Samyang AF 24-60 mm f/2.8 FE - test obiektywu
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
Przykro, że taka firma jak Schneider-Kreuznach, musi rozmieniać się na drobne przy takich projektach. Po takiej firmie spodziewałbym się klasy Sony GM albo Canona L.
Nie za 2500 zł. Ten obiektyw broni się głównie ceną.
2800-2900. link
Broni go tylko cena.
Z drugiej strony jako zastępstwo kiciaka jest Sigma 20-60/2.8-4 za 3600 zł
która poza ogniskową 60mm nie wygląda gorzej [na poszczególnych ogniskowych i przysłonach] od pierwszej Sigmy 24-70/2.8 DN.
Ten Samyang był na mojej 'short-liście' pół roku temu, ale nie było testu na Optycznych, gdzieś w sieci pojawiły się zdjęcia wskazujące, że nie kryje pełnej klatki (te czarne narożniki), więc stanęło na Soniaczu 20-70 - w gratisie przyjemne 'rozszerzenie' do 20, a zmniejszona światłość została skompensowana przez fajną stabilizację w A7RV.
Jeszcze odnośnie rozmieniania się na drobne - gdyby były projekty 'ambitne', to by je zrealizowali. W sytuacji, gdy można firmie zapewnić stosowny dochód i zysk, a czuje się odpowiedzialność za własnych pracowników i miejsca pracy w regionie, to wtedy realizuje się również zlecenia 'mniej ambitne'. Hasselblad i Leica w telefonach z pewnością się optycznie nie wysilają ;-)
Jakoś przez tyle lar Samyangowi nie udało się powalczyć jakością optyczną ich obiektywów z Sigmą,
a Viltroksowi już parokrotnie.
Nie broni się tylko ceną, jak na 24 mm jest trochę lżejszy i mniejszy niż konkurencja. Te cechy są tu rzadko wspominane, a sprzęt "najlepszy, bo zawsze przy sobie" powinien je uwzględniać.
Raczej go nie kupię (mam już coś w tej grupie zastosowań), ale cieszę się, że jest wybór.