Sigma C 20-200 mm f/3.5-6.3 DG - test obiektywu
5. Aberracja chromatyczna i sferyczna
Aberracja chromatyczna
Przy świetle, jakie oferuje nam testowana Sigma, nie spodziewaliśmy się istotnych problemów z podłużną aberracją chromatyczną. I faktycznie ich nie ma. Zdjęcia otrzymane na ogniskowych 50, 100 i 200 mm, gdzie o uzyskanie małej głębi ostrości jest łatwiej, nawet na maksymalnym otworze względnym wyglądają dobrze i nie pokazują zauważalnych zabarwień w dalekich i bliskich obszarach nieostrości.
![]() |
![]() |
![]() |
Trochę inaczej wygląda sprawa z poprzeczną aberracją, której przebieg, odpowiednio na brzegu matrycy APS-C/DX oraz brzegu pełnej klatki, prezentują dwa poniższe wykresy.


Absolutnie żadnych problemów z omawianą wadą nie zobaczymy na ogniskowej 50 mm, gdzie jest ona po prostu bardzo mała. Powodów do niepokoju nie dają też ogniskowe 35 i 100 mm, gdzie mamy przebiegi leżące na granicy poziomu bardzo małego i małego.
Poprzeczna aberracja chromatyczna najbardziej daje się we znaki na obu krańcach zakresu ogniskowych. Na szczęście na 20 mm nie jest jeszcze uciążliwa, bo jej przebieg słabo zależy od wartości przysłony i znajduje się na granicy poziomów małego i średniego. Tego samego nie możemy jednak powiedzieć o ogniskowej 200 mm. Tam zależność od wartości przysłony jest wyraźna, bo wada ta przyrasta, zaczynając od granicy wartości małych i średnich dla okolic maksymalnego otworu względnego i kończąc na poziomie zbliżającym się do dużego po mocniejszym przymknięciu przysłony. To zachowanie wyjaśnia nam, dlaczego właśnie ogniskowa 200 mm miała problemy z dostarczeniem dobrej rozdzielczości na brzegu kadru.
Trzeba jednak przyznać, że największe wartości aberracji chromatycznej, czyli takie, które mogą być uciążliwe na naszych zdjęciach, pojawiają się dopiero na przysłonach od f/16 w górę. Tymczasem znaczna większość zdjęć, jakie wykonamy na 200 mm, będzie wykorzystywała przysłony z przedziału od f/6.3 do f/11, gdzie aberracja wciąż jest średnia i daje się tam przejść nad nią do porządku dziennego. Znów mamy więc tutaj pewnego rodzaju kompromis, ale ponownie wybrany umiejętnie, tak aby w rzeczywistych zastosowaniach bolał nas jak najmniej. Brawo za rozsądne podejście!
| A7R IIIa, RAW, 50 mm, f/11 | A7R IIIa, RAW, 200 mm, f/32 |
|
|
Aberracja sferyczna
Na pierwszych zdjęciach z niniejszego rozdziału trudno dojrzeć efekt pływania ogniska. Jeśli chodzi o wygląd rozogniskowanych krążków światła uzyskanych przed i za ogniskiem, to dla wszystkich prezentowanych ogniskowych mamy podobny obraz. Mianowicie, na krążku uzyskanym przed ogniskiem krawędź jest "miękka", natomiast za ogniskiem pojawia się tam lekko zaakcentowana obwódka. To oznacza, że aberracja sferyczna nie została skorygowana wzorowo.
Jednocześnie brak pływania ogniska, dobra rozdzielczość w centrum kadru oraz brak charakterystycznego zamglenia obrazu na maksymalnym otworze względnym sugerują, że omawiana wada nie może być duża.
| A7R V, 50 mm, f/5.0, przed | A7R V, 50 mm, f/5.0, za |
|
|
| A7R V, 100 mm, f/6.3, przed | A7R V, 100 mm, f/6.3, za |
|
|
| A7R V, 200 mm, f/6.3, przed | A7R V, 200 mm, f/6.3, za |
|
|














Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.