Panasonic Lumix S 100 mm f/2.8 Macro - test obiektywu
10. Autofokus i oddychanie
Autofokus
Autofokus testowanego obiektywu w połączeniu z aparatem Panasonic Lumix S1R II pracuje całkowicie bezgłośnie i dość szybko jak na obiektyw makro. Przebieg całego zakresu odległości i potwierdzenie ostrości zajmuje tutaj typowo około 0.8-0.9 sekundy, co jest czasem naprawdę rozsądnym, jeśli weźmiemy pod uwagę zakres odległości jaki mamy do obsłużenia.
Ograniczenie przedziału odległości do 0.5m-∞ powoduje, że czas ustawiania ostrości skraca się do bardzo dobrej wartości około 0.4 sekundy.
Jeśli chodzi o celność autofokusa, to była ona bardzo dobra. Nie doświadczyliśmy tutaj praktycznie żadnych problemów i to niezależnie od tego czy pracowaliśmy w plenerze czy w studio.
Nie zauważyliśmy także problemów z tendencją do ustawiania ostrości przed lub za właściwym obiektem.
| Panasonic S1R II, 100 mm, f/2.8 |
![]() |
Oddychanie
Testy oddychania obiektywu, czyli zmiany zawartości filmowanego kadru przy przeostrzaniu, przeprowadzamy przeostrzając manualnie przy domkniętej przysłonie od nieskończoności do minimalnej odległości ogniskowania i sprawdzając, na ile zmieniło się wskutek tego procesu pole widzenia obiektywu.
Zmianę kadru w zakresie od 0 do 5% uważamy za małą. Między 5 a 10% mówimy o poziomie średnim. Zazwyczaj są to też maksymalne wartości, z jakimi są w stanie poradzić sobie algorytmy kompensacji oddychania obecne w niektórych korpusach. Między 10 a 15% będziemy mówić o poziomie dużym, a powyżej 15% o bardzo dużym.
Tak prezentuje się nagranie testowe dla omawianego instrumentu:
W oparciu o powyższe nagranie, porównując stopklatki przed i po przeostrzeniu, możemy oszacować, że oddychanie testowanego obiektywu wynosi około 76%. Jest zatem absolutnie monstrualne, choć musimy odnotować, że i tak jest to jeden z lepszych wyników wśród testowanych przez nas pod tym kątem obiektywów makro. Modele takie jak Nikon Nikkor Z MC 105 mm f/2.8 VR czy też Venus Optics Laowa FFII 90 mm f/2.8 CA-Dreamer Macro 2x bez problemu przebijały bowiem 100%.
Oczywiście może to rodzić pytanie, czy w ogóle da się skonstruować obiektyw makro, który by nie oddychał? Otóż da się. Istnieją filmowe instrumenty makro, w których wadę tą udało się skorygować jeśli nie do zera, to przynajmniej do akceptowalnych wizualnie wartości. W przypadku obiektywów fotograficznych korekcja tej wady jest zatem po prostu odpuszczana w imię innych zalet, zapewne takich jak np. mniejsze rozmiary i waga.













Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.