Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy






Poradniki

O sposobach na kontrasty

22 stycznia 2010
Andrzej A. Mroczek Komentarze: 31

4. Kluczowe słowo: KONTRAST

Oczywiście filtrem polaryzacyjnym zmniejsza się lub likwiduje te bliki, odblaski, odbicia, połyski, refleksy, ale zmniejszając je lub likwidując, zmienia się także — choćby tylko lokalnie — kontrast!!!

Przyciemnienie filtrem polaryzacyjnym niebieskiego nieba to poważna zmiana kontrastu — na znacznie większą skalę niż usunięcie jakiegoś tam, niepotrzebnego, małego bliku.

w czasie zachodu słońca odbicie światła w wodzie jeziora tworzy bardzo piękne, kolorowe refleksy, ale jednocześnie powoduje, że kontrast między nimi a innymi obiektami jest ogromny i wielokrotnie przekracza ten, który może być tolerowany przez film. Filtrem polaryzacyjnym można ten wielki kontrast zredukować.


----- R E K L A M A -----

Fotografując rzekę lub jezioro nieco z góry, można filtrem polaryzacyjnym do tego stopnia wytłumić obraz nieba i chmur odbijających się w powierzchni wody, że widać będzie tylko kamieniste dno lub wodną roślinność. Oglądałem kiedyś fascynującą fotografię. Przedstawiała białą łódkę na jeziorze. Ale wody nie było widać zupełnie, tylko piękną, bujną, wspaniale kolorową roślinność. Biała łódka płynęła po wspaniałym dywanie roślin i wodnych kwiatów!

O sposobach na kontrasty - Kluczowe słowo: KONTRAST

O sposobach na kontrasty - Kluczowe słowo: KONTRAST

Uliczka w Lesznie
Gdy fotografuje się wąską ulicę, oświetloną w taki sposób jak na fotografii, duży kontrast oświetlenia powoduje poważne trudności. Jeżeli film do kolorowych przeźroczy naświetlić prawidłowo, to znaczy w taki sposób, aby obiekty najjaśniejsze nie zostały prześwietlone, wówczas to wszystko, co znajduje się w cieniu, będzie niedoświetlone, będzie ciemne i mało rozpoznawalne. Demonstruje to pierwsza fotografia. Mocniejsze naświetlenie drugiego zdjęcia pozwoliło wyeksponować obiekty w cieniach, niestety, kosztem zniszczenia szczegółów w miejscach najjaśniejszych. Przy tak dużym kontraście lepsze rezultaty można byłoby osiągnąć, fotografując na filmie negatywowym, który ma większą tolerancję na duże kontrasty niż film diapozytywowy.
Aparat
Pentax 67. Obiektyw SMC Pentax Shift 6×7 75 mm f/4,5. Statyw. Pomiary metodą IRE. Film Kodak Ektachrome 100.


Inna fotografia: samolotu pasażerskiego, sławnej dawniej Dakoty DC-3, która wpadła do wody, ale nie utonęła, holowała ją do brzegu jakaś łódź, towarzyszyły inne. Zdjęcie zostało wykonane z góry, a fotografujący tak mocno zredukował filtrem polaryzacyjnym odbicia światła, że powierzchnię jeziora doprowadził do koloru ciemnego atramentu.

Fotografując teleobiektywem z założonym filtrem polaryzacyjnym poprawić można zarówno ostrość obrazu, jak i kolor odległych obiektów — najłatwiej to zobaczyć na dachach domów: wyblakła dachówka zmienia kolor nie do poznania — czy to nie zmiana kontrastu kolorów?

Filtrem polaryzacyjnym można oczywiście przyciemnić błękit nieba, aby na jego tle wyeksponować wspaniałe białe chmury — warto jednak zauważyć, że przyciemniając niebo, zwiększa się nie tylko kontrast pomiędzy nim a chmurami, ale jednocześnie zmniejsza się kontrast pomiędzy ciemnym teraz niebem a ciemną zazwyczaj zielenią lasów. Trzeba to widzieć przy fotografowaniu i o tych zmianach zawsze pamiętać, ponieważ są sytuacje, w których można to wykorzystać.

Od momentu, w którym myśląc o filtrach polaryzacyjnych, użyjemy słowa kontrast, możliwości zastosowania tych filtrów znacznie się poszerzają. Odblokowujemy swoje myślenie, przestaje się ono kręcić w kółko jak pies za własnym ogonem.

W pogodę bezchmurną kontrasty są wyjątkowo duże, szczególnie wtedy, kiedy słońce jest w najwyższym położeniu, gdy, jak to się fachowo mówi: „góruje” i z tego powodu cienie są najkrótsze i najciemniejsze. Naświetlając zgodnie ze wskazaniami światłomierza, skazujemy wszystko, co znajduje się w cieniach, na spore niedoświetlenie. Szczególnie cienie pod drzewami, a także same drzewa, których liście pochłaniają bardzo dużo światła, wychodzą na tak naświetlonych diapozytywach zbyt ciemne, a czasem w wielu miejscach tak niedoświetlone, że pozbawione jakichkolwiek szczegółów. Żeby pojawiły się one w miejscach zacienionych, trzeba film naświetlić znacznie mocniej, jednak wtedy nie uzyskamy na fotografii pięknego błękitu nieba, lecz niebo wyblakłe, bez nasycenia koloru, bo prześwietlone. Co w takiej sytuacji robić?

Wyjście z sytuacji jest czasem możliwe, a nawet łatwe: jeżeli fotografujemy pejzaż pod kątem prostym do oświetlenia słonecznego, można przyciemnić niebo filtrem polaryzacyjnym tak silnie, jak to jest tylko możliwe, a film naświetlić znacznie mocniej, niż wynika to z pomiarów światłomierzem!

O sposobach na kontrasty - Kluczowe słowo: KONTRAST

O sposobach na kontrasty - Kluczowe słowo: KONTRAST

O sposobach na kontrasty - Kluczowe słowo: KONTRAST

Zamek w Czersku
Dwa pierwsze zdjęcia bramy w zamku w Czersku przedstawiają inny sposób postępowania przy fotografowaniu pod światło niż zaprezentowany na zdjęciach uliczki w Lesznie. Przy obu zdjęciach użyty został filtr polaryzacyjny. Przy pierwszym filtr ustawiony był tak, aby nie naruszał odbicia światła od bruku — mogłoby go nie być, rezultat byłby taki sam. Przy drugim zdjęciu odbicia światła od kocich łbów i ściany wygaszone zostały filtrem polaryzacyjnym, a naświetlenie zwiększyłem dwukrotnie ponad wskazania automatyki aparatu. Różnice są widoczne: na drugim zdjęciu kontrast jest mniejszy, ilość szczegółów w cieniach i nasycenie barw w przejściu bramy są większe, kocie łby nie zostały prześwietlone. Trzecie zdjęcie to rezultat obróbki komputerowej zdjęcia pierwszego, najciemniejszego. Z palety narzędzi programu graficznego wybrałem filtr Gradient, a jego gęstość nastawiłem na 50%, następnie od dołu do połowy wysokości obrazu przyciemniłem nim obraz. Potem całe zdjęcie zostało rozjaśnione, zwiększyłem też nasycenie barw i na koniec wyostrzyłem. Ten sam efekt końcowy, ale z lepszymi rezultatami, można byłoby uzyskać, gdyby w czasie fotografowania zastosować nie tylko filtr polaryzacyjny, ale także neutralnie szary filtr połówkowy, przyciemniając nim obraz od dołu. Pamiętać trzeba, że każda manipulacja w programie graficznym psuje obraz, a dobre, czyste filtry fotograficzne czynią to w niezauważalnym stopniu. Na koniec uwaga: fotografie pod światło muszą być bardziej kontrastowe niż inne, nie mogą być tylko nadmiernie kontrastowe.
Aparat
Pentax 67II. Obiektyw SMC Pentax Shift 6×7 75 mm f/4,5. Filtr polaryzacyjny. Statyw. Film Kodak Ektachrome E100 SW.


Filtrem polaryzacyjnym — przyciemnić; przedłużeniem czasu naświetlania — rozjaśnić? Jaki to ma sens?

Ano sens ma taki, że naświetlając, mocno rozjaśniamy miejsca ciemne, tym samym zmniejszamy co prawda znacznie lub nawet zlikwidujemy całkowicie przyciemnienie nieba spowodowane polaryzowaniem, ale niebo na fotografii nie zostanie wyprane zupełnie z koloru, pozostanie nadal niebieskie, takie, jakie było przed manipulacją, może nieco jaśniejsze. Jeżeli, dla wydobycia szczegółów z cieni, dokonalibyśmy tylko mocnego naświetlenia bez użycia filtru polaryzacyjnego, wówczas uzyskalibyśmy rozjaśnienie cieni kosztem barwy nieba — prześwietlone stałoby się niebieskawe, prawie białe.

Jeżeli fotografujemy pod słońce wybrukowaną ulicę, albo prześwit bramy w wieży zamkowej, co pokazuję na przykładowych fotografiach, kontrasty są ogromne. Można w takich sytuacjach albo naświetlić mocniej dla uzyskania szczegółów w cieniach, godząc się na wypalenie szczegółów w wysokich światłach na bruku, albo użyć do manipulacji filtra polaryzacyjnego. Redukując, tak mocno jak tylko filtr polaryzacyjny pozwala, odbicia światła na kamieniach, zmniejszymy poważnie kontrast między najjaśniejszymi miejscami a znajdującymi się w cieniu — zwiększając potem naświetlenie filmu, przywrócimy połysk kamieni, ale pozostawimy rozjaśniony obraz w cieniach.

Każdy, kto fotografuje aparatem cyfrowym, nie najprostszym, ale trochę lepszym, może dumnie wypiąć pierś i powiedzieć: Nie muszę bawić się w takie kombinacje, mam w aparacie możliwość zmiany kontrastu, dostosowania go do fotografowanej sceny, mogę kontrast zdjęcia zmniejszyć albo go podwyższyć, gdy zajdzie taka potrzeba. To prawda. Możliwość zmiany kontrastu w trybie ustawień własnych to funkcja o skutkach podobnych do tych, jakie przy wywoływaniu filmu uzyskuje się skracaniem lub przedłużaniem czasu wywoływania. W jednym i drugim: wywoływaniu filmów i manipulowaniu kontrastem aparatu, należy nabyć doświadczenie. W fotografii cyfrowej jest to szybsze, łatwiejsze i nie pociąga za sobą dodatkowych kosztów.

Inne książki wydawnictwa Helion S.A.: