Tamron 16-30 mm f/2.8 Di III VXD G2 - test obiektywu
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
Sony FE 16-35/2,8 GM kosztuje dwukrotnie więcej - około 8100 złotych. Droższa jest jego druga wersja.
myślę że porównywać należałoby z sony 16-25 2,8 G i jestem ciekaw rezultatu
No i w teście z GM II jest porównywany.
"Biorąc pod uwagę, że obiektyw ten wyceniono na kwotę lekko powyżej 4000 złotych, dostajemy sprzęt, który niewątpliwie wzbudzi zainteresowanie wielu amatorów fotografii, tym bardziej że konkurencyjny, firmowy model Sony FE 16-35 mm f/2.8 GM II kosztuje prawie trzy razy więcej, a jest tylko nieznacznie lepszy.
Co więcej, Tamron jest dostępny także z mocowaniem Nikon Z /.../"
@kshizhan
link
link
kshizhan - ja też jestem ciekaw rezultatu, bo Sony 16-25 nie testowałem :)
Jak zwykle przy testach obiektywów szerokokątnych z początku z rezerwą patrzę na wyniki, zapominając o nieuchronnym osłabieniu rogów przez sinus ;-) Ale jak porównałem z wynikami pomiarów innych UWA, to jednak to jest sztos. W środku nie błyszczy, ale jest bardzo solidny, a odpowiednio przymknięty napędza strachu bardzo dobrym stałkom f/1.8 i f/1.4. W krajbrazie zwykle, choć nie zawsze, chodzi o ostrość w całym kadrze...
Oczywiście to tylko wynik pomiaru rozdzielczości w warunkach laboratoryjnych. Wyniki w realu będą zależeć od wielu innch czynników, ale potencjał jest duży.
Miło się czyta takie testy (dzięki Arku !), fajnie, że jest taka konkurencja na rynku obiektywów :-)
I znowu, po przeczytaniu wszystkiego - o komie, winietowaniu i dystorsji - pierwsze wrażenie nie jest dobre. Dopóki człowiek sobie nie przypomni, że u konkurencji generalnie jest podobnie.
Po opublikowaniu testu spodziewajmy się wzrostu ceny ;-)))
Chyba przeceniasz znaczenie naszych testów :)
Jestem ciekaw jak się ma do 'pierwszej' wersji, czy poszerzenie ogniskowych odbyło się dużym kosztem jakości.
Wcale nie musiało się odbyć kosztem jakości. Nie jest wykluczone, że model nowy jest lepszy.
Według nie tylko optyczne
w testach Tamrony 16-30/2.8, 28-75/2.8 i 70-180/2.8
są ostrzejsze od Sigm: 16-28/2.8, 28-70/2.8 i 70-200/2.8.
Tamron mógłby też poprawić stałoogniskowe Sigmy Compentonary f/2.
Poszperałem, wg porównań ciężko zobaczyć różnicę między tymi dwoma zoomami tamrona. Czyli bardzo prosty dylemat czy tani starszy czy lekko szerszy nowszy:)
Zastanawiam się nad tym obiektywem a Sigmą 16-28 f2,8.
Jestem totalnym amatorem i proszę mi doradzić, bo przeglądam sobie przykładowe zdjęcia z sigmy z optyczne:
link
i porównując do Tamrona to z Tamrona wydają się jakby były takie zamglone.
I teraz patrząc na tą porównywarkę:
link
to też Sigma wydaje się ostrzejsza.
Z kolei PDamian pisze, że Tamron ostrzejszy.
Jeśli ktoś bardziej kompetentny ode mnie by dał słowo komentarza do ostrości to będę wdzięczny.
Nie wiem, czy jestem bardziej, czy mniej.
IMO najlepszy jest Tamron 16-30/2.8, zaraz potem Sigma 16-28/2.8, potem już z nieco większa stratą Tamron 17-28/2.8, ale generalnie ciągle kręcą się na wysokim poziomie i używając sprzętu mądrze osiągniemy każdym z nich bardzo dobre rezultaty. To są obiektywy projektowane nowymi metodami, a konstruowane pod matryce do 61Mpix. Już poprzednik, 20-40/2.8 budził tu sporo zachwytów. Dla siebie to jednak 17-28/2.8 jakoś nie chcę, choć pojawia się w coraz lepszych cenach na rynku używek.
Zaś PDamian to pisze najróżniejsze rzeczy, niestety nie wszystkie mądre i prawdziwe, no ale jego wybór...
Co do innych jego porównań to na przykład właśnie Tamron 28-75/2.8 G2 jest tak dobry, że w zasadzie nie bardzo wiadomo, po co miałby być lepszy. W dodatku dość mały. Jeśli wybrzydzać, to na brak 24mm (niektórzy bardzo lubią to mieć) albo na brak IS (w Canonie by się przydał, bo taki R8 nie ma stabilizacji - ale Canon Tamrona w segment pełnoklatkowy nie wpuszcza) albo na brak f/2.0 (bo na pewno obiektyw za 2500 powinien mieć f/2 tak samo jak obiektywy za 12000, przy czym nadal akceptować filtr 67mm). Przy czym stabilizacja w takich zoomach to już coraz rzadsza rzadkość, a f/2.0 oczywiście nie będzie, zaś miłośnicy zakresu 24-70 mają inne dylematy, Tamron w ten segment ostatnio nie wszedł, ale ma takie 24-70/2.8 VC w wersjach EF i NAF. Obwąchałem je znowu i za umiarkowaną kwotę to bym nawet i przytulił, patrząc na to, co reprezentuje rf28-70/2.8 i za jakie pieniądze...
A Tamron 70-180/2.8 G2 VC jest po prostu bardzo dobry, a jego głównym atutem jest długość spoczynkowa i masa (oraz zunifikowana u Tamrona wielkość filtra 67mm). Jak go zestawić z Sigmą S 70-200/2.8 OS, to ona może i tam ma jakieś swoje plusy, ale rozchodzi się o to, żeby te plusy nie przysłoniły nam minusów ;-) Jest fajna, w porządku, ale jak mam to nosić, to jednak wolę Tamrona. Ewentualnie innego Tamrona, 35-150/2-2.8. Wyraźnie gorszy optycznie, ale wciąż dobry i JEDEN obiektyw, a nie dwa. Ciągła gotowość do strzału. Z 16-30/2.8 tworzy całkiem zgraną parkę i wymaga dwóch korpusów, z czego jeden może być troszkę przestarzały.
Tak ja to widzę i do Sony FE czy do Nikona Z szedłbym tym torem kombinowania. Jak masz za dużo dylematów, to wejdź w Canona rf i ci się skończą jak nożem uciął.