Sigma C 20-200 mm f/3.5-6.3 DG - test obiektywu
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
To umówmy się, że te genialny obiektyw APS-C zaczynający się przecież od szerokiego kąta, natomiast na FF to per saldo 35-200/4.5-8.0, czyli nadal wszechstronny zasięg i fajne światło na zdjęcia dzienne, a dobra stabilizacja to uciągnie i we wczesny wieczór. Pewnie najlepszym rozwiązaniem będzie przełączanie od razu w tryb APS-C, aby nie rozpędzić się z pierścieniem i nie zjechac na FF poniżej 35.
Nie przesadzałbym. Nawet na skorygowanych plikach masz pole większe o 2 stopnie od deklaracji. Przycinasz więc te nadwyżkowe 2-3 stopnie i nadal masz kąt widzenia na poziomie 94 stopni - czyli pełnoprawne UWA, a jednocześnie, tym samym, wywalasz obszar najciemniejszych rogów i masz normalne winietowanie na poziomie 2.5 EV.
"Normalne winietowanie na poziomie 2.5 EV".
Nie podoba mi się ten kawałek rzeczywistości.
> Tak unikalne parametry, których nikt wcześniej nie odważył się zastosować,
to nader wątpliwe, bo jest choćby taki instrument jak M.Zuiko D. 12-200/3,5-6,3, czyli ma jeszcze szerszy zakres ogniskowych, aczkolwiek powstał dal formatu m4/3 (daje on zakres kątów widzenia 6-84 st., co w skali fufu oznacza 24-400 mm); pewnie są i inne konstrukcje w mniejszych niż fufu formatach, o dość podobnych "osiągach".
IMHO, obiektyw nader kontrowersyjny, raczej niezbyt dobry, może powinien być urealniony do 35-100 mm, z większą jasnością i wtedy byłby OK?
Do testu należy mieć też zastrzeżenie, że pominął w ogóle pół zakresu tego instrumentu między 100 a 200 mm, a dla pełnego obrazu dobrze byłoby wiedzieć, co się tam dzieje.
No i na koniec, może zamiast się umartwiać w wakacje w półkilogramowym obiektywem i co najmniej podobnie ważącym korpusem, lepiej nabyć jakiś nieduży kompakt z dobrym zoomem albo, jak kto musi zachować wierność wobec ulubionej marki, wybrać korpus APS-C z jakimś sensowniejszym spacer-zoomem;
przy czym lepiej coś sensownie skorygowanego, zaczynającego się od 24 mm (wg fufu, czyli 18 mm w APS-C), bo takie obiektywy zwykle sensowniej się prezentują co do jakości obrazowania, a ultra szeroki kąt załatwić jakąś Laową, czy podobnym gadżetem (przy wadze w granicach 200 g nie powinno robić różnicy);
sam używam czasem M.Zuiko 12-100/4 PRO, który wagomiar ma prawie identyczny z ta Sigmą, mimo, że wykonany z metalu i od strony optycznej jest bez zarzutu (pominąwszy dystorsję, sprawnie korygowaną jednak) i to już się czuje w ręku przy dłuższym używaniu; poza tym to oznacza też, że sprzęt rzuca się mocno w oczy, co przeważnie nie jest dobre.
Sigma C 20-200 mm f/3.5-6.3 DG vs Sony FE 20-70 mm f/4 G
MTF [lpmm]
20mm
centrum
f/4: 66 vs 71
f/5.6: 66 vs 71
brzeg aps-c
f/4: 57 vs 51
f/5.6: 57 vs 55
brzeg FF
f/4: 47 vs 38
f/5.6: 52 vs 44
35mm
centrum
~f/4: 65 vs 71
f/5.6: 67 vs 71
brzeg aps-c
~f/4: 51 vs 50
f/5.6: 52 vs 52
brzeg FF
~f/4: 42 vs 37
f/5.6: 44 vs 38
50mm
centrum
f/5.6: 70 vs 75
brzeg aps-c
f/5.6: 59 vs 63
brzeg FF
f/5.6: 47 vs 50
70mm Sony: centrum / brzeg aps-c / brzeg FF
f/5.6: 72 / 66 / 58
100mm Sigma: centrum / brzeg aps-c / brzeg FF
f/6.3: 68 / 60 / 53
Przepisz nam teraz internet dla Nikkora 20-70/4.0, w końcu tę Sigmę możesz przez Megadapa podpiąć do bagnetu Z.
Sigma C 20-200 mm f/3.5-6.3 DG vs Sony FE 20-70 mm f/4 G
Dystorsja [%]
20mm: -6.97 [na 1:1 -8.55%] vs −10.23
35mm: +0.10% vs −0.39
50mm: +2.38 vs +1.81
70mm Sony: +2.36
100mm Sigma: +3.48
@JdG
Pod testem FF proponujesz kompakta? Dlaczego nie telefon, będzie jeszcze bardziej nie na temat😉. Ostatnio jakiś ziomeczek zachwalał tu telefon, ale zapomniałem jaki to model był, no i nicka też nie pamiętam.
mZuiko jest z pewnością lepszy, w testach błyszczał, tylko ta matryca…
BTW - masz jakąś propozycję spacerzooma na APS-C? Ta Sigma jest przecież bez zarzutu na APS-C…
> Pod testem FF proponujesz kompakta? Dlaczego nie telefon, będzie jeszcze bardziej nie na temat😉
naruszyłem sacrum fufu? o kurczę! mam nadzieję, że nie oskarżysz mnie o obrazę uczuć religijnych?
na wszelki wypadek: powyższa propozycja powstała w związku z sugestią Autora testu, że ten znakomity instrument optyczny będzie fajnym rozwiązaniem na wakacje, zatem związek merytoryczny jak najbardziej zachowałem;
poza tym smartforn nie ma takich fajnych zoomów i superzoomów jak niektóre kompakty; a i reszta ergonomii też bywa gorsza.
JdG - przecież 12-200 to zupełnie inna bajka. Dokładnie to uzasadniałem w teście. Dla mnie wszystko co ma kąty widzenia na poziomie 80 stopni na szerokim kącie, to zupełnie inna klasa sprzętu, bo i tak trzeba wtedy nosić prawdziwe UWA.
Cały urok tej Sigmy właśnie w tym, że tam masz pole klasy 100 stopni.
A już sugestia, żeby zamiast 20-200 mm zrobić jaśniejsze 35-100 mm, to chyba żart.
Idealny kit.
Ciekawe jak wypada w porównaniu z nowym Tamronem 25-200.
> zrobić jaśniejsze 35-100 mm, to chyba żart.
przecież powyżej 100 mm jest raczej słabawy, a w dodatku ciemny (f/6,3 gwarantuje kłopoty z AF w słabym świetle), zatem skrócenie go i rozjaśnienie uczyniłoby z niego przyjemny instrument i wcale uniwersalny;
szczyt sprawności tego instrumentu lokuje się jakoś między 50 a 100 mm, jak jest powyżej 100 mm wprawdzie nie wiadomo, ale skoro na końcu jest słabo, to nie może to być jakieś mistrzostwo;
no i rozjaśnienie dałoby szansę poprawienia ogólnej sprawności, która przecież jest raczej umiarkowana w tej konstrukcji; z jasnymi albo choć jaśniejszymi obiektywami pracuje się jednak wygodniej, nawet na wakacjach.
Genialny obiektyw. Prawdę mówiąc, jego najbardziej zaskakującymi cechami jest to, w jak wielu obszarach nie rozczarowuje. Jeśli ma się dość intelektu, żeby zrozumieć, że zoom tej klasy to jest festiwal kompromisów i jak się popatrzy na osiągi dotychczasowych superzoomów, ten obiektyw jest niesamowitym przełomem, nie tylko biorąc pod uwagę genialny zakres oginskowych. Jeśli dostałby jeszcze wydajną stabilizację... No cóż, ile można wymagać?
Ciekawe, jak pracuje przez ETZ :)
Nie chciałbym takiego obiektywu na wyjazd, wolę 24-70 F4, albo nawet 50mm. Wszystkiego nie ogarnie, ale po co ma ogarniać wszystko? Wolę kompromis: są takie tematy, których nie zrobię, niż zrobię wszystko, ale za to nieco słabo.
Na ten dylemat każdy sobie odpowie indywidualnie - dużo mniejszy zakres z lepszymi wynikami czy dużo większy zakres z gorszymi. Mi z kolei coraz bardziej odpowiada myśl, aby zrobić z tego APS-C 30-300 - mam mały udział zdjęć poniżej 30, bardzo często łażę ze stałką 35, a w warunkach spacer zoomu (bo taka jest funkcja tego produktu) jakość APS-C powinna wystarczyć, no i APS-C z A7RV nie jest najgorsze ;-)
> Wolę kompromis: są takie tematy, których nie zrobię, niż zrobię wszystko, ale za to nieco słabo.
ta Sigma też wszystkiego nie ogarnie, bo nawet na szerokim zakresie, to tylko 95 stopni, podczas gdy przy takich zastosowaniach, gdzie UWA jest konieczny, potrzebne są zwykle większe kąty widzenia; 9-10 stopni widzenia więcej niż daje standardowe 24 mm to nie jest specjalnie duży zysk - trochę więcej niż prosty kąt vs. tyle samo tylko trochę mniej niż prosty kąt; na specjalne okazje lepiej kupić małą np. Laowę (albo coś podobnego) widzącą 100-120 stopni.
pomijając powyższe technicznej podejście, dobry fotograf w sytuacji krytycznej powinien sobie poradzić z każdym popularnym i sprawnym obiektywem, to najczęściej kwestia inwencji fotografa, czasem dodatkowo sprawności w "zoomie nożnym".
Serio ktoś kupuje puszkę FF, żeby używać jej z amatorskim szkłem? Moim zdaniem obiektywy klasy megazoom mają sens w APS-C i m43. "Pełna klatka" jest po to, żeby maksymalizować jakość obrazu, a nie ograniczać ją optyką pełną kompromisów.
@Arek
"Dla mnie wszystko co ma kąty widzenia na poziomie 80 stopni na szerokim kącie, to zupełnie inna klasa sprzętu, bo i tak trzeba wtedy nosić prawdziwe UWA."
A co jeśli ktoś uważa, że "prawdziwe UWA" to 16, 15 czy 14 mm ? Ten obiektyw nie uwolni go od konieczności noszenia dodatkowego szkła :) Osobiście nie uważam, że 10 stopni szerszy kąt widzenia robi jakąś dramatyczną różnicę względem ogniskowej 24 mm.
> JdG - przecież 12-200 to zupełnie inna bajka. Dokładnie to uzasadniałem w teście.
gwoli ścisłości - nie ma testu M.Z. 12-200 mm na Optycznych, więc także i uzasadnienia; chyba, że w innym miejscu;
W innych obiektywach lekkie winietowanie mi nie przeszkadza ale tu na szerokim 😳 to jakby był podpięty obiektyw aps-c no ale jak słusznie napisał autor że jakieś kompromisy muszą być w tych rozmiarach, wadze no i zakresie.
Jak cena spadnie do około 2500 będzie ok.
Na bagnet Sony mamy jeszcze udane Tamrony 28-200 i 25-200 ale ten pierwszy jest najjaśniejszy z tych trzech i ja na niego nie narzekam (mam go już ponad 5 lat)i to jeden z moich ulubionych obiektywów do podróży.
Jak naprawdę potrzebuję UWA to wyciągam ….smartfona i tam mam od 13mm i dopiero ten kąt robi robotę.
ziggy: "Serio ktoś kupuje puszkę FF, żeby używać jej z amatorskim szkłem?"
Odwrotnie: ktoś już ma aparat z FF, ale nie chce [mu się] brać zacniejszych szkieł na poniewierkę [ link ].
@JarekB
A co jest nie tak w tym obiektywie poniżej 35mm ? Tu kilka przykładów na 20...
link
link
link
link
link
Jak to co?! Nie widzisz tej jakości, jakbyś zapiął kita APS-C? Nie widzisz winiety, jakbyś patrzył przez judasza? Nie? Ja też nie :D Ale przecież jakbyś tym szkłem robił modę, albo architekturę, czy jakieś packshoty, to by wychodzily braki.
Reszty dopowiadać chyba nie trzeba, jeśli jest w stanie się pojąć, czym jest obiektyw na spacery i wycieczki
Ło, już agresja osób, którym nie można napisać że obiektyw typu ultrazoom może być dobry i że ktokolwiek może go używać:D
Ludzie, zluzujcie, nie każdy musi myśleć tak samo jak Wy i mieć takie samo podejście do fotografii. Co lepsze, mało kto ma takie, napadanie na obiektyw bo nie pasuje do Waszych poglądów (tak, to są tylko poglądy a nie fakty wyryte w kamieniu) i próba przekonania że tak nie można i nie godzi się nie ma zbyt sensu... Naprawdę, Wasze świetne obiektywy za grube tysiące/dziesiątki tysięcy są nadal świetne i nie trzeba napadać na inne obiektywy żeby tak zostało:) I pewnie są w Waszych zastosowaniach wielokrotnie lepsze niż ultrazoom. Tymczasem pod każdym testem tego typu obiektywów te same komentarze za każdym razem. I piszę to też dla osób które zastanawiają się czy warto taki obiektyw kupić i właśnie czytają same napady na taki sprzęt.
@ JdG
'IMHO, obiektyw nader kontrowersyjny, raczej niezbyt dobry, może powinien być urealniony do 35-100 mm, z większą jasnością i wtedy byłby OK''
Dla większości osób nic w tym kontrowersyjnego, z kolei obiektywów klasy do 100mm jest już trochę, są jaśniejsze, masz wybór przecież, co przeszkadza taki o szerszych parametrach?
''No i na koniec, może zamiast się umartwiać w wakacje w półkilogramowym obiektywem i co najmniej podobnie ważącym korpusem, lepiej nabyć jakiś nieduży kompakt z dobrym zoomem albo, jak kto musi zachować wierność wobec ulubionej marki, wybrać korpus APS-C z jakimś sensowniejszym spacer-zoomem;''
Czemu miałoby być wtedy lepiej? To w ogóle nie byłoby rozwiązanie dla mnie. Chcę lepszą matrycę niż apsc to raz, przerabiałem kompakty, apsc - za mała głębia, za duże szumy, zresztą chcę mieć pełną ofertę obiektywów FF do podpięcia. A używam jeden system, nie widzę nic wygodniejszego w posiadaniu i wożeniu drugiego systemu. Dwa, że z tego co się orientuję to chyba nie ma obiektywów na apsc o takim zakresie, a przecież zakres jest główną zaletą tego obiektywu a nie jego ponadprzeciętne osiągi.
''przy czym lepiej coś sensownie skorygowanego, zaczynającego się od 24 mm (wg fufu, czyli 18 mm w APS-C), bo takie obiektywy zwykle sensowniej się prezentują co do jakości obrazowania, a ultra szeroki kąt załatwić jakąś Laową, czy podobnym gadżetem (przy wadze w granicach 200 g nie powinno robić różnicy); ''
Ale czemu miałoby być 'lepiej coś sensownie skorygowanego zaczynającego się od 24 mm''? W czym lepiej? Masz jakiś obiektyw w głowie do którego chcesz wszystkich podświadomie przekonać? Czemu ktoś ma poświęcać zakres aby mieć trochę lepszą jakość? Każdy taki argument kończy się tym że powinno się nosić 10 stałek dla dobra jakości zdjęć, bo żaden zoom nie będzie tak dobry. Oczywiście z najnowszym body i najnowsze stałki, no i z największą możliwą matrycą. No nie będzie 'lepiej', to nie są wyścigi. Często lepiej mieć zdjęcia i nosić wygodny obiektyw niż nie zabierać torby pełnej stałek których się nie chce zmieniać. Będą osoby które tak będą wolały, optymalizacja jakości zdjęć to nie jakiś dogmat do którego każdy musi dążyć. Są jeszcze inne parametry jak budżet, wygoda, własne preferencje co do jakości itp. Trzeba się pobawić różnymi apratami, obiektywami, zobaczyć co pasuje a co nie i wybrać pod swoje potrzeby.
''przecież powyżej 100 mm jest raczej słabawy, a w dodatku ciemny (f/6,3 gwarantuje kłopoty z AF w słabym świetle), zatem skrócenie go i rozjaśnienie uczyniłoby z niego przyjemny instrument i wcale uniwersalny; ''
No i byłby obiektyw jakie już istnieją, pewnie taki jakie sam lubisz, a nie zupełnie nowy jak może inni lubią.
''no i rozjaśnienie dałoby szansę poprawienia ogólnej sprawności, która przecież jest raczej umiarkowana w tej konstrukcji; z jasnymi albo choć jaśniejszymi obiektywami pracuje się jednak wygodniej, nawet na wakacjach. ''
Skąd wiesz jak się nim pracuje? Na jakim aparacie? Robiąc jakie zdjęcia? No ogólne domniemania. Znowu Twoje jedyne możliwe sposoby używania nad innych. Czemu ma komuś przeszkadzać robienie nim zdjęć z najnowszymi puszkami które sobie lepiej radzą w ciemności? Czemu miałbyś go używać w nocy, możesz wtedy inne obiektywy, po to są wymienne. Może część osób używa takich obiektywów wieczorem do zdjęć ze statywu i im to nie przeszkadza w ogóle? Na początku ma f3,5, można wtedy używać tylko na szerszych kątach jeśli to problem. A są osoby które się boją wieczorem robić zdjęcia i ich nigdy nie robią. Jest masa rozwiązań, masa podejść.
@ JdG
"ta Sigma też wszystkiego nie ogarnie, bo nawet na szerokim zakresie, to tylko 95 stopni, ...''
Zależy jakie się zdjęcia robi. Mi ostatnio starcza 21mm, a i to rzadko używam. Mam 15mm, to przestałem używać lata temu. Za to często używam 200mm. Taki zakres tej sigmy pokryłby z 95% moich potrzeb, skrócenie do tego co proponujesz już do 70%. 5% mogę olać, 30% wymaga już noszenia drugiego obiektywu, a nie zawsze chcę.
''pomijając powyższe technicznej podejście, dobry fotograf w sytuacji krytycznej powinien sobie poradzić z każdym popularnym i sprawnym obiektywem, to najczęściej kwestia inwencji fotografa, czasem dodatkowo sprawności w "zoomie nożnym".''
Dobry fotograf to kto? Tylko ci których lubisz oglądać i powielają Twoje przekonania jak fotografia ma wyglądać? Są dobrzy fotografowie używający dowolnego sprzętu. Są osoby które ograniczenie sprzętowe do jednej ogniskowej rozwija, a są takie które zrobią lepsze zdjęcia megazoomem. Są tematy które łatwiej ogarnie się stałką i takie gdzie megazoom będzie dużo lepszym wyborem. Nie bez powodu istnieją całe gałęzie obiektywów dedykowane do różnych zadań. No zrobisz pewnie ślub z 400-800mm, no 'dobry fotograf sobie poradzi', 'inwencję trzeba mieć'... Ale jednak większość wybiera coś innego, to teraz przestają mieć inwencję i nie są już dobrymi fotografami bo sobie nie radzą w robieniu zdjęć czymkolwiek?
''czasem dodatkowo sprawności w "zoomie nożnym"'
Znowu to samo wałkujemy, zoom nożny przecież zmienia perspektywę, to będzie zupełnie inne zdjęcie. Do tego np. nie zrobisz zbliżeń detali wieży czy starych kamienic, nie zrobisz zwierzaków w zoo, na klifie, na schodach, w pomieszczeniu. Zoom nożny to bajka aby sobie racjonalizować fajniejszość stałki nad zoomy, optymalnie tylko jedną stałkę. Też tam byłem, przerobiłem.
@ ziggy
''Serio ktoś kupuje puszkę FF, żeby używać jej z amatorskim szkłem? Moim zdaniem obiektywy klasy megazoom mają sens w APS-C i m43.''
No ja używam od lat 28-200, uwielbiam ten obiektyw wyjazdowo. Dobieram sobie do niego ze 3 stałki żeby raz na wyjście zabrać jeden obiektyw, raz dwa, a raz dwa inne, super mi się sprawdza, jak mi się nie chce rotować to zoom, jak portretowo to 85mm, a jak w las to makrówka, a jak miasto z potencjałem to 21 + 28-200.
"Pełna klatka" jest po to, żeby maksymalizować jakość obrazu, a nie ograniczać ją optyką pełną kompromisów. ''
Niby czemu? Nie mogę sobie używać jak chcę obiektywów?:D Dawniej aparaty były do robienia zdjęć i czerpania frajdy z procesu twórczego. Zresztą większość osób kupujących bezlustra ma do nich tylko kita, a część używa 50-80letnich obiektywów które pod niektórymi względami będą duuuużo gorsze. Aparat FF to nie tylko optymalizacja jakości, to też często fajniejsza ergonomia, największy dostęp do szerokiej gamy obiektywów, bardzo duże możliwości operowania głębią ostrości. Mało kto robiący zdjęcia z FF w ogóle je drukuje, a z tych co drukują pewnie większość do wielkości A4 gdzie teoretycznie wystarczyłby mniejszy sensor. A jeszcze niektórzy sobie zmasakrują jakość filtrami i obróbką bo tak lubią, no i co, też nie mogą bo mają robić optymalnie? Nie można mieć suva 4x4 jak się nie jeździ w trudnym terenie? Ani auta sportowego i jeździć nim zgodnie z ograniczeniami prędkości?
Sorry za elaborat... Będę przeklejać pod kolejne megazoomy bo będzie pewnie gotowiec na te same zarzuty;)
Żeby nie było - nie mówię że to najlepszy obiektyw. Sam zostanę raczej na 28-200, bo dla mnie ważniejsze jest żeby mieć trochę mniejszą głębię ostrości i trochę mniej kompromisów, trochę lepszy obrazek, będzie mnie to kosztowało noszenie dodatkowego 21mm ale moim wyborem jest kompromis właśnie tutaj.
I mam poza tym obiektywem z 15 innych, zoomy, stałki, manuale, różne ogniskowe, to 28-200 robię obecnie z 60% zdjęć, a na wycieczkach z 90%. Kiedyś się brzydziłem megazoomów, bo rzeczywiście miały podłą jakość (choć pewnie masa osób była z nich zadowolona i mają świetne zdjęcia dzięki nim:D). Dalej przemawia do mnie czasem romantyczne podejście noszenia jednej stałki, i czasem sobie tak wybieram pójść na wyjście rodzinne czy w miejsca które mam obfotografowane. Robię przez lata hobbystycznie zdjęcia ludzi, psa, architekturę, makro, modele, badyle, abstrakcję, zwierzaki, widoczki, góry, a nawet streety się kiedyś zaplątały... Nie ma co się zamykać w jednej wizji, wg mnie warto sobie potestować różne podejścia, w tym i takie obiektywy, a czasem po latach sprawdzić to drugi raz bo z wiekiem się też zmieniają potrzeby.
@JdG:
> JdG - przecież 12-200 to zupełnie inna bajka. Dokładnie to uzasadniałem w teście.
"gwoli ścisłości - nie ma testu M.Z. 12-200 mm na Optycznych, więc także i uzasadnienia; chyba, że w innym miejscu;"
Tak, jest uzasadnienie w innym miejscu, zgadnij w jakim.
Jedna ważna kwestia - testy są dla matryc ponad 40Mpix
więc pod względem ostrości każdy mega zoom na Sony da sobie radę.
Jak większość użytkowników używa matryc 24 Mpix. Znajomy od lat używa Sony 24-240 i jakiś dużych różnic nie ma pomiędzy moim Tamronem czy jego Sony, jak się wpatrzeć to Tamron jest trochę ostrzejszy tak od około 130/150mm ale różnica w praktyce pomijalna jest jedno ważne ALE w obiektywie Sony jest stabilizacja i to robi często różnicę a jak wiadomo stabilizacja w body najbardziej popularnych A7 III/ IV czy A7C/CII jest dość przeciętna.
> Ło, już agresja osób, którym nie można napisać że obiektyw typu ultrazoom może być dobry [ikit]
nie obraź się, ale agresja to raczej w Twoim mega-poście a zarzuty w nim tak raczej obok; megazoomy mogą być OK i jak wynika z innych postów jest ich sporo, nawet w fufu; sam używam takiego, rozmiarowo nawet podobnego (M.Zuiko 12-100) i ten jest w zasadzie bez zarzutu, bardzo piękny megazoom, nieco tylko droższy od tej Sigmy;
ten wyróżnia się szerokim kątem, ale jak z testu wynika, akurat tam ten obiektyw jest dość kontrowersyjny z uwagi na wielką dystorsję (na szczęście korygowaną skutecznie przez soft) no i potworne dość winietowanie, co już gorzej się koryguje; a też ciemny na długim końcu jest, niestety; ale jak kro lubi takie efekty i ma 4 tys. na zbyciu, to kto mu zabroni?
> Tak, jest uzasadnienie w innym miejscu, zgadnij w jakim.[Negatyw]
dziwna propozycja, skąd masz pewność, że autor komentarza w nieistniejącym teście miał akurat ten znany Tobie komentarz na myśli?
@Cichy
Dzięki za zdjęcia. Oceniałem na podstawie testu, który dla tego zakresu wypadł lekkopółśrednio😶.
Jak ktos wczesniej napisal, bardzo dobry obiektyw aps-c
ile mozna naginac definicje akceptowalnej winiety
Znowu trafił się do testów zdecentrowany obiektyw :)
Ale ta ostra strona kadru wygląda naprawdę porządnie (jak na super zoom)
Cały zakres tele -od 50 do 200mm też trzeba przy takich fotkach prostować
200mm link
PDamian,
W drugim zestawie masz wyprostowane w puszce.
JdG to napisz po ludzku co to za obiektyw i jaki ma zakres ogniskowych. Bo porównywanie 12-100 robionego na pół matrycy z SZEROKIM kątem na mały obrazek to sobie możemy wcisnąć… gdzieś tam. Udowadnianie że 10 stopni kąta widzenia w jedną czy drugą stronę jest tak niedorzecznej, że konwencja genewska zabrania nazywania tego po imieniu. Uważam, że to szkło jest swojego rodzaju drobną rewolucją zasypującą przepaść pomiędzy tym co branżą foto przegrała i oby rynek szedł w stronę tak uniwersalnych gadżetów, zamiast tworzenia sprzętu dla zboczencow
> Udowadnianie że 10 stopni kąta widzenia w jedną czy drugą stronę jest tak niedorzecznej, [odzio]
nie 10 "w jedną czy drugą" tylko 10 w jedną, a w obie to po 5 (tak było w moim poście, gdzie "trochę" równało się 5, co łatwo policzyć, nawet na palcach); różnica między 85 a 95 stopniami nie jest dramatyczna - każdy sam może sprawdzić z pomocą kątomierza np. - wszystko w okolicy kata prostego, ale niewiele więcej lub mniej;
co zaś do rozmiaru sensora, to przy projektowaniu optyki ten parametr nie ma znaczenia, znaczenia zaczyna nabierać dopiero w produkcji (więcej lub mniej materiałów) i w użyciu optyki, bo siłą rzeczy, ta zrobiona dla większego sensora będzie sporo większa, cięższa i najczęściej kosztowniejsza (zakładając ten sam kąt widzenia i jasność instrumentu);
rewolucyjność tego obiektywu - przy jego winiecie i innych ograniczeniach, i maksymalnej rozdzielczości na poziomie 70 lpmm, i to tylko na ogniskowej 50mm (a ma zakres 20-200 mm), przy najlepszych szkłach osiągających 90 lpmm - nie narzuca się jednak w żaden bezdyskusyjny sposób; taka Pana-Leica 10-25/1,7 (czyli ekwiwalent 20-50 mm w fufu) to coś bliższe powszechnemu pojęciu rewolucyjności, choć, niestety, swoje waży a kosztuje jeszcze więcej; ale za "rewolucyjność" chyba warto płacić.
Co do reszty, w tym "tworzenia sprzętu dla zboczencow", to może lepiej żebyś sam tę kwestię lepiej przemyślał i ją klarowniej przedstawił, wtedy może da się podyskutować.
Fajny, praktycznie pierwszy taki obiektyw na rynku. No dla mnie wymarzony na tułaczkę.
W sumie fajny obiektyw. Tylko dlaczego nie ma takich konstrukcji w APS-C? Używam zarówno APS-C jak i FF. I jeśli kompletuję zestaw na wyjazdy to raczej opieram go na korpusie APS-C i ewentualnie uzupełniam FF z "przyspawanym" UWA. I przy okazji mam backup korpusu. Jak tu już pisałem (pod innym newsem) kiedy byłem użytkownikiem SLT moim ulubionym zoomem był 16-105 mm, oczywiście przeznaczony do APS-C. Praktycznie wszystkie superzoomy zaczynają się od 18 mm...
16-300
Misieq, jesteś kolejnym, który pisze tu o oczywistej kwestii, a mimo to mamy tu zalew bredni pod tytułem "ten obiektyw jest do bani i nikomu niepotrzebny, a kto go kupi, ten idiota".
Te dyskusje nawracają jak śmierdzący bumerang. Po co w ogóle takie zoomy? Powody ku temu są naprawdę dość oczywiste i nieraz wymieniane:
1) niechęć do wymieniania obiektywów w terenie ze względu na:
1a) ryzyko zabrudzenia matrycy (a także i obiektywów na tylnej soczewce);
1b) ryzyko uszkodzenia sprzętu podczas żonglowania elementami, czasem szczególnie nasilone (zmęczenie, trudne i/lub niebezpieczne warunki - kto nie zmieniał obiektywu w tłoku na wąskiej galeryjce 20m nad ziemią, niech dziękuje losowi i nie wywołuje wilka z lasu);
1c) konieczność zatrzymania się w marszu na czas wymieniania - to bywa upiornym problemem podczas wycieczki grupowej, nawet rodzinnej;
1d) utrata sytuacji zdjęciowej, gdy ma się założony UWA, a tu wyszedł bizon/nadleciał orzeł/Staś trafił w okienko z połowy boiska itd. ... nie ma czasu na zmianę obiektywu. IMO szczególnie odczuwają to rodzice focący swoje dziecko przy zabawie/grze. Natomiast zawodowcy reporterzy obchodzą ten problem za pomocą dwóch korpusów, co nie przeszkadza niektórym pyszczyć na te superzoomy, choć jest to po prostu tańszy (nie wątpię, że gorszy) sposób na problem również im znany...
2) potrzeba minimalizacji bagażu
2a) dalekie podróże lotnicze lub podróże z bagażem kabinowym only
2b) ciężki trekking, wspinaczka itd., gdzie liczy się każde 100g ("tułaczka")
2c) ryzykowny teren (niebezpieczeństwo rozboju, kradzieży z włamaniem itd...) - i mniej się rzuca w oczy, i mniejsza strata jakby co ...
3) próba naiwnego obejścia fizyki "jednym obiektywem do wszystkiego" - wygodnie i po taniości - patrz zoomy 18-400 do aps-C. Z tym ostatnim powodem łatwo jest dyskutować, jak się ma duży budżet. Tymczasem jednak technologie idą do przodu i jakość optyczna superzoomów także.
Kto zatem mógłby być zainteresowany takim sprzętem?
• Na pewno potencjalnymi kandydatami są ci, którzy obecnie już użytkują superzoomy i są z nich zadowoleni albo prawie zadowoleni.
• potencjalnymi kandydatami są także ci, którzy może by i chcieli superzooma, ale oferta rynkowa zaczynała się od ekwiwalentu 28mm, co dla nich (nie dla każdego tak jest!) oznaczało konieczność targania dodatkowo obiektywu UWA i tym samym upadał trochę sens (jak muszę żonglować dwoma obiektywami, to mogę i trzema albo czterema). Ci kandydaci dostali ostatnio oferty zoomów od 24mm, a teraz od 20mm. Na pewno im się przyjrzą. (w systemie µ4/3 była już wcześniej oferta eq24 w postaci 12-100, w aps-c z kolei oferta 16-300 - równoważna 24-450!, a na fufu oferty 24-200 lub podobne mieli wszyscy główni gracze, więc tu chodzi albo o 20-XXXmm, albo o lepsze względnie tańsze 24-XXXmm). Akurat Misieq właśnie o tym pisze...
• kolejna grupa to ci, którzy by chętnie spróbowali superzooma, ale dotychczasowe oferty były dla nich _zbyt_słabe_ optycznie. Sam jestem w tej grupie. Choć może w poprzedniej, jeśli rfS_18-150 kwalifikować jako superzoom ;-)
Dla każdej z tych grup kluczowa jest jakość obrazka, ale to nie znaczy, że ma to być jakość nieodróżnialna od dobrej stałki. To jest niemożliwe i będzie niemożliwe, bo o rozdzielczości decyduje źrenica wejściowa oraz stopień korekcji wad, czyli nawet jeśli obiektyw by nie miał wad, to szkło f/1.4 wypadnie grubo lepiej niż f/6.3... Odsyłam do testu Sigmy 500/5.6 DN po dokładniejsze rozważania.
Zatem nie chodzi o to, czy jest gorszy od najlepszych stałek. NA PEWNO JEST.
Pytanie brzmi: o ile jest gorszy i czy dla mnie jest wciąż wystarczająco dobry, czy już za słaby. I odpowiedź jest subiektywna, a poza tym bardzo zależy od przeznaczenia (IG, album rodzinny, ściana w salonie, wystawa w muzeum); no i wreszcie często słabe zdjęcie to jednak więcej niż brak zdjęcia (tu sytuację czasem ratują komórki, ale jak mam w ręku aparat, to komórkę mam w kieszeni, a nie w ręku; a są sytuacje, w których komórka nie uratuje, bo jest za ciemno a akcja za szybka).
Ja mogę być wybredny, ale miliony ludzi kupuje "ten badziew" i przywozi z wakacji zdjęcia nim zrobione, których komórką by jednak nie dali rady zrobić.
korekta: mig-37 pisze, nie Misieq
Cytat:
..."przecież 12-200 to zupełnie inna bajka. Dokładnie to uzasadniałem w teście."
@JdG:
"gwoli ścisłości - nie ma testu M.Z. 12-200 mm na Optycznych, więc także i uzasadnienia; chyba, że w innym miejscu;"
@Negatyw:
Tak, jest uzasadnienie w innym miejscu, zgadnij w jakim.
@JdG:
dziwna propozycja, skąd masz pewność, że autor komentarza w nieistniejącym teście miał akurat ten znany Tobie komentarz na myśli?
Po pierwsze dlatego, że tylko Ty możesz doszukiwać się komentarza w nieistniejącym teście.
Po drugie, jeżeli komentarz jest w istniejącym teście a autor nie napisał w jakim, to logiczne jest, że chodzi o ten test, pod którym piszesz komentarze, czyli: Sigma C 20-200 mm f/3.5-6.3 DG - test obiektywu. Ale logika nie jest Twoją mocną stroną.
Negatyw po staremu jest negatywny i mąci; pewnie wydaje się mu, że błyszczy inteligencją.
wracając do kwestii oceny tej Sigmy, to bezdyskusyjnie docenić trzeba niezwykły zakres pola widzenia tego obiektywu, szczególnie wejście w zakres UWA, tj. powyżej 90 stopni; to pewnie jest poważne wyzwanie konstrukcyjne;
tak, zakres jest imponujący, szkoda tylko, że obiektyw błyszczy jakością optyczną krótko, w okolicach 50 mm; większym jego mankamentem wydaje się być jednak przeciętna jakość na długim odcinku (co prawda nie wiadomo jak się tam rozkłada), chętnie pewnie wykorzystywanym przez użytkowników - w wędrówkach sporo jest okazji do spożytkowania całkiem długiego tele; no i ciemny tam jest w dodatku, co wprawdzie jest też udziałem wielu innych podobnych konstrukcji (w tym prawie wszystkich przywołanych w porównaniu, z wyjątkiem Tamrona, kończącego się standardowo na f/5,6), nawet nie tak śmiałych, ale zwykłych długich zoomów;
myślę, że powyższe to możliwa do zaakceptowania ocena tego "szkła"; pewnie to krok w stronę jeszcze ambitniejszych konstrukcji, typu 100-12 stopni np.;
ale tymczasem ci co sprzedają podobne instrumenty dochodzące tylko do 84-85 stopni raczej nie będą zagrożeni jego możliwą popularnością (choć przy cenie ok. 4 tys. PLN wielkiej trudno się spodziewać).
A ja podtrzymuję swój pogląd, że podpinanie niedoskonałych optycznie obiektywów (nieważne czy superzoomów, zwykłych zoomów czy stałek) do korpusów FF to jak tańczenie na balu w kaloszach albo bieganie w maratonie w kożuchu. Od kompromisów są mniejsze formaty :)
Czy obiektyw jest uszczelniony? Solidnie? W komentarzach straszne lanie wody - ponad 1.400 znaków, 3 strony A4 od jednego z kolegów? I jeszcze wiara, że stworzyło się wiekopomnie dzieło, a nie potworne gadulstwo ad vocem do wcześniejszych komentarzy...
'Będę przeklejać pod kolejne megazoomy, bo będzie pewnie gotowiec na te same zarzuty'
Strach się bać :P
'Tymczasem pod każdym testem tego typu obiektywów te same komentarze za każdym razem.'
Zapraszam pod dowolny tekst dziwnego produktu fotograficznego i dowolny tekst o Lajce... Tam to jest dopiero nudziarstwo i recyckling komentarzy.
@leszek3 no fakt, jest jeszcze ta Sigma 16-300. Ale nie pomyślałem o niej, bo moim zdaniem to przesadzona konstrukcja. Ma ambicję być najbardziej "hyper" z wszystkich superzoomów. Ten obiektyw jest większy i cięższy niż pełnoklatkowa Sigma 20-200. W dodatku jeszcze trochę ciemniejszy. Trochę ratuje go stabilizacja. Ale i tak byłby raczej kiepskim kompanem dla Sony a6100 i a5000 których aktualnie używam w tym formacie. Zdecydowanie wolałbym coś w rodzaju 16-135, a nawet lepiej 13(14)-105 mm
Jak tylko zobaczyłem zapowiedzi włączył mi się obwód "chcę to". A że z testu wynika, że jest conajmniej przyzwoicie to lampka "chcę to" świeci mocno. Lumix S5ii też ma relatywnie fajną cenę... Niebezpieczne myśli:)
Na brzegach i w rogach na 20 i 35mm nie wygląda to dobrze
link
link
ziggy: "A ja podtrzymuję swój pogląd, że [...]"
A to całkowicie naturalne! ;) Twórcy list i forów dyskusyjnych już chyba w czasach Usenetu zorientowali się, że służą one głównie do wyrażania własnych opinii i wyszukiwania tych, które je już podzielają.
'Od kompromisów są mniejsze formaty :)'
No, nie wiem... W mniejszym formacie m4/3 tendencja jest raczej taka, aby proponować szkła bezkompromisowe, bo jest to (po części) metoda, aby nadrabiać 'straty matrycowe'. Inną sprawą jest, że wtedy realizuje sie obiektywy o sporych rozmiarach. Słynna seria 3 obiektywów 1.2 z oferty Olympusa/OMDS jest optycznie doskonała, ale i wagomiarowo spora. Dzieki temu użytkownik ma wybór czy chce realizować swoja fotografią porządna matrycą czy porządnym szkłem.
Przykładowo:
link
@ziggy
"A ja podtrzymuję swój pogląd, że podpinanie niedoskonałych optycznie obiektywów (nieważne czy superzoomów, zwykłych zoomów czy stałek) do korpusów FF to jak tańczenie na balu w kaloszach"
Strasznie zaszufladkowane myślenie.
Po pierwsze jakieś 99% obiektywów jest niedoskonała optycznie, a wśród zoomów to praktycznie wszystkie, niezależnie od formatu.
Po drugie, nie wiem czy przespałeś ostatnie lata, ale puszki ff potrafią kosztować podobnie co puszki cropowe o zbliżonej specyfikacji, różnice cenowe pomiędzy formatami już się mocno pozacierały.
Po trzecie, to właśnie czym większy format tym bardziej potrafi maskować niektóre wady, czy też gorsze osiągi obiektywu.
Nie wiem co jest nieodpowiedniego w podłączaniu tego szkła do ff. Gdybyśmy mieli analogiczną konstrukcję aps-c i podpieli ją do puszki aps-c za przykładowo 6 kPLN to byłoby ok, a do puszki ff za tyle samo już nie ok?
@JarekB
"... Słynna seria 3 obiektywów 1.2 z oferty Olympusa/OMDS jest optycznie doskonała..."
Tylko że dla przykładu te dwa zestawy m4/3 vs FF z linku który podałeś link to i tak ten przykładowy Sony FE 35 f/1.8 da lepsze zdjęcia, ostrzejsze itp. niż ten z myląco nazwą Pro - Olympus M.Zuiko Digital ED 17 mm f/1.2 PRO
@lord13:
"Po pierwsze jakieś 99% obiektywów jest niedoskonała optycznie"
Te doskonałe optycznie to są tylko te które kupujesz?
@Negatyw
???
Nie wiem jak ci się rodzą tak karkołomne wnioski, ale ja nic takiego nie sugerowałem.
Bo nie ma obiektywów doskonałych optycznie (czytaj bez żadnych wad optycznych). Ale każdy może sobie postawić granicę obiektywów, gdzie wady optyczne uważa za pomijalne. Dla Ciebie będzie to 1% dla kogo innego 80%.
@vulkanwawa
Napisałem swój komentarz właśnie po to, aby pojawiła się fanbaza FF ze swoimi banałami i mojszością ('ten z myląco nazwą Pro') :-)
Celowo wziąłem też do porównania jedno z lepszych szkieł m4/3 z jednym z gorszych FE, który dopiero na mikro-matrycy APS-C (czyli o rozmiar mniejszy od tejdo której został - podobno - zaprojektowany) osiaga taka winietę jak mZuiko 1.2/17.
To wszystko jednak jest nieważne - Ty po prostu nie przeczytałeś mojej wypowiedzi. Nie napisałem nic o jakości zdjęć, ostrości, czy czymkolwiek podobnym. Napisałem jedynie o porządnym szkle.
@Negatyw
"Bo nie ma obiektywów doskonałych optycznie (czytaj bez żadnych wad optycznych)."
No przecież o tym pisałem, że praktycznie każdy obiektyw ma przynajmniej jedną zauważalną wadę. Te względnie bez wad, bądź tylko z łatwo korygowalnymi wadami, to naprawdę niewielki odsetek, stąd dałem ten 1%.
”Ale każdy może sobie postawić granicę obiektywów, gdzie wady optyczne uważa za pomijalne. Dla Ciebie będzie to 1% dla kogo innego 80%."
Nie mi to tłumacz, tylko temu kto twierdzi, że podpięcie takiej Sigmy do ff to profanacja?
@lord13:
"Nie mi to tłumacz, tylko temu kto twierdzi, że podpięcie takiej Sigmy do ff to profanacja?"
Dla kogoś kto wady optyczne uważa za pomijalne w tylko 1% obiektywów, podpięcie takiej Sigmy do FF to będzie profanacja.
@JarekB
...no ale przecież matryca + obiektyw = rezultat więc jaki ma sens to co napisałeś? @JarekB - "Dzieki temu użytkownik ma wybór czy chce realizować swoja fotografią porządna matrycą czy porządnym szkłem."
Zrobisz zdjęcie samym aparatem albo samym obiektywem ?
@vulkanwawa
Sens jest taki sam jak podpinanie do współczesnego aparatu ruskiego obiektywu. W jednym kombo (Sony) uzyskujesz lepszej jakości zdjęcie poprawiające wszystko cyfrowo, w drugim realizujesz (Olympus) jednak część zadania parametrami optycznymi. Jeden lubi to, inny coś innego.
@JarekB
o czym ty teraz piszesz ? jakie ruskie obiektywy?
Cały czas nawiązuję do min tego co napisałeś "Słynna seria 3 obiektywów 1.2 z oferty Olympusa/OMDS jest optycznie doskonała"
gdzie ten przykładowy Olympus M.Zuiko Digital ED 17 mm f/1.2 PRO jest optycznie "doskonały" ?
>... pogląd, że podpinanie niedoskonałych optycznie obiektywów (...) do korpusów FF to jak tańczenie na balu w kaloszach [ziggy]
coś w tym jest słusznego, choć kto zabroni montowania w szlachetnym fufu nawet ewidentnego szrotu?
ale idea za tym stojąca jest raczej poprawna - fufu, dawniej trochę protekcjonalnie zwany "małym obrazkiem", jest obecnie prawie największym rozmiarem matrycy fotograficznej - jak wiadomo, największy obecnie jest tzw. "format średni", czyli w praktyce rzadko spotykany rozmiar 4 x 5,5 cm, a najczęściej 3,3 x 4,4 cm (większe są zjawiskiem rzadkim w naturze), zatem fufu ze swoimi 2,4 x 3,6 cm jest tu w ścisłej czołówce wielkości;
a to ma swoje przełożenie na cenę, bo przecież wyroby te powstają w skomplikowanej i niezwykle precyzyjnej technologii CMOS, z kosztownych monokryształów, tak jak procesory w naszych komputerach i z tymi samymi konsekwencjami dla kieszeni (tu w dodatku dochodzi mniejsza skala produkcji), zatem, skoro takich większych matryc wytnie się mniej z tego samego plastra krzemu, to siłą rzeczy zawsze będą one droższe niż te mniejsze;
poza tym ich większy fizyczny rozmiar daje większe pole popisu konstruktorom - siłą rzeczy mogą zawierać więcej użytecznych detali, co dalej podnosi jednak ich koszt;
ale to jeszcze "małe piwo", bo ewolucja optyki w epoce cyfrowej doprowadziła do takiego jej wydoskonalenia, że nap. trywialny zdawałoby się obiektyw 40 mm, w epoce analogowej, najczęściej umiarkowanej jakości optycznej i kieszonkowej postaci, po optycznym wydoskonaleniu, urósł w modelu Sigma Art f/1,4 do całkiem sporego rozmiaru i niebagatelnej wagi 1,2 kg; a obiektyw 58 mm, niby standard (jak jakiś Helios) ale o jasności f/0,95, w wykonaniu Nikona stał się już w zasadzie sprzętem studyjnym - 2 kg! też wydoskonalony optycznie, bo bez tej doskonałości w jakimś chińskim wydaniu wagi 1 kg by z pewnością nie przekroczył;
powyższe pokazuje, że faktycznie misją fufu powinno być dążenie do doskonałości (bo wyobraźmy sobie Nikkora Noct w wersji dla "średniego formatu!) a tu tymczasem Cwanon i inni proponują to "pod strzechy" w postaci takich urządzeń jak model RP np. To chyba nie może skończyć się dobrze, bo widzimy co z optyką; a bez optyki to przecież szmelc, a z kiepską i tak będzie problem rozróżnienia od fotek ze smartfonów.
@vulkanwawa
Masz rację, źle zinterpretowałem podsumowanie testu Optycznych na 1.2/17:
'Oba modele zapowiedziane w roku 2017, czyli M.Zuiko PRO 1.2/17 i 1.2/45 okazały się świetne optycznie i oba biły rekordy rozdzielczości. Nie są to konstrukcje zupełnie pozbawione wad i tanie, ale liczba zalet i ich osiągi są naprawdę imponujące. W efekcie system Mikro 4/3 wreszcie ma obiektywy stałoogniskowe o świetnej jasności, które rewelacyjnie wykorzystują zalety związane z wielkością zastosowanego detektora.'
Tak BTW - ani jednym słowem nie zdradziłeś, gdzie 1.2/17 nie jest doskonały, bo cały czas piszesz tylko o FF. Tak że tak.
I to by było na tyle z mojej strony.
Tak ta regułka co skopiowałeś to jest dowód że to jest obiektyw doskonały ...😄
coś słabo u Ciebie z analizą danych
@vulkanwawa
Masz rację, masz świętą rację, Optyczni nie mają pojęcia, Ty je masz.
Optyczni mają pojęcie o czym napisali
tylko Ty nie za bardzo wiesz o czym piszesz
Zrobiłeś mi późne popołudnie😴
Świetne szkło, znacznie lepsze od wcześniej posiadanego Panasonica 28-200.
Ja tu widze użyteczne 20mm na ff a nie 35mm na Apsc,
winieta - od lat slysze tu uwagi że 10gr wagi zmienia świat, w końcu ktoś robi obiektyw 20 200 wazacy 500gr co jest wg kosmiczne i nie słyszę uwag że stało się możliwe zrobienie zooma 10x pod ff w 500gr.
A teraz magicznie winieta stała się problemem, czyby nikt nie łączył wielkości winiety z masą szkła?
Mhm....
Oczywiście chętnie bym widział 2 wersję tego szkła, 500gr i 1000gr, ale wiem, zagalopowałem się...
Nie uważam za właściwe porównywanie tego szkła z zooami od 24mm bo to przepaść.
Ani też porównywanie z u43, zwłaszcza że pod u43 nie ma ani jednego zooma zaczynające go się od 20mm, że a łatwiejsze od 24mm też ważą 500gr..
jKims cudem Sigme w tej masie udało się zrobić od 20mm.
Obiektyw jest bardzo ostry, traci z 20% do stalek, moim zdaniem super ostry, 200mm jest słabsze ale taki układ właśnie sobie wyobrażam.
Jkbym miał coś poświęcać to chciałbym tak jak zrobiła Sigma.
AF, zobaczymy testy, na MLach to chyba AF działa do F22...
Pełna klatka jest po to by mieć duze piksele, obiektyw nie ma wpływu na wybór matrycy.
Duże piksele dają mały szum i możliwość używania wysokich liczb f.
Ja lubię podpinać Heliosy, że nie doskonale obiektywy, super zabawa, nie mam jakich kompleksów wielkości matrycy.
Tak samo podpinam heliosa i pod ff I pod u43.
A tak naprawdę to to długo chodziłem z 15mm f4 voitkiem na u43.
Każdy może wyrazić opinię, że fufu jest TYLKO po to, żeby śrubować jakość,
a ja wyrażę opinię, że powyższa opinia jest tylko opinią ;-)
Proponuję najpierw popatrzeć na porównania wielkości z konkurencją:
link
Szokujące jest, że u4/3 nie jest mniejszym rozwiązaniem niż fufu, zyskujesz jedynie 150g na masie (1050g vs 1200g), co wobec faktu, że masz matrycę 42Mpix i te piksele są ciągle ze 2× większe niż te w u4/3, jest bardzo małym kosztem. Testy optycznych pokazują, że finalny obrazek będzie bardziej szczegółówy z A7Riii i tej Sigmy niż z Olka z ich Pro f/4.
Konkurenci pełnoformatowi z zakresu 24-200 nie tylko ustępują szerokością kąta, ale także ważą więcej i są nieco więksi.
W ogóle ta Sigma jest ciut mniejsza niż standarowe zoomy 24-70/2.8:
link
Więc jak ktoś nie ma problemu z noszeniem takiego zooma, to tym bardziej nie zamęczy go ta Sigma, za to uwolni od telezooma 70-200 (przy założeniach wycieczkowych, a nie artystycznych).
Pojawiły się komentarze, że ten obiektyw by miał sens, gdyby był jaśniejszy za cenę zawężenia zakresu ogniskowych ...
No tyle że w tej kategorii JUŻ MAMY kilka propozycji obiektywów i wiadomo, czym za to zapłacimy (oprócz pięciocyfrowej kwoty w sklepie):
link
Szczególnie pouczające jest zestawienie z Tamronem 35-150/2-2.8, który ma mniejszy zakres, a jest znacznie większy, bo jaśniejszy. Oczywiście Sigma mogłaby wypuścić obiektyw MeToo, tyle że sens tego nie byłby wielki - wyliczyli widać, że lepiej obsadzić ziemię niczyją niż kopać się z istniejącym i wysoko cenionym koniem, a nawet dwoma ;-) bo przecież jest też bardzo podobny Samyang.
Więc jak ktoś chce ekstremalnie jasno, to ma tandem f/2 od Sony (i niedługo podobno będzie miał od Canona), może też sobie kupić Sigmę 28-105/2.8 i zestawić ją z Sigmą 200/2 ;-) jeśli mu brak długości ...
@leszek3
'Testy optycznych pokazują, że finalny obrazek będzie bardziej szczegółowy z A7Riii i tej Sigmy niż z Olka z ich Pro f/4.'
Napisałeś długi komentarz tylko po to, aby podsumować to taką oczywistością. Ktoś przy zdrowych zmysłach ma wątpliwości, która matryca daje bardziej szczegółowy obrazek? Ile musiałbyś napisać, aby wykazać, że 2+2=4???
Twoje zestawienie jest (w oczywisty sposób) ułomne, bo porównujesz doskonały optycznie, dużo (!) jaśniejszy i wyposażony w stabilizację obiektyw mZuiko 12-100/4.0 z optycznymi średniakami (bądźmy dla nich wyrozumiali) ze stajni FF.
Mam dla Ciebie bardziej prawidłowe zestawienie - średni mZuiko ze średnimi FF. Masz wtedy 220g (czyli ponad 17%) lżejsze combo w m4/3 i 2 (!) razy większy zasięg. Dodatkowo zestawiłem podobnej klasy aparaty, czyli wziąłem cięższy oraz najnowszy aparat m4/3 oraz najnowszy Sony z A7R.
link
Jarek,
na polemikę z tobą nie mam czasu ani ochoty.
Wspaniale, oszczędzisz sporo czasu na szukanie dziury w całym.
'*Tobą' chciałeś napisać.
Miłego!
Mam ten obiektyw, kupiłem natychmiast po premierze, dosłownie na kilka dni przed wyjazdem do Nepalu. Żeby go sfinansować sprzedałem Tamrona 17-28 i Tamrona 28-200. Używam z Sony A7C. Przetarabaniłem się z nim na 10 dniowym trekkingu z wyjściem powyżej 5100m npm. Nie żałuję, zdecydowanie się sprawdził.
Mój główny "use-case" to są zdjęcia w podróży.I kryteria są takie jak opisał tu leszek3: unikanie wymieniania obiektywu w terenie (pył, kurz, woda, upierdliwość w czasie marszu) i minimalizacja wagowa (zarówno w sensie wagi "na plecach" jak i ograniczanie wagi przy lataniu). Przy tym tych kryteriach i posiadanym aparacie FF - nie widzę konkurencji dla tego obiektywu.
Fajny travel-zoom. Ze wszystkimi kompromisami z tym związanymi. Do tego fajna winietka - nie bedzie trzeba dodawać w postprodukcji ;)
Ale chyba wolę swojego 14-140mm z MFT. Choc trochę brakuje szerszego kąta. Może 12-60? Tylko którą wersję? Poręczniejszy ciemniejszy, czy większy, ale jasny 2.8? Tym bardziej, że w podróży zdjęcia robię przeważnie na F8-F11 i to na MFT.
> Ale chyba wolę swojego 14-140mm z MFT. Choc trochę brakuje szerszego kąta. Może 12-60? Tylko którą wersję? Poręczniejszy ciemniejszy, czy większy, ale jasny 2.8?
w m4/3 są chyba tylko 2 takie obiektywy, oba od Panasonika i z nich chyba optymalnym jest tzw. Pana-Leica, czyli Panasonic Vario-Elmarit 12-60/2,8-4, nawet nie jest specjalnie drogi obecnie;
sam mam od dawna z nim duży ból, bo jak wiadomo, 12-100/4 PRO to jest kawał słoika, duży obiektyw, nie wszędzie się z tego powodu sprawdza (choć optycznie znakomity i o pięknym zakresie 24-200 mm wg fufu); wiele opcji rozważałem i w końcu wybrałem M.Zuiko 12-45/4 - jest o 1,5 cm krótszy od tej Pana-Leiki, i lżejszy, a dla mnie kieszonkowość sprzętu jest istotna, bo zwykle sprzęt trzymam właśnie w kieszeni kurtki; ale ta Pana-Leica ma lepszy zasięg i jest nieco jaśniejsza.
Skoro używasz całkiem dobrego "spacerzoomu" 14-140 mm, to rozwiązanie dla szerokiego kąta jest proste - w m4/3 można swobodnie rozwiązać problem ciężaru sprzętu i faktycznie upierdliwych zmian obiektywów używając 2 lub nawet 3 korpusów jednocześnie - jeden masz w ręku i to może być najcięższy, jakiś OM-3, czy OM-1 (05-0,6 kg) z jakimś uniwersalnym zoomem (np. 12-60, czy 12-100 mm), drugi możesz mieć w kieszeni - jakiś PEN, czy E-M10 bez problemu się mieści), 3 w torbie, każdy ca 400 g;
jako UWA, przy korpusie w kieszeni, możesz użyć jakiejś Laowy (dużo ich jest w zakresie od 6-10 mm), wszystkie są małe, chyba poniżej 200 g, albo jakiś inny szeroki "stały" obiektyw, np. Leica 9/1,7 (chyba trochę większa od Laowy), względnie może to być M.Zuiko 9-18 mm - bardzo piękny obiektyw, choć robi wrażenie kruchego, bo z plastiku, ciemny wprawdzie, ale stabilizacja nawet w E-M10 jest tak dobra, że spokojnie można nocna fotografię uprawiać a zakres masz całkiem dobry (62-100 st.) przy wadze 155 g;
są oczywiście takie instrumenty jak Pana-Leica 10-25/1,7, czy M.Z. 8-25/4 ale to duże słoje i ważą powyżej pół kilo, albo niewiele mniej;
a w torbie można mieć już dowolny obiektyw, zależy od pojemności torby; w m4/3, pomijając przypadki ekstremalne, największym jest M.Z. 100-400 (czyli 200-800 mm wg fufu), który waży 1 kg, w torbie/plecaku można nosić cały dzień.
dziwne, że ludzie wciąż wypisują takie banialuki o rzekomych wagowych (i Innych) przewagach fufu, jak np. *leszek3*, przecież tu akurat sławna na tym forum fizyka, w bezpośredniej więzi z geometrią, jest bezwzględna.
> Tym bardziej, że w podróży zdjęcia robię przeważnie na F8-F11 i to na MFT.
jak obiektyw osiąga maksimum sprawności na f/8 (jak w wypadku tej Sigmy np.), to przysłanianie go bardziej powoduje już straty zwłaszcza w m4/3; w wypadku długich obiektywów, typu 200-400 mm, to mniej szkodzi, ale poza tym nie za bardzo.
Kilka korpusow na raz to na wycieczki też srednie rozwiązanie. Raz, ze kosztuje, dwa trzeba pilnować, trzy trzeba zgrywać z kilku aparatów.
OM mocno reklamuje "fotografię obliczeniową" więc powinni zaimplementować porządny tryb sklejania panoramy. Nie mam pojęcia jak to dziala w OM 5 czy OM 1, E M10 mk IV ma, ale nie byłem zadowolony. OIDP rozdzielczość znacznie niższa niz pojedynczej fotki i chyba tylko .jpg...
Jakbym dzisiaj zaczynał zabawę w aparaty, z moją dzisiejsza wiedza i budzetem to bym zaczął składać zestaw właśnie od tej Sigmy - 14-140 jest czasami za wąskie i nie koniecznie chce mi sie zmieniać na 9-18 na kilka zdjęć.
'ludzie wciąż wypisują takie banialuki o rzekomych wagowych (i Innych) przewagach fufu, jak np. *leszek3*'
Kolega nie napisał o przewadze wagowej FF, nie doczytałeś. Z innych przewag podał jedynie większą szczegółowość zdjęć, ale to akurat nie podlega dyskusji, więc nie jest przewagą rzekomą. Ergo - ślepakami strzeliłeś ;-)
> Kilka korpusow na raz to na wycieczki też srednie rozwiązanie. Raz, ze kosztuje, dwa trzeba pilnować, trzy trzeba zgrywać z kilku aparatów. [ndv]
Kilka to z pewnością przesada, ale 2 to w sam raz, zwłaszcza jak jeden masz w kieszeni; to oczywiście patent dla fana fotografii, dla zwykłego amatora na wycieczki wystarczy coś takiego jak ta Sigma, o ile akceptuje się jakość jej zdjęć.
> Ergo - ślepakami strzeliłeś ;-) [JarekB]
gość pisze: "Szokujące jest, że u4/3 nie jest mniejszym rozwiązaniem niż fufu, ...", co jest opinią kategoryczną, ale nonsensowną na różne sposoby i to irytuje;
podobnie z porównaniem Sony a7R (matryca wysokorozdzielcza, 2-4x wieksza niż u Olympusa) i "Olka z ich Pro f/4", aczkolwiek może w wypadku tej Sigmy to warto by uprzednio zrobić test w naturze.
@JarekB
“ Twoje zestawienie jest (w oczywisty sposób) ułomne, bo porównujesz doskonały optycznie, dużo (!) jaśniejszy i wyposażony w stabilizację obiektyw mZuiko 12-100/4.0 z optycznymi średniakami (bądźmy dla nich wyrozumiali) ze stajni FF.”
Znów kolejny “doskonały” ? 🙄
Choćby nie wiem jak “doskonały”by był ten obiektyw m.Zuiko, choć w liczbach tak nie jest, to i tak niby ten “średni” obiektyw Full Frame da lepsze rezultaty (nawet po korekcji w body np A7C/III itp.) od tego co “wypluje” m4/3.
mniejsza matryca, piksele, dyfrakcja matryc m4/3 już od f5.6 itp. Ileż jeszcze będziesz “zaklinać” fizykę i matematykę?
@JdG
Jakbym jechał gdzieś w miejsce gdzie być może będę tylko raz w życiu lub wyjątkowe miejsce zdecydowanie wybrałbym zestaw A7C + ta Sigma niż jakiekolwiek m4/3 z “doskonałym” obiektywem.
Nie mam nic przeciwko m4/3 ale praktyka, ceny itd nauczyła że nawet jakby było ciut ciężej to warto FF ewentualnie jakiś zestaw APS-C.
@JdG
'gość pisze: "Szokujące jest, że u4/3 nie jest mniejszym rozwiązaniem niż fufu, ...", co jest opinią kategoryczną, ale nonsensowną na różne sposoby i to irytuje'
Tym razem nie sprawdziłeś linka, który kolega zamieścił i na którym widać, że zestawione przez niego combo (niestety źle przygotowane - stąd moja riposta do niego) miało podobne rozmiary.
'podobnie z porównaniem Sony a7R (matryca wysokorozdzielcza, 2-4x wieksza niż u Olympusa) i "Olka z ich Pro f/4", aczkolwiek może w wypadku tej Sigmy to warto by uprzednio zrobić test w naturze.'
To dobry pomysł. Zrób ten test kiedyś, wypożycz FF i zrób sobie sesję testową czegokolwiek. Stosują obydwa systemy i szczegółowością zdjęć m4/3 nie ma nawet najmniejszego podejścia do FF.
@vulkanwawa
'Nie mam nic przeciwko m4/3'
Hahahahahahaha.
'Ileż jeszcze będziesz “zaklinać” fizykę i matematykę?'
Widząc sformułowanie m4/3 dostajesz takiej pomroczności, że przestajesz podany na forum tekst. Prawdą jest, że zastosowałem dosyć nieoczywista konstrukcję, ale powinieneś był to ogarnąć.
Otóż.
Pozwól, że Tobie wytłumaczę.
Sformułowanie 'Napisałeś długi komentarz tylko po to, aby podsumować to taką oczywistością.' odnoszący się do 'Testy optycznych pokazują, że finalny obrazek będzie bardziej szczegółowy z A7Riii i tej Sigmy niż z Olka z ich Pro f/4.' oznacza, że przyznaję rację koledze w sprawie różnicy w szczegółowości. Stąd sformułowanie 'oczywista oczywistość'.
Zdaję sobie sprawę, że jest dla Ciebie bolesnym faktem, że istnieją doskonałe optycznie obiektywy m4/3 i średnie optycznie obiektywy FF (vide moje interesujące w tej sprawie konstatacje), ale może w Twoim żalu utuli Ciebie to, że wynikowo dają lepsze rezultaty fotograficzne, bo dla Ciebie w fotografii istnieje jedynie kryterium lepszości, bo Twoja fotografia tylko z tego się składa - zrobić zdjęcie czegokolwiek, byle na brzegu kadru i na pełnej dziurze było idealne.
Miłego piąteczku.
Naura.
> mniejsza matryca, piksele, dyfrakcja matryc m4/3 już od f5.6 itp. Ileż jeszcze będziesz “zaklinać” fizykę i matematykę?
jeszcze jeden wyznawca fizyki fufu; to bywa męczące.
> Tym razem nie sprawdziłeś linka, który kolega zamieścił i na którym widać, że zestawione przez niego combo (niestety źle przygotowane - stąd moja riposta do niego) miało podobne rozmiary.[JarekB]
M.Zuiko 12-200 jest faktycznie lepszą analogią dla tej Sigmy i chyba reprezentuje nawet podobną jakość obrazu; a mimo, że na szerokość widzi tylko na 84 stopnie, to na długim końcu jest wyraźnie lepszy - 6 stopni;
oczywiście porównywanie sprzętu fufu i m4/3 jest nieco utrudnione z braku wspólnej platformy porównawczej, pozostają tylko "zdjęcia przykładowe";
linki sprawdziłem, tyle, że sprzętu fufu i m4/3 jest taka rozmaitość, że można - różnie go zestawiając - udowodnić dowolną tezę; tu akurat wykorzystano OM-3, czyli najszerszy obecnie korpus w ofercie OMDS - tak skutecznie naśladuje analogową lustrzankę Olympusa, że nawet rozmiary ma podobne; co prawda wzór, czyli OM-1, akurat zapoczątkował nowy wówczas trend i modę na małe lustrzanki małoobrazkowe;
ale korpusy aparatów, nawet z bardzo małymi matrycami, nie mogą być zbyt małe, bo staną się trudno używalne, taki E-M10 to rozsądne minimum;
zaś w przedstawionych linkach do Camera Size, gdzie w każdym występuje ta nowa Sigma, widać wyraźnie, że jest to "najchudszy" obiektyw z zaprezentowanych; wydaje się nawet mniejszy od M. Zuiko 12-100/4 PRO, choć wg specyfikacji faktycznie jest tylko 11g lżejszy, 1 mm krótszy i o 0,3 mm węższy;
tę "chudość" widać, niestety, w wynikach testu; obiektyw dla niektórych imponujący i zastępujący niewątpliwie mnóstwo "stałek", ale widać też wyraźnie, że to, co oferuje to dość przeciętne zastępniki, i ciemne przy tym, a na połowie zakresu nie wiadomo właściwie jak wygląda jakość, poza tym, że z pewnością jest ciemno, zaś końcówka (200mm) wskazuje też, że i jakość optyczna może być co najwyżej "na poziomie przyzwoitości" (jak jeszcze przysłonimy);
no, ale ciemność nie każdemu straszna, niektórzy pewnie zakładają, ze będą robić zdjęcia tylko jak jasno świeci słoneczko, bo inaczej fotki wyglądają kiepsko; i z pewnością nabędą ten obiektyw, może nawet dlatego, że ma 20 a nie 24 mm na szerokim końcu i żaden inny podobny tak nie ma; tak, że firma raczej o zbyt nie powinna się martwić.
Widać wyraźnie że dopiero kilka obiektywów PRO u43 dorowna jednemu porządne mu obiektywów FF.
I należy wziąć pod uwagę że jest to obiektyw niezależny.....
Gdyby to był firmowy to pewnie potrzeba z kieszeń obiektywów u43, lol lol.
@BlindClick
Widać, że jesteś w formie, zwłaszcza w słabej formie, lol, lol.
Do katalogu dziwactw językowych Optycznych wpisujemy 'porządne mu'
> Widać wyraźnie że dopiero kilka obiektywów PRO u43
ale "obiektywy PRO u43" jednak wbiły się jakoś w świadomość co niektórych, to chyba jakiś postęp?
Co by się nie działo, to systemowi biskupi gównem się obrzucą :D
przecież ten obiektyw, powstał w myśl istnienia całego m43: mały gabaryt, duża uniwersalność okupiona szeregiem kompromisów.
Ale psioczą na niego użytkownicy połówki matrycy, którzy godzą się na wynikające z mniejszych matryc kompromisy, by zyskać małą wagę i uniwersalność. Obrońcy z kolei psioczą na m43 wytykając, że to sprzęt nastawiony ma małe gabaryty i uniwersalność - tak jak ten obiektyw.
Wiadomo, że są ostrzejsze obiektywy w FF, są też wcale nie szczególnie kompaktowe wiadra w m43 (zwłaszcza jak ma być rzeczywiście ostro).
To co dla mnie jest fenomenalne - o ile o jakimś obiektywie nie zapomniałem - to, że na mniejsze matryce do teraz nie ma szkła oferującego taki zakres ogniskowych, a w teorii chyba powinno być łatwiej zrobić. Bo nikt mi nie wmówi, że 24-XXX to jest konkurencja dla tej sigmy.
@ odzio - nie jestem pewien czy wielkość matrycy przekłada sie na łatwość/trudność zaprojektowania obiektywu, liczą się przecież kąty widzenia. No I zwykle wieksze urządzenia sa bardziej odporne na odchylki, bo te stanowią zwykle mniejszy procent krytycznych wymiarów.
@JarekB 31 stycznia 2026, 09:14
"@BlindClick
Widać, że jesteś w formie, zwłaszcza w słabej formie, lol, lol.
Do katalogu dziwactw językowych Optycznych wpisujemy 'porządne mu' "
Oho, znalazł się mentor ortografii! Poszukajmy więc jego dziwactw, tylko w tym wątku.
Dziwactwo pierwsze:
@JarekB 23 stycznia 2026, 22:02
"(...) Mi z kolei (...)"
Na początku zdania używamy tylko i wyłącznie formy akcentowanej, czyli "mnie".
Dziwactwo drugie:
@JarekB 26 stycznia 2026, 13:26
"(...) mniejszy od tejdo której został (...)"
Co to jest "tejdo"?
Dziwactwo trzecie:
@JarekB 30 stycznia 2026, 06:24
"To dobry pomysł. Zrób ten test kiedyś, wypożycz FF i zrób sobie sesję testową czegokolwiek. Stosują obydwa systemy i szczegółowością zdjęć m4/3 nie ma nawet najmniejszego podejścia do FF."
Ale kto stosuje obydwa systemy?
Dziwactwo czwarte:
@JarekB 30 stycznia 2026, 06:33
"Widząc sformułowanie m4/3 dostajesz takiej pomroczności, że przestajesz podany na forum tekst."
To zdanie tak jakby nie ma sensu. Może stworzone właśnie w stanie pomroczności, sądząc po innych wpisach na forum - raczej permanentnej.
Dziwactw było więcej, ale pominąłem np. braki przecinków w zdaniach wielokrotnie złożonych. Wytykając komuś błędy, wypadałoby samemu ich nie popełniać, w dodatku hurtowo. Lecz jak wszyscy od dawna dostrzegamy, mamy tu do czynienia z hipokrytą na wysokim poziomie, nie tylko w kwestii ortografii.
Ciekawe, czy mój wpis też zostanie zgłoszony moderatorom...
@MaciekNorth
Popełniłem pod tym artykułem 991 słów (trochę zbyt dużo), Tobie udało się znaleźć jeden błąd rzeczowy, jeden pominięty czasownik i jedną literówkę. Tego błędu rzeczowego nie powinno być, przynajmniej tak mi się wydaje, ale reszta - bez zarzutu, choć MS Word jeszcze inne lapsusy był znalazł.
Cieszę się, że zapoczątkowałem nowy trend związany z poprawnym pisaniem, cieszę się, że jest na tym forum jeszcze jedna osoba polskim językiem sprawnie się posługująca, na prawdę porządne mu forum to się przyda.
Cieszę się, że przeczytałeś wszystkie moje wartościowe wypowiedzi oraz polemiki z towarzystwem, które fotograficznie nadal błądzi, niemniej zupełnie zaskoczyło mnie Twoje pytanie 'Ale kto stosuje obydwa systemy?' Czyżbyś również fotograficznie błądził?
> Bo nikt mi nie wmówi, że 24-XXX to jest konkurencja dla tej sigmy.
zależy jaką wartość ma to "XXX", bo jak większą niż 200 mm w fufu, to raczej jest konkurencją, bo w takich popularnych superzoomach dla turystów, długa ogniskowa jest akurat ważna i może dla większości ważniejsza niż szeroka część (tu akurat tylko trochę szersza niż zwykle standardowe 24 mm);
np. wspomniany M.Zuiko 12-200 mm (wcale nie PRO), równie ciemny, za to nieco mniejszy, to odpowiednik w fufu 24-400 mm, zatem na długim końcu zastępuje już całkiem masywne "stałki"; zatem on z pewnością będzie konkurencją;
obiektywy 24 mm nie darmo wyrobiły sobie dość szczególną pozycję w produkcji optycznej dla małego obrazka - mają kąt widzenia 84 st., czyli są już bardzo szerokie, ale jednak nie tak jak UWA, gdzie przerysowania perspektywy zaczynają być sporym wyzwaniem dla użytkownika; obraz z nich wygląda jeszcze naturalnie a z 20-tki już nie koniecznie,nie wspominając szerszych.
@JdG
Kolega w swojej notatce o '24-XXX' nie miał na uwadze owego 'XXX', lecz właśnie '24'. Wyjaśniał to już Arek 23.stycznia, nie wiem po co do tego tematu wracasz... Zapewniam Ciebie, że na '20' da się zrobić zdjęcie z poprawnie wyglądającą perspektywą, tak jak w przypadku '24' da się zrobić ujęcie z perspektywą wyglądającą nienaturalnie ;-)
JarekB, autokorekta wstawiła spacje i Cie to tak burzy że zapomniałeś odnisrc na temat.
Może udzielaj się na forum Języka polskiego, tak mozesz się skupiać na poprawności językowej a nie soczewce.
Tu jest strona o technicznej stronie fotografii.
Fajnie że dbasz o poprawność językowa ale zapominanie o temacie to zły przykład.
Różnica pomiędzy 24 a 20 to przepaść.
Tak duża że do tej pory nikt nie potrafił takiego zooma zrobić.
Może w cyfra h to malo ale w wizjerze to kosmos.
@BlindClick
Odniosłem się do tematu... Zdanie ' dopiero kilka obiektywów PRO u43 dorówna jednemu porządnemu obiektywowi FF.' uznałem za przejaw złej formy, bo ta opinia jest (dla mnie) bez sensu.
@BlindClick
"Różnica pomiędzy 24 a 20 to przepaść."
Nieprawda, przepaść to jest między 24 a 14 mm:
link
Różnica między 24 a 20 mm nie jest zbyt duża:
link
Moim zdaniem dla tych zaledwie 10 stopni więcej nie warto się godzić na takie kompromisy w jakości obrazowania, jakie prezentuje ten obiektyw. Jak trafnie zauważył @Bradford: "ile mozna naginac definicje akceptowalnej winiety".
> Zapewniam Ciebie, że na '20' da się zrobić zdjęcie z poprawnie wyglądającą perspektywą, tak jak w przypadku '24' da się zrobić ujęcie z perspektywą wyglądającą nienaturalnie ;-)
pewnie, że się da, szczególnie jak obiektyw ma dobrze skorygowaną dystorsję; aczkolwiek perspektywę jaką daje już 20 mm trudno uznać za naturalną;
akurat mam to przećwiczone, bo przez jakieś 10-lecie, w czasach trudnych i słusznie minionych, używałem 20-tki - udało mi się nabyć najpierw 50-tkę, co było straszną porażką (chciałem Flektogona 35 mm), a później właśnie Flektogona 20/2,8 i musiałem tego używać do wszystkiego; jedyną zaletą tej 20-tki była możliwość ujęcia w jednym kadrze np. całego dużego kościoła bo widzi on na 93 stopnie (OIDP), aczkolwiek taki obiekt prezentuje się nader oryginalnie; w dodatku pół kadru wypadało na podłoże bliskie i dalsze;
nikt obrazków z tak dynamicznymi liniami perspektywy nie brał za wyglądające naturalnie, choć z czasem można przywyknąć; oczywiście jest wiele okazji, kiedy taki obiektyw się sprawdza, zwłaszcza w pejzażu, chociaż monumentalne góry robią po zdjęciu czymś takim mało plastyczne i jakieś plaskate; no tu potrzebna jest inwencja fotografa.
Mhm, zależy, mi się bardzo podoba.
Różnica jest 4mm,
link
20, 24, 28, 35
Tak samo się różnią.
Obiektywów od 24 czy 28 jest mnóstwo, cieszy mnie ze jest zoom i od 20,jak napisałem wcześniej wolałbym wersję o masie 0.8-1kg, ale teraz jest presja na masę a nie na winiete.
Założę się że ten obiektyw zrobiony w wersji 800gr miałby dużo mniejsza winiete.
Niestety ktoś słuchał zachwytów o tym jak dobrze mieć 50gr lżejszy obiektyw...
@JdG, jaki sens ma dyskusja z Tobą, kiedy patrzysz tylko przez pryzmat tego, jakie zdjęcia TY robisz? Żyj sobie szczęśliwie z 12-100, nikt Ci nie każe zmieniać nawyków do używania szerszego kąta. To, że nie jest to obiektyw dla Ciebie, nie oznacza, że nie jest dla nikogo.
Czy jeśli ja na wycieczki zabieram ze sobą szeroki zoom i 24-200, to kupując superzooma powinienem się przesiąść na 24-400, bo Twoim zdaniem to jest turystyczny zoom? Nie wiem, może jak zwiedzam to nie jestem turystą, a może nie jestem też wszystkimi turystami, ale zdecydowanie częściej muszę przepinać szkło w poszukiwaniu szerokiego kąta, niż przycinam 200.
Nikogo nie interesują Twoje cudaczne perypetie fotograficzne, gdzie przez dekadę fotografowałeś UWA, bo Ci się pomylił z szerokim standardem.
żaden 24-XXX (jeśli to tak trudno zrozumieć, to 24-120, 24-200, 24-400, czy 24-600) nie jest konkurencją dla sigmy w sytuacji, gdy ściana nie pozwala zrobić kilku kroków wstecz, albo gdy chcesz użyć tej szerokątnej perspektywy.
@ziggy
1 lutego 2026, 22:29
Nieprawda, przepaść to jest między 24 a 14 mm
No właśnie, że prawda, bo 14-24, 14-30, 17-40 są na rynku od lat i jeśli poszukujesz zooma superUWA-WA, to nie ma z tym problemu, bo chyba w każdym systemie jest prznajmniej kilka opcji. Ale dla ludzi nie szukających tak ekstremalnych kątów widzenia, nie było nic.
Arku, tak na marginesie: czy nie przewidujesz testu OM-SYSTEM OM-3? OM-1mk2 też nie było, a że to podobno to samo (pod względem wnętrzności), to może tym razem ciekawiej byłoby "wziąć na tapetę" retro OM-3?
@Soniak10 (Arku, tak na marginesie: czy nie przewidujesz testu OM-SYSTEM OM-3?):
"oj naiwny, naiwny";
co do OM-3 to on jest retro chyba w tym sensie, że jest to uszczelniony PEN-F w obudowie OM-1, czyli jego "retro" jest wielostopniowe, ale takie raczej ideowe; chyba na tyle jest retro;
no, może jeszcze brak joysticka wypadałoby uznać za cechę retro.
' jest to uszczelniony PEN-F w obudowie OM-1'
link
Jak dla mnie to bardziej OM-1 w obudowie PEN-F ;-)
BTW - test OM-3 jest dostępny... To wszakże OM-1 mark II w innej obudowie, a OM-1 mark II jest lekko 'odpicowanym' OM-1 :-)
> Jak dla mnie to bardziej OM-1 w obudowie PEN-F ;-)
pisząc swoje, miałem na myśli OM-1 z 1972 r.;
bądźmy realistami - korpus OM-3 w znikomym stopniu przypomina PENa F, tego cyfrowego, oczywiście, choć oryginalny też nie wyglądał na lustrzankę, mimo, że to faktycznie była lustrzanka, tylko deczko dziwna.
Jeżeli chodziło o oryginalnego OM-1, to zwracam honor, aczkolwiek tylko w połowie, bo 'uszczelnionego Pen F' nadal nie rozumiem ;-)
> 'uszczelnionego Pen F' nadal nie rozumiem ;-)
Pen F nie miał uszczelnień, natomiast korpus OM-3 w niektórych wymiarach jest bardzo obszerny i twórcy tegoż tłumaczyli ten fakt, że mniejszy być nie mógł, bo inaczej nie dałoby się go uszczelnić; skoro tak twierdzili konstruktorzy, to można im chyba wierzyć; różnych, potencjalnie gorących, elementów to jednak w OM-3 przybyło.
Pen F być może właśnie z powodu braku uszczelnień poniósł porażkę, bo sama uroda (niewątpliwa), to za mało, żeby zrekompensować ten brak, który musiał być wyraźnie odczuwany przez klientów mający do wyboru E-M5, wyraźnie tańszy a funkcjonalnie nawet lepszy (bo z uszczelkami).
'Pen F być może właśnie z powodu braku uszczelnień poniósł porażkę, bo sama uroda (niewątpliwa), to za mało, żeby zrekompensować ten brak, który musiał być wyraźnie odczuwany przez klientów mający do wyboru E-M5, wyraźnie tańszy a funkcjonalnie nawet lepszy (bo z uszczelkami).'
Pen-F odniósł porażkę? To pewnie dlatego na forach nie milkną błagania o następcę? Brak uszczelnień był wyraźnie odczuwany przez klientów? Skąd ta wiedza? PEN-F i E-M5 obsługiwały kompletnie inną publikę, PEN-F był ruchem w stronę rynku premium i stąd jego cena. Nie, ani aparat nie odniósł porażki, ani brak uszczelnień nikomu nie przeszkadzał.
> Nie, ani aparat nie odniósł porażki, ani brak uszczelnień nikomu nie przeszkadzał.
brak uszczelnień np. mi przeszkadzał, bo dlaczego miałbym za ten aparat, co prawda fajny, płacić więcej niż za uszczelnionego (co zawsze się ceni) Olympusa E-M5? a podejrzewam, że nie byłem jedyny;
sama firma też raczej nie chwaliła się sukcesami w zakresie jego sprzedaży, raczej wręcz przeciwnie, między wierszami dało się wyczuć, że nie jest zadowolona;
aparat w końcu się wyprzedał i wtedy okazało, że akurat jest spore zainteresowanie na takie urządzenia;
osobiście, pewnie bym go nie kupił, zwłaszcza dawniej, bo 6 tys. PLN za aparat foto to było sporo więcej niż skłonny byłbym wydać na taki przecież nie pierwszej potrzeby przedmiot; ale jak już uznałem, że potrzebuję jednak małego aparatu z wymienną optyką i wizjerem, i nawet zacząłem wypełniać zamówienie w sklepie internetowym na Lumiksa GX-80 (za ca 2 tys. PLN), to się niespodziewanie a boleśnie okazało, że nawet tego już nie ma i mogą mi sprzedać Lumiksa G-80 (OIDP), za tę samą cenę ale wyglądającego jak spora lustrzanka; i w ogóle nie ma już na rynku niczego takiego jak GX-80;
to chyba z rok-2 lata temu się zdarzyło, wtedy jeszcze można było kupić Lumiksa GX-9, ale za sporo większą cenę; teraz nawet takich okazji nie ma, wygląda więc na to, że takie aparaty pojawiły się jednocześnie w postaci kilku zbliżonych modeli, konkurując wzajemnie wyprzedały się nie przynosząc producentom większej satysfakcji i w efekcie zabrakło kontynuacji; Panasonic wypuścił co prawda Lumiksa S-9, ale to dumne fufu, więc mimo małego korpusu bez większego sensu, w dodatku też bez wizjera - tylko dla bardzo szczególnych fanów.
W odniesieniu do argumentu, że to szkło powinno być jaśniejsze, na przykład f/2.8 - tu parę szkieł jaśniejszych i nasza bohaterka pomiędzy nimi, nietrudno zauważyć, która - a żadne z pozostałych szkieł nie ma takiego zakresu.
link
Z drugiej strony to jest znowu ten sam dziwaczny argument - skoro jest np Tamron 35-150/2-2.8, to ta Sigma nie może być "35-150/4", zwłaszcza że poprzednik Tamrona miał jasność 2.8-4.0 i nie chodzi o to, by "po prostu" kopiować inne rozwiązanie, lecz by zaproponować interesujący, użyteczny instrument. Zejść do 2.8 w tym zasięgu się - na razie?! - nie da, co do f/4 - Sony ma 20-70/4 i jest prawie tej wielkości, co ta Sigma...
Rozmiar zabija ideę superzooma podróżnego.
F3.5 do f6. 3 to ciemno? Przecież tak mają zwykle normalne zoomy, tu dodatkowo mamy od 20mm i 500gr masy. Użyteczne ISO i technika odszumiania poszły znacząco do przodu.
@JarekB
"Pen-F odniósł porażkę? To pewnie dlatego na forach nie milkną błagania o następcę?"
Garstka głośnych męczybuł z forów nie reprezentuje całego rynku ;)
Pen-F, mi się gigantycznie podoba, piękny aparat, metalowy, wygląda jak kompakt, ma mnóstwo pokręteł, oryginalny, niepowtarzalny, nic dziwnego że ludzie go chcą, ja też go chcę, tylko z jakiegoś powodu Olympus stwierdził ze nie będzie go produkowal, nie będzie produkował aparatu na którego miał klientów....
Przez to używki mają kosmiczne ceny....
Jakby cena była normalna to też chętnie bym kupił a tak czekam na Mark 2, żeby były tanie Marki 1....
Ależ ta sekcja komentarzy nie zawodzi. Naprawdę! Robić taką gównoburzę z byle czego. Weźcie panowie na wstrzymanie. To jest bez sensu.
Obecnie mam i m43 i APS-C i FF(konkretnie Sony ze świetnym Tamronem 35-150). Tyle, że to m43 używam najchętniej i najczęściej, choć obrazek z FF faktycznie ma coś takiego, co trudno opisać i nie chodzi tu o rozmycie, bo nawet jak przymykam przysłonę, to różnicę widać, szczególnie przy porównaniu z m43. Może nie chodzi o sam stopień rozmycia, ale sposób przechodzenia w rozmycie?
Poza tym jest to widoczne tylko na niektórych zdjęciach.