Zapraszamy do zapoznania się z naszym cotygodniowym podsumowaniem najciekawszych plotek z mijającego tygodnia.
Uwaga! Poniższe informacje w większości nie są oficjalnymi informacjami producentów i pochodzą często z nieznanych i niepotwierdzonych źródeł, które publikowane są w portalach:
Canon
Zaawansowany PowerShot
Mówi się, że nadchodzący, zaawansowany kompakt PowerShot od Canona będzie się wyraźnie różnił od modelu G7 X Mark III. Dostanie on większy sensor niż 1-calowy, na dodatek wykonany w technologii warstwowej (
stacked, czyli o krótkim czasie odczytu danych). Źródła wspominają również o jasnym obiektywie i cenie nieprzekraczającej 1000 USD.
Meike
1.2/58
Wygląda na to, że Meike pokaże wkrótce nowy obiektyw APS-C: AF 58 mm f/1.2 MIX. Będzie oferowany z mocowaniami Fujifilm X, Nikon Z i Sony E.
Nikon
Nowy aparat na horyzoncie
Nikon zarejestrował nowy aparat o nazwie kodowej N2528. To już trzeci model (obok N2324 i N2527), który czeka na swoją premierę.
NiSi
Superjasne filmowe stałki
Firma NiSi zaprezentuje wkrótce dwa superjasne, pełnoklatkowe obiektywy filmowe: 26 mm f/0.7 z mocowaniem Nikon Z oraz 50 mm f/1 dla kamer ARRI (LPL). Pierwszy instrument waży 2.9 kg i może kosztować nawet 29500 USD. Drugi natomiast można podpiąć do aparatów Fujifilm GFX, ze względu na większe koło obrazowe (55 mm).
OM Digital Solutions
OM PEN
Wieść niesie, że w nadchodzącym PEN-ie od OMDS zostanie zastosowany ten sam 20-megapikselowy sensor, co w OM-3 i OM-1 Mark II. Nowy model ma kosztować 1089 EUR. Przypomnijmy, że aparat ten ujrzy światło dzienne już w środę 9 września.
Panasonic
Nowa kamera
Podobno na przełomie bieżącego i przyszłego roku Panasonic pokaże nową kamerę, będącą konkurencją dla Sony FX6. Ma mieć pudełkową obudowę i elektroniczny filtr ND.
Pentax
Koniec K-1 II
Pełnoklatkowa lustrzanka Pentax K-1 II oficjalnie zakończyła swój żywot. Może to oznaczać, że zapowiadany w plotkach aparat tego typu, okaże się właśnie następcą K-1 II.
Sigma
1.2/85
Zapowiadana Sigma 85 mm f/1.2, która zadebiutuje już we wtorek, ma podobno kosztować 1600 EUR. Dostawy rozpoczną się 30 września.
Songdian
Nowe aparaty na horyzoncie
W marcu br. firma Songdian poinformowała, że opracowuje dwa bezlusterkowce, zgodne z systemem Mikro 4/3. Podobno ich premiera może nastąpić już wkrótce.
Sony
Nowe obiektywy
Do sieci wyciekły zdjęcia przedstawiające nowy fisheye zoom od Sony: FE 8-14 mm f/3.5. Ponoć będzie kosztować 1500 USD.
Poza tym Sony ma pokazać dwa nowe lekkie superteleobiektywy: FE 400 mm f/4.5 (994 g, 108 × 242 mm) oraz FE 600 mm f/6.3 (995 g, 108 × 263 mm). Pierwszy ma kosztować 2700-2900 USD, a drugi ok. 3800 USD.
Ciekawa zapowiedź nowego PowerShota. Szkoda, że firmy poszły w duże sensory, rezygnując z długich ogniskowych. Jeden cal w kieszonkowym kompakcie ogranicza ogniskową do 200mm (Sony RX100 VI, VII). Marzy mi się zmodyfikowana matryca 1/1.7 cala pozwalająca na zoom do 400mm. I obowiązkowa obecność wizjera.
A gdzie zgubiliście plotki i Canonie R8 II ?
24MP Full-Frame Sensor — From R6 II
Sensor Protective Curtain
Native ISO: 100–102,400
Dual Pixel AF II
“Deep Learning AI”
New Animal AF Tracking
Addition of Rear Joystick
Downloadable Color Filters
New LUTs
Create 3D Video with 2D Images
40fps Electronic Shutter
1/16000 Max Shutter Speed
No Mechanical Shutter
Pre-Shooting at 20fps
7.5 Stops of IBIS
1080/180p
4K/60p
6K Oversampled 4K
Canon Log 3
Warm-Up in Video Recording
SD Card Slot, Side Door
LP-E17 Battery
New Design Language
New Ergonomic Grip Accessory
Canon EOS R8 Mark II — €1,879
Announcement: September 15, 2026 (NYC)
Shipping: October 2026
> Marzy mi się zmodyfikowana matryca 1/1.7 cala pozwalająca na zoom do 400mm. I obowiązkowa obecność wizjera.
na czym miała by polegać ta modyfikacja matrycy? tak na oko, to jedyny problem w takim wypadku wydaje się leżeć w rozmiarze takiego obiektywu - miałby on max. ogniskową ca 85 mm i jak miałby być jasny, to i rozmiary miałby słuszne;
a co do ekwiwalentu 400 mm, to masz przecież kompakty Panasonica z serii TZ (3-cyfrowe mają nawet matrycę 1"), czy FZ (tu dodatkowo nawet jasność rzeczywiście jasna: f/2-4); niestety w najnowszych TZ Panasonic wizjer obie odpuścił, ale poprzednie wersje jeszcze go posiadały.
Nikon: „Ekskluzywna prezentacja produktu” zaplanowana na 25 września w Wielkiej Brytanii
link
-Spinki do mankietów, biżuteria?
Ten nowy Cwanon (R8) zapowiada się mocarnie, amatorzy marki powinni być szczęśliwi, zresztą i zapowiedź nowego PowerShota (to co? miałby to być APS-C?) jest chyba oznaką, że firma się ożywiła i będzie bronić pozycji, na nieco zwijającym się rynku;
kto wie? może sukcesy Ricoha i LX10 Panasonica podziałały mobilizująco? a może nawet zapowiadany już OM System też tu zadziałał? w końcu i ten model ma być cenowo przystępny na podobnym poziomie, a to wprawdzie aparat systemowy ale z małym obiektywem zdolny zastąpić też aparat kompaktowy (o ile oczywiście wymiary będzie miał jak PEN E-P7, czy nawet PEN F).
@ad1216
A gdzie zgubiliście plotki i Canonie R8 II ?
Optyczni przyjęli zasadę, że jak już podpiszą NDA, to nie plotkują. Inaczej rzecz ujmując: gdy temat znika z plotek, znaczy że to już nie jest tylko plotka.
Ciekawie wygląda kwestia tego braku migawki mechanicznej. Jeszcze niedawno obowiązywała wersja "brak migawki mechanicznej, tak jak w R8", co mogło oznaczać jedynie brak migawki "w pełni mechanicznej", czyli elektroniczną pierwszą kurtynę. Teraz pojawiło się info o osłonie matrycy, co może świadczyć że rzeczywiście migawka szczelinowa zniknie zupełnie.
Tydzień temu było o EOS R8 II:
Widać wtedy jeszcze nie podpisali ;-)
Zresztą wówczas podali tylko jakieś szczątkowe dane. To nie było nawet 5% z tych które podrzucił dziś ad1216.
0.7
:ciężki oddech:
0.7 na jedną nogę -chyba?
Ceny świń lekko w górę.
@JdG
"jedyny problem w takim wypadku wydaje się leżeć w rozmiarze takiego obiektywu - miałby on max. ogniskową ca 85 mm i jak miałby być jasny, to i rozmiary miałby słuszne"
Zależy co masz na myśli przez "jasny". Mam wciąż działającego Panasonica FZ50 z matrycą 1/1.7 cala i dość jasnym obiektywem 35-420 mm (ekwiwalent FF) f/2,8-3,5 z manualnym mechanizmem zoomowania i niezmienną długości (czyli jakby stale wysunięty na maksymalną ogniskową). I pod względem wielkości ten obiektyw jest niemal identyczny jak mój wysuwający się Lumix 14-140 mm f/3,5-5,6 ustawiony na najkrótszą ogniskową.
Jeśli chodzi o zapowiadanego PowerShota..
Długa ogniskowa w takich urządzeniach się nie sprawdzą i nie są potrzebne. Niech każdy sobie podejrzy w np. XnView na jakiej ogniskowej robi zdjęcia wakacyjno-rodzinno-spacerowe. Rzadko przekracza się 100mm.
Np. ja właśnie kończę wyjazd wakacyjny, Po selekcji zostało mi około 330 zdjęć, które chcę zachować. Tylko około 30 z nich robiłem na dłużej ogniskowej (135-400mm). Prawie wszystkie z leżaka na plaży, gdy nie chciało mi się podchodzić do rodziny w wodzie. Większość na natywnych w smartfonie 24 i 85mm. Kilka zdjęć UWA. Kilkanaście na pośrednich typu 35 / 50mm. Dokręcany telekonwerter zabierałem tylko na plażę, bo tylko tam był potrzebny.
Od zasięgu obiektywu w kompakcie ważniejsza jest jego jasność i jakość, bo zdecydowanie częściej potrzebujemy światła i rozmycia niż długiego tele.
24-100 lub 24-120 ale światło 1,8/2.0 na początku i 2.8 na końcu. Do tego duża matryca jak na kompakt (4/3?) i będzie hit. No i żeby nie była taka krowa jak L10.
@Supremacy, obawiam się, że jeśli chciałbyś wykorzystania pełnej powierzchni matrycy 4/3, a nie tak jak jest w L10, to z gabarytami będzie ciężko przy jasnym obiektywie o tym zakresie. Canon zresztą już miał coś takiego w ofercie: matryca 1,5 cala (czyli praktycznie 4/3 o innych proporcjach) obiektyw 24-120 od f2 (ale do 3.9) No i bez wizjera. Gabaryty praktycznie jak L10. Korpus da się pewnie trochę zmniejszyć, nawet upychając do niego wizjer. Ale obiektyw już nie bardzo, zwłaszcza gdyby miał być jaśniejszy na długim końcu...
Mowa oczywiście o G1X mark II
W ogólności w dowolnym aparacie dowolna ogniskowa się przyda.
link
Obiektyw o przesłonie f/0,7 rozmarzył mnie.
link
> Mam wciąż działającego Panasonica FZ50 z matrycą 1/1.7 cala i dość jasnym obiektywem ... I pod względem wielkości ten obiektyw jest niemal identyczny jak mój wysuwający się Lumix 14-140 mm f/3,5-5,6
Ten FZ50 ma ponoć wymiary 141 x 86 x 142 mm (dane tu i dalej za Optycznymi), więc mały raczej nie jest, a obiektyw to główny składnik tego aparatu, więc nic dziwnego, że się nie wysuwa (f ca 7-88 mm); i niewątpliwie można go uznać za jasny;
porównanie z Lumiksem z m4/3 (f=14-140 mm i 75 x 67 mm rozmiaru) w takim wypadku nieco bez sensu, bo jednak niepozornie na tle tego FZ50 wypada, nawet jak się wysunie; żaden z tych obiektywów nie kwalifikuje się do kieszonkowego użytku; jeszcze Lumiksa 14-140 z (powiedzmy) Lumiksem GM5 dałoby się zmieścić w kieszeni, ale tego FZ50 to już nie;
tutaj rozwiązaniem słuszniejszym wydaje się inny Lumix, - TZ200 (111.2 x 66.4 x 45.2 mm, matryca 1", f/3.3-6.4), tyle, że obiektyw ma ciemnawy nieco, ale do turystyki może dobry, na plaży powinien się sprawdzić.
Trzeba się pogodzić z faktem, że nie jest łatwo zbudować jasny zoom, zwłaszcza taki nieco dłuższy.
@baron13, ale ten obiektyw to taka wyrwirączka trochę, prawie 3 kg to nie w kaszę dmuchał. Przy próbach fotografowania z ręki trafienie i utrzymanie ostrości oraz kadru będzie wyzwaniem :-)
'Trzeba się pogodzić z faktem, że nie jest łatwo zbudować jasny zoom, zwłaszcza taki nieco dłuższy.'
Pogodzić to się trzeba z obowiązywaniem praw fizyki, bo skonstruowanie jasnego zoomu o duzym zakresie ogniskowych nie jest skomplikowane, niesie jedynie za sobą konsekwencje w postaci dużej wagomiary. Jeżeli ktoś chce kieszonkowego aparatu o matrycy nieco mniejszej niż 1 cal i zasięgu do 400 mm, to musi się liczyć z obiektywem nieco ciemnym - tak jak podałeś w przypadku TZ200.
@JarekB
"bo skonstruowanie jasnego zoomu o duzym zakresie ogniskowych nie jest skomplikowane, niesie jedynie za sobą konsekwencje w postaci dużej wagomiary."
Można dodać, że gabaryty są wypadkową kilku czynników jak podstawowe parametry (ogniskowa, światło) oraz jakości optycznej, zwłaszcza w okolicach pełnego otworu przysłony. Można zrobić obiektyw jasny i mały, tylko będzie problem z jego używalnością bez mocnego domykania.
@mig-37: ciut poważniej. Oczywiście, taka waga to wyzwanie dla każdego amatora, który zakłada focenie przy okazji. Sprawdziłem , 3 kg to masa słynnego "Oka Saurona":
link
Następca też już wycofany 200 mm f/2,0 waży tylko 2,5 kg. Jednak obstawiam, że największym wyzwaniem jest rozumne wyostrzenie. To trudne sprzęty, gdzie GO nie obejmuje zwykle fotografowanego obiektu. Trzeba się zdecydować, czy źrenica oka, czy rzęsy, nie mówiąc już o obu oczach
link
Tu oprawka okularów, a obiektyw jest nierewelacyjny tylko f/0,95. Tym niemniej, można pokombinować jak przynieść, na czym oprzeć i w słabym świetle zrobić focie, których inaczej by się nie zrobiło. Sedno sprawy, że są osobnicy gotowi ponieść różne niedogodności, np wstać przed wschodem, by zrobić zdjęcia. Oczywiście za ten konkretny obiektyw trzeba zapłacić krocie, ale skoro już jest, to jest nadzieja, że stanieje, w każdym razie, że ktoś dostrzega klienta, który nie chce zrobić standardowych foci, który coś potrafi, gotów jest ponosić, albo powieźć na wózku, wreszcie popsuć mnóstwo kadrów, by jeden się udał. Inna sprawa, że to coś szczególnego zobaczy tylko inny focista, który się trochę zna i który jest jeden.
@Andrzej19
> "Marzy mi się zmodyfikowana matryca 1/1.7 cala"
Ale po co komu w dedykowanym aparacie matryczka wielkości tej stosowanej w przednich aparatach w smartfonach?
Czy sprawy nieporęczności 1,5; 2 czy 3 kilogramowego obiektywu nie rozwiąże statyw ramię-brzuch? To chyba dość popularne rozwiązanie stosowane przez filmowców (rig naramienny do kamery). Powinno być prostsze w obsłudze niż oświetlanie lampami fosforowymi katedry stojącej na drugim brzegu Odry ;)
Bayonet: smartfony mają dobre, duże matryce, to fakt. Ale żaden nie ma ogniskowej do 400, a nawet do 200mm. Lumix FZ50 i FZ300 są świetne ale duże (mam oba). Mam też Sony RX100VI (tylko 200mm) i HS90 (24-720mm) ale z sensorem 1/2.3 (czyli szum). Co stoi na przeszkodzie ulepszyć rozmiar 1/1.7 cala (BSI, stacked itp)? A po co to? Żeby na spacerze nie targać Canona 7D mkII z ef 100-400L i cyknąć sarenkę na Facebooka. Tylko tyle!
@Andrzej19
"smartfony mają dobre, duże matryce, to fakt. Ale żaden nie ma ogniskowej do 400, a nawet do 200mm."
Oppo X9 ultra ma ekwiwalent 230 mm, fakt że na matrycy 1/2.7".
Żeby kompakt miał sens, to jednak powinien się wyróżniać głównie na plus, no i zakres ogniskowych powinien się zaczynać od ok. 18-20 mm, nie musi sięgać do supertele, jak mamy zapas wielkości matrycy, to część długiego zakresu można realizować cyfrowo.
> Co stoi na przeszkodzie ulepszyć rozmiar 1/1.7 cala (BSI, stacked itp)?
to już dawno zrobiono, matryce BSI tego rozmiaru montowano już w 2012 r., np. w Nikonach Coolpix P7700 i 7800 (zresztą inni producenci też używali podobnych, może tych samych);
te Nikony miały też całkiem dobry zoom odpowiadający w fufu instrumentowi 28-200 mm f/2-4, czyli też jasny; w efekcie zdjęcia z takiej 12 MPx matrycy były, no, czasem bardzo dobre; oczywiście jak już udało się je zrobić poprawnie, bo te aparaty okazały się nienajsprawniejsze w fotografii.
W każdym razie ten Coolpix jest dowodem, że można zbudować uniwersalny i niewielki aparat robiący dobre zdjęcia nawet na tak małej matrycy, aparat jeszcze kieszonkowy w zasadzie; choć w jego wypadku trudno oprzeć się wrażeniu, że firma projektowała go z myślą o tym, żeby ludzie nie przestali kupować jej lustrzanek.
Bardziej sprawnym dowodem na to samo jest wspomniany Sony RX100VI (matryca 1", obiektyw o jeszcze lepszym zakresie), choć w tym wypadku firma przesadnie zminiaturyzowała swój wyrób a i cena nieco zniechęca (ponad 2x tyle co ów Coolpix).
Tak, czy owak technicznie mały uniwersalny aparat, kieszonkowy w dodatku, jest zupełnie możliwy, problemem jest tylko, że pojawienie się takiego może wpłynąć niekorzystnie na tradycyjne konstrukcje (IMHO).
Niezależnie czy jest to kompakt z 400 mm czy 7D Mark II, to dalej jest konieczność zakupu i noszenia ze sobą dodatkowego urządzenia, na które trzeba uważać - wszytsko dla ogniskowej, która, umówmy się, nie będzie zbyt często wykorzystywana np. na wakacjach, bo lwia część zdjęć i tak powstaje w zakresie 24-70 mm.
Żeby noszenie takiego urządzenia miało sens, musi ono oferować jakość zdjęć dalece lepszą od smartfona. Tymczasem taki hipotetyczny kompakt z 400 mm i matrycą w formacie 1/1.7” zaoferuje jakość na poziomie smartfona sprzed 10 lat, bo japońscy producenci są trwale niezdolni do integracji stosowanego w smartfonach oprogramowania ukrywającego niedostatki małej matrycy, takiego jak Smart HDR.
baron,
Sigma 200/2.0 waży 1820 g. Różnica w stos. do 200/1.8 jest, ale dość kosmetyczna.
@leszek3: zasadnicza różnica, że nie ma mocowania pod Canona :-(
@baron13, trochę akademicko rozmawiamy o tym obiektywie, bo zapowiedziano go (póki co) wyłącznie z mocowaniem Nikon Z. Widocznie producent umyślił sobie, że szkiełko wraz z Nikonem ZR stanowić będzie poręczny spacerowy zestaw. A z ZR, bo to raczej do wideo projektowane, choć nikt nie zabroni robić nim zdjęć. Dlatego Ty jako użytkownik aparatów Canon z mocowaniem EOS-R i ja, posiadacz Sony z mocowaniem E, musimy się obejść smakiem :-)
baron,
Akurat mam tego pełną świadomość :-(, jest to dla mnie jeden z kilku powodów odchodzenia od Canona. A w plotkach mamy kolejne. Sony, mając w szklarni i tak gdzieniegdzie przewagę wynikającą z oferty własnej oraz wsparcia producentów niezależnych, wykonuje ostatnio ważne kroki uzupełniające braki wobec konkurentów.
Niedawno wypuścił lekki telezoomik w kontrze do Canona rf100-400/5.6-8.0. Miał tu w ofercie Tamrona 50-400, ale w Canonie ten zoom ma wielu zadowolonych klientów i Sony widać doszedł do wniosku, że jest takie lekkie cóś ludziom potrzebne. Choć miał E 70-350G do aps-C. A w porównaniu do Canona i tak wyglądał bardzo dobrze, a Sigma FE 85/1.2 jeszcze ten stan poprawi...
Teraz zapowiada dwie telestałki w odpowiedzi na ofertę Nikona (który w tym segmencie akurat przewodzi(ł)*). I zapowiada się odpowiedź smakowita. Oba obiektywy mają ważyć poniżej 1kg, co jest raczej sensacją - w kontekście i wagi Nikkora Z 600/6.3 1390g (zaś Z 400/4.5 1245g), i superlekkiego Canona rf 100-400/5.6-8.0 (635g) i jego odpowiednika w Sony (650g) czy wcześniejszego E 70-350G (625g) ... Sony ma już w ofercie bardzo lekki FE 300/2.8 (1470g), równie drogi jak rewelacyjny. Nowe szkła lokować się będą poziom niżej cenowo i jasnościowo (a zapewne także jakościowo...), ale i tak będą poważnym urozmaiceniem i wzmocnieniem systemu.
W zasadzie zabraknie w nim jedynie odpowiednika fantastycznego Nikkora Z 800/6.3 oraz Canona rf800/5.6 (przy czym ta różnica jasności jest tu kosmetyczna, za to wagowo mamy 3150g dla rf zamiast 2475g dla Z i to jest dla wielu użytkowników różnica między niemożliwością a możliwością użycia z ręki bez podpórki). No w Canonie jest też jeszcze rf1200/8 (3.3kg), ale umówmy się, że jest to sprzęt absolutnie niszowy, przynajmniej ze względu na koszt (106 kzł); poza tym jest to w istocie rf600/4 ze zintegrowanym zoptymalizowanym TC2.0×.
Przypomnę maksymalne rozdzielczości z testów Optycznych i ceny (dla dwóch nowych obiektywów z plotek to prognozy, zakładając przelicznik 1usd=1eur, co się często sprawdzało w przeszłości):
• Sony FE 100-400/4.5: 22.0 kzł
• Nikkor Z 400/4.5: 66 @400/5.6 12.5 kzł
• Sony FE 400/4.5: 12.0 kzł
• Sigma S 500/5.6: 65 @500/5.6 13.5 kzł
• Nikkor Z 600/6.3: 62 @600/8.0 19.0 kzł
• Sony FE 600/6.3: 16.0 kzł
• Nikkor Z 180-600: 50 @600/11.0 7.8 kzł
• Sony FE 200-600: 49 @600/8.0 8.0 kzł
• Sony FE 400-800: 49 @800/8.0 13.0 kzł
• Nikkor Z 800/6.3: 24.0 kzł
Widoczne jest, ile rozdzielczości można zyskać na stałce i ile Sony powinno zapewnić, żeby przynajmniej nie rozczarować, zwłasza że minęło kilka lat od wejścia na rynek Nikkorów... Myślę, że nie rozczaruje.
(*) Zanim Sony kupiło upadającą Minoltę (którą wykończył przegrany w zaskakujący sposób proces patentowy z Honeywellem), Minolta miała w ofercie AF 400/4.5 i to był jedyny taki AF na rynku. Były poza tym 300/4.0 i 400/5.6 oraz kolubryny f/2.8. Kosztował o ile pamiętam od 1700$ w promocjach do ~3000$ ceny regularnej, co dziś by znaczyło od 3800 do 6750 dzisiejszych dolarów. Można więc się już cieszyć, że teraz jest taniej ;-)
"Minoltę (którą wykończył przegrany w zaskakujący sposób proces patentowy z Honeywellem)"
To był bardzo kosztowny (127 mln USD w 1992 roku) cios w Minoltę - chodziło o AF w modelu Maxxum/Dynax 7000 - ale ostatecznie firmę położyły na łopatki trudności z przestawieniem się na rodzący się rynek cyfrówek (dobrze te czasy pamiętam, tylko raz jeden miałem wówczas przyjemność trzymać w rękach Dynaxa 7000 w galerii foto na Freta w Warszawie - wracałem do domu z wypiekami na twarzy).
'Tymczasem taki hipotetyczny kompakt z 400 mm i matrycą w formacie 1/1.7” zaoferuje jakość na poziomie smartfona sprzed 10 lat'
To prawda! W smartfonach najbardziej przekonuje mnie teleobiektyw 400mm na matrycy nie mniejszej niż 1/1.7''
'japońscy producenci są trwale niezdolni do integracji stosowanego w smartfonach oprogramowania ukrywającego niedostatki małej matrycy, takiego jak Smart HDR.'
Czyli Sony w Xperiach nie stosuje tego rodzaju sztuczek? Dziwne...
'Niezależnie czy jest to kompakt z 400 mm czy 7D Mark II, to dalej jest konieczność zakupu i noszenia ze sobą dodatkowego urządzenia, na które trzeba uważać'
Po pierwsze - na telefon też trzeba uważać. Po drugie - jakieś 0,8% fotografów zdecydowało się na noszenie aparatu i na uważanie nań. W czym problem?
'lwia część zdjęć i tak powstaje w zakresie 24-70 mm.'
To jest tzw. słuszna racja, niemniej '1-lwia część' powstaje na innych ogniskowych i pozwólmy towarzystwu samodzielnie decydować o swoich zakupach i wyborach odnośnie ogniskowej.
Przypominam, że 9.września czekają nas 2 bardzo istotne premiery fotograficzne - rano (naszego czasu) pojawi się nowy PEN, a wczesnym wieczorem najpopularniejsze aparaty fotograficzne, czyli iPhone 18. Przez prawie 12 godzin w wiadomościach będzie rządził PEN.
:P
@leszek3
Sony 600/6.3 GM ma kosztować 4200€ link
"Teraz zapowiada dwie telestałki w odpowiedzi na ofertę Nikona (który w tym segmencie akurat przewodzi(ł)*"
-Sony nie ma w ofercie 400/2.8 i 600/4 z wbudowanymi TC.
[i 120-300/2.8 TC]
> Niezależnie czy jest to kompakt z 400 mm czy 7D Mark II, to dalej jest konieczność zakupu i noszenia ze sobą dodatkowego urządzenia, ...
ale w czym tu problem? jak tego "dodatkowego urządzenia" nie potrzebujemy, to go nie kupujemy, jak tysięcy innych urządzeń, które wprawdzie są do nabycia, ale nam nie są potrzebne; kupujemy jak potrzebujemy i nikt nie postuluje, żeby było inaczej; a telefon i tak musimy z sobą nosić, na niego to rzeczywiście trzeba uważać.
> wszytsko dla ogniskowej, która, umówmy się, nie będzie zbyt często wykorzystywana np. na wakacjach, bo lwia część zdjęć i tak powstaje w zakresie 24-70 mm.
no nie, aparat foto kupujemy nie tylko z tego powodu, kupujemy go z powodu wygody użytku i możliwości jakie daje fotografowi, w tym, oczywiście, lepszej optyki.
> ... Tymczasem taki hipotetyczny kompakt z 400 mm i matrycą w formacie 1/1.7” zaoferuje jakość na poziomie smartfona sprzed 10 lat,
"hipotetyczny" może tak, kto wie? ale te realne oferują konkretne możliwości i one są raczej z roku produkcji; i raczej powinny dawać więcej niż smartfon sprzed 10 lat; wspomniany Nikon P7800 jest chyba sprzed 14 lat, ma matrycę w formacie 1/1.7” i obiektyw lepszy chyba od każdego smartfona, w związku z powyższym jak już zrobi zdjęcie, to ono raczej będzie bliżej fufu niż tego, co robią smartfony;
mała matryca to jest jakiś problem, bo pewnie można mieć z niej dobre zdjęcia do ISO 800 czy 1600 (jak w wypadku tego Nikona) i z zasady nie jest tak doskonała jak te dla topowych kamer fufu, czy dla formatu średniego (o to dbają producenci, żeby nie była za dobra), ale nawet te wartości przeważnie są wystarczające do nocnych zdjęć, a o jakości obrazka decyduje w większym stopniu optyka i komputer, czy raczej jego oprogramowanie.
> ... bo japońscy producenci są trwale niezdolni do integracji stosowanego w smartfonach oprogramowania ukrywającego niedostatki małej matrycy, takiego jak Smart HDR.
Trudno mi powiedzieć, czy "Smart HDR" nie ma w aparatach, to pewnie jakiś automat HDR? w kompaktach i amatorskich aparatach systemowych można jednak znaleźć na kółku trybów zielony znaczek włączający pełną automatykę i wtedy chyba jakość zdjęć robi się dość podobna jak w smartfonach, w każdym razie generowane są one automatycznie, jak w smartfonie; aczkolwiek tutaj można użyć ambitniejszej optyki, co niewątpliwie przekłada się na jakość zdjęć;
oprócz tego te aparaty mają jednak różne aplikacje i cyfrowe filtry do nieco bardziej kreatywnej fotografii, w tym różne tryby HDR, i fotoamator czasem sam może modyfikować ich działanie, zatem tu jest sporo lepiej niż na ogół w smartfonach; może te wyspecjalizowane fotograficznie, jak np. Pixel, mogą tu dorównać.
Podsumowując: aparaty, zwłaszcza z wymienną optyką zawsze mogą oferować większe możliwości i wygodę użytku niż smartfony, które jednak na ogół służą do czego innego niż fotografowanie; w ich wypadku istotne jest, że od dłuższego czasu potrafią robić dobre zdjęcia i większości ludzi to wystarcza.
Natomiast, ci, co mają większe potrzeby, kupują aparaty foto; tu, niestety, mamy propagandę z drugiej strony - od "wielkiej" matrycy - próba wmówienia, że tylko wspaniała "pełna klatka" (AKA fufu) uczyni ich mistrzami to raczej błąd w marketingu branży, bo jednak jak sprzęt do ręcznego użytku przekracza wagę kilograma, to już niektórzy się zastanawiają, czy warto taki brać ze sobą, a jak sięga 2 kg i więcej to już staje się rzadko używanym; wyjąwszy tych, którzy z różnych powodów muszą takiego sprzętu używać; i wyjąwszy hoplitów, którym kilogramy nie straszne, a wręcz przeciwnie.
@JdG
"porównanie z Lumiksem z m4/3 (f=14-140 mm i 75 x 67 mm rozmiaru) w takim wypadku nieco bez sensu, bo jednak niepozornie na tle tego FZ50 wypada, nawet jak się wysunie"
Porównujesz rozmiary izolowanego obiektywu m4/3 z rozmiarami całego aparatu z przyspawanym obiektywem, a ja pisałem o porównaniu samych obiektywów bez patrzenia do czego są one podłączone. Tego Lumixa m4/3, żeby się do czegoś przydał, trzeba przecież przykręcić do jakiegoś korpusu.
@JarekB
> „ To prawda! W smartfonach najbardziej przekonuje mnie teleobiektyw 400mm na matrycy nie mniejszej niż 1/1.7''
Sprytne wyrwanie zdania z kontekstu i manipulacja.
> „ 'japońscy producenci są trwale niezdolni do integracji stosowanego w smartfonach oprogramowania ukrywającego niedostatki małej matrycy, takiego jak Smart HDR.'
Też mnie to zastanawia, ale Xperie nie słyną z najlepszych zdolności fotograficznych.
> Po pierwsze - na telefon też trzeba uważać. Po drugie - jakieś 0,8% fotografów zdecydowało się na noszenie aparatu i na uważanie nań. W czym problem?
W niczym, bo telefon i tak ma się ze sobą zawsze, więc kupowanie i noszenie dodatkowego urządzenia dla ogniskowej 400 mm w jakości smartfona sprzed 10 lat mija się z celem, co widać w wynikach sprzedaży.
@Bayonet
'Sprytne wyrwanie zdania z kontekstu i manipulacja.'
Oczywiście, że sprytne, bo zacytowałem całą Twoją wypowiedź i zgrabnie zaorałem jej bzdurną tezę jakoby smartfon na 400mm był lepszy od kompakta na 400mm.
'Też mnie to zastanawia, ale Xperie nie słyną z najlepszych zdolności fotograficznych.'
Sprytna, ale (znowu) nieskuteczna manipulacja z Twojej strony. Nie napisałem, że Xperia słynie z najlepszych zdolności fotograficznych. Napisałem, że Sony stosuje sztuczki (związane z korektą obrazu charakterystyczną dla smartfonów) podobne jak inne firmy, czyli japoński producent jest zdolny do tworzenia tego rodzaju oprogramowania, czym obaliłem Twoją błędną tezę. C.b.d.o.
'W niczym'
Skoro w niczym, to po co tak gwałtownie i niezdarnie gardłujesz? Wyniki sprzedaży świadczą o tym, że rocznie 9 milionów osób kupuje nowy sprzęt fotograficzny i skutecznie realizuje swoje rozmaite potrzeby mimo ogromnej frustracji części osobników z Frontu Jedności Para-fotograficznej.
I to by było na tyle, się ma!
@Lautrec,
przez "segment" rozumiałem nie cały zakres tele, ale te mniejsze (oczywiście nieco ciemniejsze) stałki tele. No niech będzie, że to "podsegment" ;-) Nie każdego stać na 400/2.8 czy 600/4 i nie każdy chce faktycznie używać obiektywów o masie powyżej 3kg i wartości samochodu. Inne są potrzeby i możliwości profesjonalisty, a inne amatora z ambicjami. A skok technologiczny wynikający z wprowadzenia bezlusterkowców znacznie ułatwił korzystanie z obiektywów o jasności f/6.3 czy nawet f/8...
> "Oczywiście, że sprytne, bo zacytowałem całą Twoją wypowiedź i zgrabnie zaorałem jej bzdurną tezę jakoby smartfon na 400mm był lepszy od kompakta na 400mm."
Kłamstwo, nie zacytowałeś całej mojej wypowiedzi, tylko wyrwane z kontekstu zdanie. Dlaczego to robisz?
> "Sprytna, ale (znowu) nieskuteczna manipulacja z Twojej strony. Nie napisałem, że Xperia słynie z najlepszych zdolności fotograficznych. Napisałem, że Sony stosuje sztuczki (związane z korektą obrazu charakterystyczną dla smartfonów) podobne jak inne firmy, czyli japoński producent jest zdolny do tworzenia tego rodzaju oprogramowania, czym obaliłem Twoją błędną tezę. C.b.d.o."
Nie sugerowałem, że coś takiego napisałeś. Doskonale zdajesz sobie sprawę, że odnosiłem się do niezdolności zastosowania "tego rodzaju oprogramowania" w dedykowanych aparatach, nie w smartfonach. O zdolnościach fotograficznych Xperii pisałem w kontekście paradoksu - Sony jest jednym z wiodących producentów aparatów, ale ich smartfony przegrywają z konkurencją.
> "Skoro w niczym, to po co tak gwałtownie i niezdarnie gardłujesz?
Ja niczego nie gardłuję, tylko wyrażam swoją opinię.
> "Wyniki sprzedaży świadczą o tym, że rocznie 9 milionów osób kupuje nowy sprzęt fotograficzny i skutecznie realizuje swoje rozmaite potrzeby
Szczęśliwie te 9 mln osób nie kupuje już superzoomów z mikromatryczkami, bo ten segment znalazł się tam, gdzie jego miejsce - na śmietniku fotograficznej historii. Jedynymi zaletami superzoomów był wygląd przypominający luszczankę (niegdyś synonim jakości zdjęć) i krotność zooma w specyfikacji do mamienia potencjalnych nabywców.
> "mimo ogromnej frustracji części osobników z Frontu Jedności Para-fotograficznej."
O czym Ty w ogóle mówisz?
> "I to by było na tyle, się ma!"
Cieszę się, że wiesz kiedy warto przestać się kompromitować.
@leszek3: nie mam pewności, że taki jest plan, ale tak wychodzi, że Canon tworzy środowisko dla określonej przez projektantów fotografii i chyba także dość wąskiej "osobowości fotograficznej". W okresie bagnetu EF takie firmy, jak Sigma wypuszczały nowe konstrukcje po pierwsze z bagnetem EF. Dlatego było pole do eksperymentów dla posiadaczy Canonów. Że sodówka uderzyła , to pierwsze sygnały były, gdy pojawiły się aparaty bez środkowego styku w stopce. Trzeba firmie zapłacić za wyższy model, by mieć styk. z mocowaniem RF obchodzę problem obiektywami manualnymi. Chińska optyka jest ryzykiem, ale niewielkim. Ona jest wbrew modelowi klienta Canona, nie dla idiotów. Muszę wiedzieć, że np 50 mm f/0,95 nie ostrzy na nieskończoność i jak na pełnej dziurze wygląda zależność rozdzielczości od odległości od środka obiektywu. W Canonie jest chyba założenie, że jakich by nastaw nie użyć, focista nie zobaczy różnicy jakości. Myśleć nie musi. Przez to zdjęć, które da się zrobić chińczykami, sprzętem Canona się nie zrobi. Radykalnych kroków na razie nie podjąłem, ale rozpoznałem teren i mam kilka pomysłów, jak z możliwie małymi nakładami kasy wyjść z niszy. Póki co np na 200 mm f/2,0 jakimś pomysłem jest Laowa. Gorsza, tańsza, że EF, nie koniecznie gorzej. Bo można np użyć przejściówki z filtrami. Pożyjemy, zobaczymy...
@leszek3:
"(*) Zanim Sony kupiło upadającą Minoltę (którą wykończył przegrany w zaskakujący sposób proces patentowy z Honeywellem)"
Polak zniszczył Minoltę: link
Pozwolę sobie jeszcze dodać o dyskusji w temacie wyższości telefonów nad aparatami. Ależ oczywiście, nie ma żadnego powodu, by kompakt oferował jakość zdjęć gorszą niż telefon. Jest bardzo poważny, by była lepsza. Możemy w niego wsadzić lepszą optykę. Do wyobrażenia jest kompakt z obiektywem f/0,7 w telefonie się tego nie zmieści. Kompakt może mieć potężny optyczny zoom, telefon już nie .
Najzabawniejsza sprawa, przewagi oprogramowania. Zabawna, bo od zawsze w aparatach mamy możliwość obróbki na kompie w zewnętrznym oprogramowaniu. Producent aparatów coś sobie tam wymyślił (Canon), focista chce inaczej. Może szukać innych programów niż np DPP, może nawet użyć swojej własnej procedury. Mając rawa może wielokrotnie podchodzić do zdjęcia i sprawdzić, która wersja da najlepszy rezultat. A nawet podejść do zdjęcia po kilku latach, gdy pojawia się zupełnie nowe oprogramowanie. Warto sobie to uzmysłowić: oprogramowanie wsadzone w konkretne urządzenie za chwilę będzie muzealne. Nie stanowi jego trwałej wartości. Osobiście twierdzę, że praktycznie zawsze samodzielna obróbka na komputerze daje lepsze rezultaty, zwłaszcza, że obecnie AI w ostateczności wymaluje focię od początku. I to zrobi się w przeglądarce, niezależnie od tego jakie programy mamy na urządzeniach.
@bayonet
Wykazałem Tobie błędy i przeinaczenia w Twojej wypowiedzi, skrytykowałem (pośrednio) za gardłowanie, więc po co miałbym z Tobą jeszcze prowadzić wymianę czegokolwiek, skoro wszystko (a nawet więcej) zostało powiedziane.
Naura!
@Negatyw
"Polak zniszczył Minoltę"
Jak zwykle bzdety opowiadasz.
> Przypominam, że 9.września czekają nas 2 bardzo istotne premiery fotograficzne - rano (naszego czasu) pojawi się nowy PEN ... [JarekB]
w tym wypadku najbardziej może interesujące jest, że mało co dotąd wyciekło, np. specyfikacja dalej pozostaje nieznana; tylko firmowy teaser i - dopiero dziś- 2 wyraźne zdjęcia, ale tylko z przodu i z góry;
wynika z tego, że korpus to faktycznie prawie ten sam koncept jak w Pen E-P7. prawie identyczny z przodu; na szczęście nie identyczny, co daje nadzieję, że będzie solidniejszy, bo uchwyt w E-P7 w przykry sposób skrzypi i chyba nawet nieco się ugina; niewątpliwie odrobinę jest wyższy - teraz ma w końcu wizjer - zamiast ukrytej lampki błyskowej;
no i jeszcze przełącznik-wyłacznik, podobny jak w E-P7 ale przesunięty na skraj i z 4 pozycjami: wyłaczony, fotografia, film, film-efekty specjalne. ciekawe jak to będzie działało?
Wizjer to istotna modyfikacja linii PEN, jak wiadomo dotąd posiadał go tylko zupełnie nietypowy dla tej linii aparatów PEN F; ciekawe jak dobry będzie? mam nadzieję, ze choć taki jak w E-M10 IIIs; gorzej, że ekranik, niestety, zapowiada się na "gibany", czyli raczej dla blogerów; cóż, aparat za 1100 baksów (ufajmy, że tyle) najwyraźniej nie może mieć wszystkiego.
Tak, czy owak, nawet gdyby miał matrycę i inne komponenty jak wspomniany E-P7 (czyli, powiedzmy szczerze, przeciętne osiągi), to jednak zapowiada się bardzo dobrze - wygląda na mały, fajny i uniwersalny aparat na każdą okazję, rozmiar kieszonkowy, ale o sporej ergonomii - super sprawa!
nazwę ma też ciekawą, bo najwyraźniej nazywać się będzie po prostu "PEN" (tak jak zaczynający historię aparatów projektowanych przez p. Maitani aparacik chyba z końca lat 50-tych ale wygląda prawie ajk oryginalny PEN F (ten z 1963); czyli, w sumie, będzie to" OM System PEN", bez żadnych numerków i ekstra literek.
> Porównujesz rozmiary izolowanego obiektywu m4/3 z rozmiarami całego aparatu z przyspawanym obiektywem,...[ziggy]
no ale ten obiektyw zajmuje jednak pewnie zdecydowaną większość z tych 142 mm rozmiaru po osi optycznej aparatu, przecież odległość od matrycy nie może być znacząco większa niż w smartfonach a płaszczyzna obrazowa wypada mu gdzieś niedaleko od wizjera; w takim razie nawet nowa Sigma Art 85/1,2 (0,9 kg, ca 12 cm długości) może z nim konkurować.
@Negatyw
"Polak zniszczył Minoltę"
@lord13:
"Jak zwykle bzdety opowiadasz."
Ja tylko chciałem sprawdzić kto bzdety czyta.
Pisali w plotkach, że OM System PEN będzie mieć matrycę stacked wziętą z OM-3, i że cena będzie 1090 EUR.
Ale dziś pojawiła się plotka, że raczej będzie matryca z OM-5... czyli nie będzie to nic ciekawego...
Już myślałem, że OM się ogarnął, ale pewnie jednak nie...
@gamma
Piałem tak "31 sierpnia 2026, 17:03
OM-5 II też ma matrycę 20.4 Mpix, ale nie-BSI i z tylko 121 punktami detekcji fazy na matrycy -zamiast 1053
i taką matrycę pewnie dostanie.
Jak to ma być wewnętrznie OM-1, OM-1 II, OM-3 -w korpusie z wizjerem z boku
i mniejszą liczbą manipuladeł* -to bez sensu." link
@gamma
PEN z matrycą stacked kanibalizowałby OM-3. Z punktu widzenia firmy, to zupełnie bez sensu. Z punktu widzenia klientów, to też bez sensu, bo pogarszałoby jedynie sytuację finansową firmy, która i bez tego z ledwością wychodzi na prostą.
PEN z matrycą z OM-5II będzie nadal znakomitym aparatem, trochę mniejszym od OM-5 i odpowiadającym na wołanie internetów o sprzęt o małych rozmiarach.
PS. 31.sierpnia o 17:03, czyli 22,5 godziny po moim wpisie, to każdy już się ogarnął i wypina pierś do medalu :P
'JarekB , 30 sierpnia 2026, 18:32
[...]
[...] premiera R8 mark Ii nie zostanie 'przykryta' przez premierę nowego PEN, czyli OM-5 mark II w nowym opakowaniu'
"Lautrec 16 sierpnia 2026, 19:52
Albo to będzie następca Olympus PEN E-P7 którego już nie ma w sklepach,
albo OM-10 -bo zapasy E-M10 Mark IV wyczerpały się w Japonii link
-czyli nic przełomowego." link
Jeżeli flaki z OM-5 II to video nadal będzie kiepskie... ehr...
Cena 1300$
link
🤣
> że raczej będzie matryca z OM-5... czyli nie będzie to nic ciekawego...
to zależy co dla kogo jest ciekawe; co do matrycy, to nawet jak będzie ta z OM-5, to będzie całkiem dobrze, na matrycę z OM-3 to raczej bym nie liczył, bo przy cenie ca 1100 USD rozbiłoby to sprzedaż wyższych modeli OMDS, poza tym chyba Sony musiałby je jakoś mocniej przecenić.
Natomiast oprogramowanie matrycy powinno być już na poziomie OM-5 II (albo nowsze), co może być ważniejszym bonusem od wieku samej matrycy.
> Już myślałem, że OM się ogarnął, ale pewnie jednak nie...
nowy PEN, tak, jak się zapowiada, za 1100 USD to jednak wskazówka, że raczej się ogarnął; przypuszczam, że wielu czekało na takiego PEN-a, więc ze sprzedażą nie powinno być problemu;
wygląda na to, że to będzie coś w rodzaju OM-5, tylko w innej obudowie (nb. przez wielu oczekiwanej), zatem średnia półka; choć jest tu zagwozdka, bo oczekiwana cena nowości to tylko o 50 baksów więcej niż obecna cena OM-5 II, od dawna już bez podatku od nowości.
Do reszty obrazu kondycji firmy OMDS pozostaje więc niepewność co do tego, co będzie na dolnej półce, tutaj bowiem oczekiwania są też całkiem spore.
@Lautrec:
"Cena 1300$"
Same obiektywy warte są 1300$, aparat dostajesz za darmo.
'Cena 1300$'
Tak miało być - aparat za niespełna 1.100, do tego dwa obiektywy (w tym jeden z poprawionej wersji) o zakresie ogniskowych 28-300 za ca. 200 US-dolarów? Rewelacja! Jedyna wątpliwość - czy ów teleobiektyw jest wreszcie brandowany przez OM, czy nadal Olympus.
Coś mi się wydaje, że ktoś przeczyta dzisiaj cały internet w poszukiwaniu jakichkolwiek wad 🤣
'Albo to będzie następca Olympus PEN E-P7 którego już nie ma w sklepach,
albo OM-10 -bo zapasy E-M10 Mark IV wyczerpały się w Japonii link
-czyli nic przełomowego'
To teraz wystarczy w tym wpisie znaleźć OM-5 i już będzie można wypinać pierś do medalu 🤣
No i łatwo 16 sierpnia o 19:52 pisać komentarze, gdy inspirację ściągnęło się ze znacznie wcześniejszego komentarza z 14:34
[...]
Powinni zrobić jakąś opcję PEN z wizjerem (lub bez), aby zweryfikować inną serię internetowych westchnień, że wszyscy na tego PENa czekają. '
Tak że tak.
> Cena 1300$
ale z 2 obiektywami; pewnie jednak będą sprzedawali sam korpus, bo większość dawnych użytkowników takimi akurat obiektywami nie będzie zainteresowana;
ale teraz już wszystko w zasadzie wiadomo - to OM-5 II w innej, dla wielu lepszej obudowie; dla mnie to świetna sprawa, bo już jakiś czas rozważałem zakup OM-5 II i dobrze, że doczekałem tej premiery.
Rozważania o technologicznym przełomie w wypadku taniego jednak wyrobu są nieco kuriozalne - aparat za 1300 USD z kompletem kitowych zoomów to nie jest konkurencja dla Alfy 9 czy Alfy 1 lub Cwanona 1.
Natomiast, pominąwszy te kitowe zoomy, rzecz wygląda naprawdę atrakcyjnie - w odróżnieniu od OM-5 ma na kółku trybów pracy pozycje C1, C2 (szkoda, że tylko 2), ma też przycisk 'CP', zatem będą i tryby obliczeniowe, czyli to czego czasem trzeba w codziennym użytku a czego brak w tanim sprzęcie typu E-M10; IMHO - jest bardzo dobrze!
> jedyna wątpliwość - czy ów teleobiektyw jest wreszcie brandowany przez OM, czy nadal Olympus.
nie ma żadnych wątpliwości na zdjęciu u Amazona ma logo OM System, zresztą wszystkie 3 kity je mają, i tylko ten nowy (i jednocześnie najstarszy, bo chyba 1. w m4/3) ma uszczelnienia;
z tego wszystkiego można wnosić, że uszczelnienia korpusu będą podobne jak tego obiektywu, czyli deklaracji 'IP xx' nie należy oczekiwać i tu pewnie będzie przewaga OM-5.
@JdG
Muszę przyznać, że wygląda to zacnie - to nie jest prosty upgrade EP-& tylko wpakowanie zacnego OM-5 w dużo mniejsze opakowanie kosztem prostszych (zapewne) uszczelnień. Dobrze, że nie ma lampy błyskowej, to będzie ta jedyna wada PEN-a (:P), niezmiennie też liczę, że w stareńkim 14-42 (teraz jako mark III) nie zmienili układu optycznego i listków przesłony, będzie można narzekać.
Z drugiej strony najstarsza wersja 14-42 została bardzo pozytywnie oceniona przez Optycznych link również AF, który de facto był piekielnie wolny (przynajmniej we współpracy z E-M1 mark 1 i lub E-M1X).
'tylko ten nowy (i jednocześnie najstarszy, bo chyba 1. w m4/3) ma uszczelnienia;'
BTW - ten 14-42 to nie jest 1.wersja tego obiektywu (czyli opisana jako ED, link lecz 3.wersja link To różne konstrukcje:
link
'lecz 3.wersja '
Link się zepsuł, zdarza się najlepszym. teraz właściwy (oby...):
link
Kompaktami z matrycą 1/1.7 i jasnym obiektywem to są Canon PowerShot G15/G16 z 28-140 mm i f/1,8-2,8.
Niestety link z Amazona i ulubionego sklepu pewnego forumowicza (zapomniałem kogo) są jakby nieczynne (chwilowo?), ale szczęśliwie spryciarze z m43rumors zachowali to i owo dla nas. Będzie się działo.
> BTW - ten 14-42 to nie jest 1.wersja tego obiektywu (czyli opisana jako ED, link lecz 3.wersja link To różne konstrukcje:[JarekB]
u mnie wszystkie linki działają, wygląda więc, że to będzie już 4. wersja tego obiektywu, choć w nazwie ma numerek 'III';
wygląda na to, że to jednak faktycznie nieco inna konstrukcja, weźmy choćby uszczelnienia, warto też zwrócić uwagę na minimalny dystans do przedmiotu - 13 cm, ciekawe na jakiej ogniskowej? w każdym razie ten sprzed 15 lat miał 25 cm w tym miejscu; a Optyczni testowali ten z 2009, czyli 1.
A! ma też inny gwint dla filtrów - 46 mm.
Która wersja by to nie była, to mogliby w końcu się wysilić i dać szerszy koniec, a nie wciąż od 28 mm.
Już wszyscy producenci oferują kity od 24 mm, a niektórzy jak Fuji czy Panas (w ff) poszli jeszcze szerzej, a OM dalej uparcie swoje.
Czyli wygląda na spore zmiany konstrukcyjne i brak jakichkolwiek wad... Może chociaż plastikowy bagnet?
@lord13
Dzięki, nareszcie jakaś wada ;-) Jak OM przewali kilka kontenerów PENów, to wtedy nazbiera kasę na nowe konstrukcje. Nie będę Tobie pisał o 8-25, bo napiszesz, że ciemny i ciężki ;-) Ciężki jest, ale ciemny jedynie względnie, bo stabilizacja w OM udźwignie wszystko.
@JarekB
"Nie będę Tobie pisał o 8-25, bo napiszesz, że ciemny i ciężki ;-)"
Już to przerabialiśmy, ja piszę o kiciakach, które są oferowane za względnie niewielkie pieniądze w zestawach, czy nawet kupowane osobno nie kosztują zauważalnie dużo. U Nikona i Sony są 16-50, Canon dorzucił w końcu RF-S 14-30, Fuji ma do wyboru 13-33 lub 15-45, Panas ma 20-60, pozostali producenci w ff też oferują budżetowe zoomy od 24 mm, u Olka żeby chociaż dobić do 24 mm trzeba wysupłać 2,5 koła, bo nie mają żadnej tańszej alternatywy.
Wiem, że przerabialiśmy, stąd emotikon na końcu zdania...
Tylko zaraz JdG się odpali, że ten zakres jest super, stąd wolałem mimo wszystko wyjaśnić ;)
> Nie będę Tobie pisał o 8-25, bo napiszesz, że ciemny i ciężki
ja też bym to napisał; ten obiektyw jest za duży, co prawda mniejszy niż 7-14/2,8 PRO ale to mała pociecha; jasność jest OK, nie jest specjalnie jasna, ale nie można narzekać.
> u Olka żeby chociaż dobić do 24 mm trzeba wysupłać 2,5 koła, bo nie mają żadnej tańszej alternatywy.
ale Panasonic ma: 12-32/3,5-5,6, w okresie prosperity można go było nabyć za 5 stówek, nowy (ja płaciłem chyba 550), teraz 2x wiecej; bardzo dobry optycznie, choć mechanicznie dość toporny; może go w przyszłości jednak ulepszą?
Aha! był przecież bardzo długo M. Zuiko 12-50/3,5-6,3, całkiem dobry, nawet uszczelniony, mimo, że kit; teraz chyba tylko na wtórnym rynku.
za to w wariancie PRO i jasności f/2,8 albo i większej jest - jak na m4/3 - całkiem niezły wybór.
@JdG
"teraz 2x wiecej;"
W normalnych sklepach to 3x więcej. Za tysiaka to od dziwnych sprzedawców z allegro czy amazona.
"bardzo dobry optycznie, choć mechanicznie dość toporny"
I nie w pełni kompatybilny z puszkami OM, dlatego warto było, aby mieli swojego kita.
> I nie w pełni kompatybilny z puszkami OM,
używałem takiego kilka lat z różnymi korpusami marki Olympus i nigdy żadnej niekompatybilności nie stwierdziłem, AF działał jak w markowych obiektywach, MF po prostu nie było z założenia, stabilizacja w obiektywie działała lub nie, ale nie miało to znaczenia, zresztą wyłączyć chyba się nie dało;
tyle, że plastikowy do bólu i mało odporny na trudniejsze warunki pracy; fajna była mała soczewka przednia, dzięki czemu można było robić zdjęcia przez oczka siatki ogrodzeniowej.
Już po premierze. Aparat ładny i całkiem niezła cena za zestaw z 2 obiektywami. Gorsza matryca i raczej słaby AF. Galeria zdjęć na Dpreview dupy nie urywa. Funkcje wideo słabe. Ogólnie szału nie ma, w tej cenie jest Z50 II z zestawem 2 świetnych (jak na kit) obiektywów. Obrazek dużo ładniejszy, wideo przepaść. W przypadku PENa atut w postaci IBIS.
Wciąż czekam na alternatywę dla smartfona...
No i gdzie materiał premierowy? Kto tu zaspał? :P
link
Otrzymalismy to, czego oczekiwaliśmy - OM-5 przepakowany w małe body, do tego zacna cena, poprawione obiektywy (lub obiektyw). OM Systems dało radę, a już za 11,5 miesiąca będzie nowy raport Nikkei i tam sprawdzimy zmianę udziałów rynkowych.
Dlaczego jednak nie zainwestowali 2 USD w gibano-uchylną kołyskę dla wyświetlacza?
Mały to ów PEN nie jest - zdecydowanie większy od EP-7, niewiele mniejszy od OM-5, co jest (o dziwo!) logiczne, skoro to jest per saldo OM-5, gdzie w obudowę musiano jeszcze zmieścić solidny wizjer.
link
Zainteresowani nowym OM-SYSTEM PEN znajdą coś dla siebie na fotopolis.pl :-)
@JdG
"używałem takiego kilka lat z różnymi korpusami marki Olympus i nigdy żadnej niekompatybilności nie stwierdziłem
...
stabilizacja w obiektywie działała lub nie"
:)
Generalnie to brak dual is, brak prawidłowych korekt aberracji czy brak kompatybilności z niektórymi trybami jak focus stacking czy pro capture.
Zresztą, Panas 12-32 już praktycznie nie jest oferowany przez Panasonika, a to co zostało to jakieś resztki z rozkompletowanych kitów u dziwnych sprzedawców. Natomiast sugerowanie starego 12-50 to jakiś żart. OM wypuszczając tego Pena miał szansę dać coś nowego w stylu niewielkiego 10-30/3.5-5.6, nie skorzystali.
>Generalnie to brak dual is, brak prawidłowych korekt aberracji czy brak kompatybilności z niektórymi trybami jak focus stacking czy pro capture...
dobre! Panasonic G VARIO 12-32 mm to tani, plastikowy obiektyw (ale optycznie bez zarzutu jak na 500 stówek), do tanich aparatów raczej, które do dziś wymienionej funkcjonalności nie posiadają. nie zanosi się nawet, żeby zmieniło się to w przyszłości;
do takich ambitniejszych urządzeń są przecież obiektywy typu M.Zuiko 12-40/2,8, czy 12-45/4 albo jakieś 12-60 mm od Panasonica (oprócz Leiki za ca 3 tys. PLN jest jeszcze ciemniejszy Lumix, o którym zapomniałem, sporo tańszy oczywiście).
Ja używałem Panasonica G VARIO 12-32 głównie z Olympusem Pen E-PL8, w zasadzie do niego go nabyłem (całość kosztowała mnie ca 1600 PLN, mimo osobnego zakupu), działało to znakomicie.
> u dziwnych sprzedawców.
Amazon to raczej nie jest dziwny sprzedawca, nawet terminy zwrotów masz dłuższe niż gdziekolwiek indziej.
> Natomiast sugerowanie starego 12-50 to jakiś żart.
żart? w którym punkcie? do niedawna był w ofercie, obiektyw pomyslany do video raczej ale jako kitowy w fotografii się sprawdzał, zakres 24-100 mm wg fufu, w fufu raczej nie spotykany za często, może dlatego? miał też tryb makro; no i uszczelniony był; optycznie może słabszy niż M.Z 14-42 EZ, i trochę ciemny na długim końcu, przeciętnie jednak lepszy od innych kitowych, plastikowych, np. od Nikona, co w powielanej tu przez któregoś z propagatorów świetnych smartfonów fotografii dobrze było widać.
> OM wypuszczając tego Pena miał szansę dać coś nowego w stylu niewielkiego 10-30/3.5-5.6, nie skorzystali.
każdy ma taką szansę i zawsze jest szansa, że z tej szansy kiedyś skorzysta; w praktyce jednak w takim kicie lepiej jest pójść w stronę tele, niż UWA - taki obiektyw jest jednak bardziej uniwersalny.
> Mały to ów PEN nie jest - zdecydowanie większy od EP-7, niewiele mniejszy od OM-5, [JarekB]
no tak, ale zauważ, że E-P7 to nie jest wielki aparat, podobnie jak trochę większy OM-5; jest trochę większy niż E-P7, i nieznacznie większy niż sławny PEN-F; to pewnie z powodu uszczelnień, tak też tłumaczono rozmiary OM-3.
OM System PEN is 6% (7.5 mm) wider and 9% (6 mm) taller than Olympus PEN E-P7.
OM System PEN is 14% (5.2 mm) thicker than Olympus PEN E-P7.
OM System PEN [393 g] weights 17% (56 grams) more than Olympus PEN E-P7 [337 g] (*inc. batteries and memory card).
Olympus PEN-F dimensions: 124.8x72.1x37.3 mm (camera body only, excluding protrusion)
Olympus PEN E-P7 dimensions: 118.3x68.5x38.1 mm (camera body only, excluding protrusion)
OM System PEN dimensions: 125.8x74.5x43.3 mm (camera body only, excluding protrusion)
Olympus OM-5 Mark II dimensions: 125.3x85.2x49.7 mm (camera body only, excluding protrusion)
@JdG
"do takich ambitniejszych urządzeń są przecież obiektywy typu"
Korekta AC to raczej nie wymaga ambitnych urządzeń.
"albo jakieś 12-60 mm od Panasonica"
Też nie zadziała, bo po prostu nie ma pełnej kompatybilności Olek -Panas.
"Amazon to raczej nie jest dziwny sprzedawca,"
Amazon to głównie platforma handlowa a nie sprzedawca. Jak wygląda kwestia gwarancji producenta na te oferty? Dlaczego Panasonic nie ma go osobno w oficjalnej sprzedaży?
"do niedawna był w ofercie"
Do niedawna? Został wycofany z produkcji i sprzedaży pod koniec 2018 r.
"praktyce jednak w takim kicie lepiej jest pójść w stronę tele, niż UWA - taki obiektyw jest jednak bardziej uniwersalny."
Yyy... i dlatego wszyscy poza OM idą jednak w szeroki zakres w kicie. Po co w takim razie kupiłeś mniej uniwersalny obiektyw, zamiast wziąć bardziej uniwersalny od Olka?
> Też nie zadziała, bo po prostu nie ma pełnej kompatybilności Olek -Panas.
Głupoty piszesz, bo kompatybilność wyznacza standard m4/3 i to wystarcza; reszta to inwencja własna producentów, działająca z ich własnym sprzętem, w innych siłą rzeczy zbędna.
> Amazon to głównie platforma handlowa a nie sprzedawca.
Amazon podaje kto jest sprzedawcą i on sam oryginalnie nim był, i teraz też często jest sprzedawcą.
> Został wycofany z produkcji i sprzedaży pod koniec 2018 r.
to raczej zaprzestano wtedy produkcji, bo przecież, to co do tego czasu wyprodukowano trzeba było sprzedać, na złom tego przecież nie oddali; kupić go można było w normalnych sklepach jeszcze wcale niedawno.
> Po co w takim razie kupiłeś mniej uniwersalny obiektyw, zamiast wziąć bardziej uniwersalny od Olka?
masz coś konkretnego na myśli? kupuję rzeczy, od Olka i innych, raczej potrzebne niż uniwersalne, choć niektóre można tak kwalifikować, oczywiście.
@lord13
'Korekta AC to raczej nie wymaga ambitnych urządzeń.
To musiałbyś zweryfikować... Według internetów aparaty Olka z procesorem starszym niż TruePicVII miłay problemy z AC na szkłach Panasa, potem nie. W E-M10 mark I miałem potworne problemy z AC na Lumix 12-32 (przy super kontrastowych scenach), na E-M1 mark I już nie.
Korzystam z PanaLajki 1.4/25 mark I na E-M1 Mark 1 i E-M1X, i to jest doskonałe combo pozbawione jakichkolwiek problematów we współpracy.
Baron: "obecnie AI w ostateczności wymaluje focię od początku. I to zrobi się w przeglądarce, niezależnie od tego jakie programy mamy na urządzeniach."
Baronie, kto będzie dłubał w pojedynczych pikselach, jeśli (CR o EOS R8 Mk II [ link ]): "one of the most interesting rumored features being able to create 3D video from a 2D image." Zerknij choćby tutaj: [ link ].
@Bahrd: informacja potrząsająca :-)
Nie da się ukryć, że nie jest to nic nowego w sztuce filmowej, ale - tak jak w całej AI - w gruncie rzeczy nie chodzi, żeby wymyśliła coś nowego†, ale żeby pod strzechy trafiły "zastrzeżone" dotąd umiejętności (podobnie jak "wiedza tajemna" trafiła tam wraz z Internetem - a wcześniej dzięki "papierowym pedeefom").
Czy w ślad za powszechnym dostępem do wiedzy i umiejętności pójdzie ich równie szerokie zrozumienie, to nie wiem, ale np. eksperymenty w szkołach w Salwadorze są fascynujące.
——
† To ryzykowne stwierdzenie (zwłaszcza, gdy modele AI prześcigają się w dowodzeniu matematykom hipotez, które dla białkowych okazały się nieosiągalne), ale na coś istotnie nowego się raczej nie zanosi - niejako z zasady ich działania.
@Bahrd:
"To ryzykowne stwierdzenie (zwłaszcza, gdy modele AI prześcigają się w dowodzeniu matematykom hipotez, które dla białkowych okazały się nieosiągalne), ale na coś istotnie nowego się raczej nie zanosi - niejako z zasady ich działania."
W jakim sensie nieosiągalne? Pytam bo AI nie potrafi rozwiązać zadania matematycznego, które rozwiązują dzieci z podstawówki.
Np. tak [ link ].
Sami matematycy nie dali rady, sama AI też nie dałaby, ale ♪♫wespół, w zespół, by [inteligencji] moc móc wzmóc♫♪, dotąd otwarty problem rozwiązali.
I teraz przypominają, żeby nie traktować AI jak delfickiej wyroczni, bo znajomość faktów bez ich rozumienia takim np. Grekom za dużo nie dała.
A konkretnie co to za otwarty problem? Z tego co zauważyłem to AI jest raczej wydajną wyszukiwarką internetową niż myśli samodzielnie. Oczywiście wydajna wyszukiwarka jest pomocna bo oszczędza czas, a wiadomo, czas to pieniądz.
Spytaj inteligenta, to Ci sam powie - np.: [ link ].
Ja to rozumiem tak, że - podobnie jak przy piruecie - im "węższy" się robisz, tym szybciej się kręcisz.
Ciekawostka łyżwiarska jest przy tym taka: to, że tylko panowie i dziewczęta wykręcają poczwórne skoki wynika stąd, że są oni i one wężsi w biodrach i w klacie.