Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Aktualności

Canon EOS 5Ds i EOS 5Ds R w naszych rękach

 Canon EOS 5Ds i EOS 5Ds R w naszych rękach
6 lutego
2015 17:54

Firma Canon zorganizowała konferencję prasową, na której mieliśmy możliwość zapoznać się ze wszystkimi dzisiejszymi nowościami. Największe zainteresowanie wzbudzały oczywiście nowe "piątki", nic więc dziwnego, że zdecydowaliśmy się przyjrzeć im uważniej. Zapraszamy do lektury pierwszych wrażeń z ich użytkowania.

Najciekawszą rzeczą w nowych aparatach Canona jest oczywiście matryca o rekordowej liczbie pikseli sięgającej aż ponad 50 milionów. Niestety nie było dane nam ocenić jej możliwości, bo aparaty dostępne na konferencji, choć w pełni funkcjonalne, były jeszcze modelami przedprodukcyjnymi i nie mogliśmy pokazać zdjęć nimi wykonanych. Z konieczności musimy skupić się więc na detalach obudowy i funkcjonalności.

 Canon EOS 5Ds i EOS 5Ds R w naszych rękach
Po lewej EOS 5D MkIII, po prawej EOS 5Ds.


Chcąc napisać krótkie podsumowanie można stwierdzić, że nowe aparaty to w zasadzie korpus EOS-a 5D MkIII, w który wstawiono nową matrycę i zaimplementowano kilka nowości znanych z EOS-a 7D MkII. Gdy zaczniemy się przyglądać dokładniej okaże się, że różnic jest więcej, ale nie są one bardzo znaczące. To dobra wiadomość. Skoro już ktoś się przyzwyczaił do pracy na poprzedniej "piątce", opanował jej klawiszologię i menu, nie będzie miał najmniejszych problemów po wzięciu do ręki 5Ds i 5Ds R.

 Canon EOS 5Ds i EOS 5Ds R w naszych rękach
Po lewej EOS 5D MkIII, po prawej EOS 5Ds.


Patrząc na obudowę, na pierwszy rzut oka, trudno zobaczyć różnice w porównaniu z 5D MkIII. Wielkość korpusu, wyświetlacze i przyciski wydają się identyczne. Dopiero gdy przyjrzymy się uważniej zobaczymy minimalne, miejscowe różnice w krzywiznach i przetłoczeniach. Istotną zmianę dojrzymy dopiero pod jedną z klapek po prawej stronie korpusu. W nowych aparatach zniknęło bowiem wyjście słuchawkowe, a port USB zmienił się z 2.0 na 3.0.

 Canon EOS 5Ds i EOS 5Ds R w naszych rękach


Zmiany zobaczymy też wizjerze. I nie chodzi przy tym o jego wielkość czy pole krycia, ale o znane z modelu 7D MkII możliwości wyświetlania informacji o zmienianych parametrach, które pojawiają się nie tylko pod wizjerem, ale błyskają na czerwono na samym wizjerze.

 Canon EOS 5Ds i EOS 5Ds R w naszych rękach
Po lewej EOS 5D MkIII, po prawej EOS 5Ds R.

Choć menu na pierwszy rzut oka wygląda podobnie jak w 5D MkIII, od razu dojrzymy, że zakładek jest więcej. Z istotnych zmian warto wspomnieć o panelu, który pozwala wybrać tryb cropa (1.3x, 1.6x, formaty 1:1, 4:3 i 16:9), który na dodatek skutkuje wyciemnieniem nierejestrowanego pola widzenia w wizjerze. Menu ma też więcej możliwości konfiguracji - w szczególności dotyczy to panelu, który pojawia się po wciśnięciu przycisku "Info". Teraz możemy zadecydować co wtedy się pojawi i w jakim miejscu.

 Canon EOS 5Ds i EOS 5Ds R w naszych rękach

 Canon EOS 5Ds i EOS 5Ds R w naszych rękach


Nowa matryca to nie tylko duża rozdzielczość. Canon zadbał o to, aby stworzyć warunki do jej wykorzystania. W tym celu zmodyfikowany został układ mocowania lustra, który znacznie wydajniej tłumi jego drgania i ma umożliwić pełne wykorzystanie tych wszystkich milionów pikseli, które mamy do dyspozycji. Co więcej, w trybach obrazu pojawiło się ustawienie "FineDetail", które zoptymalizowano do wydobycia jak największej liczby szczegółów.

 Canon EOS 5Ds i EOS 5Ds R w naszych rękach


Warto tutaj wspomnieć, że jeśli dla kogoś 50 Mpix to za dużo, to zawsze może użyć mRAW-ów, które mają rozdzielczość 28 Mpix czyli i tak więcej niż we wszystkich innych pełnoklatkowych lustrzankach Canona. Tryb sRAW charakteryzuje się rozdzielczością 12 Mpix. Duża gęstość upakowania pikseli spowodowała, że w porównaniu do starej "piątki" zmniejszyło się maksymalne ISO, które teraz wynosi 6400 (z rozszerzalną wartością 12800). Pomimo zastosowania nowego procesora obrazu Digic 6 (w porównaniu do Digic 5+ w 5D MkIII) spadła prędkość seryjna z 6 do 5 kl/s. Zwiększyła się za to liczba punktów do pomiaru światła i wynosi teraz 150 tysięcy - to tyle samo co w przypadku 7D MkII.

 Canon EOS 5Ds i EOS 5Ds R w naszych rękach


Choć system autofokusa wydaje się taki sam jak w modelach 1D X i 5D MkIII, nowe algorytmy mają powodować, że system śledzenia obiektów ma funkcjonować wydajniej.

Pewne zmiany dotyczą też filmowania. Wspomnieliśmy już o zlikwidowanym wyjściu słuchawkowym. W zamian za to dostajemy możliwość zastosowania trybu Servo (Movie Servo AF), a także opcji HDR. Same tryby filmowania pozostały jednak bez zmian i nadal mamy do dyspozycji rozdzielczość FullHD z prędkościami 30p, 25p i 24p.

 Canon EOS 5Ds i EOS 5Ds R w naszych rękach
EOS 5Ds z nowym EF 11-24 mm f/4L USM.


Podsumowując, na razie w nowych Canonach podoba nam się prawie wszystko. Wydają się one bardzo uniwersalnymi narzędziami, które świetnie sprawdzą się w studio, w fotografii krajobrazu czy architektury. Po zastosowaniu cropa 1.6x nadal mamy tak dużą rozdzielczość, że aparat bez problemów da się wykorzystać w fotografii sportu, samolotów czy ptaków. Oczywiście najważniejszym pytaniem jest to dotyczące jakości obrazu. Jak sprawdzi się w praktyce tak gęsto upakowana matryca będziemy mogli jednak powiedzieć dopiero wtedy, gdy w nasze ręce trafią finalne modele i przejdą naszą pełną procedurę testową. Już nie możemy się doczekać!

Dziękujemy firmie Canon Polska za zaproszenie na konferencję i umożliwienie zapoznania się z dzisiejszymi nowościami.


Komentarze czytelników (37)
  1. cedrys
    cedrys 6 lutego 2015, 19:08

    " Jak sprawdzi się w praktyce tak gęsto upakowana matryca będziemy mogli jednak powiedzieć dopiero wtedy, gdy w nasze ręce trafią finalne modele i przejdą naszą pełną procedurę testową. "

    Nie rozumiem tego "tak gęsto upakowana". Jest tak gęsto upakowana jak w 7D2 czy 70D. Gęściej jest upakowana matryca 750/760D, a jeszcze bardziej w Samsungu NX500. Co jest grane? Jak Canon w pięciu modelach po kolei wsadzał krytykowane powszechnie matryce 18 Mpix, robiliście każdemu testy jakby to była jakaś nowość. Różnice były w granicach błędu pomiarowego...

  2. baron13
    baron13 6 lutego 2015, 19:09

    Powiem tak: ne rozumim. Wyduszenie 50 megapikseli, nawet odrobinę więcej niż jakieś 25 megapikseli jest możliwe... czasami. Z potrzebą takiej rozdzielczości spotkałem się... nigdy. Z tym, by mieć znacznie więcej niż iso 6400, często. Był moim zdaniem aparat lepszy, zrobiono z niego gorszy. Ale pewnie się nie znam.

  3. Arek
    Arek 6 lutego 2015, 19:16

    cedrys - rozciągnięcie tak gęsto upakowanej matrycy na koło obrazowe FF to zupełnie nowe doświadczenie. Nie tylko pod względem elektroniki (bo przecież szybkość czytania czy wydajność procesora wpływają na szumy), ale także pod względem optyki. Zmiennych jest wiele - stąd nasza ciekawość. A to, że większe gęstości były już na APS-C nie ma nic do rzeczy.

  4. cedrys
    cedrys 6 lutego 2015, 19:38

    @baron13,
    Na czym się nie znasz? Masz ścisły umysł i wiesz wszystko co potrzeba. Przecież nie ma znaczenia ile jest Mpix na matrycy jeśli chodzi o jakość obrazowania w zakresie dynamiki czy MTF. Liczy się tylko wielkość sensela i optyka, która kryje koło obrazowe dla danej matrycy.
    Zupełnie czym innym jest zastosowanie, które musi uzasadniać taki wydatek. W tym nowym Olympusie o symbolu niemożliwym do zapamiętania składa się 4 klatki, aby dostać obraz 40 Mpix. Po co? Czyżby mieli jakieś kompleksy? Absolutnie nie. Kiedyś dawno temu, jak Nikon D40 miał zdaje się 6.1 Mpix, nagminne było panoramowanie, aby można było skonstruować obraz do druku na większym formacie. Wtedy potrzeba była, ale możliwości techniczne na to nie pozwalały. Nareszcie mamy te możliwości i słyszę jakieś jęczenie dookoła (oprócz paru świadomych).
    Przyznaj mi rację albo się zastrzel!

    Arek,
    Są dwa procesory Digic 6 i wg mnie prędkość sczytywania matrycy nie ma żadnego zwiazku z szumami poza nagrzewaniem się matrycy. Dlatego m.in. zamieściłem link na ten temat w wątku głównym. A pod względem optyki to mógbyś parę zdań napisać, bo jakoś nic mi do głowy nie przychodzi.

  5. Arek
    Arek 6 lutego 2015, 19:45

    "wg mnie prędkość sczytywania matrycy nie ma żadnego zwiazku z szumami"

    Otóż ma. W profesjonalnych matrycach masz nawet do wyboru różne prędkości czytania, za większą płacisz większym szumem.

  6. 6 lutego 2015, 19:48

    Dlaczego ten pan jest zaintubowany?

  7. cube
    cube 6 lutego 2015, 20:47

    a mnie ciekawi jak będzie się sprawował s-Raw 12mpx. Na moje amatorskie zastosowania 50 mpx to o wiele za dużo, ale gdyby tak można było strzelać tym rawy 12mpx o bajecznej dynamice i zakresie tonalnym... to by było bardzo ciekawe rozwiązanie. W końcu mój staruszek 5d doczekałby się godnego następcy... :-P

  8. Bahrd
    Bahrd 6 lutego 2015, 21:08

    Cedrys, Arek ma rację.

    Prędkość czytania ma istotny wpływ na dokładność odczytu: najprościej to zobrazować przykładem wiader (pikseli) z wodą (elektronami). Załóżmy, że masz wagę cyfrową i chcesz się dowiedzieć ile w nich w sumie masz wody.

    Jeśli masz dużo czasu, to zdążysz postawić każde na wadze, odczekać, aż odczyt na niej się ustabilizuje i zapisać wynik. A jak się spieszysz, to wynik z gibiącej się wagi będzie nieprecyzyjny (a i trochę po drodze się wyleje na dodatek).

  9. focjusz
    focjusz 6 lutego 2015, 21:19

    Ja jestem bardzo ciekaw jak Optyczni zmienią procedury testowe aby matryca z ISO 6400 okazała się jednak lepsza ( par. jakość obrazu) w testach od "nieśmiertelnego" 5D MkIII
    No bo przecież Nikon nie mógł być lepszy - ale nowy Canon chyba musi być prawda ...?


    @cube - "a mnie ciekawi jak będzie się sprawował s-Raw 12mpx"
    odp - gorzej niż ten z A7s :) Nie widzę sensu płacenia za matrycę 50mln aby robić z tego 1/4 - ale kto bogatemu zabroni.

  10. MaciekKwarciak
    MaciekKwarciak 6 lutego 2015, 21:48

    50mpx przeskalowane do 12 da leszy obraz niż natywne 12. Warto pamiętać o budowie filtra bayera.

  11. grabskim
    grabskim 6 lutego 2015, 21:53

    Może mi ktoś przetłumaczyć funkcje F i T na zdjęciu Picture Style? Dziękuję :)

  12. baron13
    baron13 6 lutego 2015, 23:10

    @cedrys: nie znam się na wielu rzeczach. Natomiast nie rozumiem, albo dziwię się tym 50 megapikselom. Ok w określonych warunkach może to być potrzebne. Być może Canon chce wykopać z rynku cyfrowy prawie średni format. Aliści realne zapotrzebowanie na te megapiksele występuje wedle mojego doświadczenia tak rzadko, że można użyć prawdziwego średniego, albo nawet dużego formatu. Na marginesie, sprawdziłem, że zeskanowanie kliszy 4x5'' daje jakieś 176 megapikseli. I tak musimy użyć statywu i tak ujecie musi być dobrze zaplanowane, najlepiej statyczne. Foma 4x5'' stoi 150 złociszy, a jeszcze na artychę się wychodzi.

  13. abes
    abes 6 lutego 2015, 23:19

    Ooo, i już pojawiają się mroczne teorie spiskowe nt. stronniczości optycznych.pl hahaha. Boki zrywać :D

  14. Tokyo
    Tokyo 6 lutego 2015, 23:31

    co by nie pisać, to canon obecnie ma ofertę b. inteligentną. w serii 5d są teraz wersje 22 i 50mpx i bez filtra czyli albo mało albo naprawdę dużo, plus 6d. w serii xxxd pojawił się b. logicznie 760d. 70d jest bez zarzutu, plus 7d2. myślę, że zdjęcia 5ds będą wzbudzać uznanie. na pewno stało się coś istotnego, naprawdę interesującego. wzrost z 22mpx do 50 ma sens, do 35 niekoniecznie. chętnie go poznam jak będzie do poznania.

  15. pinto
    pinto 6 lutego 2015, 23:50

    Brak wejścia słuchawkowego tłumaczą brakiem miejsca z powodu wprowadzenia USB 3.0 :))) Jak widać, u Canona wszystko po staremu, jeśli chodzi o idiotyczne tłumaczenia i uważanie klientów za imbecylów.

  16. gietrzy
    gietrzy 7 lutego 2015, 01:33

    Chciałbym tylko przypomnieć, że tą eLę zawdzięczacie wspaniałemu Nikonowi 14-24. Jak pamiętamy nie tylko Arek puścił z dymem 16-35/2 :)

  17. jagular
    jagular 7 lutego 2015, 02:55

    @baron13
    To, że z czymś się nie spotkałeś, nie oznacza że to coś nie istnieje. Daruj sobie pierdzenie w stylu "aliści", bo nie robi to z ciebie ę ą arystokraty, a jedynie uwypukla manierę maskującą braki.

    Osobiście chętnie zamienię 5D3 na 5Ds dla detalu w powiększeniu, w zdjęciach studyjnych. Szkoda tylko że ISO minimalne nie schodzi niżej - a i czas synchro by mógł się nieco poprawić...

  18. cedrys
    cedrys 7 lutego 2015, 07:42

    @Bahrd,
    " Prędkość czytania ma istotny wpływ na dokładność odczytu: "
    Twoja wizualizacja "na chłopski rozum" zdradza od razu, że nie jesteś elektronikiem. Ja jestem i niejako z tej przyczyny jestem zobowiązany to sprostować. Nie chcę tu jednak robić wykładu jak to się odbywa, bo zaraz mnie oplują. Weź dla porównania 7D2: ta sama technologia, ta sama wielkość piksela i tak samo dwa te same procesory Digic 6. Powierzchnia matrycy jest 1.6x1.6 mniejsza i liczba pikseli też tyle samo mniejsza. Oba aparaty mają zbliżoną masę oraz metalowe obudowy, co ułatwia odprowadzenie wytworzonego przez elektronikę ciepła. Mają także ten sam akumulator jako źródło energii. Nie ma tu żadnego dopalacza. 5Ds robi 5 zd./s a 7D2 10, czyli mniej więcej jest proporcja i strumień informacji, jaki są w stanie przetworzyć te procesory jest zbliżony. Oczywiście procesory mogą się różnić prędkością taktowania, co jest oczywiste. Elektronika towarzysząca matrycy wytwarza podobną ilość ciepła. Maksimum wytwarzanego ciepła będzie miało miejsce przy filmowaniu oraz maksymalnej ilości zdjęć w trybie ciągłym.

    Otóż absolutnie nie ma mowy, aby w jakimkolwiek trybie następowało gubienie informacji, obojętnie czy w fazie analogowej czy cyfrowej. Matryca nie jest sczytywana wiersz po wierszu, ale blokami i w odpowiedniej kolejności, żeby zmniejszyć tzw. banding i inne niepożądane efekty. Do tego stosuje się odpowiednią ilość przetworników analogowo-cyfrowych oraz wzmacniaczy kaskadowych ISO. W celu zmniejszenia zużycia energii wyłącza się te bloki, które aktualnie nie pracują, tak samo jak wyłącza się ekran po upływie zadanego czasu. Grzejnikiem jest też sam akumulator -- im starszy tym ma większą oporność wewnętrzną i więcej się grzeje (P=I*I*Rw). Zrób filmik 30s i wyjmij akumulator a zobaczysz jaki jest gorący.
    @Bahrd, nie chodzi mi o to, żebyś mi przyznał rację albo nawet zrozumiał to co fragmentarycznie naświetliłem. Chciałem Ci tylko powiedzieć, że sprawy nie są tak proste jak w Twoim wyobrażeniu.

  19. certainbeing
    certainbeing 7 lutego 2015, 08:23

    Z matrycy 16 mpx można robić wydruki a3 - a4
    z matrycy 24 mpx można zrobić a2,
    z 36 nie ma strachu przy drukowaniu na a1,
    ale mogłoby być lepiej, 50mpx daje nam spory zapas,
    możemy drukować z 800-1600 iso bez dodatkowego ziarna
    (tak naprawdę ładnie przetworzonego przez odszumiarkę
    szumu ktory wygląda jak ziarno emulsji światłoczułej
    po obróbce chemicznej)
    Oczywiście niesie to ze sobą ryzyko większego szumu
    z małego sensela, jednak warto pamiętać że producenci
    matryc radzą sobie z tym coraz lepiej, a co istotne
    matryce Canona mają w tym aspekcie dobre właściwości,
    dynamika wraz z wzrostem ISO spada najwolniej,
    co ma większe znaczenie niż poziom iso,
    na którym występuje już wyraźny szum czyli wizualizacja
    zakłóceń pracy matrycy :)
    Warto też pamiętać że Canon robi drukarki do drukowania
    zdjęć, przy dużej ilości mpx używanie wysokich rozdzielczości
    druku ma większy sens, co też popycha fotografów do kupowania
    nowszych drukarek i większej ilości pigmentu czy atramentu.

  20. Arek
    Arek 7 lutego 2015, 09:48

    Bahrd przypomnij może cedrysowi z czego zrobiłeś habilitację :)

  21. cedrys
    cedrys 7 lutego 2015, 10:29

    Arek,
    Lepiej żeby się nie chwalił, bo tematy habilitacji bywają bardzo rozrywkowe i Bahrd mógłby narazić się niepotrzebnie na pośmiewisko.
    A jako że jesteś dzisiaj cokolwiek złośliwy w stosunku do mnie, to przypomnę Ci co oznacza termin "gęstość", albo nie, jest przecież Google. Może to:
    sloma_p | 2015-02-06 10:26:12
    aditoma "fizyku" dla rozdziałki szkła liczy się gęstość upakowania pikseli na matrycy, a nie ogólna liczba pikseli..
    Musiałeś być bardzo zmęczony pisząc to:
    "cedrys - rozciągnięcie tak gęsto upakowanej matrycy na koło obrazowe FF to zupełnie nowe doświadczenie. "

  22. Arek
    Arek 7 lutego 2015, 11:05

    cedrys - upewnię się. Naprawdę jesteś elektronikiem i twierdzisz, że prędkość czytania nie ma wpływu na szum? I żeby swoją niewiedzę zamaskować przerzucasz się argumentami ad personam i chwytasz za słówka? Gdyby Bahrd wiedział, że jesteś elektronikiem nie musiałby używać obrazowych porównań. Ale pewnie do głowy mu nie przyszło, że takie oczywistości trzeba tłumaczyć właśnie elektronikowi.

  23. Tokyo
    Tokyo 7 lutego 2015, 12:28

    aparaty chyba jednak działają w takim zakresie, że nie występuje gubienie informacji z matrycy z powodu prędkości sczytywania. podobnie jest z teorią (Twoją Arku) o minimalnej ostrości lub jej braku w jpeg (w testach). Przecież obraz z obiektywu padający na matrycę jest bardzo ostry lub w pełni ostry. taki właśnie powinien być z minimalnym wyostrzeniem. w jpeg dostajesz zawsze obraz wytworzony przez soft i wyostrzony (tak czy inaczej) inny w zależności od producenta.

  24. fotograficzna ciamajda
    fotograficzna ciamajda 7 lutego 2015, 12:36

    Tylko kto i gdzie wam naprawi jeśli się te sprzęciory zepsują?

  25. muzyk
    muzyk 7 lutego 2015, 12:59

    @ciamajda

    link

  26. Marccus
    Marccus 7 lutego 2015, 13:39

    Pokażcie mi obiektyw który jest w stanie na FF rozdzielić 50Mpx (nawet uwzględniając, że jest 25Mpx zielonych i po 12,5 Mpx czerwonych i niebieskich)? 12,5 Mpx przy powierzchni 864 mm^2 (FF) to jest 14469 (różnych) px na mm^2!

  27. obserwator16
    obserwator16 7 lutego 2015, 14:09

    Siedze w Canonie ale jak widze te ceny to wole juz D810 z jakas stalka od sigmy

  28. Luv
    Luv 7 lutego 2015, 15:03

    Wygląda nieziemsko :) link

  29. grabskim
    grabskim 7 lutego 2015, 17:32

    Czy ktokolwiek wie co oznacza F i T w tych stylach obrazu? Może chodzi o Filtering Effect i Toning Effect? Może ten slajd pokazuje tylko opcje dla zdjęć monochromatycznych?

  30. Bahrd
    Bahrd 7 lutego 2015, 18:29

    Arku, z wielu powodów korzystam z przywileju goszczenia u Was incognito.
    I taka sytuacja, jak dzisiejsza jest jednym z nich.
    ;)

    Cedrys, wiadra z wodą miały ilustrować występowanie stanów nieustalonych, trudnych (czy, jak wolą inni, ciekawych) w analizie i kompensacji, a mających tym większe znaczenie, im większa jest szybkość działania układów elektronicznych (wszelkich - w tym cyfrowych).

    O samych przetwornikach A/C nie napisałbym lepiej (próbowałem z wiadrami, widać więc, że nazbyt mocno uprościłem i nie wyszło), toteż zacytuję tylko:
    "There is, as expected, somewhat of a tradeoff between speed and precision."
    link


    PS
    Być może przyczyną nieporozumienia jest fakt, że pojęcie "szum" jest faktycznie (głównie dla wygody) nadużywane i nie oznacza tylko zakłóceń przypadkowych, wynikających bezpośrednio z kwantowej natury światła, ale zbiorczo obejmuje wszelkie błędy i zniekształcenia sygnału w jego drodze.

    PPS
    Polecam również tę prezentację, ilustrującą - że tak powiem - w pełny i jasny sposób, jak to z tym szumem jest: link

  31. baron13
    baron13 7 lutego 2015, 19:42

    Kilka razy o tym pisałem, ale pozwolę sobie powtórzyć. Owszem aparaty Canona są ciekawe ze strony technicznej. Ciekawe jak sobie poradzili z różnymi problemami, ile faktycznie da się z tego wydusić. Ciekawe, bo być może wykluje się z tego coś fajnego. Natomiast od strony praktycznej jestem sceptykiem.
    Po pierwsze wyliczenia "ile można wydrukować z tylu megapikseli" są prawdziwe "w pewnym sensie". W "starej" fotografii podstawą oceny np wielkości GO jest rozdzielczość ludzkiego oka. Ocenia się ją na 3 minuty kątowe. Ponoć to wynika wyliczeń, mi dla średnicy źrenicy 7 mm i długości fali światła 550 nm wychodzi 20 sekund kątowych. Ale wiem dobrze, że nie mam lepiej niż jakieś 1,5 minuty kątowej.
    Wyliczenia ile centymetrów z ilu megapikseli działają przy założeniu, że zdjęcia ogląda się zawsze z odległości ok 25-30 cm tzw odległości dobrego widzenia. W takiej geometrii rozmiar wydrukowanego piksela jest mniejszy niż rozdzielczość oka. Jednak wcześniej, gdy fotograf nie liczył pikseli przyjmowało się, że zdjęcie oglądamy z takiej odległości, by widzieć je pod kątem 45 stopni. Duże z większej małe z mniejszej, malutkich nie ogląda się z odległości mniejszej niż 25 cm bo przestaje się widzieć. Oznacza to tyle, że upakowanie szczegółów na zdjęciach w odległości mniejszej niż owe 2 minuty kątowe staje się sztuką dla sztuki. Jest kilku fotografów, którzy starają się takim sztuczkom nadać sens, ale klimaty ZPAF, albo nawet bardziej odjechane. Mogę przyznać że np robienie panoram jest czymś takim. Sęk w tym, że to zadanie techniczne, nawet nie za bardzo z dziedziny rzemiosła artystycznego.Z tych dwóch minut łatwo wyliczyć, że na zdjęciu po szerokości mieści się najwyżej jakieś 1350 linii. (Raczej po przekątnej). Z tego można wyliczyć, że matrycy potrzeba ok 5 megapikseli. Mniej może być już widać, że za mało. Więcej, widać przy powiększeniach. Na ekranie monitora. Mogę jednak powiedzieć, że jeśli ktoś dzięki rozdzielczości coś tam zyska, np lepszą cenę za zdjęcie od klienta, ok.
    Sprawa druga jednak jest taka: czy faktycznie da się utrzymać tę rozdzielczość na zdjęciu. Wiele razy już to linkowałem:
    link
    Kliknąć w aniołka mamy powiększony fragment.
    Rozdzielczość mamy na kilku(nastu?) procentach powierzchni zdjęcia. Resztę zażarła GO. Zdjęcie było robione ze statywu. Przy zdjęciach z ręki rozdzielczość zeżrą poruszenia. Liczyłem kiedyś jakich czasów trzeba używać, normalnie to se ne da. Człowiek idący z prędkością piechura ok 6 km/h pokonuje w sekundę 1,66 m. Fotografujemy go z odległości 5 m. W jakim czasie pokona 2 minuty kątowe? Jeśli czegoś nie pokićkałem (dobra poszedłem na przełaj i sinus zastępuję kątem w radianach) to 2 minuty kątowe z odległości 5 metrów dają 4, 36 milimetra. Czas w jakim pokonuje go nasz piechur to 2,6 milisekundy. Czyli dla uzyskania rozdzielczości obrazu na poziomie 5 megapikseli nie zejdziemy poniżej 1/400. Przy czym korpus wędrowca będzie ostry ale ręce już nie koniecznie.
    Sprawa trzecia: właściwy sprzęt do właściwych zadań. W cyfrze ceną za 50 megapikseli jest poważne obcięcie czułości. W zamian nie dostajemy sprzętu o cechach "cyfrówki", może tylko jedna cecha jest zachowana, łatwość obróbki. Poza tym gdy mamy coś co do wyduszenia założonych parametrów i tak będzie wymagało dużo światła statywu, pomyślunku, czasu. Moim zdaniem drastycznie taniej w dzisiejszych warunkach użyć do tego celu jakiegoś MF typu Mamiya, czy nawet LF, z lepszym rezultatem. W takiej skali jak na powiększonym fragmencie cały kadr z jamiołkiem miałby jakieś 165x130 cm.
    Pomysł zamordowania widza ilością szczegółów, zwłaszcza w dzisiejszych czasach uważam za kompletnie nie trafiony. W 70-tych latach był taki nurt w USA, robiono zdjęcia na LF. Do dziś utrzymało się to w formie raczej sportowej. Zarabiają ludzie publikujący na Instgramie.

  32. slaweko
    slaweko 7 lutego 2015, 21:56

    Baron13, czytam ten portal od około 2 lat. Tak mądrej i wyważonej wypowiedzi jak Twoja nie było od dawien, dawna. Szacunek 👍

  33. Bahrd
    Bahrd 7 lutego 2015, 22:25

    Panie Baronie XIII!

    Jak wyżej, ale... przecież 50 mln pikseli to "zmyłka"! ;)
    Względem 20 milionów obecnie to jakieś marne półtora piksela więcej w pionie i poziomie.

  34. r_a_v_e_n
    r_a_v_e_n 7 lutego 2015, 23:09

    slaweko
    chyba niedokładnie czytasz... niemniej faktycznie tak wyważone wypowiedzi, mieszające fakty z mitami należą wyłącznie do barona.

  35. ***s***
    ***s*** 7 lutego 2015, 23:14

    Tak czy siak szkoda ze Canon nie poszedl raczej w kierunku konkurencji A7s

  36. baron13
    baron13 8 lutego 2015, 09:25

    Edyta: Chyba pokićkałem: 2piradianów=21600 minut kątowych. 2 minuty to 0,000581667 radiana. Promień wynosi 5000 mm więc pod kątem 2 minut widać z 5 metrów ok 2,91 mm. Dobrze? Bo ja na co dzień liczę w groszach.

  37. cedrys
    cedrys 8 lutego 2015, 10:27

    @baron13,
    Przeczytałem tą Twoją przydługą epistołę i rozumiem (chyba) o co Ci chodzi, przynajmniej jeśli idzie o porównanie 50 Mpix na FF i MF. Zgadza się, to nie to samo i chyba miłośnicy MF nie skuszą się na taki erzac, nawet ci najstarsi z chorym kręgosłupem. Czasem lepiej jest ideał przenieść w krainę wspomnień niż podcinać gałąź, na której się siedzi.

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.