Przetwarzanie danych osobowych

Nasza witryna korzysta z plików cookies

Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.

Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.

Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.

Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.

Optyczne.pl

Test obiektywu

Sigma S 200 mm f/2 DG OS - test obiektywu

21 listopada 2025
Komentarze czytelników (106)
  1. mig-37
    mig-37 21 listopada 2025, 17:59

    Imponujący obiektyw, ci którzy znajdą dla niego zastosowanie będą zadowoleni. Tym niemniej to nie moja bajka. Poczekam na 135/2.8 ;-)

  2. Amadi
    Amadi 21 listopada 2025, 18:19

    Ja poczekam na test 135/1.4. Trochę wygodniejsza ogniskowa do ludzi, nie trzeba dzwonić do modelki, żeby pozę zmieniła.

    Swoją drogą dobrze, że się już pomału jakakolwiek oferta okrągłych filtrów na 105 mm pojawia.

  3. Marek_N
    Marek_N 21 listopada 2025, 18:36

    Na 7 zdjęć modelki (czyli na tych bez okularów) tylko 2 są trafione. Na reszcie ostrość na nosie lub ustach.

  4. PDamian
    PDamian 21 listopada 2025, 19:01

    Pierwszy obiektyw 200/2 wprowadzono w 1977 toku
    link

    ale 180/1,5 z 1942 roku link
    wciąż nie ma następcy.

  5. Bahrd
    Bahrd 21 listopada 2025, 19:48

    Czyli dla MFD obiektyw zmienia się w prawie 300/2.8 - okay, ale jak wówczas jest z rozdzielczością? Maleje około x1.5?

  6. molon_labe
    molon_labe 21 listopada 2025, 19:48

    "Gdy uwzględnimy inflację, kwota ta w dzisiejszych czasach trzyma się poziomu ponad 30 tysięcy złotych. Sigma potrafiła więc zaprezentować świetny i bardziej skomplikowany optycznie obiektyw za mniej niż połowę tej kwoty."

    - dotykasz granicy między rzetelną analizą ekonomiczną a retoryką, która może być odczytana jako sposób manipulacji.

    Do koszyka inflacyjnego "włada się" towary i usługi, które są regularnie kupowane przez typowe gospodarstwo domowe. Nie ma w nim instrumentów optycznych.

    Zupełnie inaczej wycenia się technologie.

  7. leszek3
    leszek3 21 listopada 2025, 19:51

    na technologie mogę sobie pozwolić po zaspokojeniu potrzeb podstawowych.

  8. leszek3
    leszek3 21 listopada 2025, 19:59

    bahrd, mfd?

  9. molon_labe
    molon_labe 21 listopada 2025, 20:04

    Ten obiektyw można wycenić na przykład poprzez wskaźnik pokazujący stosunek zysku netto do kosztów inwestycji, tak zwany ROI (Return on Investment)

    W kontekście technologii ROI pozwala ocenić, czy wdrożenie nowych rozwiązań jak ten obiektyw do warsztatu fotografa przynosi wymierną wartość finansową przewyższającą poniesione koszty. Upraszczając co zmieni wydatek 15 tysięcy jak wpłynie na wzrost produktywności, redukcję kosztów operacyjnych, poprawę jakości usługi....

    Mnie wyszło, że niewiele, dlatego uważam ten obiektyw za drogi.

  10. Arek
    Arek 21 listopada 2025, 20:09

    Jasne obiektywy ze źrenicą wejściową klasy 10-11 cm kosztują obecnie 20-30 tysięcy złotych. 2/200 jest z nich najtrudniejszy do wykonania, a więc kwotę 15 kzł trudno mi uznać za wygórowaną już niezależnie od rozważań inflacyjnych.

  11. leszek3
    leszek3 21 listopada 2025, 20:11

    Tu aż się prosi o tc1.4× i podpięcie do R7. Niestety, ani do R7, ani do a6700.

  12. molon_labe
    molon_labe 21 listopada 2025, 20:24

    :)
    tylko, że ten konkretny ten obiektyw ..nie ma konkretnego zastosowania warsztatowego, do portretu za długi, do sportu za krótki itd...

    To wspaniały obiektyw - ale ...zbyt drogi...niezależnie od trudności jego wykonania.

    Kończąc ten wątek, ja gram na spadek ceny bo chcę kupić i podziwiać zdjęcia dla frajdy, a nie podziwiać obiektyw i myśleć ile się nad nim natrudzili.

  13. PDamian
    PDamian 21 listopada 2025, 20:43


    Na L-mount on też z telekonwerterami nie działa.

  14. Arek
    Arek 21 listopada 2025, 20:46

    molon_labe - to, że nie ma konkretnego zastosowania warsztatowego to Twoja opinia, nie fakt. Wielu fotografów znajdzie dla niego zastosowania i to bez specjalnych problemów.

  15. molon_labe
    molon_labe 21 listopada 2025, 20:54

    :)
    moja opinia powstała po przepytaniu wielu fotografów...choćby Kol. Breś wypowiedział się pod info premierowym....to było coś takiego .... "ten obiektyw kupuje się dla jasności."
    ...ale dziękuję za wskazanie mi miejsca w szeregu fotografów...ale ja nie aspiruję.

  16. Bahrd
    Bahrd 21 listopada 2025, 21:26

    Leszek, MFD = minimum focus distance.

  17. Wiktor Majewski
    Wiktor Majewski 21 listopada 2025, 21:36

    Wspaniały obiektyw! Na Krótki spot koło pasa byłby fajny. Jeśli miałbym zająć stanowisko i powiedzieć do czego się nadaje lub nie nadaje to chyba zależy od fotografa jak chce/chciałby go wykorzystać i jak to zrobi. Cena no jest jaka jest, można użyć zwyczajowego argumentu że N, C albo S kosztowałby 35k i na koniec muszę się zgodzić z koegą molon_labe, że sesje realizowane tym obiektywem to czysty fun.

  18. kojotek85
    kojotek85 21 listopada 2025, 21:40

    @molon_labe
    Po portretu wcale nie za długi, robiłem potrety na 200mm 70-200 i miały w sobie to coś. Owszem trzeba mieć modelkę, która nie będzie wymagała ustawiania, mieć odejście i odpowiednie relacje odległości fotograf-modelka-tło.
    Też myślałem że ten obiektyw, przy tej ogniskowej i tej wadze będzie bardzo problematyczny i z małym zastosowaniem, ale kolega fotoreporter sportowy powiedział mi że jemu taki obiektyw sie bardzo podoba i tylko brak RF go powstrzymuje.
    Zależy do jakiego sportu za krótki. Może być za krótki jak do piłki nożnej, może być za długi jak koszykówka, może być idealny jak np tenis ziemny, siatkówka baseball w USA.
    Na pewno jest to obiektyw do zadań specjalnych, konkretnych nie spacerówka jak 24-105, 35mm, 50mm, gdzie 200mm będzie odpowiednia i f/2.0, bo w koncu 1EV jaśniej niż 2.8.

  19. PDamian
    PDamian 21 listopada 2025, 22:02


    Ta Sigma, jak i 300-600/4 i 500/5.6 świetnie się spisują na aparatach Nikon.
    link
    link
    link

    i z Nikonami Z6 III, Z8 i Z9 można fotografować w szybkościach 30, 60 i 120 klatek na sekundę

    bez ograniczenia do 15 kl/s jak wc aparatach Sony.

  20. JarekB
    JarekB 21 listopada 2025, 22:04

    Wskaźnik inflacyjny wylicza się na podstawie koszyka towarów i usług (vide w/w), ale jego zastosowanie jest (oczywiście!) uniwersalne, więc do porównań (nawet uproszczonych) cenowych sprzętu fotograficznego może być bez problemu zastosowany.

    Cena 'startowa' dla formatu 200/2 ma jakiś związek z kosztami, ale jest po drodze wystarczająco wiele czynników, które na tę cenę wpływają - ekskluzywność oferty, rynkowa pozycja sprzedawcy, możliwości finansowe grupy docelowej... itd.

    Inflacja skumulowana za ostatnie 15 lat to 79%, więc wyliczone 'ponad 30 tysięcy' jest prawidłowe - przynajmniej dla celów porównawczych, bez wdawania się nadmiar niuansów.

    ...

    Obiektyw kozak, pokaz siły i kompetencji, jeszcze jeden dowód na to, że jeżeli Sigma (lub dowolny inny producent) robi słabe obiektywy, to ta 'słabość' jest wbudowana w koncepcję konkretnego obiektywu, a nie brak możliwości konstrukcyjnych czy technologicznych.

  21. Jacek_Z
    Jacek_Z 21 listopada 2025, 22:09

    Nikkor był do nabycia jeszcze całkiem niedawno za 29 tysięcy. Czyli ta Arka ekstrapolacja ceny jest całkiem trafna. Biorąc pod uwagę, że używki chodzą już poniżej 10 tys. a z FTZ pracuje dobrze i jest ostro na 45 Mpx to nie ma po co dopłacać do Sigmy.
    Ja go nie używam do portretu, ale do całej postaci (niekoniecznie stojcej). Nie musicie mi mówić, że jestem daleko. Ale da się rozmawiać z modelką, nie przesadzajmy. Zresztą profi modelka proponuje pozy sama, bez podpowiadania.

  22. baron13
    baron13 21 listopada 2025, 22:14

    Co dyskusji o inflacji vs cena, to oczywiście inflacja jak najbardziej odnosi się do dowolnego towaru. Cena wyznacza bowiem jaki czas pracy należy poświęcić na zakup. Kiedy wychodził Canon 200 mm f./2,0 to kosztował około roku pracy takiego ciecia jak ja. Sigma, to mniej więcej 3-4 miesiące, mimo, że wartość mojej pensji poleciała na pysk w stosunku do np pensji minimalnej.
    Oczywisty żal, że nie ma wersji RF. Oczywiście, że chciałbym mieć, bo mam inne szkła Sigmy i wszystkie są świetne. Oczywiście, że nie psułbym sobie zabawy z takim gadżetem focąc jakieś modelki :-)

  23. JarekB
    JarekB 21 listopada 2025, 22:17

    'Oczywiście, że nie psułbym sobie zabawy z takim gadżetem focąc jakieś modelki'

    To piękne zdanie, podoba się dla mnie.

  24. Szabla
    Szabla 21 listopada 2025, 22:42

    Na szczęście, mnie wystarcza Minolta 200/2,8. Również jest biała i ładna. :)

  25. molon_labe
    molon_labe 21 listopada 2025, 22:48

    JarekB
    "...więc do porównań (nawet uproszczonych) cenowych sprzętu fotograficznego może być bez problemu zastosowany."

    Nie może być.

    Ale jeśli chcesz się kompromitować, nic więcej nie mogę zrobić

  26. JarekB
    JarekB 21 listopada 2025, 23:23

    @molon_labe
    Z duża przyjemnością mogę i Twoje wypowiedzi tak komentować, nawet mnie specjalnie namawiać nie musisz.

    To od czego zacząć? Od lamentów o utraconej czci Lajki w z powodu awansów czynionych przez Viltroxa?

    Poczułeś się lepiej po Twoim w/w komentarzu? Mam nadzieję, że tak, bo przecież nie wierzę w Twoje samobiczowanie się.

  27. baron13
    baron13 22 listopada 2025, 09:11

    @molon_labe: wskaźniki inflacji są liczone na różne sposoby i interpretowane w zależności od potrzeby. Nie oznacza to nic złego. Ale jako związki zawodowe widzę jednąooczywiście z punktu widzenia (z przeproszeniem) członka związku kryterium. Czy tego (z przeproszeniem) członka stać. W roku 2008, jak mi podało AI (mógłbym zajrzeć po prostu do swoich papierów) asystent na uczelni zarabiał trochę więcej niż pensja minimalna 1126 pln gdzieś ~1650 pln. A obiektyw kosztował zapewne w okolicy 22500. Czyli trzeba by na niego pracować ponad 13 miesięcy na nic innego nie wydając. Sigma kosztuje dziś około 3 pensji i trochę przedstawiciela społecznych dołów z dorobkiem naukowym. Warto się zastanowić, że w tym zestawieniu Canon z 2008 roku dziś powinien kosztować około 60 000 pln. Konkluzja jest taka, że i tak mnie nie stać, ale dziś marzenia ocierają się o granicę realności. Cena z punktu widzenia klienta (albo z przeproszeniem, członka) jest jakieś 4 razy niższa. Czysta księgowość :-)

  28. sektoid
    sektoid 22 listopada 2025, 09:16

    Jakie to szczęście finansowe, że jestem miłośnikiem przemyślanej kompozycji, a nie papierowej GO. Kiedyś wystarczał mi Canon 200/2.8 L USM na aps-H a teraz to już nie chce mi się tego dźwigać. Ponad to mam wyjątkową niechęć do Sigmy.

  29. ikit
    ikit 22 listopada 2025, 09:28

    Nie mieszajcie w to naszej inflacji ani naszych zarobków, bo inflacja była bardzo duża, a zarobki pogalopowały jeszcze mocniej, dzięki czemu nas teraz stać na dużo więcej sprzętu zza granicy niż dawniej.
    Dużo bardziej obiektywne będą ceny w USD. I jak wychodziły canony i nikony 200/1.8-2 to kosztowały po 5-6tys $ a ta sigma kosztuje 3300$, tak że szacun za cenę ale już z poprawnymi danymi:D

  30. JarekB
    JarekB 22 listopada 2025, 10:19

    Pro-tip- w Jackowie również jest inflacja. W ciągu ostatnich 15 lat - nad Odrą i Nysą Łużycką wyniosła 79%, nad Potomakiem - 44%.

    Można liczyć dalej :-)

  31. baron13
    baron13 22 listopada 2025, 10:32

    @ikit: porównanie cen w stabilnej walucie daje nam szacunek zmiany kosztów produkcji. To jeszcze co innego, bo mnie najbardziej interesuje, czy mam scibolić groszaki, czy też nie?
    @sektoid: o lepszosci klucza płaskiego nad śrubokrętem. Jak naprawiasz samochód, to oba okażą się potrzebne.
    link
    Zawsze byłem i jestem marudą jeśli chodzi o pomysły Cwanona wypuszczania obiektywów o przesłonach f/11 czy f/8. Ale nabyłem takowe. Tę focię strzeliłem 100-400 mm f/5,6-8. Obiektyw w ogólności kiepski, własnie przez te f/8,0. Ale np lekki i mały. Przez to możesz go mieć, gdy np Tamron 150-600 f/6,3 nie mieści się w plecaku. Ale gdy masz miejsce i korpus do niego, możesz wziąć 200 mm f/2,0 i np robić zdjęcia w ciemnym klubie z ruchem w kadrze. Warto mieć i klucz płaski i srubokręt :-)

  32. Negatyw
    Negatyw 22 listopada 2025, 10:45

    @baron13, coś mi się tu nie klei.

    @baron13:
    "mimo, że wartość mojej pensji poleciała na pysk w stosunku do np pensji minimalnej."

    Nie chce mi się szukać cytatu, ale niedawno pisałeś, że dostałeś ogromne pieniądze od Tuska.

  33. BlindClick
    BlindClick 22 listopada 2025, 11:58

    Nie ma ART w nazwie więc Sigma zostawiła sobie pole do poprawy.
    Odblaski, czekam na opinie, bo wg to jest "lepsza" niż poprzedni "chińczyk", hehe.

    Ostrość też nie wybija szczytów, generalnie widać że to może być trudny temat.
    '
    Pytanie, dlaczego 200mm będzie trudniejsze do zrobienia niż 300mm?

    Bahrd, rozdzielczość zależy od matrycy wg mnie, tylko wsp. powiekszenia będzie inny co da taki sam efekt...

    Ja lubię wyceniać w czasie(s)
    Pieniadz to bzdura, inflacja, QE, to są fikcyjne cyfry, niestety obowiązujące.
    A czas mamy stały i stało-poruszający się.

    Na plus Sigmy, podoba mi się bokeh, a to nowość dla mnie u Sigmy.
    Ciekawi mnie czy w tym przypadku odpuścili sobie szczyty by miec więcej klimatu.

  34. ad1216
    ad1216 22 listopada 2025, 12:17

    Sigma robi coraz ciekawsze i w rozsądnej cenie obiektywy i użytkownicy niekompatybilnych systemów muszą ratować się konwerterami. Jednak natywne szkła będą zawsze lepsze co sprzyja głównie Panasowi

  35. sektoid
    sektoid 22 listopada 2025, 12:38

    Jakie są realne powody targania tego kloca w epoce stabilizacji i pierdylion ISO ?

  36. Negatyw
    Negatyw 22 listopada 2025, 12:57

    @BlindClick:
    "Bahrd, rozdzielczość zależy od matrycy wg mnie"

    Rozdzielczość czego zależy od matrycy? Obiektywu? Jeżeli tak to powinni robić obiektywy z jedną soczewką, jak w aparacie Ami. link

  37. pestilentia
    pestilentia 22 listopada 2025, 13:09

    Kupiłem Sigmę 200/2 zaraz jak tylko się u nas pojawiła.Obecnie to moje ulubione tele,oprócz Sony GM 300/2.8.Jego podstawową wada - jest nieco cięższy od Sony GM 300/2.8 i nie da się (łatwo) korzystać z konwerterów.

  38. PDamian
    PDamian 22 listopada 2025, 13:12

    BlindClick
    "Ostrość też nie wybija szczytów,"

    - Sigma C 65 mm f/2 DG DN vs Sigma S 200 mm f/2 DG OS vs Sony FE 135 mm f/1.8 GM

    link

  39. sektoid
    sektoid 22 listopada 2025, 13:39

    Czy aby te tabelki nie zasłaniają istoty sprawy ?

  40. Bahrd
    Bahrd 22 listopada 2025, 13:59

    I tak, i nie.

    Z grubsza, myślę, można powiedzieć tak: praca Redakcji służy tym, którzy w oparciu m.in. o własne doświadczenie, potrafią i chcą samodzielnie ocenić przydatność instrumentu dla siebie (i ta przydatność jest np. czym innym - jak sądzę - dla Barona a czym innym dla Molona).

    Z drugiej strony, opinie autorów komentarzy i przywoływanych przez nich autorytetów pozostają nadal cenne dla tych, którzy nie chcą i/lub nie potrafią ocenić tej przydatności samodzielnie.

  41. JarekB
    JarekB 22 listopada 2025, 14:14

    @Bahrd
    Czyli - cytując @baron13 ' Warto mieć i klucz płaski, i śrubokręt'


    @sektoid
    'Jakie są realne powody targania tego kloca w epoce stabilizacji i pierdylion ISO ?'

    Pójdźmy o krok dalej - po co targać cokolwiek w epoce smartfonów ;-)

  42. Negatyw
    Negatyw 22 listopada 2025, 15:17

    W dobie sztucznej inteligencji i Internetu można nic nie targać, nie wychodzić z domu i mieć zdjęcie jakie się chce.

  43. TRI-X
    TRI-X 22 listopada 2025, 15:59

    Fuji wypuścił 200/2 z dedykowanym konwerterem TC 1,4 który utrzymuje jakość objektywu. Szkoda ze Sigma nie poszła w tym kierunku. Uważam, że wszystkie prof jasne stałki powinny być oferowane z dedykowanymi konwerterami.

  44. Bahrd
    Bahrd 22 listopada 2025, 16:06

    Innymi słowy, dobrze jak jest wybór, a jeszcze lepiej, jak nie za duży... Bo wtedy - zwykle niezwykle wymowni - Francuzi zauważyli jak raz lapidarnie i lakonicznie, pojawia się "embarrass de richesse" (co każdej innej głowie, której nie dość w dwie słowie, pracowicie wykłada się na trzystu stronach [ link ]).


    PS
    No proszę: [ link ] - trochę się ujednoliciło, ale... gdzieniegdzie rzeczony wybór też pozostał!

    Czyli od stycznia Lejka już tylko wielką literą?

  45. Bahrd
    Bahrd 22 listopada 2025, 16:26

    TRI-X: "Szkoda ze Sigma nie poszła w tym kierunku."

    A w którym w końcu poszła? Bo od początku nie było jasne, czy (w wersji L-mount) działa z obecnymi konwerterami - a na oficjalnej stronie nadal nie ma aktualizacji [ link ]?

  46. PDamian
    PDamian 22 listopada 2025, 16:59

    "Wewnątrz tego tubusu, na głębokości około 1 cm, znajdziemy tylną, nieruchomą soczewkę,"

    TC-1411 / TC-2011 link

  47. baron13
    baron13 22 listopada 2025, 17:14

    @Negatyw: w kwestii się nie klei. Największa podwyżka od ok 2015 roku przyznana przez Tuska była faktycznie największa licząc w procentach. Nie oznacza to jednak dużo pieniędzy. Wiem, ułamki są trudne :-)

  48. PDamian
    PDamian 22 listopada 2025, 17:37

    Sigmy kompatybilne z TC:

    Sigma S 70-200 mm f/2.8 DG DN OS
    "Wewnątrz tego tubusa, na głębokości ponad 2 cm znajduje się nieruchoma, tylna soczewka"

    Sigma A 105 mm f/2.8 DG DN Macro
    "wewnętrzny tubus, w którym na głębokości prawie 3 cm znajdziemy tylną i nieruchomą soczewkę."

    Sigma 100-400mm f/5-6.3 DG DN OS Contemporary link

  49. JdG
    JdG 22 listopada 2025, 18:55

    > Oczywisty żal, że nie ma wersji RF. [baron13]

    żal nieco bez sensu, bo każdy zna politykę firmy Cwanon a to obiektyw marki Sigma; natomiast zakup taniego fufu marki Sony/Panasonic/Nikon (stosownie do jakichś własnych celów) rozwiązuje problem, ceny są chyba akceptowalne, podstawowa specyfikacja w każdym wypadku podobna, każdy robi zdjęcia.

  50. Bahrd
    Bahrd 22 listopada 2025, 19:54

    Skoro te nie pasują, to może faktycznie Sigma pójdzie drogą Fuji? Dedykowany konwerter z przełącznikiem 1.4x/2.0x mógłby faktycznie niejednego skłonić do zerknięcia łaskawszym okiem na Panasa.

    PS
    No bo ten wbudowany obecnie, płynnie regulowany telekonwerter 1.0x/1.3x byłby przydatny - ale przy ostrzeniu na okolice nieskończoność (na skali).

  51. PDamian
    PDamian 22 listopada 2025, 20:13

    Sigma nie jest firemką żeby coś drutować.

    -O współdziałaniu z TC w tym przypadku nie zapomnieli.

    Wiedzieli, że na mocowanie Sony E sprzedadzą z 95%* modelu
    [a na TC nie mają pozwolenia od Sony]
    to nie opłacało im się robić z kompatybilnością z TC dla Panasonica i siebie.

    *takie moje szacowanie

  52. PDamian
    PDamian 22 listopada 2025, 20:17


    TC 1.4 do lustrzanek mniej wnika link

  53. baron13
    baron13 22 listopada 2025, 21:49

    @JdG: taką dramatyczną wersję rozpatruję od początku, gdy pojawiła się informacja o obiektywie. Sęk w tym, że aby inwestycja miała sens, to korpus powinien być raczej dobry, a nie budżetowy. To niestety, nie jest tak, że Canon po prostu popełnił błąd. Oni mają swoją ofertę i chyba mają także rację z biznesowego punktu widzenia. To trochę, jak z T34 podczas wojny. Tak Pantera jest nowocześniejszym czołgiem, ale to my wygramy. Tak, Sigma ma świetne obiektywy, ale to mamy 40% rynku. Trzeba by znać statystyki, ale jak mi się zdaje 80% ludzi ma korpus z 1 uniwersalnym zoomem, podejrzewam, że 3 obiektywy, to jest okolica 99% posiadaczy aparatów. Miałem wrażenie przy zakupie 105 mm f/1,4, że byłem jednym z kilku klientów. Nie bez przyczyny napisałem o tych dość absurdalnych obiektywach f/11. Przekonałem się, że to też jest potrzebne. A takich dziwadeł na inne systemy niż Cwanon nie ma. Czyli jeśli chcemy zachować możliwości swojej kolekcji sprzętu, to trzeba trzymać się obu systemów. Trzeba mieć kupę kasy.

  54. Negatyw
    Negatyw 23 listopada 2025, 02:28

    @baron13:
    "@Negatyw: w kwestii się nie klei. Największa podwyżka od ok 2015 roku przyznana przez Tuska była faktycznie największa licząc w procentach. Nie oznacza to jednak dużo pieniędzy. Wiem, ułamki są trudne :-)"

    Ułamki są trudne jak się czyta jak to dobrze płacą za rządów Tuska i później:

    @baron13:
    "mimo, że wartość mojej pensji poleciała na pysk w stosunku do np pensji minimalnej."

    Poleciała na pysk za rządów Tuska?

  55. baron13
    baron13 23 listopada 2025, 08:57

    @Negatyw: to nie jest miejsce na polityczne awantury, ale... Sekwencja zdarzeń była taka, że siła nabywcza zarobków sfery budżetowej w latach 2015-2023 spadła do mniej niż 0,4 wartości początkowej. Tusk obiecał i dał w styczniu 2024 roku podwyżki o 20%. 30% dostali naukowi których wartość pensji spadła za PiS-u do ok 0,3 wartości początkowej. Dodam, wyliczenie związków zawodowych na uczelniach, ale dość łatwo się przekonać, że różne metody liczenia dadzą podobne wyniki. Kiedy podniesiono pensję minimalną do 4666, to wyszło, że zarabiamy tyle, co pomocnik pani sprzątaczki. Ale trzeba się cieszyć, bo za PiS było dużo gorzej. Owszem, dodam wątek fotograficzny: ceny sprzętu foto nie idą w górę, tak jak ceny np piasku dla kotów, czy ciuchów w ciuchlandach. Stare modele tanieją, to nowe są znacznie droższe. Dlatego ciągle można mieć hobby.

  56. sektoid
    sektoid 23 listopada 2025, 12:57

    Jedyne realne osiągnięcie bolszewików w po II wojnie w naszym kraju to szerokie udostępnienie darmowego szkolnictwa na jako takim poziomie i skuteczna walka z analfabetyzmem. Jak widać nie wszyscy wykorzystali szansę.

  57. ab123
    ab123 23 listopada 2025, 13:12

    Witam,

    @PDamian ten 180mm z 1942r to obiektyw specjalny tak samo jak Biotar 100mm F0,73 który jest relatywnie do ogniskowej jaśniejszy....
    link

    Pozdrawiam,
    AB123

  58. JdG
    JdG 23 listopada 2025, 14:39

    @baron13 (Sekwencja zdarzeń była taka, że siła nabywcza zarobków sfery budżetowej w latach 2015-2023 spadła do mniej niż 0,4 wartości początkowej):

    oj tam! zrzędzisz, ale jakie zyski osiągnął Obajtek! do dziś się tym chwalą; i rzecz faktycznie nie do podrobienia i powtórzenia ... bo nie ma już Lotosu do sprzedania :(
    a i układ jakby mniej sprzyjający takiemu sposobowi dorabiania się.

    > Sęk w tym, że aby inwestycja miała sens, to korpus powinien być raczej dobry, a nie budżetowy.

    znowu dramatyzujesz, przecież sprzęt budżetowy oferuje podstawową funkcjonalność na dość wysokim poziomie, może materiały też budżetowe ale jednak ciągle dobre, migawka może tylko 1/4K" a nie 1/8K", jednak to i tak wciąż nieźle, wizjer 2,3 MP też wystarczający, no i AF z pewnością działa, może nie tak jak w topowych modelach, jednak jak nie pracuje się na jakiejś ogólnoświatowej olimpiadzie, to na ogół starczy, może nawet do tropienia ptaków.

  59. Negatyw
    Negatyw 23 listopada 2025, 15:34

    baron13@, nie chodzi o awanturę polityczną, nie interesują mnie szczegóły Twoich zarobków. Chodzi o to, że pomimo, że dostałeś największą podwyżkę wartość Twojej pensji poleciała na pysk a wcześniej za PISu było gorzej. Czyli jak Ci pensja leci na pysk to jest lepiej? Teraz leci na pysk gdy inflacja ponoć jest najmniejsza? Nie dziwię się, że w szeroko pojętym szkolnictwie są niskie pensje. Pracują tam ludzie, którzy jak im wartość pensji bardziej leci na pysk to jest lepiej.

  60. Bahrd
    Bahrd 23 listopada 2025, 15:53

    Sektoid: "Jedyne realne osiągnięcie bolszewików w po II wojnie w naszym kraju to szerokie udostępnienie darmowego szkolnictwa na jako takim poziomie i skuteczna walka z analfabetyzmem"

    W sumie to ciekawe, jak wyglądałoby szkolnictwo, gdybyśmy wtedy zostali jakimś cudem przyłączeni do Trizonii?

  61. JdG
    JdG 23 listopada 2025, 15:57

    @Negatyw: może zacznij używać Chata GPT, to przynajmniej logikę oszczędzisz.

  62. Negatyw
    Negatyw 23 listopada 2025, 17:53

    A Ty @JdG używasz Chata GPT?

  63. Negatyw
    Negatyw 23 listopada 2025, 17:58

    @Bahrd:
    "W sumie to ciekawe, jak wyglądałoby szkolnictwo, gdybyśmy wtedy zostali jakimś cudem przyłączeni do Trizonii?"

    Oj, byłby taki analfabetyzm jak w Szwecji, gdzie nie sięgnęła władza bolszewików.

  64. baron13
    baron13 23 listopada 2025, 20:22

    @Negatyw: napisałem, że spadek siły nabywczej nastąpił w latach 2015-2023. To jest dość trudne do zrozumienia pewnie, ale jak sytuacja jest beznadziejna i jeszcze się pogarsza, to jest gorzej, niż gdy jest beznadziejnie, ale stan pacjenta jest stabilny. Wiem, że trudno jest zrozumieć zero mniejsze i i jeszcze mniejsze, ale w dajemy radę w rachunku nieskończonościowym i tu także trzeba to ogarnąć. Sytuacja jest beznadziejna, ale panujemy nad nią, czy jakiś podobny slogan :-)

  65. Bahrd
    Bahrd 23 listopada 2025, 20:37

    "Jest dobrze, ale nie beznadziejnie" - tego szukałeś?

  66. Negatyw
    Negatyw 23 listopada 2025, 21:48

    @baron13, tak. Być może gwałtowny i duży spadek (bo jak leci na pysk to gwałtowny i duży) siły nabywczej w 1980 roku nie pozwala Ci teraz kupić tej Sigmy S 200 mm f/2 DG OS.

  67. cube
    cube 24 listopada 2025, 09:06

    PDamian "ale 180/1,5 z 1942 roku wciąż nie ma następcy."

    Porównania do obiektywu szerokokątnego pod testem teleobiektywu nie mają najmniejszego sensu. 24/1.4 jest teraz w każdym systemie. 200/2 to inna bajka.

  68. baron13
    baron13 24 listopada 2025, 21:16

    @Bahrd: po namyśle i konsultacjach, to można tak powiedzieć, w przypływie optymizmu :-)
    @Negatyw: w roku 1980, to ja radośnie walczyłem z komuną.. Były kartki i ogólna bryndza, ale komuna miała respekt dla nauki. Instytut liczył około 130 pracowników. Dziś mniej niż połowa.

  69. qqrq
    qqrq 25 listopada 2025, 18:41

    Spoko ta Sigma, ale Laowa ma ciągle jedną ogromną przewagę nad nią

  70. Negatyw
    Negatyw 26 listopada 2025, 11:44

    @baron13, mam inne zdanie. Wyprodukowali naukowców - komunistów i dlatego kraj się nie rozwijał. A prawdziwych naukowców takich jak Jan Czochralski trzymali w więzieniach. Jeden, który siedział w więzieniu był więcej warty niż tych 130.

  71. baron13
    baron13 26 listopada 2025, 13:59

    @Negatyw: Akurat Czochralski miał wpływ na rozwój Polski tylko przez opracowanie stopu do łożysk. Związek produkcji półprzewodników z Czochralskim i jego pracą jest znany głownie w Polsce. A kłopoty z UB miał wyraźnie mniejsze niż moja rodzina. W tamtych czasach trudno powiedzieć że komuna kogoś zamknęła z rozmysłem. Co do wartości prac np profesora Stefana Mroza to można powiedzieć, że trzeba co s wiedzieć o fizyce powierzchni. Być może miały większy wpływ na półprzewodniki niż odkrycie Czochralskiego, które bylo właściwie techniczną realizacją, a, że sprawdza się w przypadku usuwania domieszek i konkretnie z półprzewodników, to sprawdzili to dopiero Amerykanie w 1953 roku. Nie, nie naprodukowano komunistów. Musiałbyś odróżniać komunistę od innych, żeby to wiedzieć. Generalnie: to jest portal o fotografii a nie do prezentowania swoich braków wiedzy na inne tematy.

  72. BlindClick
    BlindClick 26 listopada 2025, 20:13

    Na fotografii to nikt juz tu sie nie zna, to juz wiadomo, teraz czas na inne dziedziny ;)

  73. qqrq
    qqrq 26 listopada 2025, 20:22

    Co Ty gadasz, na fotografii każdy się tutaj zna jak mało kto... tylko mało kto ją tu faktycznie uprawia :P

  74. Negatyw
    Negatyw 26 listopada 2025, 20:45

    @baron13:
    "Związek produkcji półprzewodników z Czochralskim i jego pracą jest znany głownie w Polsce."

    Metoda Czochralskiego jest znana i stosowana na całym świecie. No, ale komuchy zawsze umniejszali zasługi Czochralskiego. link

  75. baron13
    baron13 26 listopada 2025, 22:54

    @Negatyw: linkujesz do materiałów raczej propagandowych. Ale nawet z nich można łatwo wywnioskować, że od cyny do monokryształu krzemu droga daleka. Dla jasności: nie zamierzam ani oceniać, ani tym bardziej dyskredytować wkładu Czochralskiego w opracowanie metody uzyskiwania monokryształów. Ale tak samo za ocenę pracy polskich uczonych w czasach komuny może się wziąć ktoś, kto ma jakieś pojęcie o temacie. Akurat w naukach ścisłych ocena wartości pracy jest dość prosta. Jeśli jest cytowana przez ludzi i ze wschodu i zachodu, jeśli była publikowana w czasopismach amerykańskich, to niezależnie, co o niej sami sądzimy, jest ważna. Komuna nie wychowała uczonych komunistów. To akurat wiem bardzo dobrze, bo ci ludzie walczyli z komuną. Np jeden z pracowników mojego instytutu był skarbnikiem na tych 80 milionach, które Pinior wyniósł. I to jest jedyny fundusz "S", który został do grosza rozliczony. Inni organizowali druk, pomoc dla internowanych i tak dalej. Do tego byli naprawdę dobrymi naukowcami. Że źle nas potraktowano w okresie transformacji, do pewnego stopnia zrozumiałe. Lecz dla ministra Czarnka nie ma po prostu wytłumaczenia.

  76. baron13
    baron13 26 listopada 2025, 23:05

    Tak jeszcze o komunistach. Dość trudno było być funkcjonalnym komunistą. Trzeba było być członkiem partii uznającej władzę Kominternu, potem Komiformu, na koniec Układu Warszawskiego. Z tej przyczyny obecnie mamy tylko ludzi wyznających poglądy bliskie komunistom. Zwykle uważają się za prawicę :-)

  77. Negatyw
    Negatyw 27 listopada 2025, 09:51

    @baron13:
    "@Negatyw: linkujesz do materiałów raczej propagandowych."

    O jakich poglądach bliskich komunistom piszesz?
    Ty jesteś jedną wielką komunistyczną propagandą. Wiadomo, że nie wszyscy za komuny byli komunistami, dotyczy to też naukowców. Czochralski był gnębiony nie tylko przez UB, ale też przez "kolegów" naukowców, którzy zadbali by nawet po śmierci nazwisko: Czochralski nigdzie nie wypłynęło.

  78. baron13
    baron13 27 listopada 2025, 10:36

    @Negatyw:
    "O jakich poglądach bliskich komunistom piszesz?"
    Takich :-) "Ty jesteś jedną wielką komunistyczną propagandą."
    Tak w praktycznie wygląda "czujność klasowa". Prawo lewo, nieważne. Stosujemy rewolucyjną sprawiedliwość :-)

  79. Bahrd
    Bahrd 28 listopada 2025, 08:53

    Jako ćwiczenie intelektualne dla dostojnych kolegów-adwersarzy proponuję znalezienie przykładów nie pasujących do głoszonych przez nich tez.

    No bo o błędach w rozumowaniu znanych (chyba) od Starożytności pod nazwą "pars pro toto" i "totum pro parte" nawet nie wypada mi przypominać... ;)

  80. Bahrd
    Bahrd 28 listopada 2025, 09:01

    !niepasujących!

    PS
    Od "zaniedługo" będzie już bez wyjątków obowiązywać pisownia łączna "nie" z takimi imiesłowami... [ link , pkt. 4].

  81. Negatyw
    Negatyw 28 listopada 2025, 10:31

    Poszedłem za Twoją radą i wpisałem w wyszukiwarkę: "Jan Czochralski słaby naukowiec". Wyskakuje: "Jan Czochralski najczęściej cytowany polski naukowiec na świecie", "Poznaj Jana Czochralskiego – polskiego geniusza" itd. Nigdzie nie jest napisane, że znany tylko w Polsce z uzyskania nowego stopu łożyskowego. Ale pewnie tylko mi wyskakują materiały propagandowe. Ciekawe czyja to propaganda?

  82. Bahrd
    Bahrd 28 listopada 2025, 12:10

    No nie poszedłeś, bo... dalej rozważasz jeden przypadek (bez wątpienia wybitnego człowieka i naukowca). I traktujesz go jako reprezentatywny dla całej społeczności.

  83. Negatyw
    Negatyw 28 listopada 2025, 13:03

    Ja go nie traktuję jako reprezentanta całej społeczności. Cała społeczność mu nie dorasta do pięt. Z mojej strony jest to przykład na to jak społeczność naukowa w Polsce (i tylko w Polsce) starała się nie dostrzegać osiągnięć Jana Czochralskiego, w najlepszym razie, bo często starała się mu zaszkodzić. I w to się wpisuje baron13.

  84. Bahrd
    Bahrd 28 listopada 2025, 15:56

    Tak, czy owak - sprytne wyciąganie monokryształów to nie tylko domena półprzewodników: [ link ].

    A skoro już o samolotach mowa - tą Sigmą ich ładne kadry da się chyba łapać tylko na niskim pułapie? W każdym razie z 70-200 na długim końcu pierwsze nasze Dreamlinery fotografowałem, gdy ćwiczyły podchodzenie do lądowania i manewry typu TOGA.

  85. leszek3
    leszek3 28 listopada 2025, 18:38

    Negatyw,

    Twój mistrz to Matecki czy Berkowicz? Zresztą nie wiem, co gorsze...

    Ja rozumiem, że prawica koniecznie potrzebuje bohaterów, których można nasadzić na świecznik "OFIAR KOMUNY", natomiast to wszystko nie jest ani takie proste, ani takie oczywiste jak się może wydawać z perspektywy prawicowych memów tworzonych z perspektywy historycznej, gdy NIEKTÓRE sprawy zostały wyjaśnione.

    Tymczasem jak się wrzuci Czochralskiego do bazy danych bibliograficznych, to ukazuje się ciekawy obrazek.

    Po pierwsze,

    od 1991 skokowo rośnie liczba cytowań Czochralskiego.
    w latach 80 kolejno: 55, 53, 61, 48, 64, 74, 78, 53, 73, 94
    od 1991 nagle : 208, 192, 282, 268, 285, 304

    Po drugie, od 1991 rośnie skokowo także liczba publikacji z Polski na temat Czochralskiego.

    rok || łącznie || Japonia || USA || ZSRR || Polska || % polskich
    1981 55 20 13 2 1 (2%)
    1982 53 16 14 3 1 (2%)
    1983 61 9 25 4 0 (0%)
    1984 48 8 16 5 1 (2%)
    1985 64 13 24 6 3 (5%)
    1986 74 18 32 2 0 (0%)
    1987 78 19 27 2 2 (3%)
    1988 53 12 25 2 0 (0%)
    1989 73 12 18 4 0 (0%)
    1990 94 27 24 13 0 (0%)

    1991 208 43 50 19 11 (5%)
    1992 192 43 40 11 7 (4%)
    1993 282 76 71 10 11 (4%)
    1994 268 82 54 16 5 (2%)
    1995 285 99 47 19 16 (6%)
    1996 304 91 49 19 8 (3%)
    1997 398 110 57 44 29 (7%)
    1998 343 115 59 27 14 (4%)
    1999 403 121 55 40 33 (8%)
    2000 386 108 57 24 23 (6%)

    2010 361 38 36 35 24 (7%)

    2020 266 35 21 46 11 (4%) Chiny 86

    Szczególnie wymowne są lata 1986-1990, kiedy - poza jednym rokiem - Polacy z ośrodków polskich nie publikowali NIC A NIC na temat Czochralskiego.

    A w 1991 nagle się woreczek rozwiązał, a biorąc poprawkę na poślizg wydawniczy - rozwiązał się gdzieś w 1990. Cóż takiego się stało w 1990? Ktoś? Coś? Ot zagadka ;-)

  86. leszek3
    leszek3 28 listopada 2025, 18:54

    (przez "cytowania" rozumiem tu nie klasyczne naukowe cytowanie, lecz pojawienie się nazwiska w tekście rekordu/pozycji z bazy (nie w bibliografii).

  87. Negatyw
    Negatyw 28 listopada 2025, 20:20

    @leszek3:
    "Negatyw,
    Twój mistrz to Matecki czy Berkowicz? Zresztą nie wiem, co gorsze..."

    @leszek3, Twój idol to Lenin czy Stalin? A z żyjących to na pewno marszałek Włodzimierz Czarzasty więc nie pytam.

  88. Negatyw
    Negatyw 29 listopada 2025, 00:09

    Ilość cytowań raczej związana jest z rozwojem elektroniki krzemowej (wcześniej królowała germanowa), produkcji półprzewodników krzemowych metodą Czochralskiego. I to, że wielokrotnie częściej jest cytowany w Japonii niż w Polsce nie potwierdza tego co pisał @baron13, że Czochralski znany jest tylko w Polsce i tylko ze względu na opatentowany przez niego stop łożyskowy.

  89. baron13
    baron13 29 listopada 2025, 14:02

    Ujmę sprawę tak: warto by się znać nie tylko na Czochralskim. Z fizycznego punktu widzenia zasadę odkrył pierwsze baca, który zostawił śliwowicę na mrozie. Czy Gąsienniców, czy Obrochtów? Rzecz ginie w mrokach dziejów, bo praktyka była pono(ć) znana już za Franciszka Rychtera-Pelikańskiego
    link
    .
    W sumie, tak, owak, nasi górą! Zaczęło się jednak od tego, czy wielkość Czochralskiego uzasadnia olanie finansowania nauki? Moim skromnym zdaniem, niezależnie od tłumaczeń, to w warunkach wojny, dla niepoznaki zwanej hybrydową, ale, że hybrydowa, tym bardziej, po prostu sabotaż i woda na młyn im... , przepraszam, Putina.

  90. JdG
    JdG 29 listopada 2025, 22:49

    > czy wielkość Czochralskiego uzasadnia olanie finansowania nauki? [baron13]

    co do Czochralskiego i polskiej nauki, to warto sobie przeczytać biogram tegoż, np. w naszej Wikipedii - całkiem dobry IMHO; wiele wyjaśnia, jak to z naszą nauką bywa i bywało;

    a to był prawdziwy "profesor wyklęty" (aż do 2011 r.!), formalnie chyba z tego powodu, że urodził się w II Rzeszy i w tym obywatelstwie dotrwał aż do końca III.;

    praktycznie zaś profesory z warszawskiej Politechniki nie mogły mu wybaczyć, że doktorem był tylko "honoris causa" a mimo to dorobił się znacznych odkryć a nawet niezłej fortuny na patentach z tychże; ponoć nawet udowadniali naukowo, że te jego stopy nic nie warte a nawet szkodliwe - niemiecka dywersja; mimo to, użytkownicy byli odmiennego zdania i płacili za patenty.

    > Ilość cytowań raczej związana jest z rozwojem elektroniki krzemowej... [Negatyw]

    może i tak, jednak upieranie się, że był prekursorem "elektroniki krzemowej" to budowanie mitu w rodzaju "Wielkiej Lechii";

    gość zajmował się krystalografią i - jak piszą - opracował nową metodę uzyskiwania monokryształów metali i półmetali, nb. już w roku 1916;
    krzem to półmetal, ale wtedy jednak nawet tranzystorów nie znano, inny gość dopiero 10 lat potem wykoncypował, że takie coś można zbudować, co praktycznie zrealizowano długo później; a krzemowe układy scalone to chyba lata 60-te; Czochralski zaś opuścił ten padół w 1953, rok przed praktycznym użyciem tranzystora w tzw. "tranzystorze", wyrobie popularnym dla ludu;

    takie są pożytki z przeglądania Wikipedii.

  91. Bahrd
    Bahrd 30 listopada 2025, 10:20

    JdG: "budowanie mitu w rodzaju «Wielkiej Lechii»"

    Mnie też zastanawia, dlaczego współcześni nam zakładają, że np. taki Chościsko popatrzył na syna i plotąc warkocz pomyślał: "Nie mam pojęcia, który jest teraz rok, ale dynastię Piastów spłodzoną z lędźwi mojego syna widzę wielką jak Kazimierz!"

    Żeby jednak nie było, że to nasza specjalność, to tego rodzaju myślenie ahistoryczne było i jest modne o naszych sąsiadów ze wschodu (i z zachodu) również: w każdym razie dla mnie potwierdzenie genetyczne wiadomości, że Ruryk był wikingiem, który zorganizował wschodnich Słowian było sporym newsem (bo że Cyryl pochodził z Grecji to chyba było wiadomo od dawna z innych źródeł).
    A skoro jego kumple po fachu (po)mogli też organizować plemiona germańskie, to dlaczego i nie nas, tkwiących pomiędzy tymi żywiołami?

  92. baron13
    baron13 30 listopada 2025, 10:28

    Cała dyskusja zaczęła się od stwierdzenia, że komunistyczni chemicy czy fizycy nie byli warci jednego Czochralskiego. Chętnie bym tu naściemniał o tym jak to entropia rośnie, gdy z kryształu są usuwane domieszki, czyli gdy w układzie maleje nieporządek. Ale ważniejsze jest zrozumienie, po co hoduje się kastę jakiś uczonych? Bynajmniej we współczesnym świecie nie jest najważniejsze, by dokonywali odkryć, nawet by pisali wiele cytowanych prac. Bo odkrycia i prace, to różne sprawy. Chodzi o to, by było komu dać pracę do przeczytania i aby ów tę pracę przeczytał i zrozumiał. Nie musi wyprodukować szczepionki na COVID . Powinien umieć odpowiedzieć czy to RNA ma sens, czy nie? To musi rząd finansować, bo ludności prawda zdaje się nie tylko niepotrzebna, ale zwykle jej przeszkadza.

  93. Negatyw
    Negatyw 30 listopada 2025, 10:41

    @baron13:
    "Z fizycznego punktu widzenia zasadę odkrył pierwsze baca, który zostawił śliwowicę na mrozie."

    Nauka, tak jak każda inna gałąź gospodarki finansowana przez społeczeństwo powinna mieć tego finansowania wyniki. To co napisał @baron13 świadczy, że chodzi mu o finansowanie ludzi, którzy potrafią pierdzieć w stołek i deprecjonować tych co potrafią coś pożytecznego stworzyć.

  94. Negatyw
    Negatyw 30 listopada 2025, 11:13

    @JdG:
    "a to był prawdziwy "profesor wyklęty" (aż do 2011 r.!), formalnie chyba z tego powodu, że urodził się w II Rzeszy i w tym obywatelstwie dotrwał aż do końca III.;"

    Urodził się w 1885 roku w Kcyni. Wg. Ciebie gdzie powinien się urodzić.

    @JdG:
    "gość zajmował się krystalografią i - jak piszą - opracował nową metodę uzyskiwania monokryształów metali i półmetali, nb. już w roku 1916"

    W 1926 roku zgłosił patent na tranzystor pochodzący ze Lwowa Julius Lilienfeld link
    A pierwszy tranzystor skonstruowali w 1947 roku: teoretyk John Bardeen oraz fizyk – eksperymentator Walter Brattain. Ale trzeba było lat by tranzystor trafił pod strzechy. Tak to się dzieje. Np. George Boole zmarł w 1864 roku i wszyscy piszą o jego zasługach dla techniki cyfrowej w komputerach.

    A co do obywatelstwa niemieckiego Jana Czochralskiego to doczytaj w Wikipedii, że zrzekł się tego obywatelstwa na długo przed tym jak Hitler doszedł do władzy. I nigdy nie zabiegał by to obywatelstwo mieć.

  95. Bahrd
    Bahrd 30 listopada 2025, 13:05

    Baron: " Ale ważniejsze jest zrozumienie, po co hoduje się kastę jakiś uczonych?"

    Myślę, że po to, żeby jednemu na milion udało się coś nowego i ważnego odkryć. A ponieważ nie wiadomo z góry, kto to będzie, to dlatego potrzebna jest stajnia dla pozostałych 999'999.

    Pytanie, czy wszyscy, którzy startują w tej loterii mają tego pełną świadomość
    [ link ]?

  96. JdG
    JdG 30 listopada 2025, 14:54

    > A skoro jego kumple po fachu (po)mogli też organizować plemiona germańskie, to dlaczego i nie nas, tkwiących pomiędzy tymi żywiołami? [Bahrd]

    mit o "Wielkiej Lechii" z pewnością nie jest o wikingach organizujących Słowian w państwo; co zaś do "nas", czyli starożytnych Polan, to oni akurat znajdowali sie daleko od różnych Germanów, w dodatku w trudno dostępnym miejscu, i to takim, gdzie poza puszczami i bagnami nic ciekawego nie było;

    ów Ruryk i jego współplemieńcy zaś mieszkali jakoś obok tych Słowian, którzy ich w końcu u siebie zatrudnili, i w ogóle kursowali w handlu dalekosiężnym po tamtejszych rzekach na Wschód (tam wówczas była cywilizacja), więc to był po prostu szczególny wypadek.

    > To co napisał @baron13 świadczy, że chodzi mu o finansowanie ludzi, którzy potrafią pierdzieć w stołek i deprecjonować tych co potrafią coś pożytecznego stworzyć.[Negatyw]

    to co napisał @baron13, to podstawowa rola uniwersytetów, w wersji minimum, oczywiście; ale nawet za to warto płacić, bo alternatywą jest utrata kontaktu z cywilizacją;

    oczywiście, fajnie by było, gdyby ci nasi akademicy rozwijali przy tym badania poszerzające wiedzę ludzkości i niektórzy z nich niewątpliwie to czynią; ale i samo tylko poznanie i zrozumienie aktualnej wiedzy i jej przekazywanie studentom już jest godne niedużych przecież pieniędzy jakie się u nas na to wydaje.

    > Urodził się w 1885 roku w Kcyni. Wg. Ciebie gdzie powinien się urodzić.

    nie mam osobnego zdania w tej kwestii, z Wikipedii wynika, że nie tylko urodził się w tej Kcynii, ale też w tym samym miejscu opuścił ten padół 68 lat później, tyle, że jak się rodził, to tam akurat państwowo zaznaczało się niemieckie cesarstwo a potem jeszcze była tamże II RP i III Rzesza, a jak już Czochralski ten świat opuszczał, to był akurat PRL; teraz na jego grobie możemy składać kwiatki mając świadomość, że jesteśmy w III albo IV RP (stosownie do poglądów i aktualnego układu politycznego).

    > A co do obywatelstwa niemieckiego Jana Czochralskiego to doczytaj w Wikipedii, że zrzekł się tego obywatelstwa

    no własnie, o tym piszą, ale dość nie jasno - widać sam nie doczytałeś; należy chyba przyjąć, że miał podwójne obywatelstwo a tego niemieckiego zrzekał się mało energicznie; w każdym razie w 1939 Volkslisty podpisywać nie musiał.

  97. baron13
    baron13 30 listopada 2025, 20:00

    Po mojemu, to im poważniejszy postęp technologiczny, tym bardziej i tym więcej potrzeba takich ludzi, którzy w oczach Negatywa siedzą i pierdzą w stołek. To widać choćby po tym forum, gdzie ludzie dają łapać na marketing i wierzą, że smartfony są lepsze od aparatów. W tej chwili właściwie 99% roboty"uczonej", to wszelkiej maści wdrożenia. Niestety, bardzo często na poziomie zrozumienia instrukcji obsługi. Osobiście jestem ciągle na etapie poznawania programu RawTherapee. Jak się ktoś czuje mocny, to czy potrafi dobrze obsłużyć program Siril? Jak by się znało RT i Siril i Hugina to można powiedzieć, jak się ma to do możliwości komórek. Ależ oczywiście nie znam programów na Windows. Bo nie starczyło mi na to czasu. Jest taki chyba zawód: grafik komputerowy. Czy tych parę przykładów wystarcza do pokazania, że gdyby zapłacić komuś za siedzenie i grzebanie w napisanym oprogramowaniu tylko po to by umiał powiedzieć jaki sprzęt i jakie oprogramowanie do wykonania jakich zadań, co jest firmową ściemą, a co naprawdę działa nie było by jednak przydatne? Nawet nie po to, żeby uchronić klienta, ale po to, aby ktoś uparty, kto zapozna się z pracami wiedział i np napisał na Optycznych. Tak, żeby w razie dyskusji była możliwość odwołania się do technicznych argumentów, że warto kupić, albo nie warto. Wówczas jest szansa, że człowiek, który chce podjąć racjonalną decyzję, będzie miał szanse. A jeśli poskąpimy kasy na takich, co marnotrawią czas na grzebanie się publikacjach i dochodzenie, co tam naprawdę napisano, utoniemy w informacyjnym chaosie. I oczywiście, ci którzy kasę na tych niepotrzebnych wydali wcisną nam każdego ajfona, każdy kit, a my będziemy łykać to... coś, z uśmiechem na twarzy. Smacznego :-)

  98. baron13
    baron13 30 listopada 2025, 20:17

    Dodam jeszcze, że nauką jest ten problem, że najpierw trzeba się sporo nauczyć, że wiedzieć, do czego nauka :-)

  99. Negatyw
    Negatyw 30 listopada 2025, 21:08

    @JdG:
    "no własnie, o tym piszą, ale dość nie jasno - widać sam nie doczytałeś; należy chyba przyjąć, że miał podwójne obywatelstwo a tego niemieckiego zrzekał się mało energicznie; w każdym razie w 1939 Volkslisty podpisywać nie musiał."

    Co tu jest niejasnego? Język polski jest za trudny? Cytat: "w 1928 r. powrócił do kraju". Cytat: "Nie jest jasny powód przyjazdu do Polski. Według badań Stefana Bratkowskiego Czochralski współpracował z polskim wywiadem wojskowym, a z Niemiec wyjechał z powodu grożącej mu dekonspiracji. Żeby przyjąć obywatelstwo polskie, zrzekł się obywatelstwa niemieckiego, ale nie zostało to uznane przez władze niemieckie." Czochralski złożył stosowne dokumenty, ale Niemcy nie chcieli tego uznać bo był zbyt dobrym naukowcem. Co innego w Polsce po 1945 roku, cytat: "Jednak Specjalny Sąd Karny w Łodzi na rozprawie w dniu 13 sierpnia 1945 r. uniewinnił go od stawianych zarzutów [uniewinnił Czochralskiego]. W procesie zeznawał Ludwik Solski. Pomimo tego Senat Politechniki Warszawskiej (10 profesorów) odmówił przyjęcia go do pracy uchwałą z 19 grudnia 1945 r. W ten sposób wykluczono go ze środowiska i skazano na zapomnienie. Czochralski nie mógł się bronić, nie mógł też ujawnić swojej współpracy z AK, za którą groziły mu kolejne represje."

  100. Bahrd
    Bahrd 1 grudnia 2025, 08:18

    Baron: "Powtórzę: aby rozumieć po co jest nauka, trzeba się czegoś nauczyć. W tym problem :-)"

    Trzeba, ale nie wystarcza - innymi słowy: to "warunek konieczny, ale niewystarczający". Więc ponawiam pytanie: ile adeptów o tym wie albo jest uświadamiana w tej materii na starcie?

    Mam wrażenie, że niewielu - i być może stąd to u nich ta nieznośna potrzeba i niezdarne próby wynoszenia się ponad innych, np. że "ludności prawda zdaje się nie tylko niepotrzebna, ale zwykle jej przeszkadza" ;) - może akurat to prawda - nie wiem - a może to tylko tak wygląda jak się krzywo patrzy, ale naukowiec nie ma stwierdzać tego, co widać (a tym bardziej tego, co mu się widzi, bo kogo to obchodzi?), ale ma stawiać pytania czy i dlaczego tak jest, i na takie pytania szukać odpowiedzi).

  101. Bahrd
    Bahrd 1 grudnia 2025, 11:02

    Ale ponieważ licytujemy się, który ma (za) większego, to ja obstaję i obstawać będę, że jokerem w tej talii jest Stanisław Ulam. I kropka.

  102. baron13
    baron13 1 grudnia 2025, 11:18


    @Bahrd: coś się zmieniło za mojego życia w kwestii umienia. Jak miałem kilkanaście lat, nikt nie dyskutował, że umienie poskładania rozjechanej wtyczki trójfazowej jest bardzo potrzebne. Bo "wszyscy" (wystarczająco wielu) wiedziało, że podłączenie fazy do obudowy młocarni grozi pożarem, pomylenie kolejności faz, to pewne połamanie prasy, a brak jednej fazy to spalenie silnika. Nie pamiętam nikogo, łącznie z dziewczynami, kto by nie znał działania silnika spalinowego, czterosuwowego, dwusuwowego, diesla. Niektórzy nawet wiedzieli, czemu napięcie międzyfazowe to (w ów czas) 380 woltów a faza zero, to 220. Bo tyle było :-) Dziś (czyli w okolicy 2025) miałem ciężką dyskusję z ponoć informatykiem po informatyce o groźnych gniazdkach USB. Że te publiczne wirusują. Twierdziłem, że jak się używa kabla z dwoma drutami, czyli "masa" i plus 5V (wolty zależą od typu usb), to raczej trudno. Uparłem się, że zawirusowanie domowej ładowarki jest niemożliwe, bo jest ona jak ta pralka z kawału Laskowika. Tam jest tylko zasilacz. Otóż otacza nas magia elektroniki cybernetyki, nie można sobie wyobrazić, że ktokolwiek cokolwiek z tego rozumie. A jak rozumie, to bluźni. Mnie szczepiono na gruźlicę, dziś to grozi... no nie wiem już czym. Opętaniem? Poznawalność świata stała się poważnym wykroczeniem przeciw obyczajności.

  103. baron13
    baron13 1 grudnia 2025, 11:20

    Do kolekcji:
    link

  104. Bahrd
    Bahrd 1 grudnia 2025, 11:40

    Baron: "Twierdziłem, że jak się używa kabla z dwoma drutami, czyli "masa" i plus 5V (wolty zależą od typu usb), to raczej trudno."

    Trudno, ale nie aż tak bardzo. Musiałbyś wiedzieć, co siedzi w scalaku (i pod nim) na płytce w zasilaczu. A przecież wystarczy, że zasilacz będzie wysyłał po jakiejś LoRze, że jest akurat w użyciu... No i mikrofon piezo-jakiś też raczej łatwo zrobić, żeby nie wyglądał jak mikrofon?

  105. baron13
    baron13 1 grudnia 2025, 13:49

    @Bahrd: zgadzam się, że jak człowiek uprze :-) Tyle, że to są już działania sprzętowe. Jak nie tak dawno złapano mnie na lutowaniu elementów SMD (lutownicą transformatorową), to zyskałem miano niebezpiecznego hackarza. Nie da się "zawirusować" ładowarki podłączając do niej jakąś pamięć USB czy inne urządzenie. Prawdopodobnie te publiczne ładowarki też mają tylko "+" i masę. To by trzeba rozkręcić, coś podmienić. W domowych ładowarkach siedzi coś w stylu mc33063 kondensator oporniczki i już. Oczywiście da się tam wsadzić cały komputer, chyba da się kupić na Aliexpresie płytki, ale znowu, trzeba by się uprzeć. Tak na marginesie, to oczy mi się zaświeciły, jak zobaczyłem ile elektronicznego dobra jest w uszkodzonym sterowniku świetlówki. Kiedyś był tylko dławik na żelaznym rdzeniu dziś diody, tranzystory wysokonapięciowe, dławiki ferrytowe. Można stracić mnóstwo czasu bawiąc się tym :-)

  106. Bahrd
    Bahrd 2 grudnia 2025, 07:59

    Baronie, a potrafisz wytłumaczyć zasadę działania superkondensatora [ link ]?
    Miałyby zastosowanie w lampach?

    PS
    Swoją drogą zwykłe jony potrafią współpracować, mimo przeciwnej polaryzacji, a ludzi, tkwiących po dziurki w nosie porowatych okopów własnych poglądów, efekt Helmholtza się nie ima... ;)

Napisz komentarz

Komentarz można dodać po zalogowaniu.


Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.


Następny rozdział