Nikon Nikkor Z 24-70 mm f/2.8 S II - test obiektywu
8. Winietowanie
| Z8, APS-C/DX, JPEG, 24 mm, f/2.8 | Z8, APS-C/DX, JPEG, 24 mm, f/4.0 |
|
|
| Z8, APS-C/DX, JPEG, 45 mm, f/2.8 | Z8, APS-C/DX, JPEG, 45 mm, f/4.0 |
|
|
| Z8, APS-C/DX, JPEG, 70 mm, f/2.8 | Z8, APS-C/DX, JPEG, 70 mm, f/4.0 |
|
|
W przypadku omawianego detektora problemy w tej kategorii są niewielkie. Na 24 mm i f/2.8 spadek jasności w rogach kadru wynosi tylko 15% (−0.54 EV) i zmniejsza się do niezauważalnej wartości 5% (−0.16 EV), po przymknięciu przysłony do f/4.0.
W środku zakresu ogniskowych wyniki są odrobinę gorsze: na f/2.8 winietowanie wynosi 20% (−0.66 EV), ale na f/4.0 już tylko 6% (−0.19 EV).
Ponowny lekki wzrost winietowania notujemy na ogniskowej 70 mm, gdzie na maksymalnym otworze względnym omawiana wada sięga 23% (−0.74 EV), a na f/4.0 spada do 6% (−0.17 EV).
W tej kategorii prawdziwym wyzwaniem dla testowanego Nikkora będzie dopiero współpraca z detektorem pełnoklatkowym. Odpowiednie miniaturki są zaprezentowane poniżej.
| Z8, FF, JPEG, 24 mm, f/2.8 | Z8, FF, JPEG, 24 mm, f/4.0 |
|
|
| Z8, FF, JPEG, 45 mm, f/2.8 | Z8, FF, JPEG, 45 mm, f/4.0 |
|
|
| Z8, FF, JPEG, 70 mm, f/2.8 | Z8, FF, JPEG, 70 mm, f/4.0 |
|
|
Trudna kombinacja najszerszego dostępnego kąta widzenia i światła f/2.8 powoduje, że w rogach kadru umknie nam 56% światła (−2.39 EV). To wysoka wartość, ale jest ona odrobinę lepsza od poziomu, jaki widzieliśmy u poprzednika.
Przymykanie przysłony pomaga w walce z winietowaniem i tutaj nowy model reaguje trochę wydajniej niż poprzednik. Na f/4.0 omawiana wada sięga 40% (−1.46 EV), na f/5.6 wynosi 28% (−0.93 EV), na f/8.0 dochodzi do 18% (−0.56 EV), by na f/11 docierać do 16% (−0.51 EV). Dalsze przymykanie nie daje już mierzalnych efektów.
Sytuacja w środku zakresu ogniskowych jest bardzo podobna. Na f/2.8 winietowanie sięga bardzo wysokiej wartości 55% (−2.31 EV) i tutaj nowy model wypada troszkę gorzej niż pierwsza wersja tego obiektywu. Na szczęście przymykanie przysłony ponownie jest tutaj wydajniejsze niż u poprzednika.
Na f/4.0 winietowanie dochodzi do 36% (−1.28 EV), więc tutaj nowy model zyskuje już minimalną przewagę i szybko zaczyna ją powiększać. Na f/5.6 mamy poziom 23% (−0.75 EV), a zastosowanie otworu względnego f/8.0 powoduje, że wada ta zmniejsza się do 13% (−0.41 EV). Na wyższych wartościach przysłony trzymany jest poziom w okolicach 13%.
Sytuacja na ogniskowej 70 mm jest najlepsza. Na f/2.8 winietowanie sięga poziomu 45% (−1.74 EV) i jest to wynik o 9 punktów procentowych lepszy niż u poprzednika. Na f/4.0 omawiana wada spada do 26% (-0.86 EV), natomiast na f/5.6 do 13% (-0.41 EV). Jej poziom robi się znikomy od przysłony f/8.0, gdzie uzyskaliśmy rezultat sięgający tylko 9% (-0.29 EV).
Podsumowując, nowy model zanotował tutaj lekką poprawę w stosunku do poprzednika. Na krańcach zakresu winietuje mniej, w środku przedziału ogniskowych trochę bardziej, ale za to na wszystkich ogniskowych przymykanie przysłony znacznie wydajniej ogranicza omawianą wadę, niż to było w pierwszym modelu. Mamy więc tutaj krok we właściwym kierunku.
| Nikon Z8, 24 mm, JPEG, f/2.8 |
![]() |
| Nikon Z8, 45 mm, JPEG, f/2.8 |
![]() |
| Nikon Z8, 70 mm, JPEG, f/2.8 |
![]() |













Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.