Test lornetki
Fujinon 7x50 FMT-SX - test lornetki
Fujinon FMT-SX 7x50 to duża i solidna lornetka należąca do najwyższej serii tego renomowanego japońskiego producenta. Możemy w niej znaleźć następujące modele: 8x30 (najprawdopodobniej już nieprodukowany), 7x50, 10x50, 10x70 oraz 16x70. Wszystkie lornetki tej serii są wyposażone w potężne pryzmaty ułożone w systemie Porro. Lornetki spełniają wojskowe (US Army) wymagania (Mil Spec), w tym wytrzymałościowe - odporności na wstrząsy według specyfikacji M24, a także odporności na działanie wody morskiej. Lornetki mają komputerowo zaprojektowane soczewki i pryzmaty ze szkła BaK-4, pokryte wielowarstwowo w specjalnej opatentowanej technice EBC (Electron Beam Coating), co sprawia że nawet do 99,9% padającego światła przechodzi przez jedną granicę powietrze-szkło. Powstała warstwa antyodbiciowa redukuje refleksy świetlne i jest odporna na działanie morskiej wody. Według producenta transmisja światła w całej lornetce może przekraczać wysoki poziom 95%.
Lornetki w tej serii są sprzedawane w dwóch wersjach: FMT-SX i FMTR-SX. Ta druga ma dodatkowe gumowe obicie, ale obie serie są całkowicie wodoodporne i wypełnione azotem. W naszym dużym teście lornetek 10x50 wziął udział gumowany model FMTR-SX. W przypadku 7x50 zdecydowaliśmy się na wyglądający znacznie bardziej klasycznie model FMT-SX.
Kupujący dostaje w zestawie sztywny futerał, pasek, dekielki oraz ściereczkę do czyszczenia optyki. Lornetka jest objęta 10-letnią gwarancją producenta.
| Powiększenie | Średnica obiek. | Pole widzenia | Typ pryzmatów | Odstęp źrenicy | Waga | Cena |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 7x | 50 mm | 131/1000(7.5o) | BaK-4/Porro | 23 mm | 1420 g | 1999 PLN |
Wyniki testu:
Podsumowanie
Zalety:
- potężna, solidna i świetnie wykonana obudowa,
- rewelacyjna transmisja,
- bardzo dobre odwzorowanie kolorów,
- mały astygmatyzm,
- świetnie korygowana koma,
- niezauważalna dystorsja,
- obraz ostry prawie do brzegu pola widzenia,
- brak pociemnienia na brzegu pola widzenia,
- dobre wyczernienie i czystość wewnątrz tubusów,
- wysokiej klasy pryzmaty i powłoki.
Wady:
- troszkę ścięte źrenice wyjściowe,
- trochę za jasne okolice źrenic wyjściowych.
![]() |
Zacznijmy od porównania testowanej lornetki do najpoważniejszych konkurentów. Umożliwi to nam niniejsza tabela. Jak widać, z całej grupy uszczelnionych lornetek Porro znajdujących się w ofercie najbardziej renomowanych producentów, to właśnie Fujinon daje nam najlepsze pole widzenia. Jest jednak jedną z największych lornetek w tej klasie i zdecydowanie najcięższą - potężne pryzmaty Porro i solidna obudowa swoje na pewno ważą.
Na poniższym zdjęciu mamy zaprezentowaną testowaną lornetkę obok Doctera Nobilem 7x50 B/GA. Widać wyraźnie, że mamy do czynienia z instrumentami mniej więcej tych samych gabarytów. Uwagę zwracają za to potężne okulary Fujinona, które są znacznie większe od tych u Doctera.
![]() Fujinon FMT-SX 7x50 (po lewej) i Docter Nobilem 7x50 B/GA (po prawej). |
To czym szczególnie zaimponował nam Fujinon, to transmisja. Choć wyniki prezentowane przez jego konkurentów takich jak Steiner Commander czy Docter Nobilem też były świetne, Fujinon nawet na ich tle prezentuje się genialnie. W centrum zakresu widzialnego transmisja dochodzi bowiem do wartości 98%, a świetny poziom ponad 90% jest trzymany w szerokim zakresie długości fal od 430 do 680 nm.
![]() |
Lornetka nie uniknęła wad. Do nich zaliczyć można trochę za jasne otoczenie źrenic wyjściowych i sam kształt tych źrenic, które są delikatnie ścięte i to pomimo tak potężnych pryzmatów. Tyle, że są to wady małego kalibru, które lornetka rekompensuje bardzo dobrymi lub wręcz rewelacyjnymi osiągami w pozostałych kategoriach. W efekcie sumaryczny wynik w naszym teście sięga świetnego poziomu ponad 146 punktów. Taki wyczyn udał się jak dotychczas tylko kilku lornetkom, które na dodatek kosztują od Fujinona znacznie więcej pieniędzy.
Z czystym sumieniem możemy więc napisać, że Fujinon FMT-SX 7x50 to jedna z najlepszych lornetek na rynku, na dodatek dostępna w niezbyt wygórowanej, w stosunku do możliwości, cenie. Szczerze polecamy!

Nie. Jest jeszcze droższy od Tropicala Nikon 7x50 SP WP oraz Zeiss 7x50 GAT Marine. Ciekawy może być jeszcze Vixen Foresta 7x50 ZCF. Warto sprawdzić dachową Meoptę Meostar 7x50, tańszego od testowanego niedawno Commadera Steinera Navigatora. Wszystkie te lornetki mają szansę wypaść dobrze i namieszać w rankingu.
myślę, że z wish listy, Nikon SP może powalczyć z Fuji, gdyby w teście był mierzony parametr pod tytułem 3D, Swarek miałby kłopoty.
Jakiś czas temu stały na półce 8x56 SLC i Fuji 7x50 - z powodu 3D więcej wrażeń przestrzennych jest w porro. Obraz z Swarka był w porównaniu prawie płaski.
I jeszcze jedno, przy dłuższych obserwacjach obraz z dobrego porro mniej męczy.
Zastanawiam się jeszcze Arku nad testem FMTR-SX 10x50, podałeś że nieostrość zaczyna się z odległości około 85% od centrum pola. To musiał być felerny egzemplarz, wszystkie które widziałem z moim włącznie ostrzą praktycznie do brzegu, tak jak to robi EDG 10x42.
Potężne to te pryzmaty nie są, ani w tej lornetce, ani w 10x50; odpowiedniej wielkości pryzmaty nie winietują, mocarna jest za to obudowa, która musi spełniać wymagania wytrzymałościowe, upadek z 1,5 m i takie tam..., stąd ta masa, niestety. A wyniki rzeczywiście imponują, jak spojrzy się na cenę jeszcze bardziej, szkoda że nie robią wersji "light"
Szacowna lornetka, ale moim skromnym zdaniem do wad należałoby zaliczyć brak centralnego ustawiania ostrości. Ciekawe dlaczego Fujinon się tak uparł na to rozwiązanie, które odstrasza wielu potencjalnych nabywców. O ile indywidualne ostrzenie nie przeszkadza w obserwacjach astronomicznych, to już w ornitologii jest dyskwalifikujące. Coś o tym wiem bo próbowałem używać do ptaków fujinona 16x70 na statywie, ale ciągłe kręcenie okularami doprowadzało mnie do szału i zdecydowałem się go z ciężkim sercem sprzedać.
ale im mniejsze powiększenie, tym więsza głębia ostrości, więc lornetka staje się "odporna" na zmianę odległości obiektu. Arek pisał powyżej, że ma ostry obraz od około 10 m do nieskończoności. Raz ogniskujesz i - jak to się mówi - pozamiatane.
W zeszłym roku na rejsie morskim miałem Nikon 7x50 Compass i ustawiłem ostrość w pierwszym porcie - nie dotykałem ogniskowania przez tydzień :)
Radio, to nie jest lornetka ornitologiczna. to lornetka wojskowa, morska itede. Nie ogniskujesz jej praktycznie nigdy, podnosisz do ocząt i widzisz. Przez brak centralnego ogniskowania jest łatwiejsza do zrobienia na mega-pancerną.
Po prostu nie ma lornetek do wszystkiego a (IMO) często nie optyka a wygoda jest cechą zdecydowanie istotniejszą.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.





















