Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Niniejsza tabela prezentuje porównanie podstawowych parametrów testowanego obiektywu do jego poprzednika i innych modeli tej klasy przeznaczonych do współpracy z matrycami APS-C.
Widać, jak dużym priorytetem było zagwarantowanie tutaj małych rozmiarów i wagi, bo nowy model jest wyraźnie mniejszy i prawie dwa razy lżejszy od poprzednika. Ma też zauważalnie prostszą konstrukcję optyczną. Jeśli chodzi o rozmiary i wagę, to nowa Sigma jest tutaj bliźniaczo podobna do Sony. Najmniejszy i najlżejszy w tym zestawieniu jest Viltrox, ale on ma najgorsze światło, więc miał ułatwione zadanie.
Na poniższym zdjęciu Sigma C 15 mm f/1.4 DC stoi pomiędzy wspomnianym przed chwilą VIltroksem AF 15 mm f/1.7 Air oraz Sigmą C 30 mm f/1.4 DC DN.
----- R E K L A M A -----
Omawiany obiektyw rozpoczyna się metalowym bagnetem, który otacza styki i tylną soczewkę o średnicy 19 mm, znajdującą się tuż poniżej poziomu styków. Jest ona nieruchoma i otacza ją czarny, dobrze zmatowiony tubus. Od tej strony obiektyw jest więc szczelny i wszystko wygląda tak, jak należy.
Kolejny element to czarny, nieruchomy i gładki pierścień wykonany z tworzywa sztucznego, na którym znajdziemy nazwę i parametry obiektywu, znaczek z oznaczeniem serii Contemporary, białą kropkę ułatwiającą mocowanie do aparatu, niedawno zmieniony logotyp producenta, numer 026 oznaczający rok modelowy, a także informację o zakresie ustawiania ostrości (0.177M/0.581FEET – ∞) oraz miejscu produkcji (MADE IN JAPAN).
Idąc dalej natrafimy na pierścień do zmiany przysłony. Ma on szerokość tylko 6 mm i w znaczniej większości pokryto go karbowaniem ułatwiającym uchwyt. Na środku znalazły się za to znaczniki przysłon od f/1.4 do f/16, a także pozycja "A", która przestawia ustawianie przysłony w tryb automatyczny. Pierścień pracuje prawidłowo z krokiem 1/3 EV. Producent nie przewidział tutaj możliwości regulacji płynnej, co może być lekkim zawodem dla osób filmujących.
Największym elementem na obudowie obiektywu jest pierścień do manualnego ustawiania ostrości, który ma szerokość aż 26 mm. Nie ma na nim żadnych znaczników odległości ani głębi ostrości, a jego większą część zajmuje gumowane karbowanie.
Pierścień ten pracuje z przełożeniem elektronicznym, a jednocześnie kultura jego pracy jest bardzo wysoka. Daje on zauważalny opór, ale w momencie jego przełamania praca jest płynna i naprawdę komfortowa. Daje on więc wrażenie obcowania z mechanizmami z wyższej półki. Przebieg całego zakresu odległości wymaga obrotu pierścieniem o kąt około 270 stopni, jeśli kręcimy szybko, natomiast przy wolniejszej pracy jesteśmy w stanie dojść nawet do okolic 900 stopni. To bardzo duże wartości, pozwalające na precyzyjne nastawy.
Ostatnim elementem korpusu obiektywu jest nieznacznie poszerzony pierścień, na którego rancie znajduje się bagnet do mocowania osłony przeciwsłonecznej.
Przednia soczewka jest lekko wypukła, nieruchoma i ma średnicę 31 mm. Otacza ją obudowa z ciemnymi napisami z podanymi podstawowymi parametrami oraz powtórzoną informacją o miejscu produkcji. Jeszcze dalej mamy nierotujące mocowanie filtrów o średnicy 58 mm.
Ciekawe jest tutaj to, że ten pierścień z ciemnymi napisami, który otacza przednią soczewkę, potrafi momentami lekko odskakiwać i przez to wchodzić w pole widzenia. Zauważyłem to podczas robienia zdjęć winietowania, bo koło obrazowe zaczęło być w pewnym momencie niesymetryczne, a po mocniejszym przymknięciu przysłony jeden z rogów kadru stał się całkowicie czarny. Odstający pierścień dało się jednak docisnąć palcem i wszystko wróciło do normy. Ewidentnie Sigma pożałowała tutaj kleju. Niby to nie jest duży problem, ale nie po to kupuje się nowy obiektyw, na dodatek produkowany w Japonii, żeby za chwilę niwelować wpadki producenta.
Jeśli chodzi o konstrukcję optyczną, w obiektywie łącznie zastosowano aż 13 soczewek wchodzących w skład 11 grup optycznych. Mamy tam do czynienia z trzema elementami niskodyspersyjnymi SLD, jednym FLD oraz trzema asferycznymi. Wewnątrz natrafimy jeszcze na kołową przysłonę o dziewięciu listkach, którą możemy domknąć maksymalnie do wartości f/16.
Kupujący dostaje w zestawie oba dekielki, tulipanową osłonę słoneczną oraz miękkie etui.
Wygląda na to, że korzystasz z oprogramowania blokującego wyświetlanie reklam.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.