Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test aparatu

Sony A9 - test aparatu

24 lipca 2017

3. Użytkowanie i ergonomia

Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia

Sony A9 charakteryzuje się wysokim komfortem użytkowania. Wpływ na to ma stosunkowo głęboka i szeroka rękojeść (w obu płaszczyznach większa, niż w modelu A7 II) oraz wygodne profilowanie na tylnej ściance, przeznaczone na umieszczenie kciuka. Podczas testu mieliśmy do dyspozycji dwa obiektywy: Sony Zeiss FE 55mm f/1.8 oraz Sony 70–200mm f/2.8 GM OSS. Z tym pierwszych, wygoda użytkowania była bez zastrzeżeń, obsługiwanie aparatu jedną ręką nie sprawiało problemu, przy tym drugim natomiast komfort, ze względu na rozmiary i wagę, zdecydowanie malał. Rozwiązaniem tej sytuacji może być zaopatrzenie się w dostępny w ofercie producenta uchwyt pionowy, który powinien odpowiednio dociążyć aparat.

Na pozytywne wrażenia z korzystania z A9 na pewno wpływa fakt, że jest on zaopatrzony w dwa autonomiczne pokrętła kontrolne oraz jedno zsynchronizowane z wybierakiem kierunkowym, które można dowolnie zaprogramować. Sony A9 jest pierwszym aparatem tego producenta, w którym zastosowano joystick, znacznie ułatwiający nawigację po punktach ostrości. Dodatkowo, na korpusie umieszczone są aż trzy pokrętła trybów, w tym jedno podwójne, oraz 13 programowalnych przycisków, którym możemy przypisać jedną z maksymalnie 75 funkcji, obejmujących praktycznie całe menu. Z kolei w menu głównym przewidziano miejsce na Moje Menu, mieszczące do pięciu zakładek po 6 pozycji. W konsekwencji, częstotliwość zaglądania do menu głównego ograniczona jest do minimum.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Warto również wspomnieć o podwójnym slocie na karty pamięci, dużym wizjerze OLED o bardzo wysokiej rozdzielczości i wysokiej częstotliwości odświeżania oraz uchylnym, dotykowym ekranie LCD. Korzystanie z testowanego aparatu jest więc naprawdę przyjemne, a poziom funkcjonalności znacznie zbliżył się do tego znanego z flagowych aparatów reporterskich marki Canon i Nikon.

Obiektywy

Oferta obiektywów Sony i Zeiss pod mocowanie FE obejmuje aktualnie 22 modele i stosunkowo szybko się powiększa - w bieżącym roku zaprezentowano bowiem już 6 modeli. Można również zaopatrzyć w przejściówkę LA-EA4 (wyposażoną w półprzepuszczalne lustro), która pozwala podpiąć wszystkie obiektywy z mocowaniem A (również te wyprodukowane wcześniej przez Konica-Minolta). Oczywiście, nie ma przeszkód żeby podpinać obiektywy Sony E, choć należy pamiętać, że nie kryją one pełnej klatki. Warto również wspomnieć o producentach niezależnych (Samyang, Voigtlander, SLR Magic, Mitakon). Aktualną listę wszystkich obiektywów z mocowaniem E można obejrzeć w naszej bazie. Trzeba jednak pamiętać, że tylko część pokrywa pełną klatkę.

Szybkość

Do szybkości działania Sony A9 nie możemy mieć większych zarzutów. Aparat po włączeniu jest gotowy do robienia zdjęć po około 0.5 sekundy, co powoduje, że od przekręcenia pokrętła na ON do wykonania zdjęcia mija mniej niż jedna sekunda. Inaczej wygląda sprawa po włożeniu nowej karty pamięci, oprogramowanie aparatu potrzebuje bowiem kilka sekund na przygotowanie odpowiedniej struktury katalogów na nośniku. Nawigacja po menu odbywa się płynnie, tryb przeglądania zdjęć również nie charakteryzuje się opóźnieniami. Z drobnymi, dochodzącymi do dwóch sekund opóźnieniami spotkamy się przy wykonywaniu zdjęć z filtrami twórczymi, formatowanie karty zajmuje natomiast kilkanaście sekund. Co ciekawe, krótkie zacięcia wystepują podczas zmiany formatu nagrywania.

Konsekwencją wysokiego klatkażu jest fakt, że zapis zdjęć na kartę trwa dość długo. Dla przykładu, zgrywanie zdjęć JPEG po 30-sekundowej serii zajmuje minutę. W tym czasie funkcjonalność aparatu jest ograniczona, możliwe jest jedynie poruszanie się po trybie przeglądania zdjęć oraz samo ich wykonywanie, próba wejścia w menu skończy się komunikatem o zajętości aparatu.

Tryb seryjny

Prędkość fotografowania różni się w zależności od użytej migawki. Przy elektronicznej, zapisywać możemy aż 20 zdjęć na sekundę. Niestety, spotkamy się tutaj z pewnym ograniczeniem – taka prędkość obowiązuje jedynie przy zdjęciach JPEG i skompresowanych RAW-ach. Gdy jakość zdjęć ustawiona jest na nieskompresowane RAW-y, prędkość maleje do 12 kl/s. Gdy pokrętło trybów wyzwalania ekspozycji ustawione zostanie na średnią prędkość zdjęć seryjnych, spada ona do 10 kl/s, przy prędkości niskiej natomiast do 5 kl/s. Z kolei migawka mechaniczna oferuje dwie prędkości : 5 kl/s (przy nastawach wysokiej i średniej prędkości) oraz 2.5 kl/s.

Przy omawianiu trybu seryjnego warto podkreślić, że w A9 nie spotkamy się z tak zwanym efektem blackout, czyli zaciemnieniem ekranu pomiędzy zdjęciami. Jest to znaczne usprawnienie, gdyż obserwować obraz na żywo można przez cały czas wykonywania serii.

Do testu wykorzystaliśmy kartę pamięci Sony SF-G UHS-II o prędkości zapisu 299 Mb/s. Zamocowaliśmy ją w gnieździe 1, które wspiera technologię UHS-II. Czas naświetlania ustawiony został na 1/1000 s, wykorzystaliśmy ISO 1600. Dla 30-sekundowej serii dla migawki elektronicznej i mechanicznej otrzymaliśmy następujące rezultaty:

    elektroniczna:
    • JPEG – 417 zdjęć (13.9 kl/s),
    • RAW skompresowany – 324 (10.8 kl/s),
    • RAW nieskompresowany – 189 (6.3 kl/s).
    mechaniczna:
    • JPEG – 150 zdjęć (5 kl/s),
    • RAW skompresowany – 150 (5 kl/s),
    • RAW nieskompresowany – 150 (5 kl/s).
Podczas opróżniania się bufora można przeglądać zdjęcia, a także je przybliżać. Aktywna jest również możliwość samego wykonywania zdjęć, trzeba jednak pamiętać, że operacja opróżniania oczywiście się odpowiednio wydłuży. Sporym ułatwieniem jest fakt, że na ekranie wyświetlana jest ikona pokazująca, ile jeszcze zdjęć pozostało do zapisania. Przy migawce elektronicznej, przy zdjęciach JPEG bufor opróżniał się 2 min 14 s, RAW skompresowanych 1 min 3 s a przy RAW nieskompresowanych 47 s. Zerknijmy jeszcze na szczegółowe wyniki naszych testów, zaczynając od migawki elektronicznej.

Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia

Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia

Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia

We wszystkich konfiguracjach Sony A9 nie ma najmniejszego problemu z osiągnięciem deklarowanej prędkości. Przy zdjęciach JPEG pełną pełną prędkością możemy się cieszyć przez przeszło 18 sekund, co pozwala na zarejestrowanie 369 zdjęć. Przy skompresowanych RAW-ach zdjęcia z najwyższa prędkością możemy wykonywać przez 12 sekund – skutkiem tego jest możliwość zarejestrowania 241 zdjęć. Przy RAW-ach nieskompresowanych, zdjęć z pełną prędkością możemy wykonać 134. Jak prezentują się te liczby w stosunku do zapewnień producenta? Okazuje się, że nasz test praktycznie pokrywa się z testem producenta. Według Sony bowiem, z maksymalną prędkością można zarejestrować, kolejno, 362, 241 oraz 128 zdjęć JPEG, skompresowanych RAW i nieskompresowanych RAW. Widać więc, że nasz test pozwolił na zarejestrowanie nieco większej ilości JPEG-ów i nieskompresowanych RAW-ów i identyczną liczbę skompresowanych RAW-ów.

Teraz przedstawimy wyniki przy aktywnej migawce mechanicznej.

Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia

Przedstawiamy tylko jeden wykres, bowiem wszystkie konfiguracje (JPEG, RAW skompresowany, RAW nieskompresowany) dały identyczne rezultaty. Aparat nie ma problemu z osiągnięciem deklarowanej prędkości i utrzymuje ją przez pełen czas 30-sekundowej serii. Niezależnie od formatu, będziemy w stanie zapisać 150 zdjęć.

W porównaniu z reporterskimi konkurentami, Sony wygrywa prędkością serii oraz ilością zapisanych zdjęć JPEG. Pod względem nieskompresowanych zdjęć RAW, A9 przegrywa z Nikonem D5 i nieznacznie (o dokładnie 1 zdjęcie) wyprzedza Canona 1D X Mark II.

Migawka

Sony A9 oferuje dwa rodzaje migawek: mechaniczną oraz elektroniczną. Ta pierwsza może pracować z czasami od 30 s do 1/8000 s, druga natomiast od 30 s do 1/32000 s (w trybie seryjnym 1/8 - 1/32000).

Producent zapewnia, że dzięki zwiększonej prędkości sekwencyjnego sczytywania danych przy migawce elektronicznej, które z kolei wynika z zastosowania zintegrowanego modułu pamięci, udało się zniwelować efekt rolling-shutter (czyli zniekształcenia poruszających się przedmiotów). Postanowiliśmy sprawdzić więc, jak radzi sobie A9 w porównaniu z aparatem Fujifilm X-T2 w klasycznej scenie z wiatrakiem.

Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia Sony A9, czas naświetlania 1/8000 s

Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia Fujifilm X-T2, czas naświetlania 1/7500 s

Zauważyć można, że czas „skanowania” w A9 rzeczywiście jest znacznie szybszy, niż w X-T2, bowiem w sytuacji, która dla większości aparatów wyposażonych w migawkę elektroniczną tożsama jest z pojawieniem się zniekształceń, Sony A9 pokazuje poruszający się przedmiot takim, jakim jest w rzeczywistości.

W tym podrozdziale warto również odnieść się do doniesień, jakoby Sony A9 miał problemy z pracą elektroniki, które skutkują bandingiem. Nie jest to, naszym zdaniem, prawdą – banding rzeczywiście pojawia się na fotografiach, ale tylko w momencie, gdy pojedynczy cykl odświeżania źródła światła jest szybszy, niż „skanowanie” całego obrazu przez migawkę elektroniczną aparatu. Sytuację tę można porównać z wykonywaniem kilkunastu zdjęć pojedynczej świetlówce przy czasie naświetlania krótszym niż 1/100 s. Każde zdjęcie różnić się będzie ekspozycją i kolorystyką, gdyż rejestrujemy inne stany pracy świetlówki. Dodatkowo, testowany bezlusterkowiec charakteryzuje się dość nietypowym „skanowieniem”. Sczytuje on nie pojedyncze rzędy pikseli, a dwanaście na raz. W rezultacie, każde 12 pikseli rejestruje inny stan źródła światła, co pozwala obserwować wyraźnie rozdzielone rzędu pikseli różniące się jasnością i kolorem. Z tego powodu taki efekt może być znacznie bardziej dokuczliwy niż na fotografiach wykonywanych aparatami sekwencyjnie sczytującymi po jednym rzędzie pikseli. Na dowód przedstawiamy wycinek fotografii szybko odświeżających się billboardów LED-owych, wykonanej aparatem A9.

Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia

Stabilizacja obrazu

Sony A9 wyposażony został w 5-osiowy stabilizator obraz SteadyShot, który, według zapewnień producenta, został ulepszony względem modeli A7S II i A7R II i ma pozwolić na wydłużenie czasów naświetlania o 5 EV.

W ustawieniach funkcji SteadyShot możemy określić, czy ma ona działać w trybie automatycznym, czy ręcznym. W tym pierwszym, o ile to możliwe, aparat wykrywa ogniskową obiektywu i odpowiednio dostosowuje zachowanie się systemu stabilizacji. W drugim trybie ręcznie ustawiamy długość ogniskowej. Do wyboru mamy konkretne wartości z przedziału od 8 do 1000 mm. Pośrednich ustawień jest aż 43, zatem bez większych problemów dobierzemy odpowiednią wartość do użytego obiektywu. Testując stabilizację obrazu, dla różnych wartości czasu ekspozycji wykonujemy serię minimum 20 zdjęć, przy czym robimy to zarówno z włączoną jak i wyłączoną stabilizacją. Następnie sprawdzamy, ile zdjęć w danej serii jest poruszonych. Otrzymane wyniki prezentujemy na poniższym wykresie, w formie procentów liczby zdjęć poruszonych do całkowitej liczby zdjęć w serii. Zero na skali poziomej odpowiada najkrótszej ekspozycji, czyli 1/200 sekundy. Test wykonywany był z obiektywem Sony Zeiss FE 55 mm f/1.8.

Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia

Odległość pomiędzy krzywymi zawiera się w przedziale 4 EV – 5 EV. Skuteczność stabilizacji możemy więc ocenić na około 4.5 EV co jest naprawdę niezłym rezultatem.

Moduł Wi-Fi

Sony A9 posiada wbudowany moduł Wi-Fi oraz NFC i Bluetooth. Za pomocą tych funkcjonalności jesteśmy w stanie zapisywać zdjęcia wykonane aparatem na komputer, przenosić fotografie na smartfona, sterować aparatem z poziomu tabletu czy smartfona, przeglądać zdjęcia na telewizorze a także geotagować wykonane zdjęcia (jeżeli telefon wyposażony jest w moduł GPS). Dodatkowo, za pomocą połączenia Wi-Fi możliwe jest przesyłanie zdjęć bezpośrednio na serwer FTP.

Funkcja sterowania aparatem z poziomu smartfona pozwala na obsługę parametrów ekspozycji w danym trybie fotografowania, a także ustawień balansu bieli. Możliwe jest również przesyłanie do smartfona wykonanych zdjęć i filmów w rozmiarze oryginalnym, 2-megapikselowym oraz VGA. Niestety, brakuje możliwości dotykowego ustawienia punktu ostrości na ekranie smartfona.

Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia
Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia
Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia

Połączenie pomiędzy smartfonem a aparatem odbywa się bezproblemowo. Funkcjonalność aplikacji jest jednak pod kątem fotografowania mocno ograniczona względem innych systemów. Aparat nie wspiera bowiem dodatkowych, możliwych do pobrania przez aplikację PlayMemories narzędzi dostępnych na innych urządzeniach tej firmy. Być może jest to kwestia aktualizacji, na ten moment nie spotkamy się jednak z oficjalnym komunikatem Sony w tej sprawie.

Lampa błyskowa

Sony A9, tak jak pozostałe pełnoklatkowe bezlusterkowce nie posiada wbudowanej lampy błyskowej. Zewnętrzną lampę błyskową podłączamy do stopki Multi Interface. W przypadku lamp ze stopką typu „minoltowskiego” należy użyć odpowiedniego adaptera. Najkrótszy czas synchronizacji to 1/200 s, a korektę błysku ustawiamy w zakresie ±3 EV (ze skokiem 1/3 lub 1/2 EV). Dostępny jest również bracketing lampy błyskowej, który umożliwia wykonanie 3, 5 (z krokiem od 1/3 EV do 3 EV) lub 9 zdjęć (z krokiem od 1/3 EV do 1 EV). Lampa może pracować w następujących trybach:
  • Wyłączona,
  • automatyczna,
  • błysk wypełniający,
  • synchronizacja z długimi czasami ekspozycji,
  • synchronizacja z drugim przebiegiem kurtyny,
  • synchronizacja z krótkimi czasami ekspozycji (ze zgodnymi lampami),
  • kontroler bezprzewodowy (ze zgodnymi lampami).
Dodatkowo, ustawić można redukcję efektu czerwonych oczu. Warto również zaznaczyć, że lampa nie może pracować, gdy aktywna jest migawka elektroniczna – oznacza to, że maksymalna prędkość trybu seryjnego podczas fotografowania z lampą to 5 kl/s.

Autofokus

Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia

W Sony A9 zastosowano 693-punktowy układ autofokusa, swoje działanie opierającego na detekcji fazy. Pokrycie kadru punktami wynosi aż 93%, a czułość detekcji wynosi −3 EV (przy ISO 100, dla obiektywu o przysłonie f/2.0). Dodatkowo, aparat wykorzystuje 25 punktów kontrastowych. W testowanym aparacie zaimplementowano system eye-start focus, który polega na automatycznym ostrzeniu od razu po przyłożeniu oka do wizjera, jednakże tylko z użyciem adaptera LA-EA4 lub LA-EA2. Tylko z tymi adapterami aktywna jest również mikroregulacja autofokusa. Autofokus w w testowanym bezlusterkowcu działa z częstotliwością 60 pomiarów na sekundę, co zapewniać ma dużą dokładność działania przy śledzeniu.

Na pokrętle, w menu głównym oraz w w szybkim menu Fn możemy ustawić jeden z następujących trybów działania ostrości:

  • AF-S – autofokus pojedynczy,
  • AF-C – autofokus ciągły + śledzenia,
  • DMF – autofokus pojedynczy wspomagany ręcznie, to znaczy po automatycznym ostrzeniu zachodzi możliwość doostrzenia ręcznie,
  • M – autofokus ręczny.

Autofokus może działać w jednej z następujących metod:

  • Autofokus pojedynczy i ciągły:
    • Szeroki – ostrość ustawiana jest automatycznie spośród 693 punktów,
    • Strefa – wybór jednej z 9 stref,
    • Środek – ostrość ustawiana jest w środkowej strefie,
    • Elastyczny punktowy o małej wielkości punktu,
    • Elastyczny punktowy o średniej wielkości punktu,
    • Elastyczny punktowy o dużej wielkości punktu,
    • Rozszerzony elastyczny punktowy – jeśli AF nie jest w stanie ustawić ostrości w wybranym punkcie, używa sąsiednich pól.
  • AF z podążaniem:
    • Szeroki,
    • Strefa,
    • Elastyczny punktowy o małej wielkości punktu,
    • Elastyczny punktowy o średniej wielkości punktu,
    • Elastyczny punktowy o dużej wielkości punktu,
    • Rozszerzony elastyczny punktowy,
Oprócz tego, w menu znajdziemy nastawę AF środkowy z podążaniem, która polega na tym, że aparat, po dotknięciu ekranu, zacznie śledzenie obiektu znajdującego się najbliżej środka kadru nawet w trybie autofokusa pojedynczego czy ciągłego bez śledzenia. Dodatkowo, aktywowanie tej opcji jest jedynym sposobem, by cieszyć się ostrością ze śledzeniem w trybie filmowania.

Czułość autofokusa śledzącego możemy regulować w skali od 1 do 5 ze skokiem jednostkowym. Nastawa 1 (zablokowana) polega na śledzeniu obiektu niezależnie od przesłaniającego go obiektów otoczenia.

Warto również wspomnieć o trybie śledzenia oka, którego szybkość wzrosła o 30% w stosunku do modelu A7 II. Aktywowany jest on poprzez wciśnięcie przycisku: domyślnie jest to środkowy przycisk wybieraka kierunkowego, opcję tą możemy jednak przypisać również i innym guzikom.

Kolejną ciekawostką, która pojawiła się w A9 jest możliwość zarejestrowania obecnie używanego obszaru autofokusa poprzez dłuższe wciśnięcie klawisza Fn. W ten sposób będzie można przywołać zarejestrowany obszar w dowolnym momencie. Zarejestrowane obszary AF można usunąć, a także aktywować opcję automatycznego czyszczenia obszarów AF.

A9 umożliwia wykrywanie i rejestrację twarzy. Ta druga opcja polega na wykonaniu zdjęcia twarzy, która będzie miała następnie priorytet przy ustawianiu ostrości.

Do manualnego ustawia ostrości wykorzystywany jest pierścień na obiektywie. Po jego dotknięciu może nastąpić przybliżenie części kadru (powiększenie na poziomie 4.7x lub 9.4x, zmiana powiększenia następuje po wciśnięciu środkowego przycisku wybieraka kierunkowego lub dżojstika). Funkcję tę oczywiście można wyłączyć odpowiednią opcją w menu. W przypadku ręcznego ustawiania ostrości, na przykład w trakcie filmowania, warto korzystać z funkcji focus-peaking. Dzięki niej na zdjęciu zaznaczany jest obszar o największym kontraście, czyli tam gdzie ostrość jest najlepsza. Funkcja ma trzy stopnie czułości i pozwala wybrać kolor zaznaczenia spośród czerwonego, żółtego i białego. Warto również wspomnieć, że działa ona zarówno w widoku pełnoekranowym, jak i podczas powiększenia.

Automatyczne ostrzenie wspomagana jest przez pomarańczową diodę o stosunkowo dużej mocy. Jej zasięg szacowany jest na odległość 3 metrów.

Do prędkości autofokusa nie mamy żadnych zastrzeżeń. Ostrość ustawiana jest bardzo szybko, zarówno w dobrych warunkach oświetleniowych, jak i po zmroku i w ciemnych pomieszczeniach. Przy próbie ostrzenia na mniej kontrastowe obiekty możemy się spotkać z przejściem automatyki przez cały zakres nastawy ostrości.

Skuteczność autofokusa oceniamy na podstawie 40 wykonanych zdjęć. W tej części testu wykorzystaliśmy obiektyw Sony FE 55 mm f/1.8 Carl Zeiss Sonnar T*. Wykonując zdjęcia, ustawiamy przysłonę f/2.8 i fotografujemy tablicę rozdzielczości, każdorazowo przeogniskowując obiektyw. Wyniki przedstawiamy w postaci histogramu, który prezentuje procentowe wartości odchyłek od najlepszego pomiaru MTF50 w serii.

Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia

W świetle 5500K celność A9 wydaje się całkiem niezła, bowiem aż 97.5% zdjęć znajduje się w trzech pierwszych przedziałach odchyłek, a idealnie ostych jest 55%. Jest to wynik porównywalny do osiągów A7 II, warto jednak zaznaczyć, że konkurenci poradzili sobie lepiej – Nikon D5 notuje aż 100% idealnie ostrych zdjęć, a 1D X Mk II 67.5%.

Sony A9 - Użytkowanie i ergonomia
W świetle żarowym celność A9 wypada nieco gorzej – idealnie ostre fotografie stanowią 35% wszystkich zdjęć, a w trzech pierwszych przedziałach znajduje się 87.5%. Konkurenci, a także A7 II poradzili sobie lepiej – aparat Nikona po raz kolejny notuje 100% ostrych fotografii, 1D X Mk II 52.5% a A7 II 72.5%. Należy jednak podkreślić, że najwyższe notowane odchyłki A9 nie są specjalnie duże, nie przekraczają bowiem 15%.

Autofokus śledzący zdecydowaliśmy się przetestować w oparciu o kilka sposobów. Pierwszy z nich polegał na fotografowaniu biegnącej po łuku osoby, która zbliżała się do fotografującego (Test 1.1) oraz oddalała (Test 1.2). Druga metoda opierała się na fotografowaniu artysty ulicznego tańczącego z ogniem. Ten test wykonaliśmy zarówno w dzień, w słońcu (Test 2), jak i po zachodzie słońca, w trochę gorszych warunkach oświetleniowych (Test 3). Przetestowaliśmy także działanie autofokusa śledzącego ruch gałki ocznej, wykorzystując w tym celu poruszającą się modelkę. Za każdym razem wykorzystywaliśmy szybki tryb seryjny (20 kl/s), a każda seria trwała przynajmniej 5 sekund. Test przy czułości niskiej, która przeznaczona jest do śledzenia obiektów bez zwracania uwagi na przeszkody zdecydowaliśmy się wykonać tylko przy fotografowaniu artysty ulicznego który, poruszając się szybko, potrafił zniknąć chwilowo z kadru. Wszystkie zdjęcia wykonaliśmy obiektywem Sony 70–200 mm f/2.8 GM OSS z maksymalnie otwartą przysłoną. Wyniki przedstawiamy poniżej:

  • Czułość niska:
    • Test 2: 96%
  • Czułość standardowa:
    • Test 1.1: 100%
    • Test 1.2: 54%
    • Test 2: 100%
    • Test 3: 74%
  • Czułość wysoka:
    • Test 1.1: 100%
    • Test 1.2: 89%
    • Test 2 : 89%
    • Test 3: 91%
  • Autofokus śledzący oko: 78%

Autofokus w nowym bezlusterkowcu Sony sprawuje się znakomicie. Przy czułości niskiej, gdy śledzony obiekt zniknął z kadru, przysłonięty przez osobę z tłumu i pojawił się ponownie, momentalnie został wykryty i śledzony ponownie. Procent nieostrych zdjęć wynika z faktu, iż kilka zdjęć po ponownym wykryciu postaci nie był trafiona idealnie w punkt, czujniki automatycznego ogniskowania potrzebowały chwili, by dostosować ostrość. Z kolei, gdy czułość ustawiona została na wysoką zdarzyło się, że aparat zgubił artystę i zaczął śledzić osobę z tłumu. Po krótkim czasie jednak powrócił do śledzenia zadanej osoby. Przy czułości standardowej natomiast aparat nie miał żadnego problemu z zachowaniem „czystego konta” trafień.

Liczba trafionych zdjęć podczas fotografowania biegacza zbliżającego się aparatu wynosi, zarówno przy czułości standardowej, jak i wysokiej, 100% zdjęć. Autofokus nawet na moment nie zgubił śledzonej osoby. Trochę inaczej prezentuje się sytuacja przy fotografowaniu oddalającej się od aparatu osoby. Przy czułości standardowej zdarza się, że aparat się po prostu gubi i nie ogniskuje na niczym. Procent trafionych zdjęć wynosi zaledwie 54. Sytuacja znacznie poprawia się po ustawieniu czułości wysokiej. Ilość trafionych zdjęć wynosi 89%, a liczba nietrafionych fotografii wynika z tego, że w trakcie wykonywania serii aparat zgubił fotografowaną osobę, ogniskując przez kilka sekund na znajdującą się w kadrze ławkę.

Autofokus śledzący oko również sprawuje się dobrze. Fotografowana modelka poruszała twarzą w dwóch osiach: tył – przód oraz prawo – lewo. Nieostre zdjęcia zdarzały się tylko przy nawrotach, gdy twarz poruszała się w jednej osi nie było żadnego problemu, by oko na każdym ze zdjęciu pozostawało idealnie ostre.

Dodatkowo, przeprowadziliśmy standardowy test z wahadłowo poruszającym się obiektem równolegle do osi optycznej obiektywu. Tak jak poprzednio, wykorzystaliśmy obiektyw Sony 70–200 mm f/2.8 GM OSS nastawiony na ogniskową 135 mm z maksymalnie otwartą przysłoną. Tym razem zdecydowaliśmy się przetestować różne metody autofokusa śledzącego: obszar szeroki, strefę i punktowy z rozmiarem średnim oraz środkowy punkt autofokusa ciągłego. Ilość zdjęć w pojedynczej serii 20 kl/s wynosiła około 100. Wyniki przedstawiamy poniżej:

  • Ciągły – 88%.
    Czułość 3:
    • Szeroki – 98%,
    • Strefa – 83%,
    • Punktowy średni – 98%,
    Czułość 5:
    • Szeroki – 99%,
    • Strefa – 98%,
    • Punktowy średni – 97%.
Co istotne, aparat radzi sobie bardzo dobrze nawet przy nawrotach poruszającego się obiektu. W takiej sytuacji praktycznie wszystkie inne aparaty miały wyraźny problem – być może zwiększona prędkość pomiaru w A9 pozwala na bezproblemowe przewidywanie ruchu nawet w wymagających scenach. Nieco mniejszy procentowy udział ostrych zdjęć można zauważyć przy autofokusie śledzącym z metodą strefy – nietrafionych jest 13% kadrów mimo, że aparat przez cały etap wykonywania zdjęć sygnalizował zielonymi punktami fakt pomyślnego śledzenia obiektu.

Prędkość reakcji trybu śledzenia i jego jakość można ocenić samodzielnie na podstawie poniższego filmu.

Pomiar światła

Pomiar ekspozycji odbywa się w A9 z wykorzystaniem 1200 stref. Aparat może działać w następujących trybach:
  • Wielosegmentowy,
  • Centralnie ważony,
  • Punktowy standardowy,
  • Punktowy duży,
  • Uśrednienie wartości dla całego obszaru,
  • Jasny obszar.
Czułość pomiaru mieści się w zakresie od −3 EV do 20 EV (dla ISO 100 i f/2.0). Co istotne, ekspozycja mierzona jest do 60 razy na sekundę, dzięki czemu możliwy jest podgląd histogramu na żywo i automatyczne ustawianie ekspozycji oddzielnie na każdym ujęciu nawet w trybie seryjnym 20 kl/s. W menu możemy ustawić również powiązanie pomiaru ekspozycji z punktem ostrości.

Kompensacje ekspozycji regulować można w menu głównym i menu szybkim w zakresie od −5 EV do +5 EV oraz na fizycznym pokrętle w zakresie od −3 EV do +3 EV. W trybie podglądu na żywo naniesiona zostanie kompensacja jedynie w zakresie od −3 EV do +3 EV. Powyżej lub poniżej tych wartości obraz będzie tak samo ciemny/jasny jak dla wartości −3 EV i +3 EV. Oczywiście, na finalnym ujęciu kompensacja zostanie uwzględniona. Bracketing może składać się z 3, 5 lub 9 zdjęć. Dla dwóch pierwszych wartości regulować ekspozycję możemy ze skokiem 1/3 EV, 1/2 EV, 1 EV, 2 EV i 3 EV, dla tej ostatniej natomiast 1/3 EV, 1/2 EV oraz 1 EV.