Test obiektywu
Sigma 30 mm f/1.4 EX DC HSM - test obiektywu
6. Dystorsja
Jak wiadomo, dystorsja tej samej konstrukcji optycznej podpinanej do różnych aparatów będzie zależała od wielkości detektora. Nic więc dziwnego, że najmniejszych zniekształceń oczekujemy u Olympusa E-3, trochę większych u Canona 20D i największych u pozostałych aparatów mających matryce o mnożniku 1.5.
Dla Sony A100, Pentaxa K10D i Nikona D200 wyniki pomiarów są w idealnej zgodzie ze sobą. Za każdym razem widzimy zauważalną dystorsję beczkową o wartościach odpowiednio -2.10%, -2.12% i -2.13%. Zgodność jest idealna, bo błąd pomiarowy w przypadku dystorsji zwykle sięga 0.1%.
Tak jak się spodziewaliśmy, Sigma na Canonie 20D pokazuje dystorsję ciut mniejszą, bo uzyskany przez nas wynik to -1.91%. Nie jest niespodzianką, że wynik na E-3 jest jeszcze mniejszy i wynosi -1.46%.
W tej kategorii Sigma nie zasłużyła ani na pochwały, ani na jakieś poważne nagany. Warto jednak zaznaczyć, że w "stałce" o tej ogniskowej, projektowanej na małe matryce, poziom tej wady powinien być mniejszy.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |


















