Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Nikon Monarch HG 30 mm pod żaglami

Nikon Monarch HG 30 mm pod żaglami
19 grudnia 2018

1. Nikon Monarch HG 30 mm pod żaglami

Aby nie popaść w monotonię spędzania czasu jedynie w górach, początek września spędziłem wraz z Monarchem HG 8x30 na rejsie morskim w Włoszech. Tydzień w okolicy Elby dobrze mi zrobił i pozwolił zgłębić nautyczne walory najlepszego z małych Monarchów. Po raz kolejny wybór lornetki z premedytacją padł na kompaktową klasę 8x30 zamiast „klasyki gatunku” czyli 7x50 z kompasem. Zabrałem na rejs „malucha” z kilku powodów:
  • większość nocy nie pływamy więc lornetka stricte nocna nie była mi konieczna,
  • mimo większego powiększenia, Monarch HG oferuje istotnie większe pole widzenia niż modele 7x50,
  • mając nawigację i inne współczesne dobrodziejstwa techniki satelitarnej, bez kompasu wbudowanego w lornetkę naprawdę da się żyć,
  • dobrodziejstwo centralnego ogniskowania znacznie przyśpiesza ustawianie ostrości gdy odległość zmienia się znacznie,
  • ale przede wszystkim: podczas urlopu liczy się dla mnie wygoda i mobilność – to właśnie kompaktowe gabaryty małego Monarcha zadecydowały o tym, że poleciał ze mną do Włoch.

Nikon Monarch HG 30 mm pod żaglami - Nikon Monarch HG 30 mm pod żaglami
Nowe lornetki Monarch HG doskonałe własności optyczne łączą z eleganckim wyglądem zewnętrznym.

Jak to zawsze z małą lornetką u mnie bywa, Monarch HG powędrował do bagażu podręcznego czyli zgrabnego plecaczka fotograficznego i – niejako z definicji – zawsze był gotowy do użycia. Dzięki temu jeszcze na Okęciu, oczekując na odlot, w najdrobniejszych szczegółach mogłem przyglądać się detalom samolotów; w szczególności moją uwagę zwróciło jak mocno wytężone są golenie wózków podwozia podczas pierwszego kontaktu z płytą pasa w trakcie lądowania. Dalsze obserwacje miały już charakter turystyczno-żeglarski. Awiacja i samoloty musiały ustąpić miejsca marynistyce i jachtom.

Późnym popołudniem pierwszego dnia, a więc jeszcze przed wyjściem z portu macierzystego, oddałem się poszukiwaniu najjaśniejszych planet na niebie podczas dnia. Jeśli ruchy planet śledzimy regularnie, łatwo jest przewidzieć w której części nieba powinno dać się je odnaleźć. Za sprawą wielkiego pola widzenia, przeczesywanie nieba w poszukiwani Wenus nie trwało długo – najjaśniejszą wówczas planetę na niebie znalazłem po dwóch, trzech minutach. Sporo więcej czasu zajęło mi zlokalizowanie Jowisza. Mój widok – człowieka wpatrującego się w niebo, na którym „przecież nic nie ma” często zwraca uwagę osób trzecich. Tak było i tym razem, para Niemców zainteresowana moim „skanowaniem nieba” zapytała mnie co robię. Najpierw wyjaśniłem im co obserwuję, po czym umożliwiłem im zobaczenie Wenus tuż przy maszcie jednego z jachtów. Ich zdziwienie było równie wielkie, co zachwyt nad moją lornetką. Chyba uświadomili sobie jak wielka różnica jest między „patrzeć” i „widzieć”.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Nikon Monarch HG 30 mm pod żaglami - Nikon Monarch HG 30 mm pod żaglami
Podczas postoju na Elbie w Portoferraio, mały Monarch leniwie wygrzewa się w słońcu zawieszony pod bomem.

Po wyjściu w morze Monarch HG 8x30 robił to, czego od niego oczekiwałem: dawał jasne, ostre i kontrastowe obrazy naszego otoczenia. Kolejny atut lornetki – tym razem z dziedziny ergonomii – ujawnił się, gdy na dłuższy czas objąłem koło sterowe. Lornetka dachowa klasy 30 mm z łatwością daje się obsługiwać jedną ręką, która umożliwia jednoczesny pewny chwyt i operowanie pokrętłem ostrości. To ogromna przewaga nad ważącymi około kilograma „klocami” 7x50. Puryści mogą tu zaprotestować mówiąc, że na kołyszącym się jachcie nie da się stabilnie utrzymać lornetki. Jest w tym trochę prawdy, ale wielkie pole widzenia po pierwsze ułatwia odnalezienie obiektu, po drugie ułatwia utrzymanie go w polu widzenia nawet podczas delikatnej zmiany kursu. A skoro jesteśmy już przy polu widzenia. Nie od dziś wiadomo, że „Świętym Graalem” małych, szerokokątnych lornetek od dawna jest Nikon 8x30 E II z polem 8.8° – model zresztą doskonale znany uczestnikom wszelkich zlotów i festiwali tego portalu. Jego największą wadą jest jednak brak pełnej wodoszczelności. I gdy zachodzi konieczność polecenia lornetki o podobnych parametrach ale całkowicie wodoszczelnej i również produkowanej w Japonii – wybór jest tylko jeden: właśnie Monarch HG 8x30. Opisywana tu lornetka posiada jeszcze jeden atut nad wspomnianym porro-klasykiem: Na zewnętrzne powierzchnie soczewek okularów i obiektywów napylono powłoki fluorkowe o właściwościach hydrofobowych. Dzięki takiemu zabiegowi czyszczenie soczewek jest znacznie mniej stresujące, bez obawy, że np. tłuszcz z odcisków palców lub krem do opalania będzie podczas próby usunięcia z soczewki mazał się w nieskończoność. Podobnie bryzgi słonej morskiej wody – podczas rejsu na morzu nie do uniknięcia – pozwalają się zmywać znacznie łatwiej. Tutaj ponownie ogromnym atutem okazują się być pokrywki obiektywów dobrze przylegające do oprawy.

Nikon Monarch HG 30 mm pod żaglami - Nikon Monarch HG 30 mm pod żaglami
Podobnie jak każdy inny Monarch, model serii HG jest wypełniony obojętnym azotem i wodoszczelny do głębokości 10 m.

Podczas rejsu tak daleko na Południe od Polski i to w okresie tuż przed nowiem, nie mogłem odmówić sobie możliwości spojrzenia na nocne niebo, szczególnie w obszary z Polski zupełnie niewidoczne lub pojawiające się tuż nad horyzontem. Tu jeszcze raz pozytywne zaskoczenie – mała, kompaktowa lornetka pokazuje zaskakująco dużo, łącznie z subtelnymi strukturami ramion Drogi Mlecznej oraz całym mnóstwem ciemnych mgławic pyłowych. Dostrzeżenie czterech księżyców galileuszowych jest formalnością, podobnie jak dostrzeżenie galaktyki M31 w jej pełnej krasie. Na tyle oczywiście, na ile pozwalają obiektywy 30 mm. Gdybym miał szansę na lepszą adaptację oczu do ciemności, zapewne miałbym powody do narzekań. Ale w warunkach lekko rozświetlonej nocy w małych portach, przy obecności niepożądanych źródeł światła, nie mam prawa oczekiwać więcej.

Nikon Monarch HG 30 mm pod żaglami - Nikon Monarch HG 30 mm pod żaglami
Kołyszący się na wodzie jacht nie jest idealnym miejscem do prowadzenia obserwacji nieba. Niemniej mała i lekka lornetka o wysokiej transmisji daje całkiem dobre rezultaty. Osoby znające niebo z pewnoscią rozpoznają czerwony "robaczek" Marsa nisko nad horyzotem, oraz trzy "robaczki" formujące trójkąt letni (Vega - Altair - Deneb)

Któregoś dnia lornetka częściej niż zwykle trafia w ręce innych członków załogi i wywiązuje się dyskusja na temat Monarcha HG. Część osób narzeka na cenę, argumentując, że mała lornetka nie powinna tyle kosztować. Ponieważ to zagadnienie „przerabiam” regularnie podczas różnych targów, natychmiast podejmuję temat tłumacząc, że – podobnie jak w świecie zegarków czy sprzętu audio – cena wcale nie jest uzasadnieniem gabarytów, ale tego co kryje się w środku. I podobnie jak w świecie zegarków, wiele zależy od oczekiwań i możliwości finansowych. W klasie 30 mm mamy do czynienia z ogromną rozpiętością jakości: od „produktów lornetkopodobnych” blisko spokrewnionych z Chochlą Stalową, poprzez lornetki klasy popularnej, aż po te bardzo dobre czy wręcz wybitne. Monarch HG ma zupełnie duże szanse na dołączenie do tych ostatnich, będąc przy tym istotnie tańszą od konkurencji z Niemiec czy Austrii. Co więcej – świetne parametry małych Monarchów HG stawiają pod znakiem zapytanie sens kupowania modeli 8x32 i 10x32 EDG. Wystarczy tylko zauważyć, że modele HG są aż o 45% lżejsze od swoich odpowiedników we flagowej serii EDG! W klasie lornetek, gdzie liczy się mobilność, to niemal przepaść!

Podsumowując – każdy kto może sobie pozwolić na zakup małego Monarcha HG 8x30 lub 10x30, na pewno będzie z niego zadowolony. Otrzymuje bowiem lornetkę małą, lekką, elegancją, wytrzymałą, dodatkowo o świetnej optyce szczególnie imponującej dużym, jasnym polem widzenia.

Artykuł powstał na zlecenie Nikon CEE GmbH.

Nikon Monarch HG 30 mm pod żaglami - Nikon Monarch HG 30 mm pod żaglami



Poprzedni rozdział