Samyang AF 24-60 mm f/2.8 FE - test obiektywu
4. Rozdzielczość obrazu
Zobaczmy, jak na tym tle prezentują się osiągi, jakie obiektyw Samyang AF 24-60 mm f/2.8 FE uzyskał w centrum kadru na ogniskowych 24, 40 i 60 mm.

Najlepiej wypadła tutaj najkrótsza ogniskowa, w przypadku której testowany obiektyw zasłużył na sporo pochwał. Najlepszą rozdzielczość mamy tutaj bowiem już w okolicach maksymalnego otworu względnego, gdzie uzyskane przez nas wyniki docierają do 73-74 lpmm.
Problem w tym, że gdy przechodzimy do większych ogniskowych, notujemy spory regres, który jest największy na przysłonie f/2.8. Na 40 mm obiektyw osiąga tam 50.2 lpmm, natomiast na 60 mm tylko 46.0 lpmm. Wciąż jest to powyżej poziomu przyzwoitości, ale od współczesnego obiektywu o krotności zooma wynoszącej tylko 2.5 raza można chyba wymagać trochę więcej. Z drugiej strony, gdy przypomnimy sobie wyniki, jakie pokazywał tutaj Samyang AF 24-70 mm f/2.8 FE czy Sigma C 28-70 mm f/2.8, to nie są one dużo ostrzejsze, natomiast na najkrótszej ogniskowej to testowany tutaj Samyang wypada od nich lepiej.
Sprawdźmy teraz, jak wygląda sytuacja na brzegu matrycy APS-C/DX. Odpowiedni wykres znajduje się poniżej.

Mamy tutaj bardzo ciekawy obraz, bo na f/2.8 znów najkrótsza ogniskowa wypada najlepiej, natomiast w zakresie 40-60 mm obiektyw notuje wyniki leżące na granicy poziomu przyzwoitości. Wraz z przymykaniem przysłony rezultaty na 24 mm zaczynają robić się coraz niższe, natomiast na dłuższych ogniskowych bardzo szybko narastają, przez co na f/4.0 wszystkie osiągi są praktycznie takie same, natomiast na f/5.6 to dłuższe ogniskowe wypadają najlepiej.
W ogólności, w przypadku brzegu tego typu detektora osiągi prezentowane przez Samyanga są dobre lub przyzwoite i nie dają większych powodów do narzekań. Zmienia się to jednak po przejściu do brzegu pełnej klatki, co jasno pokazuje kolejny wykres.

Tutaj poważniejszych zastrzeżeń nie można mieć tylko do ogniskowej 24 mm, gdzie w całym zakresie przysłon osiągane wyniki są przyzwoite. Niestety dla dłuższych ogniskowych obraz uzyskiwany na maksymalnym otworze względnym jest po prostu słaby i aby stał się on rozsądnej jakości, musimy przymknąć przysłonę do wartości w okolicach f/4.0. Wspominani już tutaj konkurenci nie notowali aż tak słabych rezultatów na f/2.8.
Podsumowując, możemy napisać, że Samyang AF 24-60 mm f/2.8 FE nie ustrzegł się tutaj zauważalnych kompromisów. Konstruktorzy tego obiektywu zdecydowali się najlepiej zadbać o najkrótszą ogniskową, która daje najwyższą rozdzielczość w centrum kadru i nie pokazuje żadnych słabych punktów na brzegu. W przypadku zakresu 40-60 mm, aby uzyskać obraz ostry w całym kadrze, musimy unikać maksymalnego otworu względnego.
Na końcu tego rozdziału tradycyjnie przedstawiamy wycinki zdjęć naszej tablicy do pomiarów rozdzielczości pobrane z plików JPEG, zapisywanych równolegle z RAW-ami użytymi do powyższej analizy.
| A7R IIIa, JPEG, 24 mm, f/2.8 |
![]() |
| A7R IIIa, JPEG, 60 mm, f/2.8 |
![]() |













Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.