Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Partnerzy






Inne testy

Canon EOS R5 - test trybu filmowego

Canon EOS R5 - test trybu filmowego
24 września 2020
Amadeusz Andrzejewski Komentarze: 64

1. Wstęp

Współczesne, szeroko praktykowane zjawisko filmowania aparatami fotograficznymi liczy sobie już niemal 12 lat i zaczęło się właśnie od aparatu Canona z cyfrą „5” w nazwie – modelu EOS 5D Mark II. To on jako pierwszy aparat zaoferował użytkownikom filmowanie w Full HD (1920×1080 px) przy wykorzystaniu całej szerokości dużej, pełnoklatkowej matrycy. W tamtych czasach, gdy mniej zamożni filmowcy do wyboru mieli kamery z matrycami 1/2, 1/3 czy 1/4", był to niesamowity przeskok – nagle, za relatywnie niewielkie pieniądze, można było mieć obraz wyglądający tak, jak z kamer filmowych za setki tysięcy. Sukces 5D Mark II jako kamery zaskoczył wszystkich, chyba włącznie z samym Canonem. Świat sprzętu filmowego zmienił się na zawsze.

Wkrótce grono producentów oferujących rozbudowany tryb filmowy w swoich aparatach zaczęło rosnąć, a sam Canon, po mocnym starcie oraz wprowadzeniu na rynek kilku budżetowych i przyzwoicie filmujących lustrzanek – jak 550D czy 600D – stracił nieco impet. Oczywiście nadal wprowadzał innowacje, ale skupiały się one na drogich modelach z linii 1D czy Cinema EOS. Tańsze urządzenia, w tym linia 5D, raczej nadążały za konkurencją niż wyznaczały trendy, jeśli chodzi o możliwości filmowe.

Pierwsze oznaki tego, że coś ma się zmienić, pojawiły się na początku tego roku, wraz z modelem EOS 1D X Mark III, który nie tylko pozbył się dręczących Canona od wielu lat bolączek, takich jak crop w 4K czy antyczny kodek Motion JPEG, ale zaoferował też filmowanie w RAW w 5.5K z szybkościami do 60 kl/s – parametry mocno wyprzedzające konkurencję pod praktycznie każdym względem. Niedługo potem pojawiły się pierwsze zapowiedzi aparatu, mającego być „5D Mark II epoki bezlusterkowców” – modelu R5.


- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Umiejętnie podsycane kontrolowanymi wyciekami fragmentów specyfikacji oczekiwania użytkowników były bardzo wysokie – filmowanie w 8K oraz w 4K z prędkościami do 120 kl/s robiło wrażenie. Jednym słowem – Canon EOS R5 był zdecydowanie jednym z najbardziej wyczekiwanych aparatów tego roku. Zimny prysznic przyszedł w zasadzie w dniu premiery, kiedy okazało się, że owszem, aparat filmuje w 8K i w 4K do 120 kl/s, ale z powodu problemów z przegrzewaniem maksymalne osiągalne czasy nagrań w tych trybach są zauważalnie ograniczone. Późniejsze odkrycia i analizy pierwszych testerów dołożyły swoje – okazało się, że aparat posiada również czasowy ogranicznik długości nagrań, niezależny od temperatury aparatu. Wyrosła wokół tego zagadnienia wrzawa skutecznie zagłuszyła wszystkie inne rozmowy na temat EOS-a R5, a potencjalnych nabywców zostawiła z pytaniem o to, na ile problem faktycznie istnieje, a na ile został sztucznie rozdmuchany.

Na te oraz inne pytania związane z trybem filmowym EOS-a R5 postaramy się odpowiedzieć w niniejszym teście. Zapraszamy do lektury!

Aparat do testu wypożyczyła firma Canon Polska, za co serdecznie dziękujemy.



Poprzedni rozdział