Sigma A 35 mm f/1.2 DG II - test obiektywu
6. Dystorsja i pole widzenia
Pole widzenia
Rektalinearny obiektyw o ogniskowej 35 mm powinien na matrycy pełnoklatkowej dawać pole widzenia wynoszące 63.4 stopnia. Producent Sigmy A 35 mm f/1.2 DG II podaje w swojej specyfikacji dokładnie taką samą wartość 63.4 stopnia. Zdecydowaliśmy się jednak sprawdzić, ile owo pole wynosi w rzeczywistości. W tym celu wykonaliśmy zdjęcia gwiaździstego nieba, fotografując je na nieskorygowanych plikach JPEG. Następnie dokonaliśmy transformacji układu pikseli (X,Y) do układu równikowego (rektascensja i deklinacja) opisującego położenia gwiazd na niebie. Dzięki temu mogliśmy bardzo dokładnie wyznaczyć pole widzenia obiektywu, i to tak jak należy, czyli dla promieni padających z nieskończoności. Transformacja została oparta o położenia 162 gwiazd równomiernie rozłożonych na całym obrazku. Średni błąd dopasowania siatki współrzędnych wyniósł 44 sekundy łuku.
Uzyskany przez nas wynik to 63.90 stopnia z błędem na poziomie 0.06 stopnia, czyli jest on odrobinę wyższy, niż podaje specyfikacja i niż wynikający z samej wartości ogniskowej. Różnice są tutaj jednak niewielkie i oznaczają, że wynikowy kąt widzenia odpowiada pozbawionej dystorsji ogniskowej o wartości 34.7 mm.
Dystorsja
Pierwsza Sigma 1.2/35 nie poradziła sobie z dystorsją idealnie, bo na mniejszej matrycy APS-C/DX pokazywała poziom -1.11%, natomiast na pełnej klatce mieliśmy do czynienia z zauważalną wartością wynoszącą -2.53%.
Biorąc pod uwagę zmniejszenie wagi oraz rozmiarów, które pojawiło się w wersji II, a także obecne trendy, które coraz częściej normalizują zrzucanie korygowania zniekształceń geometrycznych i winietowania na oprogramowanie aparatu, trochę obawialiśmy się tego, co zobaczymy tym razem.
Sigma A 35 mm f/1.2 DG II bardzo mile nas jednak zaskoczyła, bo na mniejszej matrycy pokazała znikomą wartość -0.59%, natomiast na pełnej klatce mało uciążliwy poziom -0.89%. To bardzo dobre osiągi, nie tylko na tle poprzednika, ale także w porównaniu do konkurentów. Nikkor pokazywał bowiem trochę większy poziom -1.45%, natomiast Viltrox borykał się z bardzo brzydkimi zniekształceniami falistymi. Sigma jest więc tutaj wzorem godnym naśladowania. Brawo!
Na zakończenie tego rozdziału można dodać jeszcze, że po włączeniu korygowania zniekształceń w aparacie dystorsja na pełnej klatce zmniejsza się do wartości -0.38%.
| Sony A7R IIIa, 35 mm, APS-C | |||
|
|||
| Sony A7R IIIa, 35 mm, FF | |||
|
|||
| Sony A7R IIIa, 35 mm, FF SKORYGOWANY | |||
|
|||











Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.