Viltrox AF 35 mm f/1.7 Air - test obiektywu
10. Autofokus i oddychanie
Autofokus
Autofokus Viltroksa AF 35 mm f/1.7 Air sprawdzaliśmy podłączając go do korpusów Fujifilm X-T2 oraz X-T30. W obu przypadkach praca mechanizmu była bezgłośna i szybka, bo pełen przebieg zakresu odległości i potwierdzenie ostrości zajmowało typowo 0.4-0.5 sekundy. Praca ta była często minimalnie spowalniana przez lekką i wykonaną szybko oscylację przy właściwym położeniu ogniska.
Jeśli chodzi o celność mechanizmu, to zauważyliśmy pewne różnice pomiędzy obydwoma korpusami. Starszy X-T2 obsługiwał Viltroksa znacznie gorzej i tutaj zdarzało się naprawdę sporo pomyłek i kompletnych pudeł. Bywały nawet momenty, gdy autofokus konsekwentnie ustawiał się źle i dopiero trzecie lub czwarte przyciśnięcie spustu migawki ustawiało go we właściwej pozycji.
Zastosowanie nowszego korpusu, jakim jest X-T30, spowodowało wyraźne polepszenie kultury pracy autofokusa. Pomyłek i notorycznych pudeł było znacznie mniej, choć nadal prezentowane zachowanie było gorsze niż u firmowych Fujinonów.
Testowany Viltrox najlepiej radził sobie z modelem X-E5, wyposażonym w 40-megapikselowy sensor V generacji. Nawet w słabszym świetle, pomyłek nie zaobserwowaliśmy, bowiem ostrość była tam, gdzie powinna. Nie zniknęły natomiast sytuacje, gdy AF nie zadziałał natychmiastowo, ale oscylował wokół punktu ostrości. Niemniej, trwało to jedynie krótką chwilę, a ostrość była ostatecznie ustawiana prawidłowo.
Poniższe zdjęcie pokazuje wyraźnie, że testowany Viltrox nie miał pokazywał wyraźniej tendencji do ustawiania ostrości przed lub za właściwym obiektem. Jedyne co możemy tutaj dojrzeć, to lekkie przesunięcie głębi ostrości w kierunku dalszych odległości. Właściwy obiekt wciąż jest jednak w celu, a przecież zdjęcie to zostało wykonane w okolicy minimalnego dystansu ustawiania ostrości, gdzie poprzeczka w tej kategorii jest zawieszona najwyżej.
| Fujifilm X-T2, f/1.7 |
![]() |
Oddychanie
Testy oddychania obiektywu, czyli zmiany zawartości filmowanego kadru przy przeostrzaniu, przeprowadzamy przeostrzając manualnie przy domkniętej przysłonie od nieskończoności do minimalnej odległości ogniskowania i sprawdzając, na ile zmieniło się wskutek tego procesu pole widzenia obiektywu.
Zmianę kadru w zakresie od 0 do 5% uważamy za małą. Między 5 a 10% mówimy o poziomie średnim. Zazwyczaj są to też maksymalne wartości, z jakimi są w stanie poradzić sobie algorytmy kompensacji oddychania obecne w niektórych korpusach. Między 10 a 15% będziemy mówić o poziomie dużym, a powyżej 15% o bardzo dużym.
Tak prezentuje się nagranie testowe dla omawianego instrumentu:
W oparciu o powyższe nagranie, porównując stopklatki przed i po przeostrzeniu, możemy oszacować, że oddychanie testowanego obiektywu wynosi około 3.5%. Mamy zatem do czynienia z małym poziomem tej wady, który nie powinien stanowić problemu w praktycznych sytuacjach.












Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.