Sirui Aurora 85 mm f/1.4 - test obiektywu
4. Realny otwór względny
Poniższe zdjęcia pokazują, że sytuacja jest faktycznie lepsza, bo w przeciwieństwie do modelu 1.4/35 przysłona jest tutaj kołowa i nie pokazuje żadnej wyraźniej asymetrii.
![]() |
Potwierdza się więc to, co zauważyliśmy w pomiarach rozdzielczości. Pomiędzy deklarowanymi przysłonami f/11 a f/16 zamiast skoku o 1.414 jest przejście o tylko 1.135. W efekcie najmniejszy dostępny otwór względny w Aurorze 1.4/85 to nie f/16, ale wartość bliższa f/12.
Znów zasadnym jest więc pytanie, po co chwalić się przysłoną o rekordowej liczbie 15 listków, żeby potem wyłożyć się na jej domykaniu...
W przypadku obiektywu o dłuższej ogniskowej trochę łatwiej jest sfotografować i określić jego źrenicę wejściową. Ponownie więc, zakładając prawdziwość otworu względnego f/2.0, możemy spróbować określić realne światło testowanego modelu. Wydaje się, że jest ono gorsze od deklarowanej wartości f/1.4 (a tak naprawdę f/1.414), bo nasz pomiar pokazał poziom f/1.520. Nawet gdy uwzględnimy błędy pomiarowe i poczynione założenia, wydaje się więc, że rzeczywiste światło Sirui Aurora 1.4/85 to bardziej f/1.5 niż f/1.4.
Nasze spostrzeżenie może być potwierdzone przez rozmiar przedniej soczewki. Choć nie jest on tożsamy ze źrenicą wejściową, jak zauważyliśmy w poprzednim rozdziale, owa przednia soczewka ma średnicę 58 mm. Tymczasem podzielenie 85 mm na f/1.4 daje teoretyczną wartość źrenicy wyjściowej wynoszącą 60.7 mm, a więc zauważalnie większą niż przednia soczewka.













Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.