Samyang AF 24-60 mm f/2.8 FE - test obiektywu
11. Podsumowanie
Zalety:
- mała, zgrabna i lekka obudowa jak na te parametry,
- dobra jakość obrazu w centrum kadru,
- rozsądna jakość obrazu na brzegu matrycy APS-C/DX,
- niewielka podłużna aberracja chromatyczna,
- mała poprzeczna aberracja chromatyczna,
- brak problemów z aberracją sferyczną,
- umiarkowane winietowanie ma matrycy APS-C/DX,
- cichy i szybki autofokus,
- niewielkie oddychanie,
- dobry stosunek jakości, możliwości i parametrów do ceny.
Wady:
- jakość obrazu na brzegu kadru w okolicach maksymalnego otworu względnego pozostawia wiele do życzenia,
- ogromna dystorsja na plikach RAW,
- zauważalna koma,
- spore winietowanie na pełnej klatce,
- słaba praca pod ostre światło.
W pierwszym odruchu wydawało mi się, że podsumowanie testu Samyanga AF 24-60 mm f/2.8 FE będzie raczej pesymistyczne. Uznałem, że skoro wprowadzono tutaj kompromis w postaci skrócenia maksymalnej ogniskowej w stosunku do klasycznego instrumentu 24-70 mm, to nie powinniśmy oczekiwać innych istotnych kompromisów, a przecież trochę się ich tutaj pojawiło.
Tyle że, gdy uważniej przyjrzałem się parametrom testowanego obiektywu, dokładniej porównałem jego osiągi do konkurencji, a jednocześnie wziąłem pod uwagę jego przystępną cenę, moja ostateczna ocena uległa zmianie. Jest on przecież o ładne kilkaset złotych tańszy od Sigmy C 28-70 mm f/2.8 DG DN oraz Tamrona 28-75 mm f/2.8 G2, a jednocześnie trochę trudniejszy do wykonania. Krotność zooma ma bowiem bardzo podobną, a jednocześnie musi skorygować znacznie większy kąt widzenia na szerokim końcu. Ustępuje więc trochę osiągami wspomnianym konkurentom, ale wcale nie tak dużo, a jednocześnie jest od nich ciut mniejszy i daje minimalnie lepszy stosunek jakości i osiągów do ceny.
Jednocześnie jego pojawienie się na rynku znacznie zwiększyło konkurencję i możliwości wyboru. Wejście w parametry Sigmy i Tamrona często wymagało rozważenia kolejnego zakupu w postaci obiektywu ultraszerokokątnego. Wybór Samyanga może pozwolić uniknąć tego wydatku, bo dla wielu osób kąt widzenia na poziomie ponad 80 stopni może okazać się już wystarczający. A jednocześnie z ubytkiem ogniskowej na długim końcu znacznie łatwiej się pogodzić lub go uzupełnić. Liczba tanich modeli o ogniskowej w okolicach 85 mm i świetle f/1.8-2.0 zrobiła się ostatnio ogromna, więc jest w czym przebierać.
Nie mówiąc już o tym, że zakup takiego przystępnego cenowo Samyanga może być świetną alternatywą dla ciemniejszych i dość plastikowych obiektywów kitowych klasy 28-70 mm.

![]() |
![]() |
|














Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.