Sigma C 15 mm f/1.4 DC - test obiektywu
11. Podsumowanie
Zalety:
- poręczna i niewielka obudowa,
- świetna jakość obrazu w centrum kadru,
- dobra jakość obrazu na brzegu kadru,
- umiarkowana podłużna aberracja chromatyczna,
- mała poprzeczna aberracja chromatyczna,
- dobrze kontrolowana aberracja sferyczna,
- mały astygmatyzm,
- prawidłowa praca pod ostre światło,
- cichy, szybki i celny autofokus,
- rozsądny wygląd nieostrości.
Wady:
- bardzo duże winietowanie,
- uciążliwa dystorsja na plikach RAW i nieskorygowanych JPEG-ach,
- odklejający się pierścień przy przedniej soczewce.
Poprzednio testowany model z omawianej linii obiektywów Sigmy, czyli C 12 mm f/1.4 DC, nie wzbudził mojego entuzjazmu swoimi osiągami. W przypadku jego młodszego brata o parametrach 1.4/15 sytuacja jest zupełnie inna. Przede wszystkim daje nam on świetną ostrość obrazu w całym zakresie przysłon i w całym kadrze. Jakby tego było mało, dobrze lub bardzo dobrze radzi sobie z większością kluczowych wad optycznych. Słabe wyniki notuje dokładnie tam, gdzie się tego spodziewaliśmy, czyli w winietowaniu i dystorsji. Jednocześnie w przypadku tej ostatniej wady daje na tyle duży zapas kąta widzenia, że można ją skorygować do zera i nadal mieć lekką nadwyżkę pola.
Jakby tego było mało, kosztująca 2000 złotych Sigma w pewnej liczbie kategorii testowych wygrywa z droższym o 700 złotych obiektywem Sony E 15 mm f/1.4 G, a w pozostałych co najmniej z nim remisuje. W ogólności można więc uznać, że tańszy z tych dwóch obiektywów jest instrumentem bardziej udanym i na pewno zdecydowanie godnym polecenia.

![]() |
![]() |
|













Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.