Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy






Aktualności

Majowa Photokina bez Nikona, Olympusa i Leiki

Majowa Photokina bez Nikona, Olympusa i Leiki
17 września
2019 21:55

Wygląda na to, że Photokina nie potrafi odnaleźć się w sytuacji, w jakiej obecnie znajduje się rynek fotograficzny. Organizatorzy tych największych targów branżowych opublikowali dziś informację prasową, z której wynika, iż w maju 2020 roku w Kolonii nie zobaczymy kilku największych producentów.

Z opublikowanej tutaj notki dowiadujemy się, jak to organizatorzy (Koelnmesse) starają się dostosować formułę imprezy do zmieniającej się rzeczywistości, czego wynikiem była między innymi decyzja o przesunięciu targów na maj i organizowaniu ich rokrocznie, a nie jak dotąd co dwa lata. Niestety wiele osób krytykowało ten pomysł, a w szczególności plany zorganizowania targów w odstępie 8 miesięcy (we wrześniu 2018 roku i maju 2019). W rezultacie majowa impreza została odwołana, gdyż widocznie w czasach, gdy sprzedaż aparatów leci na łeb na szyję, wiele firm nie było zainteresowanych wydawaniem grubych milionów na udział w dwóch imprezach w tak krótkim odstępie czasu.

Sam pomysł przesunięcia terminu wrześniowego na majowy również nie wydaje się trafiony. Producenci przyzwyczaili się do wprowadzania nowości na rynek na początku roku i potem na przełomie lata i jesieni. Doskonale wpisywało się to w kalendarz, w którym kiedyś były styczniowe targi PMA, a teraz lutowe CP+, a we wrześniu, co dwa lata Photokina. Teraz mamy sytuację, w której wielu japońskich producentów stoi przed dylematem, czy nowości prezentować w lutym i wspierać tym samym lokalne targi CP+ odbywające się w Jokohamie, czy poddać się dyktandu Niemców i premiery przesunąć na maj, aby można je było podziwiać w Kolonii.

Wygląda na to, że firmy Nikon i Olympus wybrały tę pierwszą opcję, bowiem podjęły decyzję, iż nie wezmą udziału w Photokinie w maju przyszłego roku. Co ciekawe, z imprezy zrezygnowała także Leica, a z informacji prasowej wynika, że również wielu innych producentów nadal nie potwierdziło jeszcze swojego udziału w targach. Cytowany tam vice szef Koelnmesse, Christoph Werner, przyznaje, że wciąż z niecierpliwością czeka na potwierdzenie udziału od takich firm jak: Canon, CEWE, GoPro, Sony, Panasonic, KodakAlaris, Sigma, Tamron, Carl Zeiss, Hasselblad, Hahnemühle, Arri, Rode Mikrophones,DJI oraz Insta360.


Komentarze czytelników (26)
  1. Arek
    Arek 17 września 2019, 22:06

    No i tak pazerność zabiła właśnie największą imprezę fotograficzną. Ktoś błyskotliwie wpadł na pomysł, że zrobienie targów nie co dwa lata lecz co rok podniesie zyski dwukrotnie. O ile ten pomysł miałby szansę sprawdzić się 15-20 lat temu, gdy boom cyfrowy owocował masą premier i dużymi zyskami producentów, to teraz okazał się pudłem.

    Premier ledwo starcza na CP+ i jesienne targi w Nowym Jorku, a Niemcy wyskoczyli z terminem majowym i to jeszcze co roku. Boję się, że oprócz Nikona, Olympusa i Leiki będzie jednak więcej nieobecnych.

  2. komor
    komor 17 września 2019, 22:45

    Targi foto, na które pewnie chętnie Leica i inni przyjadą w dzisiejszych czasach, to może w Pekinie, Dubaju i ewentualnie Moskwie, a nie Kolonii…

  3. PDamian
    PDamian 17 września 2019, 23:03

    Jak pokazujecie w ciągu paru dni dziesiątki nowości w swoich relacjach z tych targów to poszczególne prezentacje giną w tłumie.
    To mz. za duży natłok informacji w tak krótkim czasie.
    Producentom zależy żeby ich nowe produkty były zauważone.
    Wiec niech sobie prezentują w swoich terminach,

    ale targi...
    Lepiej by zrobili jakby wyszli bardziej do konsumentów, a nie mediów. -Czyli targi krajowe, które można oblecieć w dzień.
    Jakbym miał tam pojechać żeby spędzić większość czasu w kolejkach i na przemierzaniu hektarowych hal -to nigdy by mnie tam nie było.
    [albo]
    Dlaczego nie ma "kontynentalnych" targów w tym samym terminie żeby nie tracić czasu na parunastogodzinny w jedną stronę lot?
    Spokojnie załatwiłyby to 3 miejscówki: w Stanach [dla Ameryk], w np. Kolonii [dla Europy] i w Japonii [dla Azji i Australii].
    [pomijam agumenty jak: ekologia, koszty i niezmielenie gości z drugiej półkuli bez aklimatyzacji]

    Podejrzewam że w ciągu 48 godzin zlotów czy festiwali optyczne można sprawdzić więcej sprzętu -i to na spokojnie niż na Photokinie.

  4. mgkiler
    mgkiler 17 września 2019, 23:12

    "Producenci przyzwyczaili się do wprowadzania nowości na rynek na początku roku i potem na przełomie lata i jesieni. "

    I nigdy tego nie rozumiałem i nie tylko ja.

    Przecież najwięcej aparatów ludzie kupują właśnie na lato, czyli początek lata, albo wiosna. Na przełomie lata i jesieni to już musztarda po obiedzie.

  5. JdG
    JdG 18 września 2019, 00:23

    > I nigdy tego nie rozumiałem i nie tylko ja

    a co tu do rozumienia? targi nie są przecież dla indywidualnych nabywców, tylko raczej dla handlowców, więc nic dziwnego, że odbywają się w styczniu-lutym (czyli przed różnymi wydarzeniami w roku, w tym wakacjami) i na jesieni (przed Gwiazdką).

  6. Jonny
    Jonny 18 września 2019, 02:38

    A kogo obchodzi korporacyjna logika i wydumane przez nich terminy targów ?

    Najlepszy termin dla premier sprzętu, to ten, w którym jest on najbardziej oczekiwany, to jest kiedy następuje kulminacja napięcia zbudowanego przez dział reklamy i wcale nie musi być on zgodny z najlepszymi okresami sprzedażowymi.

  7. Arek
    Arek 18 września 2019, 08:21

    mgkiler - jest różnica pomiędzy datą premiery, a wejściem na półki. Zwykle pomiędzy jednym i drugim upływa kilka-kilkanaście tygodni. Tak więc sprzęt zaprezentowany w styczniu-lutym, pojawia się na półkach w marcu-kwietniu, tak abyś do wakacji miał czas dokonać świadomego zakupu. Podobnie premiery sierpniowo-wrześniowe stają się dostępne w październiku-listopadzie, żeby łatwo było je kupić pod choinkę.

  8. Bahrd
    Bahrd 18 września 2019, 13:22

    A jak to było z targami za czasów analogowych i papierowych miesięczników?

  9. Arek
    Arek 18 września 2019, 13:36

    Nie pamiętam jak było dawniej, bo Photokina datuje się od lat 50-tych XX wieku ale w ciągu ostatnich 30 lat była zawsze we wrześniu, co dwa lata.

  10. Jonny
    Jonny 18 września 2019, 14:21

    @Bahrd - w czasach peerelu nie badziałem się po takich imprezach, bo i nie bardzo było po co. ;-)
    Robiło się tym, co akurat było pod ręką, dla mnie olbrzymim sukcesem, było zdobycie Nikona FM2, którego mam zresztą po dziś dzień.

  11. Bahrd
    Bahrd 18 września 2019, 15:53

    Myślę, Arku, że póki postęp w fotografii cyfrowej był, hm, "wyraźnie widoczny" i nie zszedł na "smartfonowe manowce" (czyli raczej targi CES), to znaczenie tak specjalistycznych targów usprawiedliwiało koszty i nadawało rytm.

    Teraz np. Nikon zasadniczo "za darmola" robi sobie w Internecie przez pół roku zapowiedzi (D6, wcześniej Z6/7), a żyjące z nim w symbiozie strony i "osobowości internetowe" współtworzą i podtrzymują te wirtualne byty.

    Wasz portal również przyczynia się moim zdaniem do zmniejszenia znaczenia targów. Dajecie możliwość spotkania się (zdalnego i zwykłego) pogadania na miłe nam tematy, testujecie i porównujecie sprzęt. I to nie od święta - jak owe targi - tylko całkiem regularnie.

    Tak więc, Jonny, wydaje mi się, że teraz też - choć z innych niż w PRL-u powodów - nie bardzo jest po co na targi się wybierać.

  12. JdG
    JdG 18 września 2019, 16:27

    > Wasz portal również przyczynia się moim zdaniem do zmniejszenia znaczenia targów.

    błąd! targi zawsze były i są dla handlowców. Natomiast taki portal jak Optyczne (i jego papierowi poprzednicy) to media dla zwykłego klienta. Tu rozprawianie od D 6 jest jak najbardziej na miejscu, nawet gdyby nigdy się nie miał zmaterializować. Targi i portale/magazyny foto to zupełnie różne byty, choć jakoś tam kooperujące, dla dobra producentów i klientów.

  13. PDamian
    PDamian 18 września 2019, 16:29

    Od 1966 robili ją co dwa lata jesienią.
    Od 1974 do 1986 była otwarta tylko dla specjalistów.

    Za czasów prasy papierowej -głównie miesięczników o nowościach można było poczytać po prawie miesiącu po targach -jak się dorwało do jakiegoś zagranicznego magazynu w empiku.

    W polskiej prasie ("Foto' i "Fotografia") było to jeszcze później -pewnie sami musieli przeczytać w zachodniej i wszystkie nowości w latach 80-tych udawało im się opisać na 2-3 stronach. Wcześniej o tych zachodnich wynalazkach chyba nawet nie pisali -jakoś nie przypominam sobie.
    Ogólnie było mało brandzlowania się sprzętem.

    [Miałem większość polskich czasopism fotograficznych od lat 60-tych do końca komuny kupionych z biblioteki upadłego zakładu od syndyka.]

    A na początku lat dziewięćdziesiątych powstał Foto Kurier no i tam było już sporo ...przepisanych specyfikacji. 😝

  14. Bahrd
    Bahrd 18 września 2019, 17:19

    JdG:"błąd! targi zawsze były i są dla handlowców."

    Byłbym gotów się bezwarunkowo zgodzić, gdyby nie to, że w latach 90-tych stałem za stoiskiem firmy na targach CeBIT i Infosystem. Być może więc w branży foto było inaczej.

    PDamian, tak to mniej więcej też zapamiętałem - przy czym relacje z targów i specyfikacje sprzętu wycinałem z Horyzontów Techniki i Młodego Technika.

  15. EuGen
    EuGen 18 września 2019, 22:32

    Nic się nie zmieniło. Wystarczy pojechać.

  16. Adam Śmiałek
    Adam Śmiałek 18 września 2019, 23:00

    Przy okazji wspomnień przypominam, że wiele numerów fotografii i foto z czasów peerelu można sobie przejrzeć tutaj:
    link

  17. EuGen
    EuGen 18 września 2019, 23:02

    O, dzięki!

  18. Arek
    Arek 18 września 2019, 23:49

    Ale fajne... I jeszcze Świat Młodych :) Tam ukazał się mój pierwszy wydrukowany tekst i pierwsze opublikowane zdjęcia.

  19. PDamian
    PDamian 19 września 2019, 00:27

    O masz...
    W numerze 11-12/86 Foto piszą na str. link że "biorąc pod uwagę cykl druku naszego miesięcznika, relację z Photokiny 86 zamieścimy w jednym z pierwszych numerów przyszłorocznych. Ale w chwili pisania tych słów (przełom czerwca i lipca 1986) są już znane niektóre nowości Photokiny."
    Relacja jest w numerze 1-2/87 link po 4 miesiącach. :)

  20. Bahrd
    Bahrd 19 września 2019, 07:50

    A my tu pomstujemy, jak się "plotki" opóźniają o dzień... ;)

    PS
    Arku, wyobrażam sobie, że wprowadzenie Redakcji mogło wyglądać tak?
    "Inni (*) piszą o gwiazdach ekranów, my piszemy (i pokazujemy!) te prawdziwe! ;)

    ---
    "Filipinka", "Kobieta i Życie", ...

  21. Szabla
    Szabla 19 września 2019, 10:34

    W uzupełnieniu linka Adama Śmiałka -> link

  22. Bahrd
    Bahrd 19 września 2019, 10:46

    Też nostalgiczne... Czytam i nawet jeszcze rozumiem, ale... powoli... No i nikt już nie pilnuje: "Nie okaj, nie ikaj! Udarienie!" ;)

  23. ros28
    ros28 19 września 2019, 11:00

    Zmiana terminu na maj nie była pomysłem organizatorów Photokiny, tylko wynikiem ustaleń finansowo-terminowych w użytkowaniu hal. Musieli ustąpić silniejszym (lepiej płacącym). Stąd też idea robienia tego corocznie. Rynek kurczy się bardzo szybko, ilość wystawcw i odwiedzających spada, cykle technologiczne są coraz krótsze. Trudno pokazywać na targach "nowość" sprzed 2 lat, bo to mało kogo interesuje i ma już następcę. Jeżeli rozpatrywać sens PK pod kątem pokazywania nowych rozwiązań i produktów, to tego sensu brak już od dawna. Sens leży gdzie indziej. Dla mnie PK ma o tyle znaczenie, że mam możliwość spotkania się z wieloma, nazwijmy to "osobami", w jednym miejscu, w krótkim czasie. Bez targów, na które to terminy zjeżdża się pół świata, jest to często niewykonalne. Na PK jestem "od wieczniści" od pierwszego dnia, kiedy jest jeszcze niedostępna dla publiczności, a często jeszcze nieco wcześniej na "tour de hotel". Fakt nieobcności NOL (nomen est omen) nie jest dobrą oznaką, ale też nie gwoździem do trumny, jak to tu i tam szepczą.
    Koncept nowej PK musi być krytycznie oceniony przez jej organizatorów i niewątpliwie zajdą tu zmiany. Tak już się toczy. Dobra zmiana, nie zawsze wychodzi na lepsze. Przykładów jest niemało, a niektóre są wręcz bolesne.

  24. Arek
    Arek 19 września 2019, 12:12

    Bahrd - ale działało się jednak trochę mniej na cito. To też miało swoje zalety. Teraz wszystko musi być na wczoraj.

  25. Bahrd
    Bahrd 19 września 2019, 13:11

    Ano... Z drugiej strony, jeśli Wergiliuszowi wydawało się dawno temu, że "tempus fugit", to co powiedziałby dziś?

  26. EuGen
    EuGen 19 września 2019, 13:22

    Jemu się nie wydawało :)

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.