Ricoh GR IV Monochrome
Zapowiedziany w październiku ubiegłego roku aparat Ricoh GR IV w wersji monochromatycznej został oficjalnie zaprezentowany i wszedł do przedsprzdaży.
GR IV Monochrome to pierwszy aparat z linii GR pozbawiony filtra barwnego na matrycy. Rozwiązanie takie uniemożliwia oczywiście rejestrację kolorowych zdjęć, ale w zamian zauważalnie obniża szumy na wyższych czułościach oraz poprawia rozdzielczość i zakres tonalny. Produkty tego typu są jednak dość niszowe i próżno ich szukać u wiodących producentów. Sporo monochromatycznych aparatów ma natomiast w ofercie na przykład Leica.
![]() |
Zasadnicza specyfikacja aparatu nie różni się oczywiście od podstawowej wersji GR IV. Wewnątrz nadal znajdziemy stabilizowaną 26-megapikselową matrycę APS-C sparowaną z obiektywem 18 mm f/2.8 i procesorem GR Engine 7.
Wprowadzono jednak jedną istotną zmianę. Wbudowany i wsuwany na życzenie użytkownika w tor optyczny filtr szary został zastąpiony czerwonym filtrem barwnym, który zmienia wizualny charakter zdjęć, ale obniża ekspozycję o około 2 EV. Brak filtra szarego zrekompensowano natomiast, podobnie jak w modelu GR IV HDF, obecnością migawki elektronicznej pozwalającej na pracę z czasami naświetlania aż do 1/16000 s.
![]() |
Dostawy aparatu Ricoh GR IV Monochrome mają się rozpocząć 13 lutego 2026. Jest on już dostępny w przedsprzedaży w polskich sklepach, gdzie wyceniono go na ok. 7700 zł. Dla porównania, bazowy Ricoh GR IV kosztuje ok. 5800 zł, a wyposażony w filtr dyfuzyjny wariant GR IV HDF – ok. 6200 zł. Wygląda zatem na to, że dopłata za brak kolorów jest w tym przypadku całkiem spora.
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.













Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Ricoh GR IV: 1500$
Ricoh GR IV Monochrome: 2200$ [+ 47%]
Leica Q3: 6735$
Leica Q3 Monochrom: 7790$ [+ 16%]
Leica M 11: 9000$
Leica M11 Monochrom: 9200$ [+ 2%]
Pentax K-3 III: 2000$
Pentax K-3 III Monochrome: 2200$ [+ 10%]
Miałeś ten komentarz gotowy w schowku i czekałeś na publikację niusa? :D
PS.
Wg polskich cen ok. +33%
Brawo Ricoh! Na rynku dobrze być odważnym i prezentować interesujące, innowacyjne produkty. GRIV jest produktem uwielbianym, wersja Monochrome będzie pewnie nieco mniej popularna, ale znajdzie sporo zwolenników.
Warto dodać, że ma wbudowany wsuwany filtr ... czerwony!
Ups
eee... no właśnie..."wbudowany" - w sensie na trwale, czy "wsuwany" - w sensie swobodnej decyzji użycia?.
To jednak spora różnica, jak pomiędzy.. "wiemy co dla ciebie najlepsze" a "sam zdecyduj co dal ciebie najlepsze" :)
@koń który mówi
Niezmiennie zalecamy najpierw czytanie niusa, a potem jego komentowanie ;)
@molon_labe
Doprecyzowałem. Zboczenie ze świata kamer się odezwało – jeśli kamera ma wbudowany filtr szary, to jest to oczywiste że da się go wsunąć i wysunąć. Dla fotografów i sprzętu foto oczywistym to wcale być nie musi.
W przypadku Ricoh to niczym nieuzasadnione ździerstwo.
GR IV to "nowowyceniony" model z sierpnia 2025.
GR III na starcie kosztował 3900zł / 900$.
-No to czekamy na la spécialité de la maison -luszczankę
...w nowej cenie.
@amadi
mea culpa
Położenie fizycznego filtra przed matrycą da podgląd rzeczywistych przesunięć tonalnych.
"Wbudowany i wsuwany [...] filtr szary [...] obniża ekspozycję o około 2 EV".
Czyli mniej więcej tyle samo ile zabiera filtr Bayera w normalnej wersji...
Dziękuję,
:)
Zaprezentowany w 2018 Z6 kosztował 2.000 USD, zaprezentowany w 2024 aż 2.500, to niczym nieuzasadnione zdzierstwo, bo przecież w 2024 cła u Jankesów były jeszcze na normalnym poziomie. Od 2018 nie było inflacji w Polsce, ani na innych rynkach, nie było szaleństwa celnego w USA w 2025, no i - to oczywiste - pensje też nie wzrosły (choc na tym forum może wzrost emerytur jest wazniejszy :P)
No i niezmiennie od lat - nieumiejętność zrozumienia na czym polega gospodarka rynkowa, na czym polega sytuacja konkurencyjna w poszczególnych segmentach itd.
Podsumowując - meh.
Sam nie kupie, ale jakby kosztowal tyle co kolorowy gr tez bym nie kupil, bo to dalej kompakt bez wizjera z uposledzonym af
Filtr czerwony musi być ciemny, aby efekt był widoczny na zdjęciach. Tak przynajmniej było w czasach gdy miałem go zapiętego na mojego prakticara a w kamerze był fotopan HL (FF był za ciemny). Ustawienie ostrości to było wyzwanie, zwłaszcza w ciemnościach.
W sumie ... do street'a jak znalazł.
> W przypadku Ricoh to niczym nieuzasadnione ździerstwo.
przecież nie ma obowiązku kupowania a taki Ricoh nie jest artykułem niezbędnym, nawet dla fotografa, zatem to logiczne, że w sytuacji, kiedy sprzedaż będzie poważnie mniejsza od i tak niezbyt dużej sprzedaży modelu podstawowego, to cena musi być sporo większa, żeby cała impreza jakoś się bilansowała finansowo.
JdG
..niezupełnie "bilansowanie" odegrało tu rolę
:)
...to że cena jest wyższa od modelu tęczowego, wynika z faktu, że takie produkty w klasie premium są niewrażliwe na cenę.
Zainteresowanie nimi nie zmienia się ani gdy cena rośnie, ani gdy spada.
W ekonomii mówi się, że mają nieelastyczny popyt cenowy.
O zakupie w tym przypadku decydują pasja i emocje, a nie kalkulacja ekonomiczna.
Ten i w ogóle aparat monochromatyczny należy (mniej więcej) do tej samej kategorii
co ..biały fortepian, albo..ręcznie kute japońskie noże - na przykład taki Yanagiba – długi nóż do sushi ....no jeszcze jako przykład podam......"whisky single cask" (- to znaczy, że pochodzi z jednej konkretnej beczki)
To rzeczy tylko dla chętnych, dla jednych absurd, dla innych spełnienie..
...wiec moim zdaniem, Ricoh buduje tym modelem swój wizerunek jako wytwórcę aparatów klasy premium..
:)
...są jeszcze produkty codziennego użytku niewrażliwe na cenę, ale to inna ekonomiczna "bajka".
Ciekawe jakby znów były w sprzedaży telewizory monochromatyczne? (nazywane też czarno-białe) i w dodatku droższe od tych kolorowych.
Czy świat już idiocieje ?
"Ricoh buduje tym modelem swój wizerunek jako wytwórcę aparatów klasy premium.."
-Jakoś Leica, która taki statut od lat posiada
z ceną swoich monochromów nie powariowała.
Leica nie powariowała z cenami monochromów w porównaniu z resztą tylko dlatego, że powariowała z ceną wszystkiego, więc monochromy nie muszą tu stanowić wyjątku.
Na Pentaxforums niejaki borisll opublikował właśnie identyczne zestawienie procentowe wzrostu cen, co PDamian. Ma tam status pentaxian :p
Są,są!
link
ekrany e-ink takie jak w czytniku książek kindle,: 31.2" E Ink Display (2560×1440) co raz bardziej popularne do biur
:)
-zużywają 99.9% mniej prądu, nie mają migotania i nie powodują wielu negatywnych skutków dla zdrowia.
:)
Bez przesady.
Moje macki aż tak daleko nie sięgają.
-Ruski, a rozsądny.
@filemon112
Do streetu, ale specyficznego - w mocno kontrastowym oświetleniu. Tam monochromatyczna matryca ma przewagę.
Swoją drogą, cieszę się, że zdecydowali się na czerwony, a nie żółty, czy pomarańczowy filtr.
Cofam.
borisll -szpion mnie cytuje.
no ..moim zdaniem, Leica nie powariowała tylko z ceną Leica SL3, to znaczy ...
...Lecia SL3 może mieć sprzętowo trzy rozdzielczości sensora:
60 Mpix, 36 MPix i 18 MPix. tzw. Triple Resolution
a to jakby 3 aparty w jednym, wiec wychodzi średnia cena za jeden (30000:3) około 10000 zł.
10 000 zł za aparat z 60Mp sensorem FF, to cena jakiej nikt nie przebił !
...i w zasadzie ceny 10 000 za aparat z 33Mpix sensorem FF też nie...