach aby pogadać po Polsku trzeba nieźle znać angielski. Takie smutne czasy.
Aha, czyli będą reklamować Adobe, Eizo, Maca, Wacoma i jeszcze chcą za to 350 zł. Co za czasy ;)
Oglądnąłem sobie stronę Pana Tomasza i nie znalazłem nic czego nie można się samemu nauczyć....
Obróbka generalnie polega na likwidacji świateł - do korekty cieni Pan Tomasz już nie doszedł gwarantuje że zdjęcia koszmarnie wyglądają z dobrej drukarki (i na dobrym monitorze który jest w stanie pokazać czernie na poziomie 15-20) o ile nie zostały wcześniej przygotowane do druku przez kogoś innego. Następnie, usuwanie skaz ze skóry przy pomocy łatek i punktowych narzędzi - niestety ale właśnie uzywanie stempla widziałem właśnie u "high endowych retuszerów" a słóży on np. do domalowywania włosów czy faktury tkaniny. Używanie kontrastu tak by nie zmienić nasycenia? Totalna bujda albo kompletne niezrozumienie pojęć - każda interwencja w jasność generuje automatycznie zmianę nasycenia!!! Jeśli chodzi tu o zastosowanie po prostu innego typu mieszania to współczuję uczestnikom - przez następne czterdzieści lat nie poskładają wszystkiego do kupy. Potem skraplanie do zmiany kształtu. Nastepnie mamy wygładzanie skóry przy pomocy całkiem pokrętnego chwytu w fotoszopie zaczynającego się od odwrócenia warstwy a zakończonego gaussian blurem - jest tam kilka prostych kroków metoda jest rewelacyjna! Ciekawe czy Pan Tomasz zdołał przerobić ten znany od CS2 manewr na smart object....? Tyle co udało mi się znaleźć patrząc na zdjęcia. No i ekspozycja musi być doskonała! Prosty Sekonik da radę!
Tak na moje, to zacząć należy od przeczytania książki Dederki o świetle w fotografii. Pewnie się nie znam, ale zawsze wracam do tej sceny w filmie "Statyści" gdzie małomiasteczkowy fotograf na castingu przestawia światła ustawione przez zawodowców. Jak widać na załączonych obrazkach, scena jest bardzo pouczająca, bo błąd bardzo typowy. Jak mnie uczono, to w portrecie musimy dostać doskonały materiał wyjściowy a dobry retusz polega na tym, że nie sknocimy tego materiału. Złe zdjęcia wywala się do kosza. No i jeszcze dbamy o to by panie na fotkach miał jednak inteligentny wyraz twarzy. Dopiero po tym jest miliom jeden sposobów grafiki komputerowej, jak zwykle im prostsze tym lepsze.
@Baronie13 dawniej w ogóle było inaczej... takie różne kursy (w cyklach rocznych a więc ilość godzin to spokojnie ponad 100) organizowały rozmaite domy kultury. Dziwnym trafem miały nawet pieniądze na materiały do ćwiczeń (filmy, papiery, odczynniki...). Ale tamto było złe...teraz jest lepiej bo tamto było za darmo a teraz jak się płaci to wiadomo, że musi być lepiej! No i tam nikt nie wskazywał jaki sprzęt jest najlepszy (a właściwie jedynie słuszny) tylko robiło się na tym co było bez jakiejkolwiek reklamy (obecnie to co nowe to reklama - jeśli by mówić o tym samym w odniesieniu do starych czasów była by to propaganda) .
No cóż... mody się zmieniają... Dla naszych pradziadów (początek XIXw) modny był francuski, dla dziadów przed wojną - niemiecki (szczególnie techniczny), po wojnie rosyjski...ale to wszystko było złe bo najlepsza jest obecna nowomoda czyli angielski (ciekawe co będzie modne za następne 20 lat?)!
Tak samo jest z modą na szkolenia - dawniej nie było parcia na papiery ze szkoleń i kursów - obecnie jest ogromna moda na posiadanie papierków (tak jakby tylko one świadczyły o tym że coś się umie albo nie).
Śmiech ogarnia jak się czyta co jest najlepsze... a faktycznie do poziomu Dederków to mało kto z tych High-endowców dorósł!
@Baronie13 dawniej w ogóle było inaczej... takie różne kursy (w cyklach rocznych a więc ilość godzin to spokojnie ponad 100) organizowały rozmaite domy kultury. Dziwnym trafem miały nawet pieniądze na materiały do ćwiczeń (filmy, papiery, odczynniki...). Ale tamto było złe...teraz jest lepiej bo tamto było za darmo a teraz jak się płaci to wiadomo, że musi być lepiej! No i tam nikt nie wskazywał jaki sprzęt jest najlepszy (a właściwie jedynie słuszny) tylko robiło się na tym co było bez jakiejkolwiek reklamy (obecnie to co nowe to reklama - jeśli by mówić o tym samym w odniesieniu do starych czasów była by to propaganda) .
No cóż... mody się zmieniają... Dla naszych pradziadów (początek XIXw) modny był francuski, dla dziadów przed wojną - niemiecki (szczególnie techniczny), po wojnie rosyjski...ale to wszystko było złe bo najlepsza jest obecna nowomoda czyli angielski (ciekawe co będzie modne za następne 20 lat?)!
Tak samo jest z modą na szkolenia - dawniej nie było parcia na papiery ze szkoleń i kursów - obecnie jest ogromna moda na posiadanie papierków (tak jakby tylko one świadczyły o tym że coś się umie albo nie).
Śmiech ogarnia jak się czyta co jest najlepsze... a faktycznie do poziomu Dederków to mało kto z tych High-endowców dorósł!
O ile dobrze rozumiem treść warsztatów, nie jest ono skierowane do tych osób, które w dalszym ciagu fotografują na szklanych płytach i świecą jedną żarówką.
Ja bardzo przepraszam, ale akurat Dederko nie był szczególnie dobrym portrecistą. A czytania jego książek, zwłaszcza o świetle w fotografii, powinno się zasadniczo zakazywać. Nie znam innej pozycji, która tyle ludziom w głowach namieszała.