Nowa odsłona lornetek Kowa z serii SV
Japońska firma Kowa wprowadza na rynek trzecią generację lornetek z serii SV. Zaprezentowano cztery dachowopryzmatyczne modele o parametrach 8x32, 10x32, 8x42 i 10x42. Istotną poprawą w stosunku do poprzedników są zwiększone pola widzenia.
Model 8x32 ma teraz imponujące pole widzenia sięgające 8.7 stopnia, wersja 10x32 daje 6.7 stopnia. W przypadku większych modeli sytuacja jest trochę inna. Model 8x42 ma zupełnie przeciętne pole sięgające 7.2 stopnia, natomiast 10x42 imponującą wartość 7 stopni.
![]() |
Producent zapewnia, że wszystkie granice powietrze szkło nałożono powłoki wielowarstwowe, natomiast pryzmaty Schmidta-Pechana pokryto dodatkowo powłokami zapobiegającymi przesunięciom fazowym.
Wszystkie lornetki z serii Kowa SVIII są wodoszczelne i wypełnione azotem.
![]() |
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.














Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Specyfikacją 8x42 nie zachwyca, ale w pozostałych pola świetne.
Widzę dużo zbieżności :)
link
Coś za coś, bo tylko 8x42 ma ER komfortowy dla okularników.
42mm o 100g lżejsze niż leciutkie SFL 40...
Tomek - i bardzo niewygodny dla mnie :(((
Zamiast bić się o najmniej wymagającego klienta i podążać śladem, jak Arek zauważył, Nikona, mogliby odświeżyć serię Genesis.
Tomek - chyba coś się szykuje bo genesis ma już prawie 20 lat, A ostatnio chyba mieli dużo roboty z nowymi lunetami i wyszło świetnie bo w tym dziale ofertą tylko swarovski może z nimi konkurować.
NL postawił poprzeczkę bardzo wysoko - więc kosmetyka starych genesisów raczej nie wchodzi w grę.
Kuńwyścigowy, gdybym chciał poprawić Genesis 10.5x, to oczekiwałbym lepszego kontrastu. Choć jest bardzo dobry, to jednak Kowa przegrywa z SRBC, UV, NL czy Habichtem.
W drugiej kolejności - latarnie umieszczone w polu widzenia potrafią generować spore duszki. To też sprowadza się do powłok i wyczernień,
Lekka brzegowa nieostrość nie jest problemem. To nie jest lornetka do astro. Nie trzeba tu nic zmieniać.
Podobnie pole widzenia. NL jest super lornetką, ale to nie jest wzorzec, do jakiego inni mają dążyć. Ja nie chcę w lornetce o powiększeniu 8-10x pola okularów rzędu ~70 stopni, bo nie lubię takiego przytłaczającego obrazu.
Poza tym byłoby strasznie nudno, gdyby świat topowych lornetek składał się z NL i klonów :)
Faktycznie, zbieżność z Nikonami P7/P3 jest, zwłaszcza w wyglądzie. Być może, mechanicznie i optycznie, Kowy będą lepsze. Szkoda, że muszle oczne są duże, tak jak w Kowach BD II, przynajmniej tak wyglądają na zdjęciach.
Jeszcze jedno, czy wielkość pół jest zgodna z podanymi w specyfikacji, bo jak wiemy, to w Kowach BD II są zawyżone w stosunku do rzeczywistości, pozostaje jeszcze kwestia spajków.
Na "Binomania,it" jest recenzja z "testu" Kow SV III.
Tak jak myślałem, muszle oczne są duże (44mm) czyli większe niż w Kowach BD II, spajki się pokazują, podobnie jak AC, ostrość centralna niezła.
Ceny, po przeliczeniu z euro, od około 1370 zł za x32 do 1500 zł za x42. Ceny "wysokie", w stosunku do cen Kow BD II, więc zakup Kow BD II, będzie lepszym zakupem, choćby ze względu na "wyższą" klasę tej serii.
Nawet zakup Nikonów M7, zwłaszcza x30, będzie lepszym zakupem, zwłaszcza pod względem jakości optyki.
Już BD II były małe i lekkie w swoich klasach, a tu jeszcze mocno zeszli z masą:
link
link
Za to SV III są ok. 10 mm dłuższe niż BD II. Może próbowali walczyć z nieco nadmierną AC wyższej serii wprowadzając obiektyw o dłuższej ogniskowej (tym bardziej, że nie ma szkła ED)?
Tomek - może i byłoby nudno - ale lornetka ma za zadanie oddawać jak najwierniejszy rzeczywistości przybliżony obraz a NLowi jest do tego najbliżej..więc chyba wszyscy będą dążyć do podobnego efektu.
Co do pola widzenia do dla mnie im większe tym lepsze może być i 180 :))))
Ale nie zawsze i nie dla każdego obraz maksymalnie wierny jest pożądany.
Od lat Leica ma rosnącą ku czerwieni krzywą transmisji, bo to bardziej nasyca barwy natury, poprawia kontrast takich scen w warunkach słabego światła, a także zmniejsza zaniebieszczenie obrazu wynikające z perspektywy powietrznej. Z tego względu obok Habichta wolę mieć UV HD+, a nie NL (choć jak zrobią 6-7x z aperturą 35-42 mm to nie wykluczam ;)) Są też tacy, którzy wolą delikatnie kremowy odcień bieli w starych EL czy (jeszcze mocniej) w SLC.
Oczywiście płaska jak w NL czy Habichcie krzywa transmisji daje piękne efekty nad wodą i pod błękitnym niebem, na śniegu (ale też nie wszyscy lubią jak kłuje w oczy)
Tak że nawet jeśli chodzi tylko o kolorystykę nie ma "wzorca" idealnej lornetki, a są przecież inne cechy obrazu.
_Tomek_ napisał..."Już BD II były małe i lekkie w swoich klasach, a tu jeszcze mocno zeszli z masą:"
Ciekawe, że nie podają, z czego jest obudowa SV III, bo Kowy BD II to magnez a w SV III to pewnie jakieś lekkie tworzywo. Np Nikony M7 x42, są w takich gabarytach a są cięższe, a x30 są w takich samych wagach a mają mniejszy gabaryt.
Co do cen SV III, to w Polsce są wyższe od tych, które podałem, w poprzednim moim poście. Czy są one adekwatne do jakości SV III, to, na razie, nie wiadomo.
Poprzednia seria SV II, nie cieszyła się jakimś zainteresowaniem, bo nic na forach nie było o nich pisane, więc z nową wersją, może być podobnie.
@Jan55
O SV II ja odrobinę pisałem w moich porównaniach 8x42. Ogólnie to była lornetka dużo słabsza od DO Chase ED 8x42 (jeden z mniej udanych modeli w serii moim zdaniem) w bardzo zbliżonej cenie.
W Beafoto ceny zbliżone do tego, co napisałeś. Tylko 10x30 o 100 zł droższa.
W każdym razie za cenę 1400-1500 zł musiałby być dużo lepsze od SV II, żeby były warte uwagi.
@ryszardo...Tak jak napisałem wcześniej, po dołożeniu 100-300 zł można kupić Kowę BD II lub Nikona M7, lornetki lepsze optycznie.
Kowa, nie wiedzieć dlaczego, zamiast poprawić optykę BD II (spajki) i wprowadzić nowszą generację Genessis (większe pola) to wypuszcza nowe (obudowa,gabaryt i waga) ale "stare" SV, tylko z większymi polami i muszlami ( w SV II miały 43mm).
Popularności, to wg mnie, te lornetki nie zyskają, chyba, że ich ceny znacznie spadną, na co nie należy liczyć, patrząc na SV II.
Swoją drogą ta premiera była dla mnie pretekstem do zrobienia porządku z bazą Kowy: link
Wydaje się, że jest teraz kompletna dla produktów z przedziału 2004-2026. Dodałem sporo zdjęć - również dla wczorajszych nowości, daty premier, obecności na rynku itp. Rzućcie proszę okiem czy nie ma błędów.
No i nadal szukam starych katalogów. Zalezienie rzetelnych informacji o lornetkach Kowy sprzed 2004 roku jest naprawdę trudne.
Ja się zastanawiam, czy kolejnym krokiem nie będą BD III w cenie powyżej 2000 zł? Wtedy wewnętrzna konkurencja by zmalała i obie serie byłby równie (nie)opłacalne.
Gdyby poprawili korekcję AC w 8/10x32/42 i zlikwidowali spajki, a do tego zmienili designe na "lżejszy", to kto wie, może i cena powyżej 2000 zł byłaby do zaakceptowania. Tak naprawdę, to obecne BD II, są lornetkami dobrymi. Ich wady, nie są aż tak upierdliwe jakby się mogło wydawać, zwłaszcza w obecnej cenie. Jedynie co, to ich powtarzalność jakościowa optyki jest marna, trzeba trafić na dobry egzemplarz, aby cieszyć się z ich użytkowania, ale jak wiadomo, to dotyczy też wielu innych, uznanych, producentów lornetek.
Szkoda, że nie zaproponowali modelu SVIII 8x25. Moim zdaniem ten kieszonkowy maluch - ze zwiększonym polem pozornym (np. takim jak w modelu SVII 10x25 i ER 15mm) i lepszą odpornością na rozkolimowanie byłby całkiem ok. Nikonów, Ków, SRów 30- 42mm jest sporo na rynku a niedrogich i w miarę przyzwoitych kieszonkowców jak na lekarstwo.
@Binokularnik
Kieszonkowy maluch 8/10x25, aby był bdb optycznie, musi kosztować, co widać po CLCP, Zeissie, Leicach i kilku nowych a "tańszych" ( Hawk, Viking, Voiglander), które ostatnio, ukazały się na rynku. Nikon miał szansę z nowym Sortstarem EX III, ale woleli zmienić tylko obudowę, zostawiając starą optykę. Szkoda, bo mogli mieć kieszonkowego hita a nie "odnowionego" starocia.
W maluchach to serii BD należałoby się odświeżenie, bo te obecne w ofercie mają 20 lat.