Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Nikon D5 - pierwsze wrażenia
6 stycznia 2016
Szymon Starczewski Komentarze: 27

1. Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Nikon D5 stanowi następcę modelu D4s i jest tym samym flagową lustrzanką tej firmy. Zmian w stosunku do poprzednika można zauważyć całkiem sporo i co istotne, w wielu aspektach są one znaczące. Część elementów znanych z d4s poprawiono, przy tworzeniu niektóre podzespołów, zdecydowano się na zaprojektowanie ich zupełnie od początku.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Nikon D5 wielkością jest bardzo podobny do poprzedniego modelu. Różnice w poszczególnych wymiarach są w zasadzie minimalne, szczególnie biorąc pod uwagę to, że mamy do czynienia z dużą pełnoklatkową lustrzanką, z podwójnym gripem. Nieznacznie zmieniała się także waga aparatu, bowiem D5 jest o niecałe 5% cięższy od D4s. Sam kształt korpusu również uległ pewnym zmianom, ale nie są one bardzo wyraźne. Ich głównym celem była poprawa ergonomii pracy, w związku z tym zmodyfikowano na przykład nieco rękojeść i lepiej wyprofilowano miejsce na kciuk. Jakość wykonania Nikona D5 stoi oczywiście na wysokim poziomie. Mamy niewątpliwie do czynienia z profesjonalnym korpusem, zetem w tym względzie nie ma mowy o kompromisach. Podobnie jak w przypadku poprzednika korpus wykonano ze stopu magnezu, a cała konstrukcja została uszczelniona przed wpływem niekorzystnych warunków zewnętrznych, takich jak kurz, czy wilgoć. Nic dziwnego zatem, że aparat prezentuje się na tym polu bardzo dobrze i biorąc go do ręki, od razu daje się odczuć jego solidność i wytrzymałość.

Sony A7R IV A

17384 zł 14383 zł

Sony 12-24/2.8 GM FE

12977 zł 11977 zł

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

W kwestii zasilania zdecydowano się na rozwiązanie z poprzedniego modelu, zatem D5 również czerpie energię z akumulatora litowo-jonowego EN-EL18a o pojemności 2500 mAh. Inaczej jednak niż w D4s rozwiązano kwestię kart pamięci. Przypomnijmy, że model ten posiada dwa sloty: jeden na kartę typu XQD i drugie na karty CompactFlash. Nikon jednak wsłuchuje się uważnie w opinie użytkowników, a wśród nich często pojawiały się stwierdzenia, że woleliby dwa gniazda tego samego typu. W związku z powyższym w D5 postawiono na takie właśnie rozwiązanie, przy czym nie ograniczono się tylko do jednego typu kart. Aparat bowiem będzie sprzedawany w dwóch wersjach: kompatybilnej z kartami XQD lub CF. W zakresie gniazd natomiast zmieniło się tylko to, że zamiast USB 2.0 mamy USB 3.0. Warto także dodać, że D5 jest kompatybilny z nowym przekaźnikiem komunikacji bezprzewodowej WT-6, który zapewnia około 4 razy szybszy transfer niż miało to miejsce w poprzednim modelu.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Układ elementów sterujących w Nikonie D5 przypomina ten z poprzednika. W tej kategorii jednak również zdecydowano się na pewne poprawki. Na górnej ściance zmienił się nieznacznie układ przycisków w okolicy spustu migawki, a ponadto przycisk MODE zastąpiono przyciskiem ISO. Ten pierwszy natomiast powędrował na lewą stronę. Tak jak w D4s mamy tam trzy przyciski ale w D5 zabrakło guzika lampy błyskowej.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Kilka zmian znajdziemy także na tylnej ściance. Przycisk info znajdujący się przy lewym dolnym narożniku wyświetlacza zastąpiono guzikiem funkcyjnym Fn3. Przycisk info natomiast powędrował na sam dół, w miejsce w którym w D4s jest klawisz notatek głosowych. Nowością na tylnej ściance w D5 jest przycisk i znajdujący się po prawej stronie głównego wyświetlacza pod przełącznikiem blokady. Nieco inaczej w nowym modelu umiejscowiono również przełącznik zamykający zasłonkę wizjera.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Zmiany nie ominęły również przedniej części korpusu, gdzie zamiast jednego jak w D4s mamy aż dwa przyciski funkcyjne.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Omawiając elementy sterujące warto jeszcze dodać, że w odróżnieniu od D4s w nowym modelu wprowadzono podświetlenie wszystkich przycisków na tylnej ściance. Ponadto D5 oferuje bogatsze opcje dotyczące programowania elementów sterujących.

Nie da się ukryć, że jedną z istotnych nowości w Nikonie D5 jest matryca o efektywnej rozdzielczości 20.8 Mpix wyposażona w zmodyfikowany układ mikrosoczewek oraz filtrów i oferująca czułości w zakresie ISO 100 – 102 400. Mamy także możliwości rozszerzenia tego zakresu o czułości programowe, w dół do odpowiednika ISO 50 i w górę aż do ISO 3 280 000. Do przetwarzania sygnału z matrycy natomiast zastosowano nowy procesor obrazu EXPEED 5.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Niewątpliwie spore wrażenie robi nowy układ autofokusa Multi-CAM 20K oferujący aż 153 pól AF, z czego 99 to czujniki krzyżowe (umieszczone również na brzegach obszaru AF). Docenić należy także wysoką czułość systemu AF sięgającą -4 EV. Warto dodać, że działaniem autofokusa zawiaduje niezależny procesor AF ASIC.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

W Nikonie D5 zastosowano całkowicie przeprojektowany mechanizm pracy zwierciadła, w którym udało się skrócić czas trwania sekwencji uniesienia i powrotu lustra. Udało się ograniczyć czas odbicia powrotnego lustra, dzięki czemu możliwe stało się sprawniejsze działanie autofokusa przy zdjęciach seryjnych. Zmniejszono również czas przysłonięcia wizjera, polepszając tym samym komfort pracy podczas śledzenia fotografowanego obiektu.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Skoro wspomnieliśmy zdjęcia seryjne, nie można pominąć faktu, że również w tym zakresie nastąpiła poprawa. Maksymalna prędkość fotografowania wzrosła z 11 do 12 kl/s, przy pracującym lustrze i działającym autofokusie. Przy zablokowanym lustrze natomiast, w D5 możemy się cieszyć prędkość 14 kl/s. W tym miejscu warto też wspomnieć o dużej pojemności bufora pozwalającej na wykonywanie długich serii zdjęć. Pełne wykorzystanie osiągów trybu seryjnego możliwe jest jedynie przy wykorzystaniu kart XQD. W takim przypadku, z maksymalną prędkością będzie można wykonać do 200 zdjęć, również w formacie RAW.

Omawiając istotne rozwiązania zastosowane w D5 nie można pominąć trybu wideo. Nowa lustrzanka Nikona oferuje bowiem tryb filmowania w jakości 4K/UHD 30/25/24p z możliwością równoczesnego zapisu wewnętrznego i zewnętrznego. Warto jednak zaznaczyć, że w trybie 4K aparat wykorzystuje tylko środkową część matrycy obejmującą obszar 3840x2160 pikseli. Ponadto dostępne są trzy obszary filmowania w przypadku wyboru jakości Full HD: cała szerokość matrycy, obszar odpowiadający formatowi DX oraz środkowy wycinek matrycy o rozmiarze 1920x1080 pikseli.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Wartą odnotowania zmianą w D5 w stosunku do poprzednika jest główny wyświetlacz LCD. Co prawda jego wielkość pozostała taka sama (3.2 cale), jednak wyraźnie wzrosła rozdzielczość obrazu (z 921 tys do 2 259 tys punktów). Pochwalić również należy wyposażenie go w interfejs dotykowy, który wykorzystywany jest między innymi w trybie odtwarzania zdjęć. Ułatwia również użytkownikowi wpisywanie IPTC oraz ustawień sieciowych.

Menu w Nikonie D5 wyglądem przypomina to znane z D4s. Organizacyjnie natomiast wprowadzono jedną zmianę w postaci dodatkowej zakładki związanej z filmowaniem. W nowym modelu mamy ich zatem siedem: menu odtwarzania, fotografowania, nagrywania filmów, ustawienia własne, ustawienia aparatu, retusz i moje menu.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Z Nikonem D5 mieliśmy możliwość spędzić zaledwie parę chwil, zatem szerszej jego ocenę w tym momencie nie jesteśmy w stanie zrobić. Jeżeli chodzi i wygodę użytkowania to w przypadku D5 wydaje się być ona porównywalna do poprzednika. Poziomy uchwyt jest bardzo wygodny, a jego wielkość i wyprofilowanie zapewniają odpowiedni komfort pracy oraz dobrą stabilność. Niestety już po pierwszym kontakcie z aparatem mamy zastrzeżenia do uchwytu pionowego (podobnie zresztą jak miało to miejsce w D4s). Jest on stosunkowo płytki, przez co brakuje nieco miejsca na wygodne ułożenie dłoni.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Ergonomia elementów sterujących również przypomina tą z D4s, aczkolwiek krótki czas spędzony z aparatem nie pozwala na miarodajną ocenę wprowadzonych zmian w tym zakresie. Spodobało nam się jednak przeniesienie przycisku ISO na górną ściankę. Ponadto wprowadzenie dodatkowego przycisku funkcyjnego z przodu aparatu powinno w praktyce przynieść wymierne korzyści. Podobnie jak w D4s warto pochwalić podświetlane przyciski (połączone z podświetleniem paneli LCD), szczególnie że zwiększono ich liczbę.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Do systemu AF ciężko mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Jego działanie jest błyskawiczne, a możliwość wyboru dziesiątek punktów za pomocą dżojstika robi wrażenie i stanowi naprawdę bardzo wygodne rozwiązanie.

Egzemplarze aparatów z którymi mieliśmy styczność były w wersjach przedprodukcyjnych, zatem wykonane nimi zdjęcia mogliśmy przeglądać jedynie na ekranie aparatu. Z naszej strony możemy jednak powiedzieć, że natywne ISO 102 400 wygląda zadowalająco i można je uznać za całkiem użyteczne. Natomiast maksymalną rozszerzoną czułość ISO 3 280 000 należy raczej traktować jako ciekawostkę. Zdjęcia wykonane na tej czułości bowiem wyglądają bardzo słabo, a w oczy rzuca się jeden wielki szum. Zapewne konstruktorzy byli tego świadomi, ale uznali, że skoro jest taka możliwość, to warto to zaimplementować. W naprawdę skrajnych warunkach taka czułość może się czasem komuś przydać, aby móc cokolwiek zarejestrować.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Naprawdę spore wrażenie robi tryb zdjęć seryjnych, zarówno w wersji 12 kl/s z pracującym lustrem, jak i w trybie 14 kl/s z lustrem zablokowanym. Pojemność bufora jest wręcz imponująca, a korzystając z kart XQD odnosi się wrażenie, że zdjęcia można strzelać w nieskończoność.

Dobre wrażenie robi także wizjer aparatu. Co prawda nie mieliśmy możliwości porównania go z wizjerem poprzednika, ale już dane ze specyfikacji podpowiadają, że można się spodziewać nieznacznej poprawy w tej kategorii. W D5 w stosunku do poprzednika z 0.7x do 0.72x wzrosło bowiem powiększenie.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Bardzo przyjemnie prezentuje się również obraz na głównym wyświetlaczu LCD i na tę chwilę nie mamy do niego większych zastrzeżeń. Przypadła nam do gustu możliwość dotykowej obsługi, która naprawdę świetnie spisuje się przy przeglądaniu zdjęć. Szkoda tylko, że projektanci nie zdecydowali się na rozszerzenie tej funkcjonalność. Dla przykładu sprawdziła by się ona przy obsłudze menu. To bowiem możemy przeglądać jedynie w tradycyjny sposób, za pomocą przycisków. Warto jednak pochwalić fakt, że w ustawieniach menu wymagających wprowadzania tekstu, obsługę dotykową można wykorzystać.

Nikon D5 - pierwsze wrażenia - Nikon D5 - pierwsze wrażenia

Podsumowując możemy stwierdzić, że Nikon D5 zrobił na nasz bardzo dobre wrażenie. Po zastosowanych zmianach widać, że jego projektanci poważnie podeszli do zadania, tworząc aparat o naprawdę szerokich możliwościach, stanowiący solidne narzędzie dla profesjonalistów. Nie możemy się już doczekać, kiedy finalny egzemplarz aparatu trafi do naszej redakcji, a my będziemy mogli dokładnie sprawdzić jego możliwości.