Panasonic Lumix L10 - test trybu filmowego
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
"Niestety nawet w trybie filmowym widać, że obiektyw testowanego aparatu w swojej obecnej formie jest raczej jego słabością niż zaletą. Na większości ogniskowych obraz jest miękki, a miejscami wręcz wydaje się nieostry. "
"Musimy jednak w tym miejscu odnotować, że wstępne testy fotograficzne dostarczonego nam egzemplarza Lumixa L10 wykazały, że być może jego obiektyw jest minimalnie uszkodzony, co przekłada się na gorszą ostrość."
Buachacha Leika-srejka :D Już w LX100 II ten obiektyw był po prostu słaby. Nie ma się co dziwić, to stara konstrukcja zaprojektowana pod LX100, który miał matrycę 12Mpx. Już LX100 II (17Mpx) nie wyrabiał a teraz to już w ogóle lipa.
No i kolejny przykład, że obiektyw jest nie tylko słaby ale i wadliwy. Ten sam problem mieli w 2 egzemplarzach na Dpreview i o tym samym piszą na redditach.
A może jakieś przeleżałe odpady produkcyjne z LX100 zapakowali do nowej obudowy? ;-)
A taki byłem napalony na ten sprzęt, gdy się pojawił...
Skoro wcisnęli ten sam szajs, to jest niemal pewne, że obiektyw będzie wciągał kurz tak samo jak w poprzednich modelach. Naraża to użytkowników na srogie koszty w serwisie.
Żeby to jeszcze było kieszonkowe jak LX100, o RX100/G7x/G5x/GR nie wspominając. To ma wielkość aparatu systemowego ale jest "kompaktem" czyli łączy wady jednego i drugiego nie dając w zamian ich zalet.
Patrząc zaś na materiały marketingowe i wytresowanych w jednym kierunku youtuberów, główną zaletą tego aparatu wydaje się profil kolorystyczny classic gold :D
To teraz niech tą matrycę wpakują do następcy link
link
> brak wyjścia słuchawkowego, brak złącza HDMI,
skoro ma port USB 3.2 to może da się te braki z pomocą tego portu załatwić? to złącze szeregowe o dużej wydajności, powinno dać radę? zaś aparat jest jednak mały, to kompakt przecież;
obiektyw może jednak nie zasługuje na taką krytykę, jaka go spotkała (IMHO) - niewątpliwie jest jasny, jak na zoom nawet bardzo jasny; doskonały z pewnością nie jest, bo przy takich rozmiarach nie może być doskonały, tylko czy jest jakiś lepszy w tym gabarycie?
A w video jest raczej bezkonkurencyjny w swojej klasie, jednak Panasonic to firma w tej konkurencji niewątpliwie znająca się na rzeczy.
jeszcze o wizjerze - 2,36 MPx OLED to jednak całkiem dobry wizjer, nie ma co narzekać, taki ma np. OM System OM-3 (aparat za 6,5 tys. PLN), którego używam i on jest z pewnością wystarczającym i nie przeszkadzającym w fotografowaniu - wyraźny, duży wizjer, czego więcej potrzeba?
więcej to z reguły tylko więcej poboru prądu z baterii; oczywiście dla aparatu do użytku w studio to może być mało, ale to przecież mały kompakt do działań w terenie.
@JdG
Coś, co nie ma IBIS słabo nadaje się do kręcenia dobrych filmów. Chyba, że ze statywu / gimbala. Do kręcenia filmów wolę np. DJI Osmo Pocket.
Co do obiektywu, pomijając już fakt, że nie jest w stanie ogarnąć matrycy o takiej rozdzielczości, to jeszcze okazuje się, że plagą jest wadliwe poskładanie. Wiele (a może i wszystkie) egzemplarzy jest niesymetrycznych. To jakiś bubel po prostu. Do tego zoom jest bardzo powolny.
@Supremacy ale taki profil do lightrooma który by imitował 1:1 ten L Classic Gold to bym bardzo chciał kupić
> Coś, co nie ma IBIS słabo nadaje się do kręcenia dobrych filmów.
to jest przecież kompakt, młotku! stabilizację ma w obiektywie, więc po co mu w korpusie??
> Co do obiektywu, pomijając już fakt, że nie jest w stanie ogarnąć matrycy o takiej rozdzielczości, to jeszcze okazuje się, że plagą jest wadliwe poskładanie.
matryca z założenia jest większa niż ogarnia obiektyw, bo to matryca wieloaspektowa, to założenie projektowe, zazwyczaj aparaty nie mają takiej matrycy, mają swój prostokącik i tyle, a tu możesz mieć - zdaje się - i prostokącik w pionie; co do jakości obiektywów, to może zainteresuj się tekstami niejakiego R. Cicala (z Lensrentals.com), z których wynika, że praktycznie każdy obiektyw, nawet tego samego typu, to jednak trochę osobny byt.
@ dulu
Kwestia czasu, kiedy będą do ściągnięcia profile do Lightrooma. Pewnie już są mniej lub bardziej zbliżone. Jak masz nowszego Nikona, to możesz profile z ich oficjalnej strony ściągać i modyfikować.
@JdG
Młotków to szukaj wśród swoich przodków, chłopo-robotników :D
Przegrywasz tu życie, patrząc na ogromną ilość i częstotliwość postów a nie wiesz, że IBIS =/ OIS? :D
Regularnie zresztą pokazujesz, że na temat fotografii masz blade pojęcie. Garść wiedzy dla ciebie:
- stabilizacja w obiektywie OIS słabiej niż stabilizacja w korpusie (IBIS) sprawdza się w przypadku filmowania. OIS może dobrze tłumić drobne drgania ale nie radzi sobie z dłuższymi, płynnymi ruchami - np. nagrywanie z ręki, szczególnie podczas chodzenia.
- OIS ma pewną przewagę w długich ogniskowych ale tutaj nie zachodzi taka sytuacja. To przecież tylko 34mm.
Dlatego właśnie ten aparat słabo nadaje się do kręcenia bardziej wymagających filmów. Właśnie ze względu na kiepską stabilizację oraz raczej zbyt wąski do filmowania obiektyw. Tutaj bardziej przydałby się taki zakres jak w Canonie V1.
JdG > "matryca z założenia jest większa niż ogarnia obiektyw, bo to matryca wieloaspektowa, to założenie projektowe, zazwyczaj aparaty nie mają takiej matrycy, mają swój prostokącik i tyle, a tu możesz mieć - zdaje się - i prostokącik w pionie"
Matryca wieloaspektowa była już w LX100, chodzi o to, że ta tutaj jest zbyt mocno upakowana jak na możliwości tego szkła. I nie - nie możesz mieć prostokącika w pionie, bo nawet kwadrat 1:1 jest zwykłym cropem z 4:3 i nie korzysta z pełnej wysokości sensora.
"By always using a 1.1x crop of its total sensor area, it’s able to maintain the same diagonal angle of view, whether you shoot 4:3, 3:2 or 16:9 aspect ratios. It also offers 1:1 capture, but this uses a crop of the 4:3 region, not a taller chunk of the sensor."
@Sin
To miałem na myśli - zbyt dużą ilość pixeli. Bez znaczenia w tym przypadku jest fakt, że pole widzenia nie pokrywa jej w całości. Ten sam obiektyw najpierw obsługiwał 12, potem 17 a teraz 20 MPx.
Wiem, że to wieloaspektowa, bo miałem LX100 II.
@JdG
> "to jest przecież kompakt, młotku! stabilizację ma w obiektywie, więc po co mu w korpusie??"
Stabilizacja w obiektywie, młotku, w przeciwieństwie do stabilizacji matrycy, nie stabilizuje osi roll - wyłącznie osie pan i tilt. Czyli obraz mniej drga na boki i góra-dół, ale dalej "się obraca".
Dlatego stabilizacja matrycy jest w wideo lepsza od stabilizacji w obiektywie.
Omawiany Lumix L10 zdaje się jednak być sprzętem bardziej pod zdjęcia niż wideo, więc można mu to wybaczyć. Pamiętajmy jednak, że niektórzy oderwani od rzeczywistości japońscy producenci wprowadzają na rynek aparaty dedykowane do nagrywania i jednocześnie pozbawione stabilizacji - w tym kompakty, więc nawet w stabilizacji w obiektywie próżno pokładać jakiekolwiek nadzieje.
> I nie - nie możesz mieć prostokącika w pionie, bo nawet kwadrat 1:1 jest zwykłym cropem z 4:3 i nie korzysta z pełnej wysokości sensora.
OK, sprawdziłem w innych testach i faktycznie, to się nie stanie, ta wieloaspektowość jest jednak ograniczona a ramka 1:1 korzysta z matrycy najmniej, w pionie to w ogóle nie wchodzi w rachubę; tym niemniej, w 16:9 i 3:2 obraz wychodzi poza podstawową ramkę i nie ma wyraźnych strat w pikselach obrazu, szczególnie w kątach widzenia optyki, co trzeba jednak docenić;
a ponadto, ze szkiców pokrycia sensora wynika, że istnieją pewne możliwości jego zagospodarowania także w pionowym wymiarze i nawet 1:1 mógłby być spokojnie większy, bo matryca najwyraźniej na to pozwala, zatem pole do dalszych usprawnień istnieje i - kto wie? - może w przyszłości zostanie to wykorzystane? Tymczasem cieszmy się choć z tego, co jest.
> ... wprowadzają na rynek aparaty dedykowane do nagrywania i jednocześnie pozbawione stabilizacji - w tym kompakty, więc nawet w stabilizacji w obiektywie próżno pokładać jakiekolwiek nadzieje.
co prawda sam zacząłem od "młotków", więc mam za swoje, tym niemniej logikę nawet w gniewie warto uszanować a w powyższym cytacie (i w jego reszcie również) widzę z nią pewien problem. Skoro stabilizacja jednak istnieje, nawet tylko w obiektywie, to chyba jednak lepiej niżby jej w ogóle nie było? zatem można w niej pokładać pewne nadzieje.
Poza tym znam przypadki w korpusie też ograniczone tylko 3 kierunków, co pewnie wiąże się z ograniczaniem kosztów urządzenia, która to korzyść zwiększa się wraz z całkowitym brakiem stabilizacji, co chyba jest cechą smartfonów, gdzie stabilizację osiąga się cyfrowo, co w ogóle jest specjalnością tych urządzeń.
Zatem to nie kwestia braku wyobraźni producentów, tylko kalkulacji kosztów (tak przypuszczam), a producent może też kalkulować, że klient i tak jakiś gimbal sobie kupi, więc ma czyste sumienie (w kwestii stabilizacji). W ogóle rozważanie tego skromnego jednak aparaciku jako poważnego narzędzia do tworzenia filmów jest dość zabawne, aczkolwiek z testu wynika, że jak ktoś się uprze to mu się to uda a wynik może będzie i lepszy niż w wypadku iPhone'a.
Do kręcenia filmów amatorskich, wakacyjnych itp. najlepsza jest mała kamerka z wbudowanym gimbalem. Kręci dobre filmy i faktycznie jest kieszonkowa. Do tego różne bajery związane np. ze śledzeniem obiektu itd.
Tutaj z mojego Osmo Pocket 4. Motorówka podskakuje na falach (co widać po relingu) ale horyzont stabilny.
link
Takiego prostego i pospolitego filmu nie nakręcisz żadnym aparatem. Raz, że trzeba użyć obu rąk (i będziesz latał po pokładzie jak szmata przy każdym skręcie). Po drugie, żadna stabilizacja (a szczególnie OIS) nie ustabilizuje obrazu. Po trzecie, w ekstremalnej sytuacji sprzęt może trafić za burtę (jeśli dobrze nie owiniemy smyczy wokół nadgarstka) lub obić się o dno łodzi.
Podobnie jest z nagrywaniem np. spaceru po promenadzie. Zawsze mamy jedną rękę wolną. Można np. równocześnie nagrywać i nieść coś czy jeść loda. A gdy film się nagra, dajemy tylko stop, palcem obracamy ekran, urządzenie się wyłącza a kamerka ustawia w bezpiecznej pozycji. Możemy od razu schować do kieszeni lub ewentualnie zabezpieczyć gimbal blokadą (tutaj już potrzebna druga dłoń).
No i bateria. W 4K 60 można nagrywać 90 minut. Aparat zaraz się grzeje i żre baterię na potęgę. Zresztą smartfon podobnie.
Bo DJI podeszło do tego z otwartą głową. Wbudowany gimbal, który działa lepiej od stabilizacji obiektywu lub matrycy, bo zapewnia redukcję drgań oraz płynność ruchów, matryca 1" (w Pocket 4P jest LOFIC, która ma 17 EV dynamiki tonalnej w D-Log2), kształt samej kamerki dostosowany do nagrywania wideo, kieszonkowy rozmiar, multum akcesoriów.
A co robi japoński producent, kiedy trzeba stworzyć "aparat vlogowy"?
1. Bierze aparat fotograficzny o wypracowanym przez ostatnie sto lat ergonomicznym kształcie dostosowanym do fotografowania, ale już niekoniecznie do wideo
2. Eksponuje przycisk "rikord widio"
3. Wywala wizjer
4. Daje obracany ekranik
5. Wywala stabilizację, bo po co to komu, noś sobie dodatkowego gimbala
6. W nazwie modelu pojawia się literka "V"
Bum, gotowe.
@ Bayonet
Może te jełopy myślą, że filmy video kręci się tylko na statywie samemu sobie?Wtedy nie są potrzebne wizjer i stabilizacja, za to kluczowy jest obracany ekran. A i bardzo ważne - trzeba siedzieć na dupie na miejscu. Nie można kręcić filmu poruszając się po pomieszczeniu, bo wyjdziesz z kadru. Potem zdziwienie, że DJI sprzedało więcej swoich kamerek niż wszyscy producenci aparatów razem wzięci.
link
Dlaczego w wadach nie ma braku lampy błyskowej? Przecież w kompakcie jest to akurat istotna cecha, dużo bardziej niż w drogich aparatach z wymienną optyką, w których przypadku taką wadę wpisujecie...
@Vendeur
Pewnie dlatego, że to test trybu filmowego. Jak będą testować tryb fotograficzny, to na pewno zwrócą uwagę na tę poważną wadę. Lampy miały małe kompakciki, do LX100 dodawano malutką lampę a tu nic. Szkoda, bo przy tak dużej obudowie powinna się zmieścić.
Błąd tkwi w założeniu, że coś może być uniwersalne w zakresie obrazowania - mamy aparaty foto różnych kalibrów, kamery filmowe, też różnych kalibrów, kamerki sportowe, z grubsza podobne, i smartfony, też z grubsza podobne, i co? i nic!
założenie, że coś może zastąpić to wszystko jest dość utopijne i na razie nie doczekało się materializacji, co ma swoje plusy, oczywiście; ale kto wie? może kiedyś się spełni? i to może być jakiś motyw skłaniający do znalezienia tego Świętego Graala obrazowania? czy to może się spełnić? zobaczymy, albo nie.
Uwazam ze komorka jest tym czyms co zastapi wszystko.
kompurer, telefon, aparat, kamera filmowa, dyktafon, notatnik, Mapa...
> Uwazam ze komorka jest tym czyms co zastapi wszystko.
przecież już teraz widać, że to niemożliwe, musiałaby się rozrość do rozmiaru M-3, żeby coś z tego projektu wyszło.