Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy






Artykuły

Fotografując w Kosmosie - część II

30 kwietnia 2018

5. Piksel po pikselu… do celu



----- R E K L A M A -----

Technologia cyfrowej rejestracji obrazu w świat astronomii i astronautyki weszła na długo przed pojawieniem się pierwszych konsumenckich aparatów cyfrowych. W roku 1987 (tak, osiemdziesiątym siódmym) Nikon wraz z NASA wspólnie rozpoczął pracę na astronautycznym aparatem cyfrowym. Nieco wcześniej Nikon i Kodak (niezależnie od NASA) również rozpoczęły majsterkowanie nad aparatem cyfrowym bazującym na lustrzance. Duet Nikon+NASA tworzył w oparciu o powstającego dopiero Nikona F4, duet Nikon+Kodak pracował w oparciu o starego dobrego F3. Po licznych testach okazało się, że opracowany przez Kodaka sposób rejestracji obrazu w lustrzance (nazwanej Nikon F3 Hawkeye) nie spełnia wszystkich oczekiwań i wymogów NASA i do dalszej gry przeszła koncepcja współtworzona przez NASA i oparta na F4.

Fotografując w Kosmosie - część II - Piksel po pikselu… do celu
Współpraca Kodaka z Nikonem zaowocowała Nikonem F3 Hawkeye, który przez NASA został odrzucony, ale później dał początek całej rodzinie lustrzanek cyfrowych serii DCS. Źródło: Timm Chapman

Dopiero po 4 latach prac, w roku 1991 podczas misji STS-48 w kosmos ruszył Nikon F4 ECS (Electronic Still Camera). To, co powstało, było niezwykle pokracznym tworem łączącym dość dużego Nikona F4 z monstrualnym wręcz modułem elektronicznym umieszczonym pod korpusem. Część odpowiedzialna za zapis i przetwarzanie obrazu była tak ogromna, że F4 wydawał się tylko skromnym dodatkiem. W każdym konkursie na najbardziej nieporęczny aparat fotograficzny, Nikon F4 ESC miałby murowane pierwsze miejsce, i to z wyróżnieniem. Ale nie po to powstał, by zachwycać pięknem – powierzono mu określone zadania w programie kosmicznym i w tej dziedzinie spisywał się nienagannie. Zmiany w samym aparacie obejmowały zastosowanie nowej migawki, poruszającej się w kadrze 24×24 mm. Jej najkrótszy czas otwarcia to zaledwie 1/2000 s! Znaczna grubość cyfrowej tylnej ścianki wymusiła użycie wizjera sportowego DA-20. Co ciekawe, korbkę zwijania filmu pozostawiono nietkniętą. Miejsce klasycznej tylnej ścianki zajął moduł z matrycą CCD pochodzącą z firmy Ford Aerospace o wymiarach 15×15 mm i rozdzielczości 1024×1024 pixeli. Czarno-białe zdjęcia z 8-bitową głębią odcieni dawały 256 stopni szarości.

Fotografując w Kosmosie - część II - Piksel po pikselu… do celu
Pierwsza lustrzanka cyfrowa zaaprobowana przez NASA wykorzystywała Nikona F4 oraz gigantyczną przystawkę cyfrową. Nikon F4 Electronic Still Camera wykonywał czarno-białe zdjęcia w rozdzielczości 1024×1024 pikseli. Źródło: Timm Chapman

Do wyboru była czułość ISO 200 lub 200. Dla bardziej zaawansowanych także 200… Zdjęcia zapisywane były na specjalnie zaprojektowanym przez firmę Prairie Tek twardym dysku. Złączem PCMCIA zdjęcia mogły być także kopiowane do notebooka IBM podłączonego do aparatu. O żadnym podglądzie obrazu z matrycy lub zdjęcia zaraz po zrobieniu nie było mowy. Pozytywne doświadczenia zebrane z F4 ESC skłoniły NASA do prac nad drugą wersją aparatu, wyposażoną w barwną matrycę 2048×2048 pikseli. Realizacja tego pomysłu nie doszła do skutku, bo w praktycznym użyciu pojawił się zupełnie inny aparat: Nikon F90 DCS 460C. Był to kolejny owoc współpracy Nikona i Kodaka, rozwinięcie odrzuconego przez NASA F3 Hawkeye. W modelu tym amatorski korpus F90 połączono z kodakowską matrycą barwną o rozdzielczości 6 megapikseli, a całość – choć dość wysoka – była naprawdę poręczna. W latach 1997–2001 aparat ten był intensywnie wykorzystywany na pokładach promów kosmicznych oraz w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS).