Optyczne.pl

Partnerzy


proclub.pl - Profesjonalny Sklep Fotograficzny, Profesjonalny Sklep Foto, Sklep Fotograficzny, Sklep Foto, Sklep wideo, Sklep video, sprzęt Foto, sprzęt Fotograficzny, sprzęt video, sprzęt wideo, produkty fotograficzne, produkty Foto, produkty video, produkty wideo, akcesoria Foto, akcesoria fotograficzne, akcesoria video, akcesoria wideo, kamery video, kamery wideo, Aparaty fotograficzne, aparaty cyfrowe, kamery cyfrowe, Lustrzanki, bezlusterkowce, obiektywy zoom, Macro, Makrofotografia, Monitory, filtry, filtry Foto, filtry fotograficzne, filtry video, filtry wideo, wypożyczalnia sprzętu Foto, CPS, Macro fotografia, warsztaty fotograficzne, szkolenia, studio fotograficzne, wyposażenie studia,  zdjęcia, fotografia, kamera gopro, Hero Black, phantom, phantom 2,  full Frame, Canon, Sony, Panasonic, Olympus, Pentax, Nikon, Leica, Fujifilm, 
Lumix, Alfa, Sandisk, Hoya, Lowepro, Zoom, PowerShot, Ixus, EOS, Cinema, Legria, pełna klatka, Manfrotto, statywy, torby fotograficzne, torby Foto, torby video, torby wideo, futerały fotograficzne, plecaki fotograficzne, oświetlenie studyjne, GoPro, dji, Hero, ilce, Eizo, spiker, tamron, Zeiss, Tokina, gh4, om-d, lumix, dron, qadrotopter,  akcesoria, pen, nex, obiektywy, aparaty, kamery, zdjęcia, LensPen, Canon akcesoria, Sony akcesoria, Panasonic akcesoria, Olympus akcesoria, Leica akcesoria, Fujifilm akcesoria, Pentax akcesoria, Nikon akcesoria, GoPro akcesoria, karty pamięci.





Aktualności

Leica M Monochrom (Typ 246)

Leica M Monochrom (Typ 246)
30 kwietnia
2015 15:00

Firma Leica zaprezentowała dzisiaj nową wersję aparatu Leica M Monochrom, oznaczoną jako Typ 246. W środku znajdziemy pełnoklatkową, 24-megapikselową matrycę - pozbawioną filtrów RGB oraz dolnoprzepustowego. Aparat trafi do sprzedaży w maju, w cenie 31.000 zł.

Specyfikacja aparatu jest dostępna w naszej bazie:


Informacja prasowa

Nowa LEICA M MONOCHROM – najwyższa jakość czarno-białej fotografii.

Leica M Monochrom (Typ 246)

Leica Camera AG, Wetzlar wykonuje kolejny krok w stronę fotografii czarno-białej. Leica M Monochrom to aparat, który ustanowił ekstremalnie wysokie standardy. Pozwolił na nowo zachwycić się fotografią monochromatyczną – tym razem w wersji cyfrowej. Dziś prezentujemy jego następcę – Leikę M Monochrom (typ 246) – aparat szybszy, bardziej wydajny i funkcjonalny. Jego sercem jest unikalna, nowa matryca, gwarantująca fotografię czarno-białą na najwyższym poziomie.

Nowa Leica M Monochrom (Typ 246) korzysta z tego co najlepsze w dotychczasowym modelu M. Mamy zatem wysokiej jakości procesor obrazu Maestro i bufor pamięci o pojemności 2GB. Dzięki nim aparat jest szybki i po prostu łatwiej się nim pracuje. Pogląd zdjęć wykonanych w serii może być nieomal natychmiastowo wyświetlony na ekranie LCD. Przyspieszył również równoległy zapis plików w formacie JPEG oraz RAW. 

Leica M Monochrom (Typ 246)

Leica M Monochrom (Typ 246)

Podstawą unikalnej konstrukcji nowej Leiki Monochom jest czarno-biała, pełnoklatkowa, 24-megapikselowa matryca. Nie ma na niej filtra RGB ani filtra dolnoprzepustowego. Niezwykle ostre zdjęcia, w całym zakresie czułości - do ISO 25000, są zasługą, między innymi pominięcia mozaiki Bayera. Aparat rejestruje tylko i wyłącznie ilość światła i nie dokonuje interpolacji. Nic nie dolicza, nie musi.

W rezultacie zdjęcia wykonane Leiką M Monochrom przewyższają kolorowe obrazy wysoką rozdzielczością  rejestrowanych szczegółów, zaskakującą rozpiętością tonalną oraz niesamowitą głębią szarości. Charakteryzują się również pięknym i miłym dla oka ziarnem, oraz brakiem artefaktów. Zakres funkcjonalności aparatu łatwo rozszerzyć - za pomocą adaptera można podłączyć obiektywy serii R. Makro, czy tele - cyfrowa, czarnobiała fotografia najwyższej jakości wchodzi teraz na nowe obszary.

Leica M Monochrom (Typ 246)

Leica M Monochrom (Typ 246)

Tradycyjne wzornictwo odzwierciedla filozofię dalmierzowego systemu Leiki – wytrzymałość i dyskrecja.  Górna i dolna pokrywa aparatu została wykonana wyfrezowana z jednolitego kawałka mosiądzu i wykończona kolorem czarno-chromowanym. Korpus został wykonany z wytrzymałego stopu magnezu, a ekran LCD przykryto wyjątkowo wytrzymałym szkłem szafirowym. Ponadto powłoka antyrefleksyjna ułatwia przeglądanie zdjęć w niesprzyjających warunkach oświetleniowych.

Podgląd na żywo stanowi alternatywę do kadrowania przez wizjer aparatu. Wysokiej rozdzielczości, 3-calowy ekran LCD o rozdzielczości 921600 pikseli daje pełną kontrolę kompozycji, ekspozycji i ostrości. Podczas pracy w trybie Live-View, Leica M Monochrom oferuje wsparcie w ustawieniu ostrości: można powiększyć fragment kadru (max. 10x) oraz użyć funkcji focus peacking, czyli podświetlenia krawędzi obrazu znajdujących się w płaszczyźnie ostrości.

Leica M Monochrom (Typ 246)

Leica M Monochrom rejestruje wysokiej jakości czarno-biały materiał wideo w rozdzielczości 1080p full-HD. Dedykowany przycisk pozwala na szybkie rozpoczęcie i przerwanie nagrywania filmu. Film rejestrowany jest w formacie Motion JPEG – oferującym znaczne możliwości post-produkcji. Dedykowany adapter pozwala na podłączenie prawie wszystkich obiektywów Leica R, a opcjonalny zestaw mikrofonowy zapewnia optymalny dźwięk.

Wystarczy jedno kliknięcie, a wszystkie zdjęcia uchwycone za pomocą Leiki M Momochrom mogą uzyskać efekt tonalny charakterystyczny dla fotografii analogowej – np. zabarwień chłodnych, sepii czy selenu. Wystarczy zapisać zdjęcie w formacie JPEG i wybrać pożądany efekt. Do aparatu Leica M Monochrom (Typ 246) dołączona jest licencja na profesjonalne oprogramowania do obróbki i katalogowania: Adobe® Photoshop® Lightroom®.

Leica M Monochrom (Typ 246)

Leica M Monochrom (Typ 246)

Specjalne filtry kolorystyczne: żółte, zielone oraz pomarańczowe będą dostępne od sierpnia 2015. Pozwolą one na osiągnięcie charakterystycznych efektów znanych z analogowej fotografii czarnobiałej.

Jednym z pierwszych użytkowników nowej Leiki M Monochom został Ragnar Axelsson, wybitny islandzki fotograf, mistrz fotografii czarno-białej. Jego sugestywne pejzaże północy, wyraziste twarze tamtejszych ludzi, smagane lodem i trudem życia od teraz mogą być jeszcze lepiej fotografowane.

Leica M Monochrom (Typ 246)
Fot. Ragnar Axelsson

Leica M Monochrom (Typ 246)
Fot. Ragnar Axelsson

Leica M Monochrom (Typ 246)
Fot. Ragnar Axelsson

Leica M Monochrom (Typ 246)
Fot. Ragnar Axelsson

Leica M Monochroma do dla RAXa narzędzie idealne. Łatwo się o tym przekonać: poniżej znajdą państwo pakiet zdjęć przykładowych.

Leica M Monochrom (Typ 246) będzie dostępna w sieci autoryzowanych punktów sprzedaży od maja 2015 w cenie 31000 zł.

Leica M Monochrom (Typ 246)

Leica M Monochrom (Typ 246)


Komentarze czytelników (166)
  1. szafir51
    szafir51 30 kwietnia 2015, 15:03

    poczekam na edycję kolekcjonerską Leica Monochrom Pokemon Edition za zylion peelenów.

  2. szuu
    szuu 30 kwietnia 2015, 15:15

    "Charakteryzują się również pięknym i miłym dla oka ziarnem, oraz brakiem artefaktów"
    mora to też artefakt :-P

    szkoda że taki aparat nie może być tańszy od normalnego (skoro już jest mniej funkcjonalny), ale niestety nisza a w dodatku leica. gdzie są chińscy producenci gdy ich potrzebujemy?!

  3. Arek
    Arek 30 kwietnia 2015, 15:21

    Ubaw. Zadzwoniliśmy do p. S. Kaspera z firmy Millroy (dystorybutor firmy Leica na Polskę) z prośbą o wypożyczenie Leiki M na 2-3 dni w przyszłym tygodniu. Mamy akurat zaplanowaną sesję w studio z modelką więc byłaby okazja do pokazania zdjęć i napisania pierwszych wrażeń. Odpowiedź była krótka:

    "Nie wiem czy komukolwiek jest to potrzebne..."

    Widocznie Czytelnicy Optyczne.pl nie są godni oglądania zdjęć z tak niesamowitego aparatu, a my nie jesteśmy godni trzymać go w rękach. Być może nawet tym aparatem w ogóle nie należy robić zdjęć. Bo czy komukolwiek jest to potrzebne?

  4. espresso
    espresso 30 kwietnia 2015, 15:24


    Na poziomie cenowym 30 tys rozsądniej jest wydać pieniądze na Pentaxa 645Z.
    W kwestii Lejki M poczekam za Fuji Pro 2. Ciekaw też jestem wydźwięku ceny która się wówczas pojawi...

  5. Drzymala15
    Drzymala15 30 kwietnia 2015, 15:28

    Kolejny dowód , że na wszystko chyba da się znaleźć nabywców bo ogólny poziom świadomości puka od spodu do benedyktyna Salwatore.
    Pokemon Edition dziś już mogłyby się nie sprzedać (osiemnaście lat temu to co innego), za to Rainbow Design M Monochrom Mega Ultimate byłyby przebojem na czasie i ponad możliwości przerobowe Leici. Za taki rarytas spokojnie można żądać 50 tys. Do tego zestaw kilku kolorowych filtrów za okazyjne 15 tys. i futerał z czerwonym szwem za 10 tys. Dla najbardziej wymagających ściśle limitowana wersja aparatu - Rainbow Design M Monochrom Mega Ultimate Colors Edition - z rewolucyjną matrycą pozwalającą na uzyskanie kolorowych zdjęć. Za taki rarytas spokojnie można już żądać 150 tys.

  6. Drzymala15
    Drzymala15 30 kwietnia 2015, 15:39

    @Arek - W sumie to dość logiczne - chcący kupić Leicę nie będzie zniżał się do opinii na takim portalu jak Optyczne. Zwłaszcza, że ta opinia może nie być tak bałwochwalcza jakby tego sobie dystrybutor firmy życzył. A co jak okaże się, że można zrobić podobne zdjęcia za ułamek tej ceny ?! Pielęgnowanie mitu to zadanie odpowiedzialne i wymagające ogromnej uwagi, także w tym by sprzęt nie wpadł w chciwe łapska nieodpowiedzialnych redaktorów jakiegoś tam portalu, na tyle nieodpowiedzilnych, że porównają aparat z logiem Leica do innych aparatów zamiast przedstawiać go jako uzupełnienie do zegarków Pateka, biżuterii Chopard, wypełniacza póki pod tylną szybą Bentleya i jedynego możliwego urządzenia do robienie zdjęć Elżbiety II.

  7. Mamrot
    Mamrot 30 kwietnia 2015, 15:40

    @Arek
    Polski dystrybutor po prostu doskonale wie, że na polskim rynku nie ma tak bogatych szpanerów żeby to kupili. Jest to produkt kierowany, do naprawdę bogatych zachodnich bufonów z marżą na poziomie 3.000% niczym się nie różniący od jakiegoś Panasonica za 500 zł.

  8. espresso
    espresso 30 kwietnia 2015, 15:42

    Jakość (i lepszą) prezentowanych obrazków daje np. Acros 100 moczony w Pyro510. Do tego taniej i więcej frajdy.

  9. szafir51
    szafir51 30 kwietnia 2015, 15:53

    Drzymala15
    Czekam na Selfie Edition z ręcznie rzeźbionym kijkiem. Będzie moc.

  10. ciszy
    ciszy 30 kwietnia 2015, 15:57

    "Nie wiem czy komukolwiek jest to potrzebne..."
    Nie wiem czy komukolwiek jest potrzebny taki aparat. Ale szczerz czy na prawdę jest komuś potrzebny taki aparat w takiej cenie biorę sobie powiedzmy a7II czy coś w tym stylu kupuje otusa starczy jeszcze na 70-200 i za resztę pojadę na jakąś wycieczkę. A jakość na pewno nie będzie jakaś dużo gorsza do tego jak chcę mieć kolor to robię foty w kolorze. Sory ale jak dla mnie to trzeba mieć nie po kolei aby kupować taki aparat w takiej cenie to już nie jest potrzeba to jest zachcianka bogacza który nie ma co robić z kasą. Brak słów...

  11. 3xN
    3xN 30 kwietnia 2015, 15:59

    @espresso
    Jeszcze taniej, ale mniej frajdy da DxO Film Pack ;-)

  12. Drzymala15
    Drzymala15 30 kwietnia 2015, 16:05

    @szafir51- a ja na Leica Exclisive Soft zmieniający automatycznie nazwę Ursus na Lamborghini a pole ziemniaków na upstrzoną Murzynami plantację bawełny.

  13. paman
    paman 30 kwietnia 2015, 16:06

    Arek, ja gościa rozumiem.
    Weźmiecie aparat, odejmiecie mu parę punktów za brak stabilizacji, powiecie że w sumie dobry ale drogi.
    Potem będzie 200 komentarzy o pokemon edition, o tym ze za 30k to oni se kupią Nikona/Canona/Pentaksa/Dacie Logan itd.

    I tak jak ktoś napisał nikt z forumowiczów i tak nie kupi, więc po co taki czarny PR?
    A ci co mają kupić i tak nie będą się kierowali Waszymi testami.

    "If it's not for you, it is not for you!"

  14. baron13
    baron13 30 kwietnia 2015, 16:13

    Jeśli chodzi o przygodę z fotografią to mocniejsze jest chyba to:
    link
    Jak widzę po reakcjach niektórych znajomych, to pewnie mógłbym założyć firmę "zrób se fotke wielkim formatem". I coś wychodzi:
    link
    :-)

  15. jakubkrawiec.pl
    jakubkrawiec.pl 30 kwietnia 2015, 16:20

    Jakiś czas temu miałem wrażenie, że Leica i Zeiss reprezentują podobne sytuacje jako firmy-legendy. Dziś widzę, że Leica próbuje wmawiać wszystkim, że jest najlepsza, wyjątkowa, do tego tak bardzo krótkoseryjna i limitowana, że niebawem to normalna wersja stanie się rarytasem. Oczywiście jeśli chcemy, by część tego splendoru na nas spłynęła musimy odpowiednio, absurdalnie dużo zapłacić.

    Z drugiej strony Zeiss nikomu specjalnie oczu nie mydli - co parę miesięcy wypuszczają nowe szkła, które - jak to ostatnio napisałem - nawet, jeśli nie są wybitne, to nigdy nie rozczarowują. Ciekawe jak to się rozwinie i jak będą wyglądały działy foto w tych firmach za kilka lat...

  16. Arek
    Arek 30 kwietnia 2015, 16:21

    paman - ale nie chodziło o test i przyznawanie punktów. Na razie chcieliśmy tylko do zdjęć i pierwszych wrażeń.

    Z drugiej strony jak się robi limitowaną biżuterię, a nie sprzęt fotograficzny, to faktycznie lepiej nie poddawać go procedurom sprawdzającym własności fotograficzne.

  17. paman
    paman 30 kwietnia 2015, 16:27

    Test nie test, bluzgi w komentarzach są zawsze co zresztą widać powyżej.

    na miejscu tego dyrektora zabroniłbym wam pisać o Leice w ogóle:-)

    Wiadomo, sam bym nie kupił bo mnie nie stać, ale jakby było stać...
    Mam X100T również za drogi, przepłacony, bez stabilizacji matrycy, chwalę sobie.

  18. abes
    abes 30 kwietnia 2015, 16:28

    Gdybym miał podać mój autorski synonim dla hasła "absurd", podałbym dwa: Rosja i ... Leica.

  19. jaad75
    jaad75 30 kwietnia 2015, 16:33

    Ja też rozumiem - firmie do niczego nie potrzebne jest pokazywanie nieciekawych artystycznie i jakościowo zdjęć, dodatkowo zrobionych na nieefektownych ustawieniach i przez ludzi, którym będzie zależeło raczej by wykazać wady, niż zalety sprzetu. Nie potrzeba im skojarzeń z bandą tanich trolli, którzy wypisuja bzdury pod każdą wzmianką o Leice. Klientów tu zapewne nie znajdą, a nawet niekoniecznie muszą ich tu szukać. Moim zdaniem bardzo słuszne podejście i bardzo dobrze wpisujące się w politykę marketingową Leiki. Chcecie przetestować, żeby sobie podbić klikalność, to sobie kupcie własny egzemplarz, Leika by się sprzedawać Optycznych nie potrzebuje.

  20. tadeusz69
    tadeusz69 30 kwietnia 2015, 16:34

    Pierwsze wrażenia
    link

  21. qbic
    qbic 30 kwietnia 2015, 16:45

    Ale dali plamę.

    Widocznie boją się że smutny cmosis w środku nie jest wcale taki fajny.

  22. qbic
    qbic 30 kwietnia 2015, 16:57

    Właściwie to nie do konca rozumiem miejsce tego aparatu w świecie. Bez informacji o kolorze nie da się sensownie udawać tego co oferowały BW negatywy które miały różną czułość w zależnosci od długości fali.

    Tutaj mamy goły krzem być moze z obciętym UV/IR który na pewno nie ma charakterystyki typowej dla jakiejkolwiek kliszy. Być może jakimis filtrami coś tam da się udawać...(zakładanymi przed obiektyw/sensor).

    Osobiscie gdybym był bogatym człowiekiem chyba wolałbym zakupić worek negatywów i oddawać to do obrobienia chemicznego i skanowania profesjonalistom, nie dość że wartość rynkowa takich prac byłaby wyższa (gdyby udało się zrobić dobre zdjęcie), to i jeszcze fun znacznie większy....

    Mogę się mylić w kwestii techniczniej jak i marketingowej, może ktoś mnie oświeci :-/

  23. jaad75
    jaad75 30 kwietnia 2015, 17:03

    qbic, przecież filtrów można używać dokładnie tak samo jak przy czarno-białym filmie, a sam aparat wygodniejszy od analogowego.

  24. deel77
    deel77 30 kwietnia 2015, 17:50

    Bawiłem się Leicką (m240, m8 i m9) i myślałem o zakupie. Zdjęcia wychodzą z tego fajne, ale wielu nie bierze pod uwagę że to głównie optyka powoduje że aparat rejestruje sporo detali. Z tej perspektywy ten aparat wcale nie jest taki rewelacyjny, bo gdyby korzystać tylko z bardzo dobrych stałek w lustrzankach, zdjęcia będą w wielu przypadkach jeszcze lepsze. Na pewno zaletą Leiki jest jej wielkość i na ulicy nie wygląda się jak fotograf a raczej jak turysta (mniej "pro", bardziej "hipster"), ale taką zaletę mają i olki i fuji.

    Pan dyrektor od dystrybutora trochę śmieszny - zamyka drogę potencjalnym klientom - przecież większość z czytujących optyczne to nie hejtujący gimnazjaliści. No, ale .... Ja na pewno nie kupię leiki u polskiego dystrybutora (pan dyrektor dystrybutor powinien wiedzieć że sprzedając aparaty po 50k - z obiektywem ma klientów dla których wycieczka do NY, Miami czy Singapuru to nic szczególnego a tam też można kupić te aparaty - taniej).

  25. jaad75
    jaad75 30 kwietnia 2015, 18:01

    @deel77 " przecież większość z czytujących optyczne to nie hejtujący gimnazjaliści"
    Ale już duża część komentujących (zwłaszcza pod tekstami o Leice) - tak. A tego typu firmie zupełnie niepotrzebne jest kojarzenie jej produktów z komentarzami cebulaków pod spodem.

  26. 30 kwietnia 2015, 18:25

    już się Cześki zlecieli

  27. baron13
    baron13 30 kwietnia 2015, 18:41

    @jaad75: Tak sobie myślę, że gdyby portal Optyczne był taki nieważny dla firm, to tym bardziej zostałby spuszczony na drzewo w przypadku Canona i Nikona. Te firmy sprzedają naprawdę swój towar i naprawdę bez pomocy Optycznych. Tak sobie myślę, ze naprawdę to jest wielki strach, że stanie się to, co się stało w przypadku bodaj testu lornetek: usłyszymy przeciągłe pufff i całe powietrze z balona uleci. Wiele wskazuje, po pierwsze dostępne sample, że to dziś już nie jest sprzęt nawet wysokiej jakości.
    A co do nieciekawych artystycznie zdjęć, to jak chcesz zrozumieć kryzys tożsamości współczesnej fotografii, to wejdź sobie na strony fanów firmy. Najlepsze zdjęcia to takie, jakimi ozdabia się ściany biur. Jest gwarancja, że nikt nie poświęci im więcej niż pół sekundy i nikogo nie rozproszą w pracy. Bo to są krajobrazy martwe natury tzw street foto, jakie każdy widział już dziesiątki razy i są jak dobry krawat tzw eleganckie i nic nie znaczące. Te gorsze są popłuczynami po lepszych fotografach i ogląda się mniej więcej tak, jak słucha oper Salieriego.

  28. jaad75
    jaad75 30 kwietnia 2015, 19:11

    @baron13, nie mówię, że jest nie ważny dla wszystkich firm, tylko dla firm pokroju Leiki. Czytelnicy (i redakcja) Optyczne, to fani dewizy "im więcej za mniej, tym lepiej" - to nie jest dewiza bliska jakiejkolwiek marce luksusowej, a za taką obecnie Leica uchodzi. Tak więc Optyczni i ich czytelnicy nie są rynkiem z którym Leica chce być kojarzona i wcale nie dziwię reakcji przedstawiciela dystrybutora. A że Arek poczuł sie jakby go selekcja na bramce nie wpuściła do lokalu i nie jest z tego zadowolony, to też nic dziwnego, ale jakich sobie portal wychował czytelników, tak jest kojarzony...

  29. nikifor
    nikifor 30 kwietnia 2015, 19:13

    Hahaha, ba pierwszej wersji się nikt nie poznał to teraz nie będzie testów redakcyjnych.

    Hm, czyżby znowu obok zdumiewającej plastyki, cudownego powrotu do korzeni itd itp LEICA sprzedawała nam dynamikę na poziomie lustrzanki entry level, szumy jak w latach 20 XX wieku na ISO 400 i funkcjonalność na poziomie cegły?

    Kiedy wersja "BLOGO SHOT" bez wyświetlacza i wizjera? Oraz sprzedawana z losowo wybranym przez dystrybutora szkłem? Ot przypadek stanowi o fotografii, nie?

  30. nikifor
    nikifor 30 kwietnia 2015, 19:14

    BLIND SHOT miało być :P ale blogo tez git

  31. focjusz
    focjusz 30 kwietnia 2015, 20:01

    Też uważam że Leica przegina ( z cenami ) - ale tak jest tylko jeśli porównujemy sam własności foto -techniczne.

    W kategoriach lansu - jest to całkiem umiarkowana cena a w porówaniu z niektórymi kategoriami gadzetów to jest nawet całkiem rozsądna wycena.
    Ja np zupełnie nie rozumiem jak trzeba mieć nierówno pod czaszką aby kupować zegarki za 50tyś i więcej ( tak wiem ładnie komponują się i podobne bzdetki )
    Tam dopiero jest przebitka - kiedy bardzo ładne Casio itp można kupić za 20 razy mniej !
    Są też tacy którzy wydają setki tyś na samochody którymi nie ma gdzie jeździć ( zna ktoś trasę gdzie można bezpiecznie - dla siebie - jechać 250 km ? ( na pewno nie na naszych 2 pasmowych autostradach)
    I o dziwo taki jest wielu - jest ich trochę także w PL

  32. r_a_v_e_n
    r_a_v_e_n 30 kwietnia 2015, 20:09

    Arku, musiałbyś poprawić status portalu aby liczyć się wyżej... tylko kto Cię będzie czytał skoro tu prócz sztampowych testów nic więcej... artykuły sponsorowane o pewnej wartości... informacje z rynku... taki portal reklamowo-informacyjny :)


    jaad75
    'Ja też rozumiem - firmie do niczego nie potrzebne jest pokazywanie nieciekawych artystycznie i jakościowo zdjęć, dodatkowo zrobionych na nieefektownych ustawieniach i przez ludzi, którym będzie zależeło raczej by wykazać wady, niż zalety sprzetu. Nie potrzeba im skojarzeń z bandą tanich trolli, którzy wypisuja bzdury pod każdą wzmianką o Leice. Klientów tu zapewne nie znajdą, a nawet niekoniecznie muszą ich tu szukać. Moim zdaniem bardzo słuszne podejście i bardzo dobrze wpisujące się w politykę marketingową Leiki. Chcecie przetestować, żeby sobie podbić klikalność, to sobie kupcie własny egzemplarz, Leika by się sprzedawać Optycznych nie potrzebuje"
    napisał bym dokładnie to samo...


    baron13
    "@jaad75: Tak sobie myślę, że gdyby portal Optyczne był taki nieważny dla firm, to tym bardziej zostałby spuszczony na drzewo w przypadku Canona i Nikona. Te firmy sprzedają naprawdę swój towar i naprawdę bez pomocy Optycznych"
    canon i nikon to sprzęt popularny i kierowany w niską i średnią półkę... to samo fuji czy oly. tym firmom zależy na wyróżnieniach redakcji, punkcikach... pierwsze słyszę, żeby ktokolwiek kupował szkło Leica i szukał testów na optycznych...

  33. Zelber
    Zelber 30 kwietnia 2015, 20:13

    Zeiss jakoś dał swoje OTUS'y(które imo są na podobnym poziomie "luksusowości" co Leiki) do testów. Nawet jeżeli optyczne.pl nie jest rynkiem zbytu dla tego typu produktów, to jednak Zeiss pokazał, że jest królem.
    Działania Leiki wyglądają natomiast jak rozpaczliwa próba ukrycia tego, że sprzedają sprzęt o jakości na poziomie 3000 zł za 30000zł, poniższy link mówi wszystko;p
    link

  34. tripper
    tripper 30 kwietnia 2015, 20:14

    @szuu
    "mora to też artefakt :-P"

    Którego na zdjęciach z tego aparatu nie uświadczysz, bo nie posiada elementu, który powoduje powstawanie mory.

  35. lcf
    lcf 30 kwietnia 2015, 20:28

    @jaad75: poniekąd słuszna obserwacja :). W większości jesteśmy tutaj pewnie z klasy średniej i patrzymy dosyć racjonalnie, z perspektywy możliwości/cena. A Leica nabywców szuka raczej wśród ludzi którzy sobie mogą na snobizm pozwolić, cenami przy kwotach tego rzędu nie muszą się jeszcze specjalnie przejmować, a frajdę im sprawia po prostu posiadanie dosyć unikatowego gadżetu i raczej niespecjalnie się przejmują kilkoma lpmm w jedną czy drugą stronę.

    Z mojej perspektywy puszka jakieś 3-4 razy przeceniona, ale tak poza tym może być całkiem fajna, jako monochrom FF bez filtrów. A że pozostaje poza zasięgiem większości konsumentów muszących racjonalnie dysponować kwotami tego rzędu - cóż, życie :).

  36. baron13
    baron13 30 kwietnia 2015, 20:34

    @jaad75: To jest chyba tzw "normalny kraj". Polacy uważają się za bidnych, ale jakbym się przeszedł ulicą i popatrzył ile i jakich bryczek mnie mija, albo jak na warszawkę jadą biedni rolnicy w "zetorkach" za ~ 300 kzł, to bym wiedział, że klientów na drogi towar mam dosyć. Pytanie co to jest tzw "luksusowy towar"? czy to jest byle co za wielką kasę, czy to jest to, czym kiedyś była Leica, czyli bardzo dobrym towarem za dużą kasę. Kupowanie damskich torebek za fortunę, sorry, ale trzeba włożyć w kategorię kłopotów z psychą. Natomiast gdyby aparat za 30 kzł oferował coś wyjatkowego, to spokojnie na tym forum znalazłbyś pewnie kilkunastu nabywców, bo niektórzy chwalili się sprzętem i bez kłopotu władowali taką sumę.
    Gdybym był sprzedawcą takiego towaru to zależało by mi na tym by ktoś napisał, że w tym a wtym jest najlepszy, bardzo dobry, może i ma kiepski stosunek cena jakość, ale przecież bardzo podobnie mają się sprawy z teleobiektywami: 300 mm f/5,6 jakieś 1700 zł a 300mm f/2,8 ~25 kzł . A trafił do testów na Optycznych.

  37. Dragunov
    Dragunov 30 kwietnia 2015, 20:58

    puszka po kawie, z dziurką 0.1mm jest fajniejsza :P

  38. 1backspace65
    1backspace65 30 kwietnia 2015, 21:01

    Atutem tego aparatu jest wielkość, jakość i bezkompromisowa B&W.
    Te zalety to dla mnie marzenie w tej chwili.
    Muszę się obejść smakiem i jadę na japońskiej pełnej klatce za 1/3 ceny Leiki.

    Dobrze ktoś napisał: "cena absurdalna".

  39. baron13
    baron13 30 kwietnia 2015, 21:12

    @1backspace65: Co to jest "bezkompromisowa B&W"?

  40. 1backspace65
    1backspace65 30 kwietnia 2015, 21:28

    baron13
    Czerń i biel, zażartowałem sobie,
    po co artyście kolor na zdjęciu :)

  41. pan Szakal
    pan Szakal 30 kwietnia 2015, 21:34

    i w końcu ktoś pokazał optycznym miejsce w szeregu :))
    Brutalna prawda.

    Następna jest tego rodzaju- kto z Was moi drodzy koledzy miał okazje pracować z ta marka - a zwłaszcza Monochromem?
    Zapewne nikt...

    A tak się składa, ze sprawa mojego znajomego (bardzo znany fotograf polski), miałem okazje potrenować na tym sprzęcie.
    Odczucia pozytywne- trochę inny układ menu niż to , do którego jestem przyzwyczajony z N, i trochce mały bufor - ALE TO BYŁO W STARYM MONOCHROMIE.

    Ucinając (co tutaj jest rzeczą niemożliwą) wszelkie dyskusje- nie ma takiej opcji , by przebić jakość obrazu czarno-białego, który dostajesz z Monochroma.
    Żadne czarowanie w Silverze, czy innych ustrojstwach nie pomogą.
    Ten sprzęt jest wymyślony od początku do końca pod katem fotografii czarno-białej.
    Mówienie w tym miejscu- porównywanie do czegokolwiek innego jest delikatnie mówiąc: nieporozumieniem,
    a) bo to ciągle rangefinder,
    b) bo posiada szczególna matryce.

    I teraz jeszcze jedna rzecz.
    To, ze jest to droga przyjemność i mało z nas będzie stać na jej zakup nie jest wina Leica a polskich decydentów i rządu , który zubożają nasze społeczeństwo.
    Nadchodzi czas aby dokonać odpowiednich poprawek (wybory).


    Osobiście przymierzam się do Leica ale rzeczywiście kwestia finansowa stanowi pewien problem aczkolwiek mam w przygotowaniu pewien projekt i Monochrom będzie bardzo adekwatny.
    Kwestia czasu.


    @ qubic- gdy będziesz bogatym człowiekiem i przy okazji mądrym, to za żadne skarby nie dasz swoich negatywów w obce łapy.

    @ dell77 - przy okazji przekraczania granicy możesz zostać poproszony o okazanie dokumentów potwierdzających miejsce zakupu sprzętu i obyś nie był zdziwiony skrupulatnością celników, którzy chętnie nalicza należne cło.






  42. dialmo
    dialmo 30 kwietnia 2015, 21:36

    W pewnym sensie dystrybutor ma racje, Leica nie potrzebuje testów. Dobre rezultaty na optyczne.pl wcale sprzedaży im nie poprawią. To nie jest sprzęt, który się wybiera racjonalnie na podstawie wyniku pomiarów tylko produkt luksusowy, kupowany kierując się emocjami, wizerunkiem marki itd. Z drugiej strony wpadka w testach może wypielęgnowanemu wizerunkowi zaszkodzić… Po co ryzykować jak można sobie spokojnie w butikach sprzedawać pojedyncze egzemplarze ku zadowoleniu firmy i klientów...

  43. szuu
    szuu 30 kwietnia 2015, 21:52

    @tripper "bo nie posiada elementu, który powoduje powstawanie mory"

    nie posiada matrycy? ;-)

  44. kojut
    kojut 30 kwietnia 2015, 22:10

    szuu, mora powstaje "dzięki" siatce Bayera. Jak sobie wyobrażasz taką siatkę na matrycy cz.-b.?

    I jeszcze a propos ceny: ilu z was, narzekających na nią, kupiłoby ten aparat gdyby kosztował 8000?

  45. Tokyo
    Tokyo 30 kwietnia 2015, 22:18

    a dlaczego brać do testu od producenta jak można od kogoś kto taki sobie kupił. nawet byłoby to sensowne żeby w końcu porównać z innymi w tym z fuji i sony i oddać rację albo tym albo tamtym.

  46. r_a_v_e_n
    r_a_v_e_n 30 kwietnia 2015, 22:25

    Tokyo
    ja bym nie dał... choć może jakiś naiwny się znajdzie :P

  47. paman
    paman 30 kwietnia 2015, 22:28

    @deel77 - byłem w Singapurze w sklepie Leiki. Nie jest taniej niż w PL.
    Za to mieli tam oryginalny, ważący 5kg egzemplarz "Inferno" Nachtweya, to sobie pooglądałem.

    Leikę w Krakowie można było pomacać, porobić zdjęcia na własną kartę, jak jeszcze był sklep na Sławkowskiej. Nie wiem jak sklep zmienił lokalizację na Kazimierz.

    PS. Mam książkę o Lizbonie "pewnego znanego fotografa polskiego". On dostał M9 do testów od dystrybutora. Malkontentom polecam lekturę.

  48. tripper
    tripper 30 kwietnia 2015, 22:39

    @szuu

    Nie posiada maski filtrów barw podstawowych, które to są powodem powstawania mory i innych artefaktów demozaikowania. Zdjęcia z Monochroma nie wymagają demozaikowania, więc nie ma artefaktów z tym związanych.

    Przy okazji czułość matrycy jest większa, bo każdy sensel dostaje około 3 razy więcej światła niż w "standardowej" matrycy. Kolejnym efektem ubocznym braku maski Bayera jest większa rozdzielczość, pewnie byś potrzebował 5Ds, żeby uzyskać podobne rezultaty.

  49. lcf
    lcf 30 kwietnia 2015, 23:15

    @kojut: niestety puszka, nawet jakby za te 8k była, to nie wystarczy - jak kilka Summiluxów chciałbyś do zestawu dorzucić, to tak czy siak na wydatki w okolicy 100k musiałbyś się szykować :).

  50. gamma
    gamma 30 kwietnia 2015, 23:37

    cena oczywiscie spora, ale...

    czy jest na rynku inny aparat, ktory ma czarno-biala matryce bez filtra RGB?

  51. kojut
    kojut 30 kwietnia 2015, 23:40

    lcf, Summicron 28 i Summarity 35, 50 i 90 to kolejne 12000. Komplet za 2000- kto by się nje skusił? ;-)

  52. espresso
    espresso 30 kwietnia 2015, 23:41

    Spotkałem jakiś czas temu artykuł w którym autor uzasadniał "lepszość" matrycy rejestrującej kolor i następnie konwertowanej do b&w. Ponoć jest tam (matrycy) więcej informacji. Ile w tym prawdy, trudno mi ocenić, zbyt złożony to dla mnie temat.


    @pan Szakal
    pisze "Ucinając (co tutaj jest rzeczą niemożliwą) wszelkie dyskusje- nie ma takiej opcji , by przebić jakość obrazu czarno-białego, który dostajesz z Monochroma. "

    Pozwolisz waść iż się z tym nie zgodzę. Pisałem o tym na wstępie: Neopan Acros 1oo moczony w Pyro 510 (w odpowiedniej procedurze) da lepsze obrazki. Z pewnością Acros nie byłby jedynym wyjątkiem który by sobie poradził z Monochromem (typ 246). Taniej, lepiej, więcej frajdy.
    ps. do tego nie robią na mnie wrażenia bufory.... Owszem, bufony tak.

  53. baron13
    baron13 30 kwietnia 2015, 23:43

    Obawiam się, że firmy pod nazwą Leica już dawno nie ma. Jak powstała pierwsza wersja cyfrowa, to zdarzył się jakiś nieprawdopodobny kiks, o ile mnie pamięć nie myli, zabrakło filtra podczerwieni. W każdym razie zdjęcia były nieostre, ale opowiadano ludziom, że to jest właśnie Leica-look. A co do obecnych jakiś cudownych własności, to radziłbym porównać wersje mono z cyfrówek z tymi z Leica. Wydrukować w dużym formacie rzucić na stół bez podpisu i niech ludzie szukają magii. Moim zdaniem na skutek tego, że na matrycy Bayera światło jest rozłożone, to niestety dynamika zdjęć jest większa. Właśnie dla tego, że do pikseli dociera ok 1/3 światła.
    Mi czasami coś odbija w kierunku "szlachetnych technik", ale jak już cz-b, to z kręceniem koreksu. Przynajmniej jest jakaś przygoda.

  54. szuu
    szuu 1 maja 2015, 00:00

    mora powstaje gdy regularny powtarzający się wzór nakłada się na drugi wzór o podobnej częstości - w aparatach tym drugim jest układ pikseli na matrycy, jak dotychczas ciągle uparcie układany w regularną siatkę kwadratów.
    można łagodzić ten efekt za pomocą filtra zmniejszającego ostrość obrazu - tutaj w opisie widzimy że filtra nie ma, czyli mora jest.

    gdyby przed matrycą były dodatkowo również regularnie ułożone filtry kolorowe (tak zwane bajeranckie) to nakładają się na to dodatkowo inne efekty a mora może być kolorowa, leica jednak będzie mieć morę tylko czarnobiałą :-)

  55. gamma
    gamma 1 maja 2015, 00:13

    @ szuu - o tym samym pomyslalem co do mory - zgadzam sie!

    @ baron - dynamika sie bierze z dynamiki pojedynczego piksela, a nie ukladu RGBG.

  56. mirek57
    mirek57 1 maja 2015, 00:22

    @szuu
    Masz "oczywistą rację". Filtr Bayera zasadniczo nie ma tu nic do rzeczy, ale... nie wziąłeś pod uwagę, że jeśli wziąć poważnie zapewnienia przedstawiciela Leici o braku artefaktów, to oznacza, że jako pierwsi opracowali i wdrożyli do produkcji jedyny patent na brak mory, czyli matrycę o stochastycznym rozkładzie pikseli :-))
    W takim układzie, to cena 31 tysiaków wygląda jak promocja w Biedronce :)

  57. kojut
    kojut 1 maja 2015, 06:17

    @szuu
    "mora powstaje gdy regularny powtarzający się wzór nakłada się na drugi wzór o podobnej częstości - w aparatach tym drugim jest układ pikseli na matrycy"
    I tak i nie. Mora powstaje w wyniku interpolacji link Przecież dlatego ta wada nie występuje w foveonach i także nie będzie jej w tej Leica-e a Fuji walczy z tym problemem stosując nieregularny układ filtrów.

  58. sloma_p
    sloma_p 1 maja 2015, 07:53

    Ja powiem, że jakbym miał budżet to bym kupił - i to, i typ 240. A tak to czekam na X pro 2 :)

  59. pan Szakal
    pan Szakal 1 maja 2015, 08:15

    @ espresso

    -widzę człowieku, pomyliłeś pojęcia!
    chcesz porównywać FF z LF?
    - zgodzisz się ze mną , ze to dość głupie?

    Czy LF jest tańszy?- a do czego wsadzasz tego Acrossa?- czy jest to może Ebony?
    Ile chemii posyłasz do kibla i papierów.
    Oczywiście swojego czasu, który mógłby być poświęcony np dla rodziny nie liczysz?

    A może jesteś z rodzaju tych nowoczesnych i skanujesz (co i ja czynie)- ile to Cie kosztuje?
    I wreszcie- powiedz, ile tych klatek strzelasz na dzień?
    (bo gdy mnie się zdarza zabrać LF , co jest wielkim świętem to 2-3)

    I jeszcze jedno- rozłożysz się z tym sprzętem w mieście?
    Zaryzykujesz mandat za statyw? - Jeśli tak , zapraszam do Londynu.
    Chętnie zobaczę, jak to robisz.

  60. baron13
    baron13 1 maja 2015, 08:15

    @gamma: Mylisz się. Drapię się po głowie jak to wytłumaczyć bez pojęć typu moc na jednostkę widma, ale yo jest przez nas codziennie wykorzystywane. Dlatego można ustawić ogromną czułość rzędu 1 µV odbiorników radiowych, ponieważ ich układy przenoszą bardzo wąską część widma radiowego. Dlatego w akustyce stosuje się rozdzielne tory dla różnych częstotliwości: inaczej np membrana głośnika musiała by drgać z amplitudą odpowiadającą sumie przebiegów dla poszczególnych pasm częstotliwości i przekroczy zakres liniowej odpowiedzi wychylenia na zasilający prąd. Jeśli masz sensel odpowiadający za np barwę czerwoną to oświetlony światłem białym osiągnie on pełny ładunek pewnie dla natężenia światła większego od sytuacji gdyby był pozbawiony filtra czerwonego. Ile, zależy od filtra. Podobnie trzy pozostałe składowe. W rezultacie sensele z filtrami są w stanie zarejestrować większe natężenie światła niż bez.
    Na matrycyc Bayerowskiej traci się, gdy światła jest za mało. Domniemam jednak, że fotografii czarno-białej nie uprawia się, gdy jest ciemno. Dlatego pozwalam sobie wysnuć podejrzenie, że w testach wyszło by, że przy najniższych czułościach dynamika padła i czar monochromu by uleciał w kosmos.

  61. idiotes
    idiotes 1 maja 2015, 08:32

    Są tacy, którzy to kupią. Nie patrząc na cenę.

    link

    link

  62. sloma_p
    sloma_p 1 maja 2015, 08:41

    "Domniemam jednak, że fotografii czarno-białej nie uprawia się, gdy jest ciemno." Baronie, przyszedłeś samego siebie :)

  63. kojut
    kojut 1 maja 2015, 09:10

    @baron13
    "Domniemam jednak, że fotografii czarno-białej nie uprawia się, gdy jest ciemno."
    Jak w większości przypadków ostatnio, Twoje domniemania są dalekie od rzeczywistości: link

  64. baron13
    baron13 1 maja 2015, 09:47

    @kojut: Ciemno w sensie ekspozycji. Za mojej młodości był taki sport, wyciąganie hl-a (miał 27 din) i zapewne konstrukcje bez filtrów kolorowych doskonale zdadzą egzamin w konkurencji "kto zrobi zdjęcie przy najmniejszej ilości światła". Tyle, że tę konkurencję wybiło na przestrzeni ostatnich 30 lat. Jak mi się zdaje akurat to nie Leica oferuje czułości 400 000 iso.

  65. jaad75
    jaad75 1 maja 2015, 11:02

    @espresso "Spotkałem jakiś czas temu artykuł w którym autor uzasadniał "lepszość" matrycy rejestrującej kolor i następnie konwertowanej do b&w. Ponoć jest tam (matrycy) więcej informacji. Ile w tym prawdy, trudno mi ocenić, zbyt złożony to dla mnie temat."
    Informacji, w sensie rozdzielczości jest mniej, uniwersalność obróbki jest większa - jak w monochromie założysz dajmy na to filtr czerwony na obiektyw, to matryca zarejestruje zdjęcie w określony sposób i koniec, będziesz się musiał sporo namęczyć selektywną obróbką, żeby uzyskać zdecydowanie inny look, nie mówiąc już o uzyskaniu z niej efektu jakbyś użył filtra zielonego, czy niebieskiego. Po prostu, decyzje podjęte w momencie robienia zdjęcia pociągają za sobą daleko idące konsekwencje, a konwersja z kolorowej matrycy pozostawia daleko więcej miejsca na decyzje post factum. Tyle, że przy trafionej decyzji, jakość z monochromatycznej matrycy będzie daleko lepsza.

    @baron13 "Jak powstała pierwsza wersja cyfrowa, to zdarzył się jakiś nieprawdopodobny kiks, o ile mnie pamięć nie myli, zabrakło filtra podczerwieni. W każdym razie zdjęcia były nieostre, ale opowiadano ludziom, że to jest właśnie Leica-look."
    Znowu nie wiesz o czym piszesz - to ostatnio jakaś tradycja?
    Zdjęcia z M8, w związku z nadwrażliwością na podczerwień, nie były "nieostre", tylko miały magentowo-brązowy zafarb w cieniach, który zwłaszcza widać było na niektórych materiałach (np. czarnej wełnie). I nikt nikomu nie mówił o Leica-look, tylko zaoferowano doraźne rozwiązanie w postaci filtra IR-cut na obiektyw.
    "Moim zdaniem na skutek tego, że na matrycy Bayera światło jest rozłożone, to niestety dynamika zdjęć jest większa. Właśnie dla tego, że do pikseli dociera ok 1/3 światła."
    To, że sensel szybciej się "wypełnia", to nie znaczy, automatycznie, że dynamika jest mniejsza, tylko, że natywna czułość tak samo wysterowanego sensora jest niejako automatycznie większa - zauważ co dzieje się w cieniach, które dostają 1/3 światła więcej i jak to wpływa na dynamikę. Góra, to tylko kwestia dobrania parametrów ekspozycji - istotny jest dół.
    " Domniemam jednak, że fotografii czarno-białej nie uprawia się, gdy jest ciemno"
    Poważnie? :P

    @szuu "mora powstaje gdy regularny powtarzający się wzór nakłada się na drugi wzór o podobnej częstości - w aparatach tym drugim jest układ pikseli na matrycy, jak dotychczas ciągle uparcie układany w regularną siatkę kwadratów.
    można łagodzić ten efekt za pomocą filtra zmniejszającego ostrość obrazu - tutaj w opisie widzimy że filtra nie ma, czyli mora jest. "
    Zapominasz tylko, że siatka bez kolorowych filtrów jest bardzo gęsta, a im większe upakowanie, tym trudniej morę uzyskać. Poza tym, mora w praktyce nawet przy sensorach bayerowski występuje na tyle rzadko, że nie jest większym problemem, a w przypadku tej matrycy wystąpi nie tylko, że jeszcze rzadziej, to jeszcze w postaci monochromatycznej, czyli najmniej uciążliwej (choć najtrudniejszej do usunięcia).

  66. Drzymala15
    Drzymala15 1 maja 2015, 11:13

    Zauważyliście, że broniąc postawy dystrybutora firmy jednocześnie pogrążacie jej produkt ? Wasze słowa można streścić dość krótko - "Aparatów Leica się nie testuje, aparaty Leica się czci". Tym samym trafnie, ale wcale nie z korzyścią dla tej firmy definiujecie jej nabywców jako grono bardzo zamożnych snobów, ludzi gotowych wydać absurdalną kwotę na dość przeciętny aparat. Nie na darmo Leica boi się porównania z innymi producentami. Nikon, Canon, Sony, ,Pentax czy nawet Olympus technologicznie są daleko z przodu i to o dystans jakiego Leica nigdy nie odrobi. Tym samym zmuszona jest celować w klientelę której zależy na pokazaniu się z aparatem nie zaś na pokazaniu zdjęć. Bo nawet jeśli będę bardzo dobre, to zawsze z przykrą świadomością, że konkurencja da to samo za ułamek ceny. Owszem, można sobie wmawiać bzdety w rodzaju - budują prestiż i są ekskluzywni. Kłopot w tym, że owa ekskluzywność Leici nie wynikła z planowania, ale stała się efektem ubocznym jej opóźnienia technologicznego i kompletnej bezsilności wobec ofensywy japońskich producentów sprzed kilkudziesięciu lat. Tak naprawdę to Leica miała szczęście, że przetrwała. Kolejnym jej szczęściem jest współczesne oderwanie zamożności od rozumu - prawdziwe pieniądze robi się na surowcach naturalnych, układach i braku zasad moralnych - i tacy moim zdaniem ludzie stanowią dziś klientelę Leici. Niski poziom świadomości nabywcy jest tutaj konieczny a uczciwy test i porównanie na pewno nie leżą w interesie tej firmy. Ktoś kto ciężko i uczciwie zapracował na swoje pieniądze będzie wydawał je rozsądnie, czyli nie na produkty zbliżone to Leici. Za to zachwyci ona jako kolejny gadżet wszystkich mogących powiedzieć o stanie swojego konta "łatwo przyszło" .

  67. baron13
    baron13 1 maja 2015, 11:55

    @jaad75: Istotą sprawy M8 jest to, czy widać obecność jakiegoś optyka przy projektowaniu. Poboczne, to, że jak nie było filtra i IR trafiał na matrycę, to CA załatwiła nieostrość. Było nieostre czy ostre w podczerwieni, inżyniera optyka nie było :-)
    Jeśli chodzi o dynamikę, ten efekt podziału widma sam wiele razy wykorzystywałem. I góra i dół zakresu, nie ma znaczenia, wynik pomiaru jest złożeniem pomiarów z kilku zakresów. Jeśli jakiś punkt (piksel) jest opisywany przez czujnik na całe widmo jako 1 (hipotetycznie, pomijamy poziom odcięcia) , to w przypadku matrycy kolorowej może być tak, ze 1 jest dla np czerwonego, dla pozostałych kolorów 0, lub 1 dla dwóch kolorów, lub 1 dla 3 kolorów. Dostajesz 3 poziomy jedynki :-)
    Oczywiście dynamika w każdym kolorze jest taka jak matrycy monochromatycznej. Ale świat jest kolorowy :-)

  68. espresso
    espresso 1 maja 2015, 12:12

    AMEN

  69. waldi72
    waldi72 1 maja 2015, 12:23

    Jedno zasadnicze pytanie dla forumowiczów. Skoro ta Leica ma 24 megapiksele bez filtra RGB to czy nie powinni ją reklamować jako 72 megapikselową? Bo jak inne aparaty mają matrycę np. 24 megapiksele z filtrem RGB to rzeczywista rozdzielczość jest prawie 3 razy mniejsza. Lub inaczej, ta Leica może zostać 24 megapikselową ale innym aparatom trzeba zdegradować rozdzielczość prawie trzy razy.

  70. jaad75
    jaad75 1 maja 2015, 12:38

    @Drzymala15 "Zauważyliście, że broniąc postawy dystrybutora firmy jednocześnie pogrążacie jej produkt ? Wasze słowa można streścić dość krótko - "Aparatów Leica się nie testuje, aparaty Leica się czci". Tym samym trafnie, ale wcale nie z korzyścią dla tej firmy definiujecie jej nabywców jako grono bardzo zamożnych snobów, ludzi gotowych wydać absurdalną kwotę na dość przeciętny aparat."
    Ależ testuje się i dyskutuje o nich, ale nie w takim towarzystwie, jakie zbiera się w komentarzach na Optyczne. Klientela Optyczne i klientela Leiki ma ze sobą bardzo niewiele wspólnego.
    To trochę tak, jakby przetestować uznane francuskie wino głównie pod kątem zawartości siarki i alkoholu, stwierdzić, że w tej kwestii podobnie, a nawet znacznie lepiej wypadają niektóre jabole i pozwolić bandzie koneserów tych ostatnich rozprawiać o snobach-idiotach, którzy kupują francuskie wina, mimo, że jabole są kilkukrotnie tańsze, trzepią czasem znacznie lepiej, a do tego są zdrowsze bo nie mają tyle siarki. :P

  71. Mariusz Lemiecha
    Mariusz Lemiecha 1 maja 2015, 12:42

    Trochę sampli, w tym pliki RAW.

    link

  72. jakubkrawiec.pl
    jakubkrawiec.pl 1 maja 2015, 12:53

    waldi72, aparat produkuje obrazki o rozdzielczości 24mp, więc niby na jakiej podstawie ma być więcej? W przeciwieństwie do klasycznych matryc kolorowych tu nie ma informacji do dalszej interpolacji obrazu.

  73. gamma
    gamma 1 maja 2015, 13:19

    @ waldi 72 - nie 3x mniejsza ale 4x mneijsza - uklad jest RGBG (sa 2 zielone, to jest kwadrat 2x2)

    @ baron13 - odnosnie dynamiki. nie wiem.
    pojedynczy piksel ma 2skrajne wartosci:
    - MIN (ponizej ktorego jasnosc bedzie 0)
    - MAX (powyzej ktorego jasnosc bedzie 256)
    przy 8-bitowym "schodku".
    pry 12-bitowym "schodku" dynamiki sie nie zwiekszy, tylko odleglosci miedzy poszczegolnymi wartosciami beda mniejsze.


    matryca kolorowa ma tak naprawde piksele ktore reaguja tylko na sile swiatla. zeby uzyskac kolor stosuje sie filtry RGBG. nie widze zwiazku miedzy zalozeniem filtra i natychmistowym zwiekszeniem dynamiki tak jak sugurujesz.


    jezeli focimy kolor czerwony, i ten kolor padnie na matryce RGBG to i tak moze nastapic przepalenia pod filtrem czerwonym, mimo ze pod pikselem zielonym tego przepalania nie bedzie. potem nastapi usrednienie, i teoretycznie przeswietlenia nie bedzie, ale...


    ...ale oprocz zwyklego przeswietlenia gdzie piksel ma wartosc max czyli 256, moze byc tez przeswietlenie gdy sasiadujace miedzy soba piksele maja identyczne wartosci (np. 230) - bo wtedy te piksele nie przenosza informacji (wszystkie sa takie same) - chodzi o to, ze moge zrobic zdjecia nieba przeswietlajac je (bedzie 256) a potem w PS przyciemnie fote i bedzie (230) ale nadal na niebie nie bedzie zadnych szczegolow, wiec bedzie przeswietlenie


    wg mnie zeby zwiekszyc dynami, na matrycy musialby by byc 2 typy sensorow - te odpowiedzialne za male natezenie swiatla, i te za duze




  74. gamma
    gamma 1 maja 2015, 13:22

    @ jakubkrawiec
    waldi72 ma racje - zwykly aparat kolorowy o matrycy 16mp ma tak naprawde 4mp w pewnym sensie poniewaz do powstania 1 piksela kolorowego potrzeba zebrac informacje z kilku sasiadujacych ze soba pikseli - z reguly jest to kwadrat 2x2.

    ja bym nie mowil, ze leica ma ich 4x wiecej niz pisza, tym raczej ze kolorowe matrycy maja ich 4x mniej niz pisza (w pewnym sensie)

  75. jaad75
    jaad75 1 maja 2015, 13:45

    Nie ma więcej pikseli, tylko ta sama liczba pikseli da wyższe MTF-y, zwłaszcza na jednokolorowych wzorach, czyli rzeczywista rozdzielczość będzie odpowiadała rozdzielczości matryc bayerowskich o większej liczbie senseli.

  76. baron13
    baron13 1 maja 2015, 13:48

    @gamma: Co do dynamiki: weź sobie 3 diody rgb. Każda z nich jest sterowana przetwornikiem 8 bit i ma 256 stopni jasności, w tym 0 :-) Jaką skalę jasności uzyskasz za pomocą 3 diod połączonych jednocześnie?
    W sprawie liczby pikseli na matrycy, to dwie sprawy: są algorytmy demozaikowania, po drugie w konwersji na cz-b tracimy informację o kolorze, pozostawiamy informację i natężeniu światła, która i tak została zarejestrowana. Różnica pomiędzy "prawdziwie" czarno-biała matrycą wylezie dopiero, jak się założy filtr ciemnoczerwony, który wytnie całą zieleń i niebieski.

  77. szuu
    szuu 1 maja 2015, 15:11

    taki aparat mógłby być też super sprzętem do fotografii ultrafioletowej i podczerwonej (oczywiście nie za lejkową cenę tylko za jakąś normalną, np. 1/10) o ile producent jest konsekwentny i zlikwidował naprawdę wszystkie filtry, łącznie z podczerwonym i ultrafioletowym.

    czy ktoś coś wie o czułości tego monochroma w mniej popularnych obszarach widma?

  78. MX-1
    MX-1 1 maja 2015, 15:51

    No dobrze, ale czy jest nadzieja, ze po aktualizacji firmware pojawi się kolor? matryca niby czarno-biała ,ale kto wie?

  79. szuu
    szuu 1 maja 2015, 16:16

    @MX-1 - kolor? jest nawet bez aktualizacji :-P robisz 3 zdjęcia z filtrami R, G, B - i gotowe :-]

  80. gamma
    gamma 1 maja 2015, 17:04

    @ baron - zadales pytanie: "Jaką skalę jasności uzyskasz za pomocą 3 diod połączonych jednocześnie?"

    odpowiedzi nie znam, prosze pojasnij!

  81. MX-1
    MX-1 1 maja 2015, 17:10

    @szuu
    masz rację technika zanana i sprawdzona
    link

    No to rzeczywiście ta Leica fajna i warta swojej ceny

  82. baron13
    baron13 1 maja 2015, 17:54

    @gamma: Zdawało mi się, ze pytanie retoryczne: jedna świeca, jasność jednej świecy, trzy świece to... :-)

  83. michalm
    michalm 1 maja 2015, 18:03

    @kojut
    "Mora powstaje w wyniku interpolacji link Przecież dlatego ta wada nie występuje w foveonach i także nie będzie jej w tej Leica-e a Fuji walczy z tym problemem stosując nieregularny układ filtrów."

    Bardzo dobry przykład z tym linkiem, tyle że na to, że morę w plikach z foveona da się zauważyć. Dobrze widać to na koszuli - link - zwłaszcza na kołnierzyku i w okolicy pachy. Demozajkowanie Bayera bez filtra AA wprowadza dodatkowo zafałszowane kolory, przez co mora jest bardziej widoczna. Pewnie znaczenie ma też, że częstotliwość próbkowania dla kanału czerwonego i niebieskiego jest dwa razy większa niż dla luminancji w matrycy o takiej samej liczbie pikseli ale bez siatki Bayera, przez co mora jest widoczna dla mniejszych częstotliwości (przy większych częstotliwościach wady optyczne obiektywu, dyfrakcja, czy ostrość nie idealnie w punkt redukują morę.

  84. gamma
    gamma 1 maja 2015, 18:49

    @baron
    3 swiece swieca jasniej niz 1, ale musisz dalej pojasnic twoj wywod nt dynamiki

  85. baron13
    baron13 1 maja 2015, 22:20

    @gamma: To już koniec. Jak masz możliwość zapisu w trzech oddzielnych kanałach to masz możliwość zapisu większego zakresu jasności, pomimo tego, że dynamika w każdym oddzielnym jest mniejsza. Lepiej to się da wytłumaczyć przez gęstość widmową mocy ale tego chyba chcemy uniknąć :-)

  86. r2mdi
    r2mdi 1 maja 2015, 23:12

    focjusz:

    "Ja np zupełnie nie rozumiem jak trzeba mieć nierówno pod czaszką aby kupować zegarki za 50tyś i więcej "

    Takich zegarków się nie kupuje tylko się dostaje. Za zasługi. :)

  87. Bahrd
    Bahrd 2 maja 2015, 00:41

    michalm | 2015-05-01 18:03:34

    "@kojut
    "Mora powstaje w wyniku interpolacji link Przecież dlatego ta wada nie występuje w foveonach i także nie będzie jej w tej Leica-e a Fuji walczy z tym problemem stosując nieregularny układ filtrów."

    Bardzo dobry przykład z tym linkiem, tyle że na to, że morę w plikach z foveona da się zauważyć. Dobrze widać to na koszuli - link - zwłaszcza na kołnierzyku i w okolicy pachy. "



    Mora pojawia się jako konsekwencja próbkowania. Interpolacja służy "jedynie" wypełnieniu obszarów pomiędzy próbkami i tylko ją ujawnia. W przypadku tej Lejki (i Foveona) o morę może być o tyle trudniej, że - bez filtra kolorów - mikrosoczewki, które zbierają (uśredniają) światło z prawie całego obszaru piksela. Co oznacza, że prawie nie ma przerw pomiędzy próbkami i konieczności interpolacji.

    PS
    Jako obraz, który wygeneruje morę nawet gdyby mikrosoczewki zbierały całe światło padające na matryce można np. wziąć gwiazdę Siemensa.

    PPS
    Rozmieszczenie sensorów "losowo" nie usuwa mory, ale powoduje, że w miejsce regularnych wzorów pojawiają się losowe, które łatwiej oszukują nasze oczy.

  88. berdys
    berdys 2 maja 2015, 01:36

    Wiekszosc z tych tutaj pewnie ma smartfony badz tablety za 2- 3 kafle a pod artykulami gdzie cena przekracza 6-7 kafli za obiektyw zaczyna sie gledzenie, ze drogo. Oj, ja znam takich ze swojego otoczenia- ale dalej z uporem, kupuja te telefony ktorych rytm zycia to jakis rok. Potem to szmelc, bo nie ma aktualek lub sa dwa modele w przod. No a ja sobie wile kupic cos za 5 tysi, za dyche i miec z tego radosc 5-6 lat. Niz miesiac podniety z klejonego SGS6. Za 3 kafle !

  89. pan Szakal
    pan Szakal 2 maja 2015, 08:00

    Kolejny raz nachodzi mnie refleksja - powodowana ibserwacją ilości wypowiedzi, iż to takie nasze, polskie to narzekanie.
    Ileż to emocji i kontrowersji odnajdujemy czy to pod Leicą czy pod Zeissem, czy pod każdym innym trochę droższym sprzętem ( np ostatnio średni Pentax).
    Rzecz chyba w tym drodzy i mili , że musicie sobie dorobić teorie do własnej nie- mocy finansowej lub mówiąc inaczej skompensować braki ( abstrakcyjnymi) argumentami.
    Ale wyobraźmy sobie , że nie ma cennika.
    Wszystkich stać na tę Leicę- kto nie chce spróbować legendy jakości ? ( łapki w górę)

    Czytając Wasze posty, staje się oczywistym dlaczego Leica trzyma się daleko od optycznych.

    Cóż ja mogę powiedzieć o sobie?
    Za sprawa uprzejmości pewnego pana fotografa , miałem przyjemność obserwować ten aparat w pracy a i samemu dostąpiłem przyjemności skosztowania.
    Jako, ze jestem wprawiony w manualnym fokusie , ta chwilowa przesiadka na inny korpus nie była wyzwaniem.
    Natomiast cała reszta - obrazowanie i dźwięk migawki jest miłym wspomnieniem.
    Zapadła mi Leica w wersji Monochrom głęboko w serce i gdybym miał sposobność dostąpić tego instrumentu do realizacji swojego nowego projektu , to ten aparat byłby wyborem idealnym.
    No ale jest , jak jest. Kaski trochę brakuje wiec ten mały sprytny aparacik z czerwona kropką ciagle pozostaje w strefie moich zapatrywań.
    Chyba , ze Leica Polska zwróci się do Szakala z propozycją współpracy , jeśli wspomniany projekt będzie sensowny i ciekawy :))
    Panie i Panowie.
    W coś trzeba wierzyć ! Ale - niech mi wolno będzie zacytować mistrza : "dorabianie filozofii do osranych gaci" nie jest godne ludzi dorosłych.

  90. baron13
    baron13 2 maja 2015, 09:41

    @pan Szakal: Taka historia. Był czas miłośników HI-FI. Teraz to już przeszłość, ale było taki czas, że zbierały się kółka posiadaczy sprzętu słuchały, zachwycały się, albo nie. Kiedyś zdarzyło mi się w takim granie wyjaśniać jak działa tzw ścianka drgająca. To zwyczajnie umieszczone blisko siebie kilka głośników. Efekt dla basów jest bardzo silny, drastycznie poprawia się jakość odtwarzania. Tak drastycznie, że kiepskie głośniki spokojnie mogą pobić te świetne i bardzo drogie. Jest prosty fizyczny powód: sprawność głośnika rośnie z kwadratem powierzchni membrany. Kilka głośników umieszczonych blisko siebie działa jak jeden o dużej powierzchni. Wielka sprawność równa się małemu wychyleniu membrany a to małym zniekształceniom wynikającym z nieliniowości mechanizmu głośnika. Chciałem towarzystwo zakomunikować, że znacznie skuteczniej jest wydać bardzo małe pieniądze i zakasawszy samemu rękawy wykonać oną ściankę drgającą, tym wówczas nikt nie handlował, niż wywalać mnóstwo kasy. Co więcej, tą metodą da się zejść do takiego poziomu zniekształceń, jakich nie da się wydusić z najdroższych, legendarnych zestawów. Niestety, nie dla audiofilów, a dla studiów nagraniowych, czy teatrów, tzw monitorów.
    Jak łatwo przewidzieć niemal mnie rozszarpali. Cóż... Im chodziło o to, by uzasadnić potrzebę wydania wielkiej kasy. A mnie naiwnemu zdawało się, że przeszkadzają im warczenia w niskich tonach...
    Dziś muzyki słucham na słuchawkach podłączonych do karty muzycznej i w tej materii zajmuje mnie najbardziej wydobywanie utworów, a nie jakość. Polska muzyka współczesna rozwija się tak zwaną swoją drogą, po śmierci Lutosławskiego nie nastąpił armagedon, tyle, że nagrania można dostać za znajomości, a nie za pieniądze. Tak uroda rynku.
    Tak w kwestii robienia sobie wyszukanych przyjemności bądź szukania doznań, to można za nieakceptowalną kasę udać się na koncert jakiejś gwiazdy operowej w Hali Stulecia, a można za friko w AM posłuchać w gronie kilkunastu osób klienta, który pitoli na fujarce , podobnież wykonanej samodzielnie ze znajomej, ściętej wiśni. Może i uzasadniam w ten sposób swoje skąpstwo, ale powiadam, że w tym drugim wypadku jak to się mawia w ekskluzywnych kręgach osłuchuję się z czymś nowym i wchodzę głupszy, a wychodzę ciut bardziej doświadczony.
    Fotografię staram się traktować jako przyjemność. Zadania fotograficzne, obcykanie czegoś, traktuję jako zobowiązania towarzyskie. Jeśli się za to zacznie brać kasę, to fajne się skończy. Otóż na przykład władowałem w tę przyjemność kasę na porządni LF. Dlaczego? Powód numer jeden: pomacać to swoją własną łapą, zobaczyć jak naprawdę działa. Powód dwa: pewnych efektów nie da się osiągnąć niczym innym. To między innymi mała GO wynikająca z ogniskowej. Czy jest to pracochłonne? Ja filmy wywołuję ok godziny. W wywoływacz zdechł i musiałem podnieść stężenie z 2,5 mililitra na litra do 5 mililitrów. A zdechł dlatego, że tak mało chemii zużywam. Oczywiście ta procedura powoduje, że nim wezmę się za zrobienie zdjęcia, ciężko pomyślę. Jak do tej pory na błonach ciętych zrobiłem jakieś 4 :-)
    Wielokrotnie tańszy, niż Leica, sprzęt owszem jest szaleństwem ale już mnie nauczył kilku rzeczy. Nie wiem, czy było warto, ale wiem na przykład jak naprawdę wyglądają problemy z wyostrzaniem. Wiem już, że ci dawni fotografowie musieli być mistrzami w fachu.
    Co tu wywołuje emocje? Myślę , że domniemanie udawania. Wskazuje na to i zachowanie firmy i różne historię z nią związane. Zerknij sobie na zdjęcie głowy konia. Była taka książeczka Kreysner bodaj "Błędy fotograficzne". Dobra ilustracja do zasady "najpierw skomponuj tło". Bo głowa zlewa się z górami

  91. Bahrd
    Bahrd 2 maja 2015, 10:30

    Panie Baronie,
    W uzupełnieniu - anegdota audiofilska:

    Studio uznanego nagraniowca odwiedza audiofil, rozgląda się, patrzy na kable, lampy, stół... W końcu pyta:
    - Panie Grzesiu, sprzęt okay, ale jakie pan ma bezpieczniki?
    - Automatyczne.
    - Błąd! Muszą być topikowe!



    Panie Szakalu,
    Ponieważ nie umiem robić zdjęć takich, jakie chciałbym umieć, to zajmuję się prostszą rzeczą - zrozumieniem zasad działania i konstrukcji sprzętu fotograficznego. Podejście typu "szkiełko i oko" z jednej strony skutecznie uodpornia mnie na "magię" i (nie do końca ;)) na związaną z tym egzaltację, a z drugiej pozwala podziwiać i pełniej docenić kunszt inżynierów i projektantów.

    To była, ten tego ten, inwokacja ;)

    Ad rem: marketing Lejki "Aparat rejestruje tylko i wyłącznie ilość światła i nie dokonuje interpolacji. Nic nie dolicza, nie musi" wydaje mi się obliczony na laika, któremu być może zaimponuje "interpolacja" a nawet jej brak - tak jak kiedyś, we wczesnych latach 90-tych atutem monitorów CRT był "brak przeplotu" w trybie XGA.

    Nie przeczę jednak, że to ich zbójeckie prawo nie pisać, że mają Foveona wykastrowanego z możliwości rejestrowania kolorów.

  92. lcf
    lcf 2 maja 2015, 11:33

    Bahrd: skoro nie ma Bayera, to nie musi robić demozaikowania i interpolacji - po prostu. Ja bardzo chętnie bym zobaczył podobny aparat zrobiony na podstawie np. D750. Można niby samemu filtr zeskrobywać, ale cokolwiek ryzykowna zabawa. Tutaj zabieg wykonany na tanim 1000D:
    link

    A wracając do 246, to poniżej kolejna świeża recenzja, ze sporą ilością całkiem przyjemnych przykładowych ujęć:
    link

  93. lcf
    lcf 2 maja 2015, 11:39

    Btw. samodzielne zeskrobywanie filtra kolorów w ten sposób niszczy także warstwę mikrosoczewek, więc efekt końcowy będzie gorszy, niż w przypadku normalnego monochromu.

  94. lcf
    lcf 2 maja 2015, 11:53

    PS Szybkim sposobem żeby sobie porównać ostrość z i bez interpolacji, to wyłączyć zrezygnować z niej w programie do wywoływania RAWów, który ma taką opcję. Można skorzystac z "dcraw -d" lub w RawTherapee demosaicing przestawić na "mono".

    Będzie to oczywiście skutkowało tym, że poszczególne piksele z różnymi filtrami kolorów, które różne zakresy pasma widzialnego zarejestrowały będą się dosyć mocno różnić, więc obraz końcowy nie będzie bezpośrednio użyteczny. Ale jeśli chcemy robić ujęcie czarno-białe i docelowo skalować w dół np. do 50%, to jest to całkiem sensowny alternatywny workflow, pozwalający wyeliminować zbędną w takim przypadku interpolację.

  95. Bahrd
    Bahrd 2 maja 2015, 12:20

    cf | 2015-05-02 11:53:44
    " Ale jeśli chcemy robić ujęcie czarno-białe i docelowo skalować w dół np. do 50%, to jest to całkiem sensowny alternatywny workflow"

    Pod warunkiem, że masz jednak na matrycy OLPF. W przeciwnym razie, z przysłowiowego welonu panny młodej i tweedowego (bo ślub zimą ;)) garnituru pana młodego wyjdzie...

    PS
    Skalowanie i obracanie to też - co do zasady interpolacja (jak demozaikowanie).

  96. jaad75
    jaad75 2 maja 2015, 12:27

    Bahrd, robiłeś kiedyś zdjęcia aparatem bez OLPF?

  97. Bahrd
    Bahrd 2 maja 2015, 12:36

    Tylko z doskoku (D810).
    I od razu napiszę - próbowałem wywołać morę na firankach i zasłonach (i nie udało się), ale po pomniejszeniu o 50% (jak chce lcf) morę dostaję (bez wygładzania w procesorze) nawet z 6D.

  98. jaad75
    jaad75 2 maja 2015, 12:42

    A to już wina tego czym i jak skalujesz i obecność, lub brak OLPF nie ma większego znaczenia. :)

  99. Bahrd
    Bahrd 2 maja 2015, 12:51

    Zgoda.
    Podejrzewam jednak, że u mnie, w przypadku 6D i przy zapiętym 100L Macro, ale bez filtra na matrycy - mogłoby być kiepsko nawet bez skalowania w post-procesie.

  100. jaad75
    jaad75 2 maja 2015, 13:02

    To fakt, takim zestawem byłoby o morę łatwiej.

  101. baron13
    baron13 2 maja 2015, 13:06

    Problem jest w tym, że mora która powstaje na jakimkolwiek etapie, jest obiektem o dużych rozmiarach. Jak się zrobi, to nie wiem jaki algorytm pomoże. To już raczej zostanie. Z drugiej strony, jest to chyba mało groźne zjawisko. Dlatego moim zdaniem najrozsądniejszy jest wyłączany filtr antymorowy. Ale moim zdaniem obecność, czy brak filtra w aparacie nie czynią zasadniczej różnicy. To jest lepsze (ale pewnie nie najlepsze) Fuji które chce udawać bóg-wi-co :-)

  102. michalm
    michalm 2 maja 2015, 13:24

    @Bahrd
    "prawie nie ma przerw pomiędzy próbkami i konieczności interpolacji."
    Prawda, jednak matryca zapisuje obraz w sposób dyskretny, nie ciagły. Nie da się przedstawić w sposób poprawny powtarzalnego wzoru o okresie mniejszym niż 2 piksele.

    Weźmy np. wzór złożony z naprzemiennych pasków czarnych i białych, każdy o szerokości 2/3 piksela. W przypadku ostrego obiektywu i braku filtra AA matryca zarejestruje powtarzalny ciąg pikseli: ciemnoszary, średnioszary, jasnoszary, średnioszary - okres 4 piksele, gdzie prawdziwy wzór ma okres 1,5 piksela. Filtr AA powoduje rozmycie drobnych detali, co likwiduje zafałszowane wzory.

    Kiedyś natknąłem się na ciekawy artykuł, www.martin-doppelbauer.de/foto/tippstricks/aliasfilter/index.html, niestety nie po polsku (angielski i niemiecki, do wyboru). Jego autor uważa brak filtru AA za dużą wadę, niezależnie czy w Bajerze, Fuji X czy Foveonie. Niezgodzę się, bo jednak zysk ostrości jest zauważalny (porównanie Fuji X do Canona przez autora do mnie nie przemawia), jednak artykuł moim zdaniem ciekawy.

  103. Bahrd
    Bahrd 2 maja 2015, 13:58

    michalm | 2015-05-02 13:08:14,

    "Weźmy np. wzór złożony z naprzemiennych pasków czarnych i białych, każdy o szerokości 2/3 piksela."

    Bardzo (wrednie) fajny przykład! ;)

  104. jaad75
    jaad75 2 maja 2015, 14:40

    @baron13 "Problem jest w tym, że mora która powstaje na jakimkolwiek etapie, jest obiektem o dużych rozmiarach. Jak się zrobi, to nie wiem jaki algorytm pomoże. To już raczej zostanie."
    Mylisz się, można dużo zrobić, choć w przypadku mory monochromatycznej pomaga już tylko rozmywanie i klonowanie. Wiem jak radzić sobie z morą kolorową, która po usunięciu np. w Lr zostawia monochromatyczny wzór, ale jeśli tak się dzieje i ten monochromatyczny wzór przeszkadza, to trzeba pozostawić ją jednak w kolorze do dalszej obróbki w PS...

    @michalm "Kiedyś natknąłem się na ciekawy artykuł, www.martin-doppelbauer.de/foto/tippstricks/aliasfilter/index.html,"
    Sorry, ale to są bzdury - zysk jest ewidentny, przy bardzo niewielkim ryzyku.

  105. michalm
    michalm 2 maja 2015, 15:42

    @jaad75
    "Sorry, ale to są bzdury - zysk jest ewidentny, przy bardzo niewielkim ryzyku." - Zgodzę się, zaznaczyłem to zdanie dalej. Niemniej, artykuł uważam za ciekawy.

    Co do samego aparatu, ciekawy, chociaż nie dla mnie (cena, brak możliwości wykonywania zdjęć kolorowych). Może i przez usunięcie siatki Bayera zdjęcia są nieco ostrzejsze i obrazek ładny, jednak nie mamy tyle możliwości obróbki zdjęcia co przy zamianie zdjęcia kolorowego na czarnobiałe (mieszanie kanałów kolorów). Ale co kto lubi.

  106. android
    android 2 maja 2015, 20:53

    Nie trzeba wcale robić karkołomnych wyczynów ze zeskrobywaniem filtra AA albo od razu kupować Leicę. Moja Sigma Merrill po przestawieniu na tryb czarno-biały - zbiera światło tylko z zewnętrznej warstwy. Nia demozaikowania - efekt jest nieosiągalny dla Bayera - żadną miarą. No i jest stosunkowo tanio...

  107. TS
    TS 2 maja 2015, 22:02

    Co do ceny - trudno powiedzieć, że drogo, skoro nie ma konkurencji. Jak ktoś chce dalmierzowca i matrycę mono to jaki ma wybór? Ktoś podał analogię z zegarkami, a tam jest podobnie. Chesz mieć mechaniczny zegarek (bo np. lubisz delikatne cykanie), do tego dokładność +/-30 sekund na miesiąc i wieczny kalendarz - to musisz zapłacić. Płaci się za konkretne rozwiązania techniczne, nie za markę. Można powiedzieć, że jest drogo jeśli znajdzie się sprzęt oferujący to samo za niższe pieniądze.

    Co do mory - oczywiście, że z monochroma też może powstać w sytuacji, gdy regularny wzór sceny nałoży się na regularną siatkę pikseli matrycy. To ta sama zasada co w przypadku dudnienia czy generalnie każdych drgań. Jeśli częstości różnią się, ale niewiele, to efekt jest wyraźny. Jeśli rodzielczość matrycy jest bardzo duża w stosunku do szkłą (albo bardzo niska), to o morę będzie trudno. Czy tutaj będzie w praktyce problemem, nie mam pojęcia. Efekty związana z siatką Bayera to inna sprawa.

  108. gamma
    gamma 2 maja 2015, 22:06

    @ baron
    piszesz:

    "Jak masz możliwość zapisu w trzech oddzielnych kanałach to masz możliwość zapisu większego zakresu jasności, pomimo tego, że dynamika w każdym oddzielnym jest mniejsza."

    bylbym sie w stanie zgodzic, gdybysmy mowili o wiazce swiatla monochromatycznego, czyli o 1 dlugosci fali - wtedy na 1 sensorze nastapic moze przesterowanie sygnalu, a na sasiednim sensorze moc sygnalu (przez inny filtr) zostanie zredukowany ponizej poziomu przesterowania. ale swiatlo nie jest monochromatyczne (chyba ze mowimy o laserach), i wtedy ta zasada chyba juz tak nie dziala. w aparatch sa histrogramy RGB i widac ze 1 kanal moze byc przesterowany.

    gdyby zastosowanie filtra RGBG mialo zwiekszac dynamike obrazu, to wtedy LEICA M taki filtr na matrycy by musiala miec - pytanie czy ma? chyba jednak ma ;-)

    link

    "The sensor reduces spatial crosstalk by its very small distance between color filters and photodiodes."

    Idac tym tropem nie moge wyeliminowac zalozenia, ze sie mylisz ;-) ale nie moge tez go potwierdzic ;-)

  109. jaad75
    jaad75 2 maja 2015, 22:10

    gamma, nie wszystkie Leiki M mają monochromatyczny sensor... :)

  110. jelen40
    jelen40 2 maja 2015, 22:12

    Leica M monochrom nie posiada filtra Bayera !!!
    atutem matrycy jest właśnie to, iż światło pada wprost na piksele.
    Polacy znają się na polityce, chorobach i ... aparatach fotograficznych.

    A tak na poważnie Leici M monochrom nie ma do czego porównywać, to tak jakby analogowy film 135 np. Velvia porównywać do czarno białego Ilforda lub Kodaka, ze slajdów też można uzyskać czarno - białe odbitki, ale tylko będą, jakość czyni rówżnicę !

    pozdrawiam z wieczora.

  111. paman
    paman 2 maja 2015, 22:15

    Jest taki ludzik który się nazywa Laurent Scheinfeld.
    I ten ludzik Leiką M Monochrom (wersją poprzednią oczywiście) robi zdjęcia głównie Wieży Eiffla w Paryżu.

    Zamiast się zastanawiać czy owa Leica posiada Bajery czy nie posiada zapraszam do lektury jego zdjęć:
    link

  112. gamma
    gamma 2 maja 2015, 22:30

    @ jelen40

    jezeli LEICA M (ta monochromatyczna) nie posiada filtra RGB to chyba ten filtr nie zwieksza dynamiki, bo gdyby zwiekszal dynamike, to LEICA by go miala.

    mnie sie ten aparacik podoba, zdjecia maja analogowy feeling, tylko jak pisalem w pierwszym poscie, troche drogo dla mnie ;-)

  113. Zelber
    Zelber 2 maja 2015, 22:32

    @paman
    Niestety, ale tego typu twórczość zupełnie do mnie nie trafia, 90% tych zdjęć jak dla mnie nadaje się do kosza.

  114. paman
    paman 2 maja 2015, 22:41

    @Zelber
    Ja wiem, że lepsza jest zardzewiała skrzynka pocztowa na skraju drogi.

    Ale może jednak komuś zdjęcia pana Laurenta przypadną do gustu.

  115. Jaromir
    Jaromir 2 maja 2015, 23:05

    @panam

    obawiam się, że próżne nadzieje

  116. Zelber
    Zelber 2 maja 2015, 23:28

    Przykro mi, ale nieostre zdjęcie pleców to nie artyzm czy sztuka, to śmieć.

  117. baron13
    baron13 2 maja 2015, 23:35

    @gamma: Rzecz ujmę tak: to zagadnienie zwykle sprawia trudności. Ale też np w spektroskopii problem padania mocy sygnału z zawężaniem pasma przepuszczania spektrometru jest jedną z podstawowych trudności. Tak po prostu jest: im mniejszy fragment widma rejestrujemy, tym mniejsza moc. To już zwyczajnie w watach. Czy aparat z matrycą ma większą dynamikę? Odpowiem: zysk można popsuć. Jest wiele algorytmów przetwarzania obrazu kolorowego na czarno-biały, ale, że zazwyczaj ta dynamika jest łatwa do odzyskania to widać na zjawisku przepału na kanale. Algorytmy odzyskiwania przepałów ratują obraz bo jak jeden kanał jest przepełniony, to można wyciągnąć informację z innych.
    Jednak prawidłowe użycie wielu kanałów jest takie, że nie dopuszczamy do przepału. Informacja o jasności w każdym miejscy pochodzi z trzech oddzielnych pasm widma. Najjaśniejszy, biały jest wówczas gdy max jest we wszystkich trzech. Jeśli nie mam wartości maksymalnej we wszystkich kanałach to mam jakiś stopień szarości.

  118. baron13
    baron13 3 maja 2015, 09:09

    O tym, że coś jest na rzeczy świadczy taka obserwacja: aby niebo na zdjęciach cz-b z negatywów srebrowych było widoczne z chmurami, a nie jako białe, trzeba było założyć filtr czerwony. W tej chwili konwersja na cz-b daje ten efekt, czyli niebo z chmurami, od razu. Zdjęcia Laurent Scheinfeld'a są czasami świetne. Sęk w tym, że obecnie takie fotki wali się komórczakami. Chcecie przekonać ludzi, że nie potrzebują żadnych aparatów fotograficznych, że nie należy wydawać ani centa, świetna metoda.

  119. pan Szakal
    pan Szakal 3 maja 2015, 10:57

    @ paman
    - syfiaste zdjonka tego goscia ale doceniam , ze sie starales pokazac cos dobrego.
    Problem w tym, ze nie jest to kwestia "gustu" a wlasciwie pojmowanej "sztuki" fotografowania.
    Widzisz... fakt trzymania w rece drogiego a nawet dobrego aparatu nie czyni mistrzostwa.

  120. kojut
    kojut 3 maja 2015, 12:45

    paman, ciekawe zdjęcia. Dzięki.

  121. szuu
    szuu 3 maja 2015, 13:48

    @TS - "trudno powiedzieć, że drogo, skoro nie ma konkurencji"

    tak jak napisał "android", aparat z foveonem też może zrobić czarnobiałe zdjęcie bez interpolacji ale 20 razy taniej.
    więc jednak drogo i to bardzo!

  122. jacek65
    jacek65 3 maja 2015, 13:54

    @ paman: Ciekawe zdjęcia. Obawiam się jednak, że nie trafią do "tutejszych" odbiorców.

  123. espresso
    espresso 3 maja 2015, 14:03

    @baron13,

    Zapomniałeś że są jeszcze filtry pomarańczowe. Zapomniałeś też, lub nie wiesz, że aby oddać ładnie chmury na materiale srebrowym filtra nie trzeba stosować. Wystarczy odpowiedni film oraz odpowiednie moczenie.

  124. baron13
    baron13 3 maja 2015, 14:12

    @espresso: tak, ale to wszystko sprowadza się do wycięcia części widma. Czy filtr czerwony, czy pomarańczowy, czy film uczulony na czerwoną część widma. Swoją drogą, ktoś, kto kopiował negatywy kolorowe na papier cz-b, przekonał się, że robią się kłopoty i to nie tylko przez wyfiltrowanie niebieskiej części widma. Trzeba kombinować z wyciemnianiem bo dynamika "zwykłego" negatywu kolorowego jest wyraźnie większa niż "zwykłego" cz-b . Pięknie to widać przy skanowaniu.

  125. espresso
    espresso 3 maja 2015, 14:17

    link
    Nieco popsute kompresją. Sprzęt za nieco powyżej 1000zł. Frajda gratis.

    Ps.
    Chciałbym zobaczyć porównanie obrazków z Leica M Monochrom oraz Pentaxa 645Z (sprowadzone do b&w ). Ta sama półka cenowa.

  126. Zamek
    Zamek 3 maja 2015, 14:54

    @paman. Zdjecia ciekawe. Chociaz monotematyczne.
    Polecam na flickr jeszcze zdjecia Junichi Hakoyama. Tez robi Leica monochrom.

    Jednak aparat bez AF to dla mnie w obecnych czasach tylko ciekawostka.

  127. Drzymala15
    Drzymala15 3 maja 2015, 18:14

    @pan Szakal - "dorabianiem filozofii do osranych gaci" można nazwać próby uzasadnienia kupna Leici. Jeśli snobizm przeciwstawimy rozsądkowi to trzeba poszukać dla niego mocnego uzasadnienia.
    @jaad75 - doskonałe porównanie z tym drogim francuskim winem. Jeśli ma się okazję takiego spróbować to zdecydowanie zbyt często odruch plucia walczy o lepsze z zaskoczeniem. Najczęściej są to ciecze nie do picia. I tak samo jak w przypadku aparatów Leica , skoro już ktoś zapłacił majątek za butelkę, to przecież nie przyzna się i nie powie "naciągnęli mnie", ale musi się zachwycać i zaczyna się "dorabianie filozofii do osranych gaci".
    @baron13 - akurat w sprawie muzyki przeszedłem drogę odwrotną - od podłączonych do komputera słuchawek do monitorów i wzmacniacza. Od składania na dysku ogromnych ilości utworów do mozolnego i kosztownego kolekcjonowana czarnych płyt. Muzyki nadal się słucha, ale tutaj sprzęt przeszedł inną drogę niż w cyfrowej fotografii - jest znacznie gorszy niż kilkadziesiąt lat temu (z wyłączeniem odtwarzaczy CD). I tak samo w nim "dorabia się filozofię do osranych gaci" i uzasadnia absurdalnym słownictwem idiotyczne wydatki.

  128. pan Szakal
    pan Szakal 3 maja 2015, 18:46

    @ Drzymala15- najwidoczniej korzystamy z innych definicji "snobizmu".
    Co dla Ciebie już snobistyczne, dla mnie ledwo drogie, luksusowe, wyszukane, unikatowe itp.
    Nie widzę przeciwstawień dla posiadania Leici, Hassela czy czego tam jeszcze innego "snobistycznego"- bariera to finanse. Cala reszta "mi lotto".
    Natomiast jeśli kogoś (Ciebie) bulwersują cenniki ww. to insza inszość i nie mój problem.

    Podzielę się spostrzeżeniem, ze najdroższa jest "dusza", cokolwiek by to nie znaczyło.
    Płacisz za dusze Ferrari, Lamborghini, Ebony, Leica, Waterman, Mont Blanc, Rolls Royce, Rolex itp.

    Chcesz mieć produkt tani idziesz np. do T* albo M* M*.

    Ucinając te dyskusje- nie czuje się zgorszony widokiem Leci.
    Cieszy mnie, ze w świecie upadających wartości ciągle są- uwaga- marki handlowe z tradycjami.

    Gwiazdy potrzebują tła, by błyszczeć.








  129. Drzymala15
    Drzymala15 3 maja 2015, 19:08

    @pan Szakal - podajesz definicję a później pięknie ją uzasadniasz , tyle tylko, że zależnie od tego czy to Ci pasuje czy nie, manipulujesz słownictwem. Nie zmienia to faktu, że w przedmiocie tej dyskusji wyrażenia "dorabianie filozofii do osranych gaci" i "szukanie duszy" u Ciebie są w rzeczywistości tym samym. Niestety zapominasz, że prócz marki istotna jest także funkcja - Ferrrari jeździ pięknie i szybko i trudno kupić taniej coś co mu dorówna, zaś Leica daje za ogromną kwotę coś co można mieć wielokrotnie mniej. To takie dorabianie logo Ferrari do Poloneza z wymienionym silnikiem albo jak ktoś woli Zeissa do Samyanga. Jeśli mnie bulwersuje cena, Ty zaś uznajesz, że to nie Twój problem to dlaczego tak usilnie próbujesz wykazać, że nie mam racji i Leica tej ceny jest warta ? Przy okazji zauważ - stosowaną przez Ciebie tautologią można uzasadnić każdą i wszystkiego absurdalną cenę - "ten stary rower ma duszę", "ten Junak to już dziś klasyka", "ta herbata robiona jest z listków ze szczytu krzewów"...
    A mnie nie bulwersuje cena tego aparatu, lecz to co się za nią dostaje. Ktoś używający rozumu a nie emocji może mieć tyle samo za znacznie mniej albo o wiele więcej za tą samą kwotę.

  130. lcf
    lcf 3 maja 2015, 20:22

    @Drzymala15: znasz jakieś inne cyfrowe dalmierzowce-monochromy FF, oprócz Leici? Czy nawet po prostu inne monochromy FF koło 20 MP? Sprzęt jest dosyć unikatowy, więc może mieć unikatowe ceny. Pamiętaj też, że wszelkie produkty czy usługi zawsze są tyle warte, ile klienci są gotowi za nie płacić.

    Nikt do zakupu tych produktów przecież nikogo nie zmusza, przykładowe zdjęcia można sobie w sieci pooglądać (w przypadku 246 najciekawsze chyba póki co były te autorstwa David Farkasa), z porównaniem do ujęć z innych aparatów też nie ma przecież problemu. Wydaje mi się więc, że każdy kupujący wie, za co płaci - a jeśli nie wie, to znaczy że zarabia dostatecznie dużo, żeby się nie przejmować takimi drobnymi wydatkami ;). Tak, czy siak - nie widzę podstaw do bulwersowania się czy to cenami, czy stosunkiem możliwości/cena. Nawet jeśli ktoś wydaje takie pieniądze kierując się emocjami, albo tylko po to, żeby mieć frajdę z samego faktu posiadania Leici M - jego pieniądze, jego sprawa :).

  131. TS
    TS 3 maja 2015, 20:26

    Jaki aparat dalmierzowy (cyfrowy) można mieć taniej? Ile jest podobnie niedużych aparatów z matrycą FF? Nie rozumiem jak ktoś może tego nie widzieć i twierdzić, ze jakiś 1D X czy D4 jest tu konkurencją...

  132. pan Szakal
    pan Szakal 3 maja 2015, 20:46

    Oczekuje kolega definicji absolutnych.
    Pomińmy te zapędy.
    Skąd się biorą cenniki , strategie marketingowe a nawet teoria gier, to tematy dla szanownego pana.
    Wobec ewidentnego braku wiedzy w powyższych zagadnieniach, uznaje dalsza dyskusję z panem za zbyteczną.

    - słownictwem się operuje lub dobiera.
    Manipulować można np. składowymi.

    Tańszy od Ferrari ( model 458 italia) jest Bentley continental gto, Porshe 4gts i jeszcze kilka innych.
    I w tym punkcie nie ma kolega wiedzy...

    - oprócz specyfikacji dostajesz krotki numer seryjny - to tez kosztuje.

    Skończyłem.

  133. espresso
    espresso 3 maja 2015, 21:43

    A może tam jest zwykła matryca, tylko wypluwa obrazki? Kto dla paru setek rocznie projektuje lub produkuje matryce?

  134. espresso
    espresso 3 maja 2015, 21:44

    Wypluwa b&w obrazki.

  135. jaad75
    jaad75 3 maja 2015, 23:54

    Tam jest zwykła matryca, tyle, że bez CFA. I tak, CMOSIS produkuje te matryce praktycznie tylko dla Leiki.

  136. zbytek3
    zbytek3 4 maja 2015, 10:53

    ale robicie reklame aparatowi (firmie) :-)
    a co bedzie jak w koncu bedzie test 246tki? serwer padnie...
    a ilu z Was zna osobiscie chocby jednego wlasciciela cyfrowej Leici?
    Ja znam jednego i nawet mu w M9 matryce czyscilem z paprochow...
    w jego opinii aparat ten ma jedna zasadnicza wade - za bardzo szumi na wysokich ISO.
    dlatego kupil sobie D7100...

  137. pan Szakal
    pan Szakal 4 maja 2015, 11:35

    - znam trzech wlascicieli Leici - (jeden to posiadacz Monochroma (juz pisalem)).

  138. jaad75
    jaad75 4 maja 2015, 11:41

    Ja znam jednego właściciela, ale za to kilku Leik, z czego dwóch cyfrowych. :)

  139. robinp
    robinp 4 maja 2015, 14:46

    Ludzie, czy Was pokręciło?! Dlaczego tak wielu z Was nie może do świadomości dopuścić faktu, że aparat fotograficzny może być dla niektórych zabawką, gadżetem czy przedmiotem wyznaczającym ich finansowy status. Odsądzacie od czci i wiary Leice, że śmiała wypuścić na rynek aparat za 30 kzł i to w dodatku robiący tylko czarno-białe zdjęcia. I że w dodatku reklamuje go jako super i wogóle. A co mieli napisać, że to badziewie za równowartość ceny małego samochodu!? Jestem spokojny o jakość samego aparatu i zdjęć z niego (kiedyś pracowałem Leicą analogową i wiem, czego mozna oczekiwać od ich produktów). A że cena... są na rynku zegarki za, powiedzmy 3 kzł. Tytanowe, kwarcowe z baterią słoneczna, sterowane radiowo i wogóle wszystkomające. Niezniszczalne i super dokładne. A są i takie za na przykład 150 kzł, delikatne, mechaniczne z ręcznym naciągiem i dokładnością rzędu +- 5 sekund na dobę. Jedne i drugie wskazują czas. Te pierwsze super dokładnie. Te drugie tak sobie. I co, ci co produkują i kupują te drugie to idioci co się na zegarkach nie znają? Podobnie jest z aparatami. Trzeba się z tym pogodzić. A zachowanie polskiego przedstawiciela Leici to buractwo najwyższej próby, według mnie nie powinno pozostać bez echa. Pozdrawiam wszystkich zakompleksionych :) A nawiasem, fotografuję zawodowo sprzętem kilkuletnim, jednej ze znanych popularnych marek, niestety nie Leicą :)

  140. zbytek3
    zbytek3 4 maja 2015, 16:08

    @robinp
    ´`przedstawiciela Leici to buractwo najwyższej próby´` - masz na mysli w Polsce oczywiscie... :-)
    nawet sie zastanawiam czy nie zadzwonic do Wetzlar i opisac zdarzenie...

  141. paman
    paman 4 maja 2015, 16:24

    Ja bym strzelił focha i nawet jakby leica na kolanach prosiła to nie wziął nowej M Monochrom do testów :-)

  142. Gregorovitz
    Gregorovitz 4 maja 2015, 16:26

    Ciekawym jaki procent z forumowiczów onet... przepraszam optycznych robiło coś dłużej na Leice, wypożyczyła choć na jeden dzień ten aparat. Leica jest droga - tak samo jak i w sumie dobre dżinsy są drogie, dobre buty są drogie. Ktoś woli używać tańsze buty, które będą spełniać równie dobrze swoją funkcję jak i te drogie - zastanawiam się skąd jest zatem ta nagonka zarówno na użytkowników Leiki (kretyni, bo wydali tyle na aparat a mogli kupić Nikona/Canona/Sony/Pentaxa) jak i na samą markę aparatów? Zakładam zatem, że gdyby ci sami forumowicze byli użytkownikami forum motoryzacyjnego toż by jeździli po innych że tylko kretyn kupił Audi, jak to to samo co Passeratti? Naprawde nie szkoda Wam tracić czasu co kto ma i za ile niż samemu inwestować w siebie i robić zdjęcia?

  143. baron13
    baron13 4 maja 2015, 17:31

    @Gregorovitz: ciekaw jestem, czy jesteś w stanie podać choć jeden fizyczny mierzalny parametr, w którym ten aparat byłby lepszy lub przynajmniej dobry?
    @robinp: jeśli kupiłeś za jakieś 30 pln zegarek ze sterowaniem radiowym, to ma on dla Ciebie dokładność absolutną, bo pokazuje czas światowego systemu. Podobnie, jeśli ustawiłeś w kompie synchronizację sieciową. Za dowolne pieniądze więcej nic już lepiej nie dostaniesz.

  144. kojut
    kojut 4 maja 2015, 17:45

    "ciekaw jestem, czy jesteś w stanie podać choć jeden fizyczny mierzalny parametr, w którym ten aparat byłby lepszy lub przynajmniej dobry? "
    Od czego? Ten aparat to dalmierz z optycznym celownikiem. Nieduży, dobrze wykonany i, co najważniejsze, z małoobrazkową matrycą czarno-białą. Pokaż mi inny aparat dalmierzowy, który byłby konkurencją dla Leica M monochrom.

  145. baron13
    baron13 4 maja 2015, 17:55

    @kojut: Jak tam na ten przykład z dynamiką? Jak z szumami? A odwzorowanie tonów można spokojnie porównać, bo inne aparaty albo mają taki zapis, albo można dokonać konwersji z raw.

  146. Gregorovitz
    Gregorovitz 4 maja 2015, 18:03

    Baron - jestem, wygoda pracy przy wielu okazjach jest nieporównywalna do jakiegokolwiek dslra. Wybacz, nie jestem dla Ciebie dobrym rozmówcą, wolę zegarek mechaniczny za kilka tysięcy niż kwarcowy, wolę pióro niż długopis. Z szumami na moje potrzeby wystarczająco - tzn powyżej 6400 i tak nigdy nie wykraczam, a na tym poziomie jest super. Ponadto jest to moim zdaniem jedyny aparat produkowany ówcześnie który trwałością dorównuje bądź przewyższa stare Nikony. Dla mnie trwałość jest jednym z parametrów, którym się kieruje wybierając. A obrazki tak samo chętnie wyciągam na slajdach, negatywach jak i cyfrą.

  147. robinp
    robinp 4 maja 2015, 19:11

    @baron13: nigdy nie kupię zegarka z radiowym sterowaniem, bo jego megadokładność jest mi na wała potrzebna. Wolę codziennie rano nakręcać moje Unitasy albo patrzeć jak się automaty w rotomacie obracają :) A że jeden wskazuje taki czas, a inny o minutę w tą czy w tamtą stronę, nie ma to dla mnie znaczenia. Gdyby było mnie stać na monochroma, kupiłbym go z pewnością. Mimo wybrzydzania niektórych wielce oswieconych :)

  148. baron13
    baron13 4 maja 2015, 19:11

    @Gregorovitz: Co do ekskluzywnych przyjemności życia, to na przykład rozwaliłem krzesło Różewicza, tego Różewicza. We wrocławskim oddziale SPP. Różewicza na oczy nie widziałem, ale Marka Krajewskiego tak :-) Nawet jesteśmy na ty. Nie wiem czy wole pióro, piszę ołówkiem. Bo coś tam piszę :-) Maciek Parowski sprzedał mi ten patent i to się sprawdza: najpierw pisz ręcznie. Stać mnie na to by pisać co mi się podoba, jak mi się podoba i puszczać to za friko w internecie. Strona gdzie publikuję stara się jeszcze prowadzić redakcje merytoryczną, normalną redakcję tekstów, potem korektę językową, teksty krążą od autora do redakcji kilka razy poprawiane. Bidni jesteśmy, ale na tę przyjemność nas stać :-) Trzymam w domu i gramofon i czarne płyty, bo był taki reżyser dźwięku Urbański i drugiego takiego już nie ma. Nie mam komórki, a na kompie ma Linuksa. Stać mnie na Linuksa, bo się nauczyłem :-) To naprawdę ekskluzywny system. Jak się sypie, to znaczy że padł twardy dysk. Ponadto przyjemność daje to, że z czasem dramatycznie łatwieje, masz przyjemność używania swojego rozumu. Pomyślisz, i wiesz :-)
    Posiadam i używam sinara. Oczywiście samodzielnie wywołuje filmy. Nie wiem, czy przyjemność, ale doświadczenie. Używam także czasami i średniego formatu i małego obrazka z filmami. Bo tak jest łatwiej. Na przykład wtedy, gdy chce by coś wyglądało na zrobione na filmie. Wówczas jest na filmie :-) Ale także w kilku innych okolicznościach. Cóż, jakoś tak mam, że chcę, by otaczały mnie rzeczy prawdziwe.
    Mam jeden aparat dalmierzowy i w specjalnych okolicznościach kilka razy go użyłem. To oczywiście radziecka kopia Leici. Obawiam się, ze wbrew legendom Ruskie to i owo poprawili, bo miałem okazję w sklepie w Monachium mieć w ręce oryginał :-) Wiele można o dalmierzach powiedzieć, ale nie to, że są wygodne :-) Chyba, że chodzi o specjalny rodzaj wygody. :-)
    Powiem tak: skoro to takie specjalne cudo, to pokażcie jakieś zdjęcia, których nie dało by się i nie robiło obecnie komórczakami :-)

  149. Gregorovitz
    Gregorovitz 4 maja 2015, 19:26

    Wygoda pracy jest, owszem (dla mnie i dla innych wielu użytkowników dalmierzy). To, że nie jest ona dla Ciebie to inna para kaloszy. Dla mnie street to tylko fotografia z manualnym ostrzeniem i zone focusing. Dokument też jest łatwiej tym zrobić, aparat nie płoszy ludzi tak jak 1D lub coś podobnych gabarytów... Oczywiście, jak każda konstrukcja i ta ma swoje wady, np nie jest zbyt wygodna robienie tym jakiś tele, bądź reprodukcji (w końcu to dalmierz). Czy by się nie dało... ciężko powiedzieć, raczej łatwiej pokazać co się dało - taki aparat można łatwo "przemycić" gdziekolwiek, waży mało i jest dyskretny w obejściu. Ruskie miałem w ręce też, no i cóż... o ile industary fajne, to puszki już mniej. Także, myślę, że warto by było, abyś poprawił " Wiele można o dalmierzach powiedzieć, ale nie to, że są wygodne :-) Chyba, że chodzi o specjalny rodzaj wygody. :-)" na Wiele można o dalmierzach powiedzieć, ale nie to, że są DLA MNIE wygodne :-) Chyba, że chodzi o specjalny rodzaj wygody. :-)". Baron, po Twoich zdjęciach jakoś sobie zwyczajnie nie wyobrażam, aby dla Ciebie dalmierz był jakkolwiek wygodny, zwyczajnie masz inny sposób pracy na innym sprzęcie - tylko tyle i aż tyle.

  150. baron13
    baron13 4 maja 2015, 20:39

    @Gregorovitz: Fotografia staje się naprawdę ciekawa, gdy się odwali w czorty sprawy techniczne. Odwali się też ewidentną komerchę. Zostają ludzie, którzy coś zauważyli i chcieli to światu pokazać. Otóż może chcieli i mieli do pokazania, może udawali i robili w bambuko publiczność. ale jeśli liczna publiczność dała się zwieść, to jest coś. Co? William Eggleston: dla mnie zagadka. Mam wrażenie, że mój kumpel zaczyna robić coś podobnego. Coś rozumiem? W głowę zachodzę, czy chodzi o krwistą czerwień, czy o obskurność na czerwono pomalowanego sufitu z żarówką. Czy o czerwony sweter chłopca, czy o to, że jest demoniczny.
    Zaczyna mnie ciekawić Joe McNally. Poza wszelką komercją stać go na finezję. Pokazuje ludzi, przy czym jak opisuje jak to zrobił, to tam było całe studio, a wygląda jakby wszedł do pokoju zastał gościa przy fortepianie i strzelił go z marszu.
    Bogdan Konopka. Za jedną fotę wielkiej ręki na wózku wyjeżdżającej (???) z magazynu jest wielkim fotografem. Ale sterta walizek , to surrealistyczna zagadka.
    Zbigniew Dłubak. Podejrzewam, że na tym forum jego Asymetrie wzięto by za jaja z publiczności.
    Nie wiem czym fotografował Dłubak, widzę, że nie ma znaczenia LF Konopki. Czy ma jakieś znaczenie dziś w jaki sposób powstawały ponoć słynne odbitki, ze słynnego bodaj kodachrome czy techniką Dye Transfer? Z tego samego powodu nie interesuje mnie Guzowaty. Chodzi o to co człowiek widzi i próbuje pokazać. Psa z kulawą nogą obchodzi czym Gronsky fotografuje. Jak dla mnie mógłby kompaktem podejrzewam, że to by nawet dało zdjęciom niezłego kopa.
    Za dużo, dużo za dużo tajemnic w ludziach bym na poważnie miał brać jakąkolwiek technikę. Tu były niezwykłe aparaty:
    link
    Ale nie o aparaty chodzi.

  151. pan Szakal
    pan Szakal 4 maja 2015, 20:43

    -jeśli jesteś zainteresowany albumem Pana Konopki pt. "Chiny, imperium szarości", gdzie owa ręka występuje, pisz do autora, bo w księgarni już nie będzie tego wydania.



  152. baron13
    baron13 4 maja 2015, 20:44

    Edit: miało być
    Czy ma jakieś znaczenie dziś w jaki sposób powstawały ponoć słynne odbitki Eggleston'a, ze słynnego bodaj kodachrome czy techniką Dye Transfer?

  153. baron13
    baron13 4 maja 2015, 20:49

    @pan Szakal Dzięki, rodzina posiada a odbitka jest chyba 1:1 w książce "Artyści mówią". No nie, sprawdziłem, jest powiększone :-)

  154. pan Szakal
    pan Szakal 4 maja 2015, 20:51

    - dla kolekcjonerów, muzeów ma znaczenie - dla galerników tez.
    Prawdopodobnie dla Ciebie nie, bo oglądasz to na monitorze.

  155. baron13
    baron13 4 maja 2015, 21:03

    Nie, mam w książce i akurat pod ręką negatyw 4x5 cali. Podejrzewam, że w druku padły kontrasty jakie daje się uzyskać na papierze i dlatego powiększyli, aby było czytelne. Tak, czy owak, czymkolwiek by to pstryknął, mógłby telefonem, nie ma znaczenia fota powala. Jest trochę jego takich, że nie wiem o co chodzi, jakieś okno, trochę takich jakby atgetowskich widoczków, o ile nie mylę z kimś innym, ale ma coś z surrealistów i jakbym miał porównywać, to bym powiedział , że Dali to taki gorszy Konopka :-)

  156. pan Szakal
    pan Szakal 4 maja 2015, 21:10

    - więc posłuchaj tego link

    Ale poznać osobiście tego artystę to coś niesamowitego- mowie , bo wiem.

  157. lcf
    lcf 4 maja 2015, 21:33

    @zbytek3: jeśli się z czymś nie zgadzamy, to trzeba działać. Ja stwierdziłem, że to w sumie buractwo ze strony dystrybutora, więc wysłałem maila do centrali Leici z prośbą o potwierdzenie, czy takie aroganckie i lekceważące zachowanie dystrybutora w stosunku do poważanego portalu zajmujących się fotografią oraz jego czytelników są zgodne z oficjalną strategią Leici. Zobaczymy czy to tylko wybryk polskiego dystrybutora, czy też zalecenia z centrali.

  158. pan Szakal
    pan Szakal 4 maja 2015, 21:40

    - a od kiedy optyczni to poważny portal??? - pytam, bo wątpię aby coś mnie ominęło...

  159. lcf
    lcf 4 maja 2015, 21:57

    Panie Szakal, pozwolę sobie zasugerować czytanie z większym skupieniem i uwagą - wolniejsze, a dokładniejsze. Czy Optyczni są do końca poważni, to nie jestem pewien - np. dosyć zabawny jest lęk szanownej redakcji przed dzieleniem się z czytelnikami RAWami. Pomimo jednak pewnych zastrzeżeń co do powagi, portal ten poważam - mogę więc napisać, że są poważani ;).

  160. Gregorovitz
    Gregorovitz 4 maja 2015, 22:04

    Baron, ujął mnie Twój post - nie o aparaty tu chodzi, tylko o efekt końcowy - podpisuję się obiema rękami pod tą formułą;)

  161. jaad75
    jaad75 4 maja 2015, 22:42

    @lcf, mam nadzieję, że odpiszą w podobnym tonie, w jakim wypowiedział się dystrybutor. Bardzo by u mnie zapunktowali... :P

  162. pan Szakal
    pan Szakal 4 maja 2015, 23:22


    @lcf,

    -ani poważny ani , jak widać poważany.
    Raczej zorientowany na wskaźniki wejść.
    Przestań dorabiać religie do tego miejsca, bo zaiste nie jest tego warte ;)
    To w głównej mierze możliwość umieszczania zazwyczaj durnych komentarzy (takich, jak moje) generuje pseudo popularność.
    A znaczy to tylko tyle, ze piszący maja okazje do "zaistnienia" (co bardzo istotne pod pseudonimem) w sieci.
    Takie moje zdanie.

    Wracając do Leici- jeśli będziecie koledzy mieć okazje skosztować- proponuje to zrobić.
    Pomińmy cennik- bo jak Baron 13 pisze: "(...) nie o aparaty chodzi".
    "Stary" Monochrom trochę utrudniał z wymiana karty, małym buforem, i wolnym zapisem.
    Profil pod kciuk raczej potrzebny.
    Nadrabiał obrazkiem- ale to już zachwalałem- i rozmiarem.

    Co mnie naprawdę interesuje to odpowiedz na pytanie: czy matryca w nowym Monochromie jest lepsza, czy została bez zmian (nawet programowych)?




  163. lcf
    lcf 4 maja 2015, 23:23

    @jaad75: bez przesady - nie mają jeszcze takich cen, żeby to było nie do kupienia dla co lepiej zarabiających Kowalskich i nie wiadomo jak mityczny towar mieli z tych puszek robić. Większość nowych aut jest nieco droższa, a jednak recenzje nowych aut są robione, a nowe auta - wyobraź sobie - kupowane.

    Jeśli zrobili dobrą puszkę - a na taką 246 się zapowiada - to się powinna sama obronić, spokojnie na techniczne testy mogli by ją użyczyć. I może też dzięki temu kilka osób zaczęłoby rozważać ten sprzęt w innych kategoriach, niż tylko jako gadżet dla snobów, z którym normalny fotograf wstydziłby się pokazać. Jeśli zaś nie są pewni jakości swojego produktu jako aparatu, to cóż - OK, niech go dalej sprzedają jako biżuterię, też jest to jakiś sposób na biznes. Ale jako producent sprzętu foto się wtedy kompromitują, bo kwestia jakości tego sprzętu staje pod dużym znakiem zapytania.

  164. baron13
    baron13 5 maja 2015, 09:53

    Odsłuchałem wywiadu z Konopką i odniosę się tylko do niektórych tez. Czy odbitka jest wyjątkowa? Czy ze muszę mieć odbitkę by, mieć "prawdziwy" kontakt ze zdjęciem? Moim zdaniem teza dowolna. Artysci często są przekonani, że ich dzieło potrzebuje jakiś wyjątkowych warunków okoliczności i że niczego tam nie wolno zmienić, bo to straci sens. Mi się też zdarza, że jak mi ktoś zaingeruje w tekst, to wykręca mnie na lewą stronę. Ale buntuje się dopiero wówczas jak ingerencja zmienia coś merytorycznie. Zdarzyło mi się, że pani mi poprawiła "poszło na noże" na "doszło do użycia noży". Przy czym chodziło naprawdę o maszyny do pisania. Przegrałem.
    Pewnie Konopka nie ma tego świadomości, że liczy się tylko jego spojrzenie. Być może są są ludzie, dla których potrzebne jest spotkanie z odbitką, ale to nie ma fizycznego uzasadnienia. Obawiam się, że to psychologia. Ileś razy oglądałem oryginały na wystawie w Domku Romańskim i różnie. Raz lepiej jak reprodukcje raz gorzej. Bo dobry drukarz potrafi podciągnąć kontrast, albo go zmniejszyć gdy trzeba. Ja wiem, że to się wydaje barbarzyństwo, ale znowu, mam doświadczenia z kontaktów pismak- redachtór. Jest takie zdjęcie krążące po sieci, jak nad tekstem siedzi konsylium. Tekst mój, kilkoro filologów. Ja się poddałem, stwierdziłem, że nie rozumiem, co napisałem. Widocznie nic nie miałem do powiedzenia, zabełkotałem. Rada w radę, jednak dało się wydłubać z gulgotu myśl. No i to jest tak z edycją: można zamienić "poszło na noże" na "doszło do użycia noży", można z fujary ałtora trochę perswazją, trochę innymi skuteczniejszymi metodami wyciągnąć, czego chciał. Moim zdaniem, artystom takim jak Konopko po prostu potrzebny jest państwowy mecenat.
    mam dość oleju w głowie, by wiedzieć, które zdjęcia będą wrażliwe na drobne zmiany skali tonalnej, czy np podłoża. Czy to musi być "na barycie" czy nie. W przypadku Konopki moim zdaniem prawie cały przekaz jest ponad niuansami. jak źle grany Bach jest Bachem, tak Konopko może zostać kiepsko zreprodukowany, zostanie temat, kompozycja, kąt widzenia, perspektywa. Wszystko, co najważniejsze. Łącznie z tym, że mam świadomość dlaczego , jak ja pstryknę stos walizek, albo stary wrak samochodu pod pałacykiem, to nic z tego nie wyniknie.
    Fotografii nie czynią niuanse, tak jak literatury doskonała znajomość ortografii. Daj mi autorze nasmarowany na kolanie szkic artykułu, byleś iał pomysł, ja z tego poskładam całość, choć bym miał zakończenie z inwokacją zamienić.
    Jeśli tylko mniej więcej wiem, jak zdjęcie ma wyglądać, w końcu je zrobię. Nie ma znaczenia, czy mój obiektyw ma trochę większą czy mniejszą rozdzielczość, byle nie spadło poniżej jakiś 17 linii na milimetr, katastrofy nie będzie. Muszę tylko wiedzieć co ma być głównym środkiem wyrazu, czy kolor, czy kształt, kontrast ostrości i nieostrości, technikę już się jakoś doklepie.
    A w kwestii, czy porta Optyczne jest poważny, to nie wiadomo o co chodzi. Nie wiem. Wiem, że robią bardzo dobrze pomiary. Nie mogę ufać testom zagranicznym renomowanych portali, polskich, pozujących na artystyczne. Mogę ufać pomiarom Optycznych. Jak do tej pory, nie przejechałem się.

  165. pan Szakal
    pan Szakal 5 maja 2015, 15:27

    co do pomiarów "optycznych"...
    -czasami lepiej nie wiedzieć.

    Jednego razu bylem, jak przysłowiowy lisek co wita się z gąską- chodziło o Sony rx100 III, którego miałem zamiar kupić aż do chwili, gdy wyczytałem na "otycznych", ze obiektyw tego aparatu jest sknocony.
    I po co mi to było? Czy ktoś myśli, ze jestem wdzięczny za te informacje?

    Innym razem "optyczni" przyprawili mnie o palpitacje serca za sprawa testu Zeissa na "zasyfionej" matrycy.
    I tak źle i tak nie dobrze.
    Nie dogodzisz bracie...

    ;)

  166. lcf
    lcf 5 maja 2015, 19:14

    @jaad75: centrala Leici odpisała. Takie zachowania nie są zgodne ze strategią ich marki, podejmą także kontakt z Millroy w celu wyjaśnienia tej sytuacji.

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.