Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Niniejsza tabela przedstawia porównanie podstawowych parametrów Panasonika S 100 mm f/2.8 Macro do innych bezlusterkowych modeli makro o ogniskowej 100-105 mm i świetle f/2.8. To, co od razu rzuca się w oczy, to mała waga i gabaryty testowanego obiektywu. Naprawdę rzadko zdarza się sytuacja, w której jeden obiektyw tak mocno wyróżnia się w tej kategorii na tle bezpośredniej konkurencji. Przecież jest on 2-3 razy lżejszy i prawie dwa razy krótszy od innych obiektywów tej klasy. Na dodatek osiągnął to wszystko, stosując układ optyczny zamknięty w niezmieniającej swoich rozmiarów obudowie.
Widać tutaj duży nacisk, jaki Panasonic położył na to, żeby dopasować rozmiarami model makro do serii stałek o świetle f/1.8. W efekcie obiektywy 1.8/18, 1.8/24, 1.8/35, 1.8/50, 1.8/85 oraz 2.8/100 Macro mają praktycznie taką samą wysokość i szerokość.
Małe rozmiary Panasonika świetnie widać na powyższym zdjęciu, gdzie stoi on pomiędzy dwoma innymi modelami makro. Z lewej mamy lustrzankowego Canona EF 100 mm f/2.8L IS USM, a z prawej Sigmę A 105 mm f/2.8 DG DN Macro, która też jest oferowana na bagnecie L-mount.
----- R E K L A M A -----
Testowany obiektyw rozpoczyna się metalowym bagnetem, który jest otoczony ciemnym i dobrze zmatowionym pierścieniem. Zatopiono w nim styki oraz umieszczono tam numer seryjny instrumentu, a także informację, że został on wyprodukowany w Chinach. Wewnątrz tego pierścienia znajduje się tylna soczewka, która jest nieruchoma i ma średnicę 31 mm. Jest ona umieszczona bardzo płytko, bo znajduje się praktycznie na wysokości styków. Od tej strony wszystko wygląda więc prawidłowo.
Właściwy korpus obiektywu pokryto czarnym tworzywem sztucznym. Najpierw znajdziemy tam czerwoną kropkę ułatwiająca mocowanie obiektywu do aparatu. Idąc dalej i spoglądając z góry, ujrzymy białą pionową kreskę - po jej lewej stronie znajduje się duża litera "S", a po prawej oznaczenie ogniskowej "100" oraz zakresu ustawiania ostrości "0.204m/0.669ft-∞".
Na tej samej wysokości, zupełnie po lewej stronie, mamy jeszcze dwa przełączniki. Pierwszy pozwala ustawić zakres odległości - do wyboru mamy tryby: FULL, od 0.5m do nieskończoności oraz od 0.204 do 0.5 metra. Drugi przełącznik służy do ustawienia trybu pracy mechanizmu ustawiającego ostrość AF/MF. Pod spodem umieszczono nazwę firmy, numer modelowy obiektywu oraz oznaczenie bagnetu, a jeszcze dalej napis "LUMIX".
Opisywany, nieruchomy pierścień lekko poszerza swoją średnicę, a następnie przechodzi w kolejny pierścień, który służy do manualnego ustawiania ostrości. Ma on szerokość 30 mm i jest w całości pokryty stosunkowo drobnym, gumowanym karbowaniem. Nie znajdziemy tam żadnej skali odległości ani głębi ostrości. Pierścień pracuje z przełożeniem elektronicznym i jednocześnie płynnie, stawiając przy tym należyty opór. Przebieg całego zakresu odległości wymaga obrotu nim o kąt około 220 stopni, co jest wartością sporą i pozwalającą na precyzyjne nastawy. Warto jednak pamiętać, że większość tego zakresu przypada na tryb marko. Aby przejść od nieskończoności do 1 metra, musimy obrócić pierścieniem o kąt tylko 30-40 stopni.
Kolejny fragment obudowy ma już tylko 10 mm szerokości i znajduje się na nim głównie bagnet służący do mocowania dołączanej w zestawie osłony przeciwsłonecznej.
Przednia soczewka obiektywu jest wypukła, nieruchoma i ma średnicę 39 mm. Otacza ją pierścień z napisami "LUMIX" oraz parametrami obiektywu, a także nierotujące mocowanie filtrów o średnicy 67 mm.
Gdy pracujemy w skali odwzorowania 1:1, przednia soczewka obiektywu znajduje się niespełna 11 centymetrów od fotografowanego obiektu.
Jeśli chodzi o konstrukcję optyczną, mamy tutaj do czynienia z 13 soczewkami ustawionymi w 11 grupach. Zastosowano dwa elementy wykonane z ultraniskodyspersyjnego szkła (UED), jeden ze szkła ED, a trzy inne mają kształt asferyczny. Wewnątrz znajdziemy jeszcze kołową przysłonę o dziewięciu listkach, którą można maksymalnie domknąć do wartości f/22.
Kupujący dostaje w zestawie oba dekielki i osłonę przeciwsłoneczną. W tej klasie cenowej wypadałoby dodawać jeszcze solidny futerał. Szkoda, że Panasonic tego nie robi.
Wygląda na to, że korzystasz z oprogramowania blokującego wyświetlanie reklam.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.