Test obiektywu
Sigma 30 mm f/1.4 EX DC HSM
10. Autofokus
W tej kategorii, różnice pomiędzy obiektywami będą, choćby ze względu na to, że w jednych mocowaniach zastosowano napęd HSM, a w innych nie. Posiadający ten mechanizm obiektywy na bagnecie Canona, Nikona i Olympusa chodzą więc bezgłośnie i troszkę szybciej od bzyczących i wolniejszych odpowiedników na mocowaniach Pentaxa i Sony.
Wspólną cechą Sigm na wszystkich systemach jest za to loteryjna praca autofokusa, która zupełnie nie zależy od obecności mechanizmu HSM. Liczba pomyłek, w przypadku wszystkich mocowań, była duża. Co ciekawe, najmniej wpadek (na poziomie małych kilkunastu procent) odnotowały Sigmy na 20D i K10D. Gorzej zachowywały się obiektywy na mocowaniach Nikona i Sony, bo w ich przypadku liczba błędów sięgała 19-20%. Najgorzej było przy współpracy z Olympusem E-3, bo tam liczba pomyłek sięgnęła bardzo wysokiego poziomu 26%.
Na szczęście, prawie wszystkie Sigmy nie pokazywały problemów z ustawianiem ostrości przed lub za właściwym obiektem. Tutaj wyjątkiem było tylko mocowanie Canona, dla którego widzieliśmy lekki front-focus.
![]() |










