Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test lornetki

Nikon Tundra 10x50 CF WP - test lornetki

Nikon Tundra 10x50 CF WP - test lornetki
3 sierpnia 2011
Jeśli chodzi o lornetki 10x50, to sytuacja na rynku jest dość ciekawa. W klasie cenowej do 1000 zł, jest jeden wyraźny faworyt o świetnym stosunku jakości do ceny. Mowa tutaj o modelu Nikon Action 10x50 EX CF. Gdy interesuje nas coś lepszego, zaczynają się schody. Chcąc kupić w miarę poręczną lornetkę o tych parametrach, która zauważalnie przewyższa optycznie wspomnianego Nikona, musimy wydać kwotę na poziomie 2000-3000 zł. Na rynku brakuje bowiem lornetek 10x50 w cenie 1000-2000 zł, które śmiało można polecać.

Właśnie ta sytuacja była przyczyną zamówienia do testów modelu Nikon Tundra 10x50 CF WP. Kosztuje on 949 zł, a więc jest trochę droższy od Actiona EX. Jeśli będzie też trochę lepszy optycznie, dziura w klasie od niespełna 1000 zł do 2000 zł może okazać się ciut mniejsza niż myślałem na początku.

----- R E K L A M A -----

Paradoksalnie, patrząc na specyfikację, Nikon Tundra 10x50 CF WP nie ma do zaoferowania dużo więcej niż Action EX. Widać to w tej tabeli. Model Tundra ma mniejsze pole widzenia (choć trzeba pamiętać, że Action EX ma mniejsze niż w specyfikacjach) i jest cięższy. Obie lornetki są wodoodporne do 1 metra, więc tutaj mamy remis. Większa cena Nikona Tundra 10x50 CF WP może więc wskazywać na to, że dostaniemy lepsze własności optyczne. Czy tak jest w istocie? Zaraz się przekonamy.

Zdjęcia lornetki
  • Lornetka Nikon Tundra 10x50 CF WP
  • Lornetka Nikon Tundra 10x50 CF WP
  • Lornetka Nikon Tundra 10x50 CF WP
  • Lornetka Nikon Tundra 10x50 CF WP
Dane producenta

Producent:

Nikon
strona www

Dystrybucja / Sprzedaż:

Nikon Polska
strona www

Powiększenie Średnica obiek. Pole widzenia Typ pryzmatów Odstęp źrenicy Waga Cena
10 50 108/1000(6.2o) BaK-4/Porro 17.4 mm 1065 g 949 PLN
Wyniki testu
Rzeczywisty rozmiar obiektywów Lewy:   50+/- 0.05 mm
Prawy:  50+/- 0.05 mm
8 / 8.0 pkt
Rzeczywiste powiększenie 10.77+/- 0.05 raza 2 / 3.0 pkt
Sprawność optyczna 86.9+/- 1.5% 11.5 / 15.0 pkt
Aberracja chromatyczna Mała w centrum, średnia na brzegu. 7 / 10.0 pkt
Astygmatyzm Niewielki. 7.5 / 10.0 pkt
Dystorsja Odległość pierwszej zakrzywionej linii od centrum pola w stosunku do promienia pola widzenia: 50% +\- 3% 5 / 10.0 pkt
Koma Pojawia się w odległości 70% od centrum pola i na samym brzegu jest średnia. 7 / 10.0 pkt
Nieostrość obrazu Nieostrość pojawia się w odległości 69% +\- 3% od centrum pola widzenia. 3 / 10.0 pkt
Pociemnienie brzegowe Znikome. 4.7 / 5.0 pkt
Odwzorowanie bieli Bardzo dobre. Transmisja w niebieskim kolorze mogłaby być większa. 4.5 / 5.0 pkt
Kolimacja osi Idealna. 5 / 5.0 pkt
Wewnętrzne odblaski
Lewy: Prawy:
Nikon Tundra 10x50 CF WP - Wewnętrzne odblaski - Lewy Nikon Tundra 10x50 CF WP - Wewnętrzne odblaski - Prawy
Sporo odblasków w okolicy źrenicy wyjściowej. Słabo.
1.9 / 5.0 pkt
Obudowa Duże i klasyczne Porro. Szara i dość gładka guma na obiciu. Dobrze się trzyma. Gumowe muszle okularowe, zawijane. Guma odchodzi przy obiektywach. 5.8 / 8.0 pkt
Ogniskowanie Mała i głęboko schowana śruba centralna, niezbyt wygodna i śliska. Pełen obrót zajmuje 400 stopni. Mostek okularowy trochę schowany, chodzi równo i minimalnie kołysze się na boki. Nacisk na mostek nie powoduje rozogniskowania. Indywidualnie ogniskowanie na prawym okularze, rusza zewnętrzną soczewką. 3.3 / 5.0 pkt
Wyjście na statyw Jest wygodne wyjście. Przytrzymuje paski do dekielków na obiektywy. 3 / 3.0 pkt
Rozstaw okularów od 54.5 do 73 mm 4 / 6.0 pkt
Min. odległość ostrego widzenia 5 metrów. 1 / 2.0 pkt
Okulary O polu własnym 65.5 stopnia. 8 / 10.0 pkt
Pole widzenia Zmierzone przez nas wyniosło 6.08 +\- 0.04 stopnia i było ciut mniejsze niż to podane w specyfikacjach. 5 / 8.0 pkt
Wyczernienie i kurz wewnątrz tubusa Tubusy czarne i matowe, denko szare. Sporo białego kleju przy pryzmatach. Minimalne pyłki. 3.1 / 5.0 pkt
Winietowanie centralne
Lewy: Prawy:
Nikon Tundra 10x50 CF WP - Winietowanie centralne - Lewy Nikon Tundra 10x50 CF WP - Winietowanie centralne - Prawy
OL: 5.0% OP: 0.9%
3.5 / 8.0 pkt
Jakość pryzmatów Dobrej klasy BaK-4. 8 / 8.0 pkt
Powłoki antyodblaskowe Na obiektywie zielonkawe, choć wewnętrzna strona wydaje się nie pokryta. Na pryzmatach fioletowe. Na okularach zielonkawe, choć też wydaje się, że jedna granica ma słabszą powłokę, albo nie jest pokryta. Intensywność średnia. 3.5 / 5.0 pkt
Gwarancja [w latach] 10 4.5 / 6.0 pkt
Wynik ostateczny
70.5%
119.8 / 170 pkt
Wynik Ekono 0pkt.

Podsumowanie

Zalety:
  • dobrze korygowana aberracja chromatyczna,
  • niewielki astygmatyzm,
  • prawidłowo korygowana koma,
  • znikome pociemnienie na brzegu pola,
  • przyzwoite odwzorowanie kolorów,
  • dobrej klasy pryzmaty.

Wady:
  • powiększenie wyraźnie większe niż deklarowane,
  • część granic powietrze-szkło wydaje się nie pokryta,
  • ścięte źrenice wyjściowe,
  • dużo odblasków w okolicach źrenic wyjściowych,
  • mała i głęboko schowana śruba centralna,
  • ostrość obrazu na brzegu pola powinna być lepsza.


Mamy chyba niespodziankę. Trochę tańszy Nikon Action EX, nie dość że jest lżejszy, choć równie solidnie wykonany, to wypada lepiej. Różnica nie jest może duża, ale jest. Co ciekawe, wpływ na nią miały zastosowane powłoki. Wydaje się, że w modelu droższym powinniśmy mieć lepsze warstwy antyodbiciowe. Poniższy wykres transmisji i dokładna inspekcja wnętrza lornetki mówią co innego.


W dzisiejszych czasach, dobra lornetka Porro nie powinna mieć problemów z przekraczaniem transmisji na poziomie 90%. I przeważnie nie ma, jeśli tylko na wszystkie granice powietrze-szkło nałożono powłoki wielowarstwowe. Tak się jednak nie stało w przypadku testowanej Tundry. Wydaje się, że w u niej jedna lub dwie granice są pokryte powłoką słabszej jakości albo wcale nie mają powłok. To, w tej klasie cenowej, nie powinno mieć miejsca.

Podsumowując, naprawdę trudno mi znaleźć racjonalny powód, aby wykładać z portfela dodatkowe kilkaset złotych i kupować Tundrę zamiast Actiona EX.

Na zakończenie jeszcze jedna rzecz. Lornetka ta często figuruje w sklepach jako Nikon 10x50 CF WP bez napisu Tundra. Tak też było przez długi czas w naszej bazie lornetek, a to za sprawą oryginalnej strony Nikona, gdzie słowo Tundra się nie pojawia. Widać to wyraźnie tutaj. Tymczasem, gdy lornetka dotarła do naszej redakcji naszym oczom ukazało się następujące pudełko.

Komentarze czytelników (27)
  1. thorgal
    thorgal 3 sierpnia 2011, 20:20

    A co redakcja sadzi o Nikon Monarch X 10.5x45 DCF? Teraz w UK mozna ja kupic za pol ceny!!!

  2. Antonio
    Antonio 3 sierpnia 2011, 22:19

    jak dla mnie, to tak ogromnej aberracji jak w monarchach, to nie widziałem w żadnej lornetce nikona.....nawet najtańsze actiony VII pod tym względem są lepsze....no chyba, że mój astygmatyzm jest tego przyczyną. :)

  3. ophiuchus
    ophiuchus 3 sierpnia 2011, 23:24

    @thorgal: na zlocie bawiłem się monarchem 10x42, generalnie nie jestem specem od lornetek. Podobały mi się gabaryty i waga oraz całkiem przyzwoita jakość wykonania, za to dosyć szybko pojawiały się aberracje, tzn praktycznie wystarczyło spojrzeć kilka procent od centrum pola widzenia i pojawiały się kolorowe obwódki. Sam mam teraz zagwozdkę czy łyknąć monarcha czy ciut droższego steinera :D (poluję na coś rzędu 8x30)

  4. kivirovi
    kivirovi 3 sierpnia 2011, 23:59

    Dokladnie takie samo wrazenie mialem patrzac przez Monarcha Aberacja uber alles no i plasticzany! Za to jasny. W porownaniu z Olympusem EXWP 10x43 ani chwili bym sie nie wahal i wybral O.

    Co do Tundry, to pierwszy (i ostatni) raz o niej slysze. Mysle jednak, ze te na pozor slabe wyniki maja takie uzasadnienie, ze jest to lornetka opancerzona. Moim zdaniem slaba optyka przy wysokiej cenie spowodowana jest tym, ze jest to lornetka wojskowa, albo prototyp takiej lornetki. Popuszczajac wodze fantazji, jest to japonska wersja "legendarnej" ruskiej optyki. Sama nazwa zreszta pasuje do Syberii, czyli cos co lezy nad Tajga... Lornetka wyglada wlasnie jak Tajga po liftingu. Male (tanie) okulary maja male oczka, jak w Tajdze, sruba ostrosci jest podobna, japonski wdziek i wysmuklosc EX zostal zastapiony ruska topornoscia. Podejrzewam, ze mozna nia rzucac o podloge lub przejechac Hummerem i nic jej nie bedzie. Oczywiscie komu i po co taka optyka w czasach pokoju, nie wiem. Biorac to wszystko pod uwage jasne jest dlaczego jej nikon nie naglasnia, ona jest do przetargow wojskowych, a jak dorobia wiecej to i rzuca na rynek.
    Podobnie bedzie (obstawiam na slepo) z Fujinonem BIF. Takie same dziadowskie okularki, i szpetota. Pamietajmy, ze wojsko to klient duzy, instytucjonalny i malo zainteresowany testami na optyczne. Raczej testami na polu walki.

  5. Arek
    Arek 4 sierpnia 2011, 09:14

    kivirovi - to nie jest lornetka pancerna. Jej wytrzymałość oceniam podobnie do Actiona EX.

  6. Santre
    Santre 4 sierpnia 2011, 12:29

    w Klasie 10x50 poczciwe miejsce zajmuje WO 10x50 następnie nikon ex a potem długo długo ..nic

  7. Arek
    Arek 4 sierpnia 2011, 13:52

    Tyle, że WO dla wielu jest za duże i za ciężkie, oraz ma indywidualny system ustawiania ostrości, który też nie wszystkim odpowiada.

  8. thorgal
    thorgal 4 sierpnia 2011, 20:27

    @kivirovi

    ovis w swej opinii o Olympus 10x42 EXWP pisze ze aberruje jeszcze bardziej niz jego poprzednia lornetka ktora byl wlasnie Nikon Monarch, inni tez pisza o duzej aberracji Olympusa:/

    link

  9. thorgal
    thorgal 4 sierpnia 2011, 20:39

    Poza tym mi chodzi o Monarch "X" a nie Monarch...

    No i nie wierze ze Monarch "X" to jest taka plastikowa tandeta jak Monarch ktory jest ponad dwukrotnie tanszy. Tylko teraz sytuacja jest inna bo pewien sklep w UK sprzedaje "X" za pol ceny:

    link
    link

    Co robic???

  10. 5 sierpnia 2011, 21:25

    Ta lornetka jest tak jak EX "made in china"?

  11. Arek
    Arek 5 sierpnia 2011, 21:48

    Tak.

  12. widoczek
    widoczek 10 lutego 2014, 21:02

    Ta lornetka ma jeden z najbardziej płaskich wykresów transmisji jakie widziałem, bardziej płaski niż np. Delta Optical 8x56 ED, co powinno odpowiadać niemal idealnej bieli, a ma tylko 3.9/5.0 pkt za odwzorowanie bieli, natomiast Delta ma aż 4.6/5.0 pkt..... coś tu nie gra z tą punktacją....

  13. widoczek
    widoczek 21 grudnia 2014, 21:22

    O widzę że naczelnik dodał troszkę punktów za odwzorowanie bieli ale uciął gdzie indziej żeby wynik końcowy był taki sam :)

    Dodam, że miałem okazje spojrzeć bezpośrednio w tym samym czasie na Nikon Action 10x50 EX i testowaną powyżej Nikon 10x50 CF WP Tundra. Szczerze mówiąc polecałbym Tundre, jest 200zł droższa ale zauważalnie lepsza optycznie od EX-a.Wykonanie i mechanika na podobnym poziomie. Jest to obecnie najlepsze porro 10x50 od Nikona, nie ma nic wyższej klasy... Jest Nikon SE ale za ok. 2900zł i w dodatku nie 10x50 a 10x42 lub 12x50. Jest więc ogromna dziura, aż się prosi o zrobienie dobrej porro 10x50 z centralną regulacją ostrości, w cenie pomiędzy tymi modelami powiedzmy za ok. 1500zł.

  14. Arek
    Arek 22 grudnia 2014, 12:41

    widoczek - za kolor poprawiłem, bo faktycznie, poprzez mój błąd była wpisana zła wartość. Ale nigdzie nie odejmowałem.

    Biorąc pod uwagę, że obecny Action EX 10x50 to nie jest to samo co 10 lat temu, to faktycznie Tundra może być najlepszą propozycją.

  15. Violo
    Violo 2 kwietnia 2016, 23:49

    Zauważyłem jeszcze jeden punkt na korzyść Tundry (mam nadzieję, że trafnie to oceniam). Przy powiększeniu x 10,77 Tundra ma kąt widzenia taki sam jak EX, który powiększa x 9,45, Dla mnie to istotne. Ciekawe, że obydwu tym lornetkom w konkurencji kąt widzenia daleko do Aculona 10x50.
    Jeśli już mowa o Aculonie - czy warto kupować o 5 pkt lepszą Tundrę
    za cenę ponad 2 razy wyższą od tegoż Aculona.

  16. widoczek
    widoczek 6 kwietnia 2016, 14:07

    Aculon jest bardzo "średni" jeśli idzie o optykę. Tundra to już zdecydowanie półka wyżej, jak nie dwie. W sumie lepszej porro z centralnym focusem nie znam.

  17. widoczek
    widoczek 6 kwietnia 2016, 14:10

    A nie przepraszam, jest Docter Nobilem 10x50 z centralnym focusem. Ale poza Docterem to nie kojarze nic lepszego.
    Mówimy tu oczywiście o klasie 10x50 z centralnym focusem.

  18. Violo
    Violo 9 kwietnia 2016, 23:19

    Widoczek - dzięki za komentarz. Moje pytanie było troszkę prowokacyjne (na zasadzie - może ktoś odpowie), bo szczerze mówiąc, poszukując od pewnego czasu następcy dla swojego 33-letniego ZOMZA, mam kłopot
    z porównaniem lornetek najpopularniejszej chyba na naszym rynku lornetkowej firmy w obrębie triady: Aculon, EX, Tundra.
    Autor testu Tundry zdecydowanie poleca EX-a, ale którego: tego przetestowanego w 2006 r., gdy kosztował ponad 1000 zł ?, czy tego, co jest obecnie na rynku za 600 zł, o którym nie mamy aktualnej wiedzy, poza tym, że "to już nie to", "nie te powłoki", "pewnie gorsza transmisja", "spore odblaski" i w ogóle "średniak". Jednocześnie Aculon zaskakuje stosunkowo dobrą punktacją w teście (115 pkt), co de facto może oznaczać jakość mocno zbliżoną do obecnie oferowanego EX-a.
    W tym stanie rzeczy, w miarę aktualny test Tundry plus komentarz Widoczka poparty konstatacją Arka wskazuje dość wyraźnie na mało popularną Tundrę jako najlepsze porro 10x50 do 1 tys. zł. Ciągle zastanawia mnie jednak niewielka różnica w punktacji Aculon - Tundra.
    Rzut oka na testy sporo wyjaśnia - Aculon w kilku konkurencjach jest niezły, ale miałem toto w ręku (model 10x42) i generalnie: Aculon n i e
    p r z e w a ż a nad ZOMZEM BPC 12x40. Wiadomo - białe szkła, ładny design, lekki, wszystko działa, ale: aberracja chormatyczna (!!!), delikatna, lekko "zabawkowa" konstrukcja. W sumie: optyka, mechanika - remis, solidność konstrukcji - oczywiście ZOMZ. Dlatego Aculon odpada, ma być progres.
    A więc pozostaje nieco "zagadkowy" EX i dobrze rozpoznana Tundra, która ....... odnotowuje sporą wpadkę w kategorii "wewnętrzne odblaski" (1.9 / 5.0 pkt - "dużo odblasków w okolicach źrenic wyjściowych").
    Z literatury i doświadczenia wiem, że słaby wynik w "odblaskach" może znacząco obniżyć komfort użytkowania lornetki w gorszych warunkach oświetleniowych. Dlatego mam prośbę do Widoczka, jako osoby najlepiej poinformowanej, o informację - czy jest z tym duży problem, a dodatkowo - jak się sprawuje to małe i schowane pokrętło ostrości i czy te gumowe muszle są wystarczająco komfortowe dla oka.

    Na DOCTER Nobilem 10x50 B/GA spojrzałem - solidny sprzęt, ale chyba już go oferują na rynku, no i cena sięgająca 4 tys. zł. Muszę odłożyć ten zakup.

    Jako niestrudzony poszukiwacz dobrej lornetki porro "dla każdego" ze swej strony mogę dorzucić jeszcze dwie lornetki w klasie 10x50 do "analizy",
    tj. Bushnell Legacy i TS Optics WildLife. Obydwie poniżej 1 tys. zł
    i z centralnym fokusem. Pierwszą miałem w ręku. Cena ponad 700zł (2 razy wyższa od amerykańskiej), gwarancja - 1 rok. O optyce po sklepowym "macaniu" niewiele mogę powiedzieć. W dłoniach leży dobrze, Powłoki wyglądają ładnie (FMC). A co do mechaniki, to próba użycia pokrętła ostrości przypomniała kręcenie kierownicą mojego starego Poloneza po 200 tys. km przebiegu (który mimo wszystko skręcał). Nadmienić należy, że niektórzy Amerykanie cenią tę serię wyżej od sporo droższego u nich EX-a (ale tylko niektórzy - testów brak).
    TS WildLife - można o niej trochę poczytać na forach astronomicznych, podobno dobra, testów nie znalazłem.
    Wszystko to, łącznie z Tundrą, przegrywa w popularności mierzonej liczbą odnotowanych zakupów i opinii na stronach sklepowych z Nikonem Action EX.
    I bądź tu mądry, człowieku.
    Pozdrawiam.

  19. widoczek
    widoczek 10 kwietnia 2016, 12:38

    Wiesz, mój kontakt z tą lornetką był raczej krótki, taki 5 minutowy więc tak dokładnie Ci nie powiem co z tymi odblaskami. Ja tam ich na dniu nie widziałem. Kontrast był w porządku, lepszy niż w Actionie EX. W nocy Tundry nie miałem w ręku, miałem za to w nocy wersje 7x50 tej lornetki. Tam pojawiały się lekkie fioletowe bliki na bardziej jasnych latarniach. No ale kto używa lornetki do tego żeby się nią na latarnie patrzeć. Na Księżycu nie było odblasków.
    Pokrętło ostrości jest w porządku jeśli masz duże ręce. Przy krótkich palcach może być mniej wygodne bo można nie dosięgnąć bez odrywania ręki od lornetki. No i nie wiem jak wygląda sytuacja w zimę w rękawiczkach, tu też mogą być jakieś problemy bo pokrętło jest troszkę schowane w lornetce. Ale to tylko moje domysły, które mogą się okazać nietrafione.
    Gumowe muszle oczne są bardzo fajne, przyjemnie układały się przy oku. Gumowe obicie lornetki też dobrej jakości, fajna dość gruba guma.

  20. widoczek
    widoczek 10 kwietnia 2016, 12:48

    TS Wildlife nie polecam, pisałem o niej na forum

  21. Violo
    Violo 10 kwietnia 2016, 13:55

    Dzięki, same cenne i dobre informacje.
    Coraz bardziej skłaniam się ku tej Tundrze.
    Chcę jej używać głównie na żaglówce, a więc stosunkowo rzadko, ale intensywnie i to w niezbyt kontrolowany sposób - na łodzi większość załogantów lubi bawić się lornetką. Wydaje się że cechy tego sprzętu, np. wodoodporność i dużo gumy, sprzyjają tej formule użytkowania.
    Mam jeszcze jedną kwestię. Otóż po napisaniu tekstu zorientowałem się, że w oficjalnych specyfikacjach Tundry minimalna odległość ostrzenia wynosi 17 m - dla mnie nie do przyjęcia. Mam nadzieję, że to pomyłka (może pomylono jednostki miary). W teście powyżej ten parametr wynosi 5 m, chyba zmierzony (?). Do Optycznych mam zaufanie, ale wobec tych sprzeczności, kwestia kwalifikuje się do wyjaśnienia.
    Proszę o informację, jak jest w rzeczywistości.

  22. widoczek
    widoczek 10 kwietnia 2016, 15:52

    7x50 z tej samej serii będzie lepsze na wodę, stabilniejsze widoki, większe pole widzenia i duża głębia ostrości pomagają.
    Nie wiem jak wygląda odległość minimalnego ogniskowania w 10x50, nie próbowałem. Wiem jednak, że te 17m to jest odległość dla ludzi którzy mają totalny brak zdolności akomodacji oka. Dla zdrowego oka komfortowe będzie zapewne jakieś 7m. 5m podane w teście to podejrzewam, że trzeba już trochę wysilić oczy ale to może Arek się wypowie w tej kwestii.

  23. Violo
    Violo 10 kwietnia 2016, 18:21

    Zgadzam się, że typowa lornetka typu "marine" to 7x50, tak jest u większości poducentów. Przypominam sobie specyfikacje lornetek, w których minimalna ostrość była nawet na 30 m, ale to już jest sprzęt typowo morski, profesjonalny i do innych zastosowań się nie nadaje.
    Ja się już nie łapię na źrenicę wyjściową większą niż 5mm, więc 7x50 nie dla mnie. Żegluję wyłącznie na Mazurach, poza tym chciałbym, żeby ta lornetka nadawała się również do innych zastosowań. Powiększenia x10 nie obawiam się, mam teraz 12-stkę, więc x10 powinno być w sam raz. Trzeba tę Tundrę dokładnie sprawdzić, (a może Arek coś napisze).
    Pozdrawiam

  24. Violo
    Violo 20 kwietnia 2016, 23:25

    Zapytałem jednego ze sprzedawców internetowych. Odpisali: "lornetka ostrzy z około 5 metrów", co wskazuje, że te 17 to raczej w stopach i czyni ten parametr atrakcyjnym dla amatora.

  25. androfag
    androfag 23 kwietnia 2016, 18:30

    Violo, "Ja się już nie łapię na źrenicę wyjściową większą niż 5 mm", to nie jest tak, a przynajmniej nie do końca, duża źrenica daje nieporównywalnie większy komfort obserwacji przy "chybotliwym" pokładzie - łatwiej utrzymać źrenicę oka w ramach źrenicy lornetki.

  26. Violo
    Violo 25 kwietnia 2016, 22:49

    Pisząc "nie łapię się" miałem na myśli racjonalność zakupu w kontekście jasności lornetki, bo tylko ta zależność była mi znana.
    Rzeczywiście, w warunkach dużego rozkołysu stabilne utrzymywanie okularów w oczodołach sprawia trudności, wtedy "rezerwa" wielkości źrenicy lornetki może być pomocna.

  27. Violo
    Violo 26 lipca 2016, 17:30

    Miałem tę Tundrę w ręku. Pierwsze wrażenie - kawał sprzętu, masywna, dość ciężka. Obserwacje (w słoneczny dzień, duże kontrasty) - w porządku, AC trochę widziałem, ale nie dużo, na szukanie innych wad nie było ani czasu, ani warunków. Nie miałem nic przy sobie do porównań, w nocy i pod światło nie badałem, więc w sumie niewiele mogę powiedzieć o zachowaniu się tego sprzętu w trudnych warunkach.
    Trzyma się go dobrze, pokrętła działają poprawnie, z dość dużym oporem (co mi nie przeszkadza), muszle wygodne. Kolega kupił, dał się pobawić i oddał do sklepu. W ofercie był pływający pasek, w pudełku już nie. Guma tu i ówdzie niezbyt równo przylegała. Deklarowana przez sklep najkrótsza odległość ostrzenia - 5m, faktycznie wynosiła ok.12m (mój pomiar robiony nogami). Te 5m w ofercie sklepu to po pomiarach zrobionych na moją prośbę (koledze sklep odpisał, że się pomylili kopiując specyfikację, czy coś takiego, po czym znowu w specyfikacji napisali 17m). A więc ten parametr nadal pozostaje w sferze "do dalszego wyjaśnienia". Nikon - 17m, Test Optyczne - 5m, sklep - 17/5/17m, pomiar własny (swoimi oczami i nogami i ten egzemplarz) - ok. 12m. Wnioski końcowe - fajna, solidna lornetka. Jak komu obojętny jest minimalny dystans ostrzenia, albo znajdzie egzemplarz z wartością tego parametru zbliżoną do zmierzonej na Optycznych i dobrze wykończony - warta zakupu.
    Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.