Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Canon EOS M5 w naszych rękach

Canon EOS M5 w naszych rękach
21 września 2016

1. Podsumowanie na początek

Alfred Hitchcock powiedział kiedyś: „Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć”. Dlaczego więc nie zacząć tego artykułu od podsumowania, a potem napisać, co mi się w aparacie podobało, a co nie?

- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Po kilku chwilach spędzonych z Canonem EOS M5 zastanawiałem się, dlaczego tak renomowany producent potrzebował ponad czterech lat, żeby nauczyć się robić dobre bezlusterkowce. Aparaty systemu EOS M już od początku wzbudzały sporo kontrowersji i krytykowane były między innymi za słabą ergonomię i problemy z autofokusem. To, z czym Canon nie miał najmniejszych problemów w przypadku lustrzanek, okazywało się nie do przejścia w przypadku bezlusterkowców. Na szczęście obcując z EOS-em M5 wszystkie te niemiłe wspomnienia idą w zapomnienie, ponieważ japońscy konstruktorzy nareszcie uraczyli nas udanym produktem, który jest ergonomiczny, funkcjonalny i do tego dobrze wygląda. Nawet sam producent przyznał w informacji prasowej, że „jest to punkt zwrotny dla serii bezlusterkowców Canon”. Ale zacznijmy od początku.