Fujifilm GFX 100 II - test aparatu
3. Użytkowanie i ergonomia
![]() |
Ergonomia elementów sterujących stoi na całkiem wysokim poziomie. GFX100 II wyposażono w sporą liczbę przycisków, a wiele z nich można przemapować zgodnie z własnymi preferencjami. Obecność dwóch pokręteł nastawczych to obecnie rozsądne minimum, choć niektórzy konkurenci oferują więcej: np. 3 kółka w R5 Mark II), czy nawet 4 w A7R V. Poza tym dysponujemy programowalnym menu podręcznym Q i zakładką Moje Menu, jak również trybami użytkownika (C). Mamy zatem naprawdę szerokie możliwości spersonalizowania obsługi GFX-a pod własne gusta i potrzeby.
Najkrótszy czas naświetlania uzyskiwany dzięki mechanicznej migawce to 1/4000 s. Użytecznym udogodnieniem jest bez wątpienia migawka elektroniczna. Pozwala ona wyeliminować problem drgań mechanicznej, a także uzyskać bardzo krótkie czasy naświetlania – aż do 1/32000 s. Ponieważ sensor GFX-a nie ma architektury warstwowej (stacked), efekt rolling shutter jest łatwo dostrzegalny. Migawka elektroniczna podlega jeszcze innym ograniczeniom. Do dyspozycji mamy tylko natywny przedział czułości ISO (80–12800), nie możemy także używać lampy błyskowej. Niezależnie od tego, czy wybierzemy migawkę mechaniczną, czy elektroniczną, dysponujemy całkiem sporym zestawem ustawień długich czasów naświetlania (poza B): 30, 60 sekund, a także 1, 2, 4, 8, 15, 30 i 60 minut.
Obiektywy
Na chwilę obecną dostępnych jest 20 obiektywów Fujifilm GF, w tym 7 zoomów (i 2 instrumenty filmowe), a także telekonwerter 1.4x. Naszym zdaniem są to całkiem ciekawe modele, a co istotne prawie wszystkie (bo z wyłączeniem konstrukcji T/S) zostały uszczelnione i noszą oznaczenie WR. Najnowszym obiektem typowo fotograficznym jest model GF 500 mm f/5.6 R LM OIS WR, zaprezentowany w 2024 roku. System GF może nie rozwija się wyjątkowo szybko, ale systematycznie. Lista obiektywów Fujifilm z mocowaniem GF dostępna jest tutaj.
Kompatybilność z tym bagnetem deklarują również chińskie firmy: AstrHori, Irix, Ttartisan, Venus Optics (Laowa), czy ZY Optics (Mitakon), przy czym ich oferta obejmuje jedynie instrumenty manualne. Wszystkie obiektywy z mocowaniem GF można zobaczyć w naszej bazie.
Szybkość
Aparat włącza się w ciągu ok. 1 sekundy, a podczas typowych czynności działa szybko i responsywnie. Również przeglądanie zdjęć odbywa się dość płynnie, włączając w to poruszanie się w obrębie powiększonego zdjęcia. Dopiero wyświetlenie siatki najmniejszych miniaturek (10×10) wiąże się z pewnym opóźnieniem. Formatowanie karty CFexpress zabiera ok. 3–4 sekundy.
Zdjęcia seryjne
Fujifilm GFX100 II umożliwia fotografowanie seryjne z szybkością 8 lub 5 kl/s w trybie H. Po aktywacji migawki elektronicznej tempo spada do 5.3 kl/s. Najwyższy klatkaż – 8.7 kl/s - uzyskamy przy pokryciu formatu 35 mm (crop 1.27x). Mamy jeszcze wolny tryb L, o szybkości 2 kl/s.
Pomiary wykonaliśmy korzystając z karty Angelbird AV PRO CFexpress SX Type B 160 GB. Zdjęcia robiliśmy przy czułości ISO 1600 i czasie ekspozycji 1/1000 sekundy. Objętość pliku zapisywanego w formacie JPEG Super Fine wynosiła średnio 64.2 MB, nieskompresowanego RAW-a 200.4 MB, a skompresowanego bezstratnie – 131.2 MB. Zobaczmy teraz szczegółowe wyniki testu.
- 170 zdjęć JPEG (5.67 kl/s),
- 135 nieskompresowanych zdjęć RAW (4.5 kl/s).
- 234 skompresowanych bezstratnie zdjęć RAW (7.8 kl/s).
Aparat bez trudu osiąga deklarowane tempo 8 kl/s w każdym formacie. Najlepsze wyniki zanotowaliśmy dla RAW-ów skompresowanych bezstratnie – niewiele brakuje, by fotografowanie z pełną szybkością odbywało się przez cały półminutowy test. Mniej korzystnie pod tym względem wypadło nawet rejestrowanie JPEG-ów Super Fine, skoro tempo spadło po 18 sekundach fotografowania. Oczywiście, najmniej zdjęć zostało wykonanych w RAW-ach nieskompresowanych, co zresztą nie dziwi, biorąc pod uwagę ich objętość.
Zasadniczo, wydajność trybu seryjnego okazuje się naprawdę dobra. A na pewno znacznie lepsza, niż średnioformatowego konkurenta od Hasselblada, który uzyskał ledwo 3.3 kl/s. Co ciekawe, w porównaniu z modelami pełnoklatkowymi (z klasycznymi, niewarstwowymi sensorami), GFX100 II radzi sobie w tej kategorii lepiej od Lumiksa S1R II, a także Sony A7R V – ale tylko w RAW-ach.

![]() |
Stabilizacja obrazu
Podobnie jak u poprzednika, w GFX100 II zastosowano stabilizowany moduł matrycy, niwelujący drgania w 5 osiach o deklarowanej skuteczności. Zwiększono natomiast deklarowaną skuteczność, z 5.5 do 8 EV. Funkcja działa w dwóch trybach: ciągłym oraz przy zdjęciach.
Testując stabilizację obrazu, dla różnych wartości czasu ekspozycji wykonujemy serię minimum 20 zdjęć, przy czym robimy to zarówno z włączoną, jak i wyłączoną stabilizacją. Następnie sprawdzamy, ile zdjęć w danej serii jest poruszonych. Otrzymane wyniki prezentujemy na poniższym wykresie, w formie procentów liczby zdjęć poruszonych do całkowitej liczby zdjęć w serii. Zero na skali poziomej odpowiada najkrótszej ekspozycji, czyli 1/250 sekundy. Test wykonywany był z obiektywem 2/110.
Maksymalna odległość pomiędzy krzywymi wynosi ok. 3 i 1/3 EV i na tyle oceniamy wydajność stabilizacji. Tyle samo zanotowaliśmy w teście Z8, natomiast w przypadku X2D 100C i S1R II wynik był odrobinę niższy (3 EV). Nieco lepiej poradził sobie natomiast A7R V – 3 i 2/3 EV
Czyszczenie matrycy
Fujifilm GFX100 II został wyposażony w mechanizm oczyszczania matrycy za pomocą ultradźwięków. Można go uruchomić w każdej chwili, korzystając z odpowiedniej opcji w menu ustawień aparatu lub też wybrać, by automatycznie było to wykonywane przy włączeniu lub wyłączeniu aparatu.
Podczas testu mieliśmy aktywną opcję automatycznego czyszczenia przy wyłączaniu aparatu. Na matrycy dało się dostrzec kilka bardzo niewielkich drobin kurzu. Warto zaznaczyć, że testowany egzemplarz jest użytkowany w polskim oddziale Fujifilm dość intensywnie. Jak widać, mechanizm czyszczący nie działa idealnie, niemniej w pewnym stopniu skutecznie.
Łączność bezprzewodowa
Fujifilm GFX100 II oferuje opcje łączności bezprzewodowej z wykorzystaniem Wi-Fi (IEEE802.11a/b/g/n/ac) oraz Bluetooth. Połączyć możemy się ze smartfonem, komputerem lub drukarką Instax. Nawiązanie połączenia ze smartfonem wymaga pobrania aplikacji Fujifilm XApp (dostępnej na systemy Android i iOS), a następnie sparowania urządzeń przez Bluetooth już wewnątrz aplikacji. Istnieje również możliwość połączenia się przez Wi-Fi. Aplikacja XApp oferuje następujące funkcje:- transfer zdjęć i materiałów wideo do smartfona czy tabletu,
- przeglądanie zdjęć i materiałów wideo znajdujących się w aparacie z poziomu smartfona czy tabletu,
- pobieranie danych o lokalizacji oraz aktualizacja zegara w aparacie na podstawie danych ze smartfona,
- zdalne fotografowanie / filmowanie z kontrolą podstawowych parametrów ekspozycji,
- aktualizację oprogramowania aparatu.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Ogólnie komunikacja bezprzewodowa działała szybko i sprawnie. Parowanie Bluetooth przebiegło bezproblemowo, a nawiązanie połączenia Wi-Fi pomiędzy smartfonem a aparatem zajmowało zwykle 15-20 sekund. Kopiowanie zdjęć na urządzenie mobilne w pełnej rozdzielczości trwało ok. 20-25 sekund, a zmniejszonych (rozmiar S) ok. 5-6 sekund. Przesłanie RAW-a zajmowało znacznie dłużej (blisko 3 minuty), podobnie jak transfer filmów – szczególnie w 8K.
Lampa błyskowa
Fujifilm GFX100 II nie posiada wbudowanej lampy błyskowej. Mamy natomiast możliwość podłączenia zewnętrznej przez sanki lub złącze synchro (PC). Dostępne tryby pracy lampy błyskowej znajdziemy w menu głównym aparatu lub w menu Q, a ich lista wygląda następująco:- błysk wyłączony,
- błysk TTL,
- synchronizacja z długimi czasami,
- synchronizacja na tylną kurtynę.
Po dołączeniu odpowiedniej lampy błyskowej (np. EF-X500) zyskujemy także funkcję błysku wielokrotnego (multi) oraz synchronizacji z krótkimi czasami naświetlania (HSS).
Najbardziej zaawansowana lampa w systemie – EF-X500 – wspiera bezprzewodowy system sterowania błysku, kontrolowany z poziomu aparatu. Zdalne lampy mogą pracować w trzech grupach (A, B, C), a do dyspozycji mamy cztery kanały komunikacji. W menu aparatu możemy zmieniać siłę błysku (TTL i M) i jego ewentualną kompensację, pozycję zoomu lamp, czy liczbę i częstotliwość błysku dla funkcji multi.
Autofokus
W Fujifilm GFX100 II mamy autofokus hybrydowy działający w oparciu o detekcję fazy i kontrastu. Dysponujemy 425 punktami AF (w układzie 17×25), przy czym ich liczbę możemy w menu ograniczyć do 117 (13×9). Pokrywają one zdecydowaną większość kadru.
Podstawowego wyboru trybu pracy ostrości dokonujemy oczywiście za pomocą przełącznika umieszczonego na tylnej ściance korpusu. Pozwala on na wybór trybu pojedynczego, ciągłego lub manualnego. Poza tym już z poziomu menu możemy wybrać jeden z czterech trybów pracy autofokusa. Dotyczą one zarówno pracy pojedynczej, jak i ciągłej. Ich lista przedstawia się następująco:
- pojedynczy punkt,
- strefa,
- szeroki / śledzenie,
- wszystko.
Obszar ostrości możemy wybrać z poziomu menu, a także w trakcie kadrowania, wskazując punkt joystickiem lub palcem na ekranie. Oprócz tego do dyspozycji fotografującego jest tryb wykrywania twarzy oraz wykrywania oka z możliwością doprecyzowania, czy układ ma preferować oko lewe, prawe, czy też wybierać je automatycznie. By wspomóc pracę układu w słabym oświetleniu, aparat wyposażono w diodę doświetlającą.
W GFX100 II wykorzystano chip X-Processor 5, pozwalający na detekcję rozmaitych obiektów dzięki algorytmom uczenia maszynowego. Mamy możliwość wykrywania zarówno ludzi (twarzy, oczu) i zwierząt (w tym ptaków i owadów), a także pojazdów: samochodów, motocykli, pociągów i samolotów. Wcześniej musimy wskazać docelowy typ fotografowanego obiektu, gdyż aparat nie dokona automatycznej detekcji.
W aparacie znajdziemy takie same ustawienia ciągłego autofokusa jak w innych bezlusterkowcach Fujifilm. Mamy trzy parametry: czułość śledzenia, szybkość śledzenia oraz przełączenie aktywnego obszaru AF. W oparciu o te trzy parametry, zdefiniowanych zostało 5 domyślnych ustawień, przeznaczonych do fotografowania konkretnych sytuacji:
- 1 – ustawienie uniwersalne,
- 2 – śledzenie obiektu z ignorowaniem przeszkód,
- 3 – przyspieszające / zwalniające obiekty,
- 4 – obiekty nagle pojawiające się w kadrze,
- 5 – nieregularnie poruszające się oraz przyspieszające / zwalniające obiekty.
Przy wybraniu opcji śledzenia, pokrycie kadru polami odrobinę się zwęża i wynosi 91% w poziomie i 94.5% w pionie.
Gdy zdecydujemy się pracować manualnie, również mamy do dyspozycji szereg udogodnień. Pierwszym jest możliwość ustalenia w menu kierunku obrotu pierścienia ostrości oraz trybu jego pracy – może on być nieliniowy lub liniowy. Tę drugą opcję docenią zapewne osoby filmujące. Oprócz tego aparat oferuje wspomaganie manualnego ostrzenia mogące pracować w jednym z czterech trybów:
- standardowe (powiększenie obrazu),
- cyfrowy podział zdjęcia (do wyboru w kolorze lub czarno-biały),
- cyfrowy mikropryzmat,
- zaznacz głębię ostrości — pod nazwą tą kryje się focus peaking, oferujący możliwość wyboru koloru (czerwony, niebieski, żółty i biały) i intensywności (wysoka, niska).
Podczas testu korzystaliśmy wyłącznie z obiektywu GF 110 mm f/2 R LM WR. W większości przypadków autofokus pracował szybko, nie zauważyliśmy również problemów z celnością, także podczas fotografowania ludzi z wykorzystaniem funkcji wykrywania oczu. Za to próby z kotem nie wypadły już tak dobrze. System częściej ustawiał ostrość na nosie albo pyszczku niż na oczach, które wcześniej prawidłowo oznaczał zielonym kwadratem. Generalnie, w bardzo słabym świetle AF ma większe problemy niż bezlusterkowce pełnoklatkowe – obserwujemy większe zawahania, a nawet brak możliwości prawidłowego zogniskowania.
Ciągły AF trudno określić mianem spolegliwego potrafi się bowiem gubić i brakuje mu stabilności śledzenia. Być może z innym, szybszym obiektywem radziłby sobie lepiej, choć w przypadku nowszego GF 55 mm f/1.7 (sprawdzanego przy okazji premiery GFX100 II) praca ciągłego autofokusa także pozostawiała trochę do życzenia.
Standardowo w teście celności autofokusa wykonujemy serię 40 zdjęć. Przysłonę w obiektywie (GF 110 mm f/2) ustawiamy na f/2.8 i fotografujemy tablicę rozdzielczości, każdorazowo przeogniskowując obiektyw. Wyniki przedstawiamy w postaci histogramu, który prezentuje procentowe wartości odchyłek od najlepszego pomiaru MTF50 w serii.

GFX100 II lepiej wypadł w teście celności od swojego głównego konkurenta, X2D 100C. Aparat Fujifilm zanotował dużo więcej trafień w punkt, a odchyłki nie wychodzą poza trzeci przedział. W zestawieniu góruje natomiast pełnoklatkowy A7R V, z kompletem strzałów o odchyłkach nieprzekraczających 3%.
Zobaczmy jeszcze, jak autofocus poradził sobie w świetle żarowym.

GFX100 II poradził sobie bardzo porównywalnie jak w świetle 5400K i znów lepiej od Hasselblada. Nie zmieniła się także wyśmienita celność A7R V.
Pomiar ekspozycji
Pomiar światła w GFX100 II oparty jest o 256-strefowy system TTL. Może on pracować w następujących trybach:
- wielosegmentowy,
- centralnie ważony,
- uśredniony,
- punktowy (centralna część kadru o wielkości ok. 2% całkowitej powierzchni).
Nie mamy zastrzeżeń do pracy pomiaru światła. W większości przypadków korekty ograniczały się do wartości 2/3 EV.

























Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.