Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test lornetki

PZO LP11x40 - test lornetki

PZO LP11x40 - test lornetki
23 marca 2006
Klasyczna lornetka porropryzmatyczna produkowana przez Polskie Zakłady Optyczne w latach 60, 70 i 80tych. Była wytwarzana głównie na potrzeby wojska i w sumie wyprodukowano kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy, wytwarzając średnio około 1500 sztuk rocznie.

Lornetka ma klasyczny wygląd przypominający podobne parametrami lornetki Swarovski Habicht w systemie porro. Posiada indywidualny system ustawiania ostrości.

----- R E K L A M A -----

Kupujący w komplecie otrzymywał zielone filtry na okulary, skórzane etui oraz skórzany pasek mocujący.

Warto zaznaczyć, że lornetka ta ewoluowała z czasem. Pierwsze serie nie miały obicia materiałowego na korpusie, tylko tzw. pokrycie proszkowe. Z czasem zmienił się też istotnie wygląd muszli okularowych.

Zdjęcia lornetki
  • Lornetka PZO LP11x40
  • Lornetka PZO LP11x40
  • Lornetka PZO LP11x40
  • Lornetka PZO LP11x40
Dane producenta

Producent:

PZO
strona www

Dystrybucja / Sprzedaż:

komis, giełda, aukcje
strona www

Powiększenie Średnica obiek. Pole widzenia Typ pryzmatów Odstęp źrenicy Waga Cena
11 40 110/1000(6.33o) BaK-4/Porro 11.4 mm 650 g 200 PLN
Wyniki testu
Rzeczywisty rozmiar obiektywów Lewy:   40.3+/- 0.05 mm
Prawy:  40.3+/- 0.05 mm
8 / 8.0 pkt
Rzeczywiste powiększenie 10.6+/- 0.3 raza 3 / 3.0 pkt
Sprawność optyczna 86+/- 5% 11.5 / 15.0 pkt
Aberracja chromatyczna Mała w centrum pola i średnia na brzegach. 6.5 / 10.0 pkt
Astygmatyzm Mały. W prawym okularze ciut mniejszy niż w lewym. 6.8 / 10.0 pkt
Dystorsja Odległość pierwszej zakrzywionej pionowej linii od centrum pola widzenia w stosunku do promienia pola widzenia: 16% +\- 6% 1 / 10.0 pkt
Koma Przy samym brzegu pola widzenia wyraźna, a poza tym mała. 7 / 10.0 pkt
Nieostrość obrazu Nieostrość pojawia się w odległości 65% +\- 11% od centrum pola. 2 / 10.0 pkt
Pociemnienie brzegowe Zauważalne ale mało uciążliwe. 3.5 / 5.0 pkt
Odwzorowanie bieli Fatalne. Obraz bardzo żółty. 0 / 5.0 pkt
Kolimacja osi Wzorowa. 5 / 5.0 pkt
Wewnętrzne odblaski
Lewy: Prawy:
PZO LP11x40 - Wewnętrzne odblaski - Lewy PZO LP11x40 - Wewnętrzne odblaski - Prawy
Wyraźne.
2 / 5.0 pkt
Obudowa Bardzo solidna i bardzo klasyczna. Metalowa. Dobrze leży w ręku, ale ciut za małe muszle okularów. Żadnych skrzypień pod naciskiem. Można nią gwoździe wbijać. 6.5 / 8.0 pkt
Ogniskowanie Chodzi płynnie i równo. Ogniskowanie indywidualne. Żadnych luzów, ani ugięć pod naciskiem. Nie zacina się nawet na dużym mrozie. 5 / 5.0 pkt
Wyjście na statyw Brak. Rura pośrodku lornetki, do której można zamocować standardowy łącznik. 1 / 3.0 pkt
Rozstaw okularów od 40.5 do 75.5 mm 6 / 6.0 pkt
Min. odległość ostrego widzenia 7.65 metra 0.5 / 2.0 pkt
Okulary 4-elementowe o własnym polu widzenia 66.2 stopnia. 8 / 10.0 pkt
Pole widzenia Zmierzone przez nas wyniosło 6.31 +\- 0.05 stopnia. 5 / 8.0 pkt
Wyczernienie i kurz wewnątrz tubusa Zero kurzu. Piękne matowe wyczernienie. Kleju brak. Błyszczący mechanizm pryzmatu 4 / 5.0 pkt
Winietowanie centralne
Lewy: Prawy:
PZO LP11x40 - Winietowanie centralne - Lewy PZO LP11x40 - Winietowanie centralne - Prawy
Okular prawy: 1.5%, okular lewy: 2.6%
4 / 8.0 pkt
Jakość pryzmatów Pociemnienie: okular prawy 0%, okular lewy 0%. Dobre pryzmaty ze szkła BaK-4 8 / 8.0 pkt
Powłoki antyodblaskowe 1 warstwowe (fluorek magnezu) wszędzie oprócz jednej granicy w okularze. Charakterystyczny niebieskawy odcień. Intensywność średnia. 4 / 5.0 pkt
Gwarancja [w latach] 1 1 / 6.0 pkt
Wynik ostateczny
64.3%
109.3 / 170 pkt
Wynik Ekono Brak rankingu econo. 0pkt.

Podsumowanie


Zalety:
  • bardzo solidne wykonanie
  • mała koma i astygmatyzm
  • dobra sprawność optyczna
  • duży zakres rozstawu okularów
  • pryzmaty dobrej jakości

Wady:

  • bardzo żółty obraz
  • duża dystorsja i nieostrość na brzegu pola
  • brak wyjścia statywowego

Projekt lornetki pochodzi z czasów złotej ery lornetek szerokokątnych, kiedy liczyło się duże pole nawet kosztem jego jakości na brzegach. I to w przypadku PZO L11x40 widać na pierwszy rzut oka. Pole 6.3 stopnia przy powiększeniu niespełna 11 razy wymaga zastosowania okularów o własnym polu widzenia ponad 66 stopni! Jest to wyczyn tym bardziej godny pokreślenia jeśli weźmiemy pod uwagę małe rozmiary fizyczne okularów.

Klasyczna i solidna budowa testowanego instrumentu bardzo kontrastuje z jej obecnie produkowanymi chińskimi odpowiednikami. L11x40 użytkuje się i trzyma bardzo wygodnie. Ogniskowanie chodziło zgrabnie i płynnie nawet na mocnym mrozie, a w tych samych warunkach smar chińskich produktów zamarzał na kość. Nawet silny nacisk na okulary nie powoduje żadnych ugięć i najmniejszego rozogniskowania instrumentu. Lornetka jest tak skonstruowana, że obserwacje nią może prowadzić i małe dziecko i potężny dorosły. Zawdzięcza to ogromnemu zakresowi rozstawu okularów sięgającemu od 40.5 do 75.5 milimetra! Wynik, o którym wiele renomowanych lornetek może tylko pomarzyć.

Także we wnętrzu lornetki wszystko jest tak jak należy: kompletny brak rys i kurzu, piękne ciemne oraz matowe wyczernienie. Ten idealny obraz psuje troszkę błyszczący element mocowania pryzmatu, który najprawdopodobniej jest poważnym źródłem wewnętrznych odblasków.

Warty podkreślenia jest fakt, że lornetka jest całkowicie rozmontowywalna i można ją w dowolnej chwili oddać do optyka, który poprawi jej własności. Jest to cecha, o której obecna chińska produkcja może tylko pomarzyć, bo tam obiektywy, pryzmaty i okulary są na stałe wklejone w obudowę i jakakolwiek ingerencja kończy się najczęściej całkowitą destrukcją...

Optycznie sprzęt wypada powyżej średniej. Staranność wykonania, dbałość polskich optyków i techników o poprawne ustawienie elementów w osi optycznej owocuje doskonałą kolimacją oraz komą i astygmatyzmem na małym poziomie. Także aberracja chromatyczna nie razi, choć to przy tak małym instrumencie i tak żółtym obrazie nie jest to akurat dużym wyczynem.

Poprawna konstrukcja lornetki, dobra jakość szkła oraz jednowarstwowe powłoki fluorkowe na prawie wszystkich granicach powietrze-szkło owocują bardzo dobrą jak na tamte lata transmisją.

Lornetka ma jednak wady i to poważne. Duże pole widzenia uzyskano kosztem potężnej dystorsji i widocznej nieostrości na brzegu. Legendarny jest już chyba żółty obraz dawany przez wszystkie instrumenty bloku wschodniego i PZO L11x40 nie należy tu do wyjątków. Żółte szkło wraz z warstwami, których transmisja jest najwyższa właśnie w barwie zielono-żółtej dają obraz - nie boję się tego określenia - pieruńsko żółty!

Indywidualny system ustawiania ostrości skutkuje często dużą minimalną odległością ostrego widzenia, która w przypadku PZO wynosi ponad 7 metrów. Miłośnicy obserwacji ptaków na pewno nie będą zadowoleni...

Konstruktorzy lornetki nie przewidzieli też możliwości mocowania jej na statywie. Szkoda...

Jakie wnioski można wyciągnąć z naszego testu? Patrząc przez pryzmat ceny, wnioski te są dość pozytywne dla PZO L11x40. Obecnie jej koszt w komisach, giełdach i na aukcjach internetowych waha się w granicach 100-250 zł. Doliczając do tego często obowiązkową wizytę u optyka, sprzęt ten w dobrym stanie będzie kosztował nas na poziomie 200-350 zł. W tej cenie mamy tylko tanie chińskie lornetki, które przewyższają PZO praktycznie tylko bielą obrazu. W reszcie kategorii PZO albo wyraźnie zwycięża, albo trzyma podobny poziom, a w jakości wykonania wręcz nokautuje tanią azjatycką produkcję.

Podsumowując, jeśli jesteśmy w stanie wybaczyć PZO L11x40 jej żółty obraz jest to produkt godny rozważenia. Aż szkoda, że Polskie Zakłady Optyczne zaprzestały jej produkcji. Wystarczyłoby przecież produkować taki sam model, zamawiając tylko czyste i białe szkło na przykład w Chinach, potem opatrzyć je współczesnymi warstwami antyodbiciowymi, a mielibyśmy rodzimy hit na rynku małych lornetek.


Komentarze czytelników (8)
  1. WLadek
    WLadek 29 sierpnia 2006, 21:59

    Mimo,że mam już trochę lat przeżytych to ciagle jednego nie rozumie dlaczego rezygnujemy z produkcji dobrych udanych produktów a sprowadzmy przysłowiy "szajs"

  2. Adam
    Adam 16 marca 2007, 11:53

    W pelni sie z tym zgadzam , mam ta lornetke jest swietna jasli chodzi o budowe i jakosc wykonania .Porownuje ja z Zeissami optycznie jest gorsza wiadomo zolc i nie ostrosc na brzegu obrazu .Jest calkowicie rozmontowywalna i prosta w serwisowaniu .Gdy by tak porawiono powloki i ostrosc obrazu to bylby hit na rynku ale coz jest juz nie produkowana a szkoda wiele osob by ja chetnie kupilo .

  3. bodek
    bodek 18 maja 2007, 23:39

    Jak na swoją wielkość i wagę jest bardzo dobra, co prawda "żółta", ale to nie przeszkadza. Duże pole widzenia, ostrość traci na brzegach-ale bez przesady-kątem oka nie patrzymy. Reasumując: ciekawa pozycja, szkoda ze na wyginięciu...

  4. albinczik
    albinczik 17 maja 2012, 23:51

    Dzisiaj kupiłem sobie tę lornetusię w idealnym (kolekcjonerskim) stanie zachowania. Przyjemność ta kosztowała mnie 400 pln. Rok produkcji 1972, ale przede mną nikt jeszcze jej nie używał. W solidnym skórzanym futerale znalazłem dwa komplety filtrów - zielone i żółte. Widać zatem, że producent pomyślał także o tych binomaniakach, dla których "pieruńsko żółty" obraz, dawany przez żółtawe szkło i starodawne powłoki, jest jeszcze za mało żółty...

    Zatem raz jeszcze pokazało się, iż droga do doskonałości nie kończy się nigdzie. Ale w dzisiejszym świecie coraz mniej jest miejsca dla perfekcjonistów. Nie może zatem dziwić, że PZO musiało splajtować.

  5. albinczik
    albinczik 25 sierpnia 2012, 20:47

    Pytanie: czy do testu nie zakradł się błąd?

    Chodzi konkretnie o sprawność optyczną na pozimie 86%. Nawet przy założeniu, że w konkretnym egzemplarzu wynik ten wahać się może w granicach +/- 5%, wydaje się to dość mało prawdopodobne przy tym typie jednowarstwowych powłok i przy okoliczności, że jedna granica w obiektywie jest w ogóle nie pokryta fluorkiem magnezu.

  6. Arek
    Arek 26 sierpnia 2012, 12:20

    No tyle wyszło. Biorąc pod uwagę 8 granic (7 pokrytych fluorkiem + 1 niczym) w teorii daje się osiągnąć 85%.

  7. widoczek
    widoczek 29 lipca 2014, 23:42

    86% to może i ma ale w czerwonej części widma, reszta to katastrofa....

  8. Arek
    Arek 30 lipca 2014, 10:13

    To test ze starych czasów, kiedy transmisja była sprawdzana na fotometrii czerwonej diody więc tak - głównie odnosi się to do czerwieni. Uwzględniając błąd pomiarowy na poziomie 5% wynik jest OK.

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.