Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy








Test obiektywu

Canon EF 100 mm f/2.8 L Macro IS USM - test obiektywu

23 listopada 2009

4. Rozdzielczość obrazu

Na początek mała dygresja. Obiektywy na mocowaniu Canona testujemy obecnie na dwóch korpusach – 20D i 1Ds MkIII. Coraz częściej, w komentarzach pod testami, pojawiają się narzekania Czytelników, którzy pytają dlaczego testujemy obiektywy na tak starym korpusie jak 20D. Co ciekawe, nie ma żadnych narzekań odnośnie 1Ds MkIII. A przecież skoro uznajemy, że gęstość pikseli 20D jest zbyt mała, aby dać miarodajne wyniki dla najlepszych obiektywów, to taki sam zarzut powinniśmy postawić 1Ds MkIII. Oba aparaty mają bowiem IDENTYCZNĄ gęstość liniową pikseli, a to właśnie głównie od niej zależą wyniki wyrażane w lpmm prezentowane w naszych testach. Jeśli więc ktoś uważa, że 1Ds MkIII nadaje się do testowania obiektywów, to musi uznać, że tak samo nadaje się do tego starusieńki 20D.

Są jednak dwa argumenty, które mogą mnie przekonać do testowania optyki na czymś bardziej upakowanym pikselami. Pierwszy i chyba najpoważniejszy, to autofokus. EOS 20D, ze wszystkich aparatów, które używamy obecnie do testowania optyki ma układ najstarszy i najgorszy. Większość naszych Czytelników ma już nowsze modele z lepszym modułem AF, albo planuje przesiadkę właśnie na nie i bardziej ich interesuje zachowanie autofokusa testowanego obiektywu właśnie z 50D niż ze starym 20D. Druga sprawa, to wiek naszego 20D. Prawie cztery lata ciężkiej pracy, 100 tysięcy ekspozycji na karku, trzy wizyty serwisowe. Choć jak na razie nasz aparat nie fałszuje wyników swoją wiekowością, pewnie w najbliższym czasie odmówi posłuszeństwa, więc i tak staniemy przed wyborem, czy inwestować w niego kolejne pieniądze, czy też kupić coś zupełnie nowego.

Podsumowując, gdyby 20D miał autofokus 40D/50D, to nikt nie namówiłby mnie do zmiany, bo wynikają z niej same straty. Teraz mogę łatwo porównywać wyniki pomiędzy 20D a 1Ds MkIII, a jednocześnie mieć bardzo jednorodną próbkę testów opartych o matryce o dokładnie takim samym upakowaniu.

----- R E K L A M A -----

Ponieważ, niespecjalnie mam wyjście i testy na 20D nie mogą ciągnąć się w nieskończoność, test Canona EF 100 mm f/2.8L IS USM Macro został przeprowadzony w oparciu o pliki RAW z aż trzech korpusów: EOS-ów 20D, 50D i 1Ds MkIII (a tak naprawdę czterech, bo jeszcze na 100L sprawdzaliśmy osiągi RAW-ów i mRAWów EOS-a 7D, ale o tym nie będziemy już tutaj wspominać). Pozwoli to ocenić nam różnice wynikające z użycia różnych detektorów i mieć porównanie oraz pewnego rodzaju zazębienie się testów, gdy 20D odejdzie już ostatecznie do lamusa. Zobaczmy więc jak sytuacja wygląda w centrum kadru.

Canon EF 100 mm f/2.8 L Macro IS USM - Rozdzielczość obrazu


Jak dotychczas rekordowy wynik odnotowany na 20D sięgał 46.0 ±0.5 lpmm i został osiągnięty przez inny obiektyw makro – Canona EF-S 60 mm f/2.8. Tutaj w zasadzie nie jest gorzej. Maksymalny wynik osiągnięty przez 100L wynosi 45.2 ±0.6 lpmm. W granicach błędów oba rezultaty są więc takie same i oba wybitne!

Słowo wybitne czy też rewelacyjne będzie się pojawiać dość często w tym teście, bo osiągi Canona 100L właśnie takie są. Na maksymalnym otworze mamy wynik prawie 43 lpmm, to nawet lepiej niż u tak chwalonego EF-S 60 mm f/2.8, który ocierał się o 40 lpmm. Co więcej, w całym zakresie przysłon wyniki 100L są o małe kilka lpmm lepsze od zwykłej setki makro Canona, która na maksymalnym otworze notowała wynik 38.5 lpmm, a maksymalnie sięgała „tylko” niespełna 41 lpmm.

Tradycyjnie już rezultaty uzyskane na 1Ds MkIII, w zasadzie idealnie naśladują to co pokazuje 20D. To efekt tej samej gęstości pikseli. A ponieważ matryca 1Ds MkIII należy do modelu profesjonalnego i jest wykonana w nowszej technologii, pozwala na ciut lepsze osiągi, przez co wyniki uzyskiwane na 1Ds MkIII są zawsze odrobinę wyższe niż te z 20D. Tutaj przewaga ta jest minimalna, tylko troszkę mniejsza niż zwykle notowane 2–3 lpmm i trudno powiedzieć, czy jej przyczyną jest wybitna ostrość testowanej L-ki, czy też niewielkie błędy systematyczne, których nie zawsze da się uniknąć.

Przejdźmy do omówienia wyników z EOS-a 50D. Jest jeden poważny argument za tym, aby, jeśli już zmieniać korpus do testów, to właśnie na 50D, a nie 40D czy 7D. Maksymalny wynik jaki notuje 100L na matrycy 50D sięga ciut powyżej 52 lpmm. Warto tutaj przypomnieć, że maksymalne wyniki na poziomie 51 lpmm notują obiektywy systemu 4/3 testowane u nas na E-3. Dokładnie tyle samo osiągają obiektywy M testowane na Leice M9. Testując na 50D mamy więc do czego porównywać. Tym bardziej, że jeśli kiedyś przyjdzie nam zmienić Nikona D200 na D300s, to jego 12-megapikselowa matryca także wyciąga z obiektywów maksymalny poziom 51–52 lpmm.

Kolejnym argumentem za testami na 50D, choć już nie tak mocnym jak poprzednie, jest wygląd wykresu. Warto odnotować, że różnica pomiędzy 20D a 50D, na maksymalnym otworze jest mniejsza niż na f/5.6. To zgodne z tym, czego powinniśmy oczekiwać. Na maksymalnym otworze ładny MTF gęsto upakowanej matrycy jest dość skutecznie tłumiony przez gorszy MTF obiektywu. Tam gdzie obiektyw osiąga maksimum swojej możliwości oba MTFy ładnie się wzmacniają osiągając aż ponad 52 lpmm. Pozwala to na lepszą zabawę liczbami, trochę mocniejsze wnioski, bo różnice pomiędzy poszczególnymi przysłonami są większe w stosunku do błędu pomiarowego. Choć z drugiej strony, gdyby wszystkie obiektywy testowane przez nas na 20D, przetestować jeszcze raz na 50D, wyciągane w podsumowaniu wnioski ani odrobinę by się nie zmieniły.

Skoro mamy już wyniki z 50D, może warto porównać je z wynikami systemu 4/3, tym bardziej, że mamy w naszej bazie test modelu Olympus ZD 50 mm f/2.0 ED Macro. Olympus, na f/2.8, osiąga wynik trochę ponad 48 lpmm, podczas gdy 100L prawie 46 lpmm. Olympus jest więc troszkę lepszy, choć warto pamiętać, że u niego maksymalny otwór to f/2.0, więc robimy porównanie jednego obiektywu pracującego ma maksymalnym otworze, a drugiego przymkniętego o 1 EV. Nie zmienia to jednak faktu, że oba obiektywy sprawują się wyśmienicie zarówno na maksymalnym otworze, jak i po przymknięciu.

Zobaczmy teraz jak sytuacja wygląda na brzegu kadru.

Canon EF 100 mm f/2.8 L Macro IS USM - Rozdzielczość obrazu


Zacznijmy od 20D. Znów słowa rewelacyjny czy świetny same cisną się na usta. Na maksymalnym otworze mamy bowiem wynik sięgający ponad 36 lpmm, a na f/5.6 około 41 lpmm, czyli tyle ile starszy EF 100 f/2.8 Macro osiągał w centrum!

Wyniki z 50D znów pozwolą nam porównać 100L do olympusowego ZD 50 mm Macro. Na f/2.8 znów Olympus przeważa, natomiast na f/4.0–5.6 wyniki są bardzo podobne. Tutaj, oprócz różnicy w świetle, musimy jednak pamiętać, że brzeg matrycy APS-C leży dalej od osi optycznej układu niż brzeg mniejszej matrycy 4/3. Olympus ma więc tutaj ciut prostsze zadanie - taka jednak była idea tego systemu – mniejsza matryca, mniej problemów na brzegu.

To co wzbudziło jednak nasz największy zachwyt, to zachowanie 100L na brzegu pełnej klatki. Nawet na maksymalnym otworze względnym testowany obiektyw pozwala na uzyskiwanie bardzo ostrych obrazów, bo tam zmierzona wartość MTF50 wynosi prawie 36 lpmm. W ogóle, w całym zakresie przysłon, zachowanie na brzegu pełnej klatki jest tylko o małe kilka lpmm gorsze niż na APS-C. Rezultat na pewno godny pochwały.

Podsumowując, do zachowania testowanego obiektywu nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń. I to nie ważne czy mówimy o centrum kadru, brzegu matrycy APS-C czy też brzegu pełnej klatki.


Canon EF 100 mm f/2.8 L Macro IS USM - Rozdzielczość obrazu

Canon EF 100 mm f/2.8 L Macro IS USM - Rozdzielczość obrazu