Nikon Nikkor Z 35 mm f/1.2 S - test obiektywu
8. Winietowanie
| Z8, APS-C/DX, f/1.2 | Z8, APS-C/DX, f/1.4 |
|
|
Na maksymalnym otworze względnym winietowanie jest umiarkowane, bo sięga tam poziomu 26% (−0.89 EV). Na f/1.4 widzimy spadek do wartości 18% (-0.59 EV), natomiast na f/2.0 problem marginalizuje się zupełnie, bo sięga tam już tylko 6% (−0.19 EV).
Po przejściu na większą matrycę pełnoklatkową, winietowanie znacznie bardziej daje się we znaki i wyraźnie widać to na poniższych zdjęciach.
| Z8, FF, f/1.2 | Z8, FF, f/1.4 |
|
|
| Z8, FF, f/2.0 | Z8, FF, f/2.8 |
|
|
Ubytek światła w rogach kadru na maksymalnym otworze względnym sięga 57% (−2.46 EV). To sporo, ale tutaj Nikkor i tak wypada lepiej od konkurencji. Starszy model Sigmy pokazał wynik wynoszący aż 73%, a w przypadku Viltroksa było to 64%. Choć uczciwie trzeba zaznaczyć, że przy tych rozmiarach testowanego obiektywu oczekiwałem wyników jeszcze trochę lepszych.
Na szczęście winietowanie testowanego Nikkora dość wydajnie poddaje się działaniu przymykania przysłony. Na f/1.4 sięga ono 50% (-1.98 EV), na f/2.0 spada do 31% (-1.09 EV), by na f/2.8 zmniejszyć się do 25% (-0.82 EV). Użycie przysłon f/4.0 i f/5.6 powoduje dalszy spadek problemów, bo odnotowane tam wyniki to odpowiednio 18% (-0.57 EV) i 15% (-0.46 EV). Dalsze przymykanie przysłony nie daje już mierzalnych efektów.
| Nikon Z8, JPEG, 35 mm, f/1.2 |
![]() |












Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.