Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test aparatu

Fujifilm X-Pro3 - test aparatu

24 grudnia 2019

9. Podsumowanie

Osiągnęliśmy ostatni formalny rozdział testu. Jest to dobry moment, by poddać ocenie poszczególne cechy aparatu.

Fujifilm X-Pro3 - Podsumowanie

Budowa, jakość wykonania i funkcjonalność

W X-Pro3, względem poprzednika, zaszedł szereg istotnych zmian. Niektóre z nich możemy ocenić jak najbardziej pozytywnie – do tej kategorii zalicza się między innymi funkcjonalny dżojstik czy lepszy wizjer elektroniczny. Są też jednak rzeczy, które nie do końca nam się podobają i tutaj musimy podkreślić „ukryty” ekran LCD oraz brak wybieraka kierunkowego, którego nieobecność, biorąc pod uwagę schowany monitor i utrudniony dostęp do przycisków dotykowych, jest szczególnie dotkliwa. Sama konstrukcja ekranu nie jest specjalnie wygodna dla użytkownika przyzwyczajonego do oceny jakości zdjęć na bieżąco, a także dla kogoś, kto często robi użytek ze statywu. Trzeba jednak podkreślić, że brak normalnie zamocowanego ekranu odczuwaliśmy bardziej ze względu na naturę testowania aparatu – w takich warunkach konieczność zaglądania do menu i ciągłej zmiany ustawień występuje znacznie częściej niż przy normalnym użytkowaniu. Na szczęście aparat, dzięki obecności dwóch pokręteł, tarczy do zmiany czasu naświetlania, czułości ISO, kompensacji ekspozycji oraz kilku przyciskom konfigurowalnym, łatwo można dostosować do własnych potrzeb. Całkiem użyteczny, zwłaszcza w trybie standardowym, jest natomiast niewielki ekran, znajdujący się z tyłu korpusu. Pozwala on na skonfigurowanie ośmiu wyświetlanych ustawień aparatu. Do minusów trzeba natomiast zaliczyć brak możliwości jego podświetlenia.

Pod względem jakości wykonania, X-Pro3 to jeden z lepiej wykonanych i ładniejszych bezlusterkowców, jakie przyszło nam testować. Dodać trzeba, że na dłuższych testach nie posiadaliśmy jednak egzemplarza z powłokami Duratect, które mają jeszcze bardziej wzmocnić korpus.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Pisaliśmy już o ulepszonym względem poprzednika wizjerze elektronicznym. Jego poziom jest na tyle wysoki, że korzystanie z obecnego wizjera optycznego, który dotknięty jest problemem paralaksy, a także ograniczonego widzenia z powodu obiektywów wchodzących w pole widzenia, raczej będzie należeć do rzadkości. Warto jednak podkreślić ciekawą funkcjonalność, obecną również w poprzedniku, która pozwala na wyświetlenie w prawym dolnym rogu małego ekranu elektronicznego ułatwiającego kadrowanie, a także pokazującego prawdziwą ekspozycję.

Użytkowanie i ergonomia

Pod względem wygody uchwytu i wysokości korpusu, nie możemy mieć do X-Pro3 większych zastrzeżeń. Podobnie jak poprzednika, nowy aparat trzyma się wygodnie, nawet z większymi obiektywami, takimi jak Fujinon 16–55 f/2.8 WR.

Jak już wspominaliśmy w podrozdziale wyżej, zestaw przycisków, pokręteł i kół nastaw dostępnych w testowanym aparacie jest wystarczający do wygodnej obsługi.

Istotnych usprawnień dokonano w obrębie trybu seryjnego. Aparat otrzymał najnowszy, szybki procesor X-Processor 4, dzięki czemu przy korzystaniu z migawki elektronicznej możemy fotografować w aż 30 kl/s. Musimy się tutaj jednak pogodzić z 1.25x przycięciem obrazu. Aby otrzymać pełnowymiarowe zdjęcia, musimy prędkość rejestrowania ograniczyć do 20 kl/s. W trybie migawki mechanicznej możemy z kolei fotografować z prędkością 11 kl/s.

Co do samej szybkości działania aparatu, nie możemy mieć żadnych zastrzeżeń. Obsługa każdej zakładki i funkcjonalności odbywa się momentalnie, tak samo wygląda włączenie aparatu czy jego wybudzenie z trybu uśpienia. Pochwalić musimy jeszcze opróżnianie bufora – nawet przy najszybszych trybach seryjnych zajmie to zaledwie kilka sekund.

Z użytkowego punktu widzenia, potencjalni nabywcy aparatu będą najbardziej zadowoleni z nowego modułu ustawiania ostrości. W X-Pro3 składa się on z aż 2.16 miliona punktów pokrywających w zasadzie 100% kadru, zdolnych do detekcji przy oświetleniu od −6 EV. Ostrzenie jest zatem niezwykle wygodne, a także szybkie. W naszym teście powtarzalność autofokusa stoi na bardzo wysokim poziomie. Duże zmiany zaszły również w kwestii ustawiania ostrości na twarz. Seria X-Pro dostała w końcu możliwość ostrzenia na oko, również w trybach ciągłym oraz filmowania. Funkcja ta działa podobnie dobrze, jak w testowanym pod tym względem dokładniej X-T3. Jedyne problemy zauważyliśmy w ciemnych pomieszczeniach, gdy w kadrze znajduje się więcej niż jedna osoba. Irytujące bywa również znajdowanie twarzy i oczu tam, gdzie ich nie ma.

Pod względem autofokusa ciągłego oraz śledzenia, X-Pro3 zdaje się działać gorzej od flagowego X-T3. W przypadku testu polegającego na fotografowaniu poruszających się samochodów zauważyliśmy, że tryb śledzenia ma tendencję do gubienia się nawet w przypadku prostych scen. Lepiej wygląda natomiast sytuacja z autofokusem ciągłym.

Rozdzielczość

Fujifilm X-Pro3 to kolejny aparat japońskiego producenta, w którym zastosowano matrycę X-Trans CMOS IV o rozdzielczości 26.1 Mpix. Testowany aparat pod względem wartości MTF wypada lepiej zarówno od 32.5-megapikselowego sensora Canona 90D, jak i 20-megapikselowego D500.

Tak jak i poprzednie wersje matrycy X-Trans, IV generacja również nie posiada filtra dolnoprzepustowego.

Jakość obrazu JPEG

JPEG-i prosto z aparatu X-Pro3 robią bardzo dobre wrażenie, na co wpływ mają również bardzo dobre algorytmy redukowania zaszumienia.

Niewątpliwym plusem serii Fujifilm X jest seria symulacji filtrów analogowych, których nie zabrakło i w X-Pro3. W aparacie tym znalazło się również miejsce na nową „kliszę” Classic Neg, która generuje bardzo przyjemną kolorystykę przy portretach wykonywanych na zewnątrz. Poza tym, testowany bezlusterkowiec otrzymał sporo nowych funkcji kontrolowania zdjęć JPEG, takich jak krzywe, bardziej rozbudowane ustawienia ziarna czy zdjęcia HDR. Poza standardowym wyostrzaniem, możemy również ustawiać parametr klarowności.

Szumy i jakość obrazu w RAW

X-Pro3 charakteryzuje się podobnym poziomem zaszumienia, co X-T3 oraz X-Pro2, co pozwala mu wyprzedzić Canona 90D. Testowany aparat przegrywa nieco z Nikonem D500, a różnica w pomiarach wynosi około 1 EV.

Do wyglądu darków nie możemy mieć specjalnych zastrzeżeń. Z niezaburzoną charakterystyką mamy do czynienia do ISO 1600, a z wciąż poprawną – do wartości czułości ISO 12800. Niestety, w X-Pro3 dla czułości od ISO 6400 zauważymy jaśniejsze obrazy po lewej stronie kadru, wynikające prawdopodobnie z nagrzewającej się elektroniki – problem ten w X-T3 nie występował.

Zakres i dynamika tonalna

Wszystkie czułości, poza rozszerzonymi, położone są około 1 i 1/3 EV poniżej wartości nominalnych. Szum przetwarzania jest niski i pokrywa od 1 do 5 elektronów – jest to dobry rezultat, porównywalny z X-T3. Dla bazowej czułości ISO 160 liczba elektronów na jednostkę kwantyzacji przetwornika wynosi prawie 4, dzięki czemu dynamika tonalna ma wartość 9.1 EV. W tej kategorii aparat wypada lepiej od poprzednika oraz Canona 90D, ustępuje jednak Nikonowi D500. W kategorii zakresu tonalnego X-Pro3 oferuje 8.6-bitowy zapis danych, co jest niezłym wynikiem. Warto zaznaczyć, że wynik ten jest wystarczający do gładkich przejść bez efektu posteryzacji. Pojemność studni potencjałów wynosi w X-Pro3 64 ke.

Ocena końcowa

Fujifilm X-T3 wypadł w naszym teście na tyle dobrze, że przyznaliśmy mu nagrodę w postaci wyróżnienia redakcji. Niestety, X-Pro3 mimo tych samych komponentów w środku nie powtórzy sukcesu swojego brata – kontrowersyjne, ograniczające funkcjonalność zmiany są do tego wystarczającym powodem. Trzeba jednak przyznać, że jakość zdjęć to ścisła czołówka formatu APS-C. Każdy, kto zdecyduje się na zakup aparatu, nie powinien być pod tym względem rozczarowany. Transakcja taka nie należy jednak do najtańszych – X-Pro3 w podstawowej wersji kosztuje 8199 zł. X-T3 to obecnie kwota 5750 zł (+ podwójny cashback 860 zł), a X-T30 – 3648 zł (+ podwójny cashback 690 zł). Ciężko zatem uwierzyć, aby Fujifilm X-Pro3 zrobił na rynku furorę – kwota, jaką należy dopłacić względem innych korpusów japońskiej firmy za najbardziej analogowy wygląd na rynku aparatów cyfrowych jest po prostu zbyt duża.


Zalety:

  • niski poziom szumu w plikach JPEG i RAW w szerokim zakresie czułości,
  • wysoka rozdzielczość obrazu,
  • skuteczny pomiar światła,
  • świetne osiągi trybu seryjnego,
  • skala temperaturowa WB, nastawy własne,
  • solidna, uszczelniona, magnezowo-tytanowa obudowa,
  • wygodna, wysoka, ogumowana rękojeść,
  • wystarczająca liczba elementów sterujących,
  • dotykowy ekran,
  • możliwość programowania kilku elementów sterujących,
  • dobrej jakości uchylny wyświetlacz LCD,
  • wysokiej jakości wizjer elektroniczny o dużym powiększeniu,
  • wizjer optyczny,
  • funkcjonalne menu podręczne (w pełni konfigurowalne),
  • funkcjonalny tryb LV,
  • szybki i skuteczny autofokus pojedynczy,
  • detekcja autofokusa od −6 EV,
  • funkcja wykrywania twarzy i oka przy autofokusie ciągłym i filmowaniu,
  • prawie 100-procentowe pokrycie kadru punktami autofokusa,
  • całkiem sprawny autofokus ciągły,
  • funkcja focus-peaking oraz digital split image,
  • zdjęcia poklatkowe,
  • tryb wielokrotnej ekspozycji,
  • elektroniczna poziomica,
  • migawka mechaniczna 1/8000 s,
  • migawka elektroniczna (do 1/32000 s)
  • wysoka jakość filmów 4K 200 Mbps,
  • filmy slow-motion 120p Full HD,
  • skuteczny autofokus ciągły w trybie filmowym,
  • system bezprzewodowego sterowania błyskiem,
  • funkcja symulacji filmów analogowych Fujifilm oraz filtry cyfrowe,
  • HDR,
  • złącze HDMI oraz mikrofonu,
  • wbudowany interfejs Wi-Fi i Bluethooth z możliwością zdalnej obsługi.

Wady:
  • kontrowersyjny i średnio użyteczny system mocowania ekranu,
  • przeciętny autofokus śledzący,
  • wysoka cena,
  • brak stabilizacji matrycy.


Aparat do testów wypożyczyła firma:

Fujifilm X-Pro3 - Podsumowanie

W testach wykorzystujemy studyjne lampy błyskowe i światła stałego firmy Quadralite dostarczone przez sklep Foto-Tip.pl.
Fujifilm X-Pro3 - Podsumowanie Fujifilm X-Pro3 - Podsumowanie