Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
W kwestii zagwarantowania dobrej pracy pod ostre światło konstruktorzy Nikkora Z 24-70 mm f/2.8 S II mieli przed sobą bardzo trudne zadanie. Mamy przecież do czynienia z jasnym obiektywem, który obejmuje szeroki zakres kątów widzenia. Na dodatek jest to konstrukcja zamknięta, w której ruch wszystkich elementów odbywa się w środku, a to ogranicza miejsca, w którym można stosować dodatkowe przysłony i karbowania. Jakby tego było mało, mamy tutaj 10 grup soczewek, co oznacza obecność aż 20 granic powietrze-szkło, na których może dochodzić od niechcianych odbić światła.
Mimo tak wysoko postawionej poprzeczki, optycy Nikona poradzili sobie świetnie, co dobrze widać na poniższych zdjęciach. Bliki świetlne pojawiają się tutaj wyjątkowo sporadycznie. Nawet jeśli uda nam się je złapać, są małe i mają słabą intensywność.
W niektórych sytuacjach, szczególnie na najdłuższych ogniskowych, na naszych zdjęciach widać lekkie spadki globalnego kontrastu, ale tutaj wina może leżeć nie tylko w optyce obiektywu, ale bardziej w warunkach, w jakich przyszło nam fotografować. Był to bardzo zimny, styczniowy dzień, podczas którego Słońce świeciło tylko kilkanaście stopni nad horyzontem, a przejrzystość powietrza nie była najlepsza. Taki mamy jednak klimat w Polsce i chcąc unikać tego typu sytuacji, musiałbym zaprzestać testowania obiektywów na trzy-cztery jesienno-zimowe miesiące.
Podsumowując, nowy Nikkor 24-70 mm f/2.8 dobrze pracuje pod ostre światło i konstruktorzy jego optyki wykonali tutaj kawał dobrej roboty. Brawo!
Wygląda na to, że korzystasz z oprogramowania blokującego wyświetlanie reklam.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.