Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Artykuły

Nikon Monarch HG

Nikon Monarch HG
29 listopada 2017

1. Wstęp



- - - - - - - - - - - - - - - - - - R E K L A M A - - - - - - - - - - - - - - - - - -

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Jak każdy liczący się gracz w segmencie sprzętu Sport Optics, główną część swojej oferty Nikon opiera na lornetkach dachowych. Ostatnie premiery w tym segmencie: Monarch HG oraz WX sporo namieszały na rynku, a zaoferowane konstrukcje znawcom optyki musiały przypaść do gustu, nawet jeśli są to konserwatywni miłośnicy konstrukcji porro, jak autor tego tekstu. Mijające wakacje były dla mnie szansą bliższego zapoznania się z serią HG, stąd też tekst ten będzie miał nieco charakter pamiętnika z podróży. A że podróżować lubię, to i Monarch HG był w zarówno w górach jak i na morskim rejsie. Gdy Nikon ogłosił wprowadzenie na rynek kolejnej serii lornetek Monarch, nie sposób było nie zauważyć, że w nazewnictwie zerwał z terminologią stosowaną dotychczas, czyli dodawania kolejnych cyfr. Nowe oznaczenie Monarch HG nawiązuje oznaczeniem do wycofanej z produkcji uznanej serii High Grade. Były to bardzo wysoko cenione lornetki, które szczególnie w środowisku myśliwych i ptasiarzy wyrobiły sobie renomę. Również wyniki ich testów przekonywały o jakości. I nic dziwnego – w swoim czasie były to najdroższe, montowane w Japonii lornetki dachowe w ofercie Nikona. Nowa nazwa Monarchów, poprzez nawiązanie do zacnego poprzednika, to pewnego rodzaju deklaracja zaoferowania lornetek na równie wysokim poziomie. Przyjrzyjmy się bliżej nowym Monarchom HG – zobaczmy, czy lornetki te w godny sposób będą kontynuacją modeli High Grade oraz czy w porównaniu do Monarcha 7 otrzymujemy coś więcej.

Nikon Monarch HG - Wstęp
Użytkownik Monarcha HG ma do wyboru dwa komplety przednich gum. Jeden bez, drugi z pokrywkami obiektywów.

Po otworzeniu fabrycznego opakowania okazuje się, że tak – w dosłownym tego słowa znaczeniu: oprócz standardowego wyposażenia czyli paska, futerału i pokrywek okularów, kupujący może sam skonfigurować, jak ma wyglądać przód lornetki: czy mają to być tylko gumowe pierścienie otaczające obiektywy, czy też takie same pierścienie zintegrowane z pokrywkami obiektywów. Miłośnicy obserwacji ptaków, gdzie błyskawicznie po dostrzeżeniu ptaka chcemy go widzieć w lornetce, mogą szczególnie być zwolennikami opcji bezpokrywkowej. Z kolei osoby chcące nosić w plecaku lornetkę bez futerału z pewnością będą optować za wersją z pokrywkami. Nikon daje użytkownikowi ten wybór dostarczając dwa komplety pierścieni. Ich wymiana jest szybka i możliwa bez jakichkolwiek narzędzi.

Artykuł powstał na zlecenie firmy Nikon.



Poprzedni rozdział