Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test obiektywu

Canon EF 50 mm f/1.4 USM - test obiektywu

20 kwietnia 2006

10. Autofokus


- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Obecność napędu USM jest ewidentna. Ostrość ustawia się w miarę szybko, dość cicho i z akceptowalną celnością. Ilość pomyłek notowana na tablicach w studio nie przekraczała 9%, co jest wynikiem, jak na współpracę z 20D, przyzwoitym. Poza tym ostrość w znacznej większości przypadków ustawiała się tam gdzie trzeba czyli ani przed, ani za właściwym obiektem. Widać to dość dobrze na poniższym zdjęciu.

Canon EF 50 mm f/1.4 USM - Autofokus

Co znaczy w tej kategorii dobry korpus pokazał nam dopiero 1Ds MkIII. Zawsze, testując obiektyw robię około 5–8 zdjęć na każdej przysłonie z użyciem autofokusa, a potem dodatkowo kilka-kilkanaście ujęć ustawiając ostrość manualnie, tak aby w wykresie rozdzielczości mieć faktyczne osiągi obiektywu, nie rezultaty zafałszowane błędami autofokusa. Tutaj, na maksymalnym otworze względnym wszystkie zdjęcia wykonane za pomocą autofokusa były w mniejszym lub większym stopniu lepsze niż te uzyskane manualnie. W sumie, po uwzględnieniu wszystkich zdjęć wykonanych z pomocą 1Ds MkIII, na wszystkich tablicach testowych, liczba pomyłek nie przekroczyła znikomego poziomu 2%.