Sigma C 15 mm f/1.4 DC - test obiektywu
4. Rozdzielczość obrazu
Zobaczmy, jak na tym tle wyglądają osiągi obiektywu Sigma C 15 mm f/1.4 DC. Wyniki, jakie uzyskał on w centrum kadru oraz na jego brzegu są zaprezentowane na poniższym wykresie.

Jeśli chodzi o centrum kadru, śmiało można powiedzieć, że mamy do czynienia z obiektywem świetnym. Maksymalny poziom, który lekko przekracza 86 lpmm, jest w granicach błędów pomiarowych taki sam jak u niedawno testowanej 12-tki, ale 15-tka jest lepsza na maksymalnym otworze względnym. W ogólności są to więc najlepsze rezultaty, jakie dotychczas widzieliśmy w tej linii obiektywów Sigmy.
Osiągi prezentowane na brzegu kadru odstają zauważalnie od tego, co ujrzeliśmy w centrum. Tutaj małe rozmiary obiektywu dają o sobie znać. Z drugiej strony, nie mamy tutaj żadnych powodów do narzekań, bo nawet na maksymalnym otworze względnym obraz ma dobrą jakość, a po przymknięciu przysłony wyniki docierają do bardzo dobrych wartości ponad 60 lpmm. W tym przypadku na każdej przysłonie 15-tka jest lepsza od 12-tki, choć przegrywa z 23-jką, która potrafiła docierać do prawie 70 lpmm. Tyle że 23-jka miała prostsze zadanie ze względu na znacznie mniejszy kąt widzenia.
Chyba najważniejsze pytania, na które powinien odpowiedzieć ten rozdział, dotyczą tego, jak testowany obiektyw wypada w porównaniu do poprzednika i do bezpośredniego konkurenta, jakim jest Sony 1.4/15 G. Porównanie osiągów tych trzech modeli w centrum kadru prezentuje poniższy wykres.

Jak widać, nowa Sigma jest tutaj bezapelacyjnym zwycięzcą. O ile można było się spodziewać polepszenia osiągów stosunku do poprzednika, bo przecież tak poważna firma nie strzelałaby sobie w kolano, prezentując nowy model gorszy od starszego, to wynik pojedynku z Sony był niewiadomą. Sigma, będąc modelem zauważalnie tańszym, wyszła z niego zwycięsko.
Otwartym pozostaje pytanie, czy tej wygranej nie okupiła na przykład porażką na brzegu kadru. Sprawdźmy więc, a umożliwi to nam kolejny wykres.

Tutaj kolejność jest dokładnie taka sama jak poprzednio. Ponownie liderem jest nowa Sigma, potem najdroższy w tym zestawieniu model Sony, a na końcu mająca prawie dekadę na karku 16-tka.
Nie mam więc żadnych wątpliwości, że nowa Sigma C 15 mm f/1.4 DC sprawiła się świetnie i pod względem rozdzielczości jest instrumentem zdecydowanie godnym polecenia. Brawo!
Na końcu tego rozdziału tradycyjnie przedstawiamy wycinki zdjęć naszej tablicy do pomiarów rozdzielczości pobrane z plików JPEG, zapisywanych równolegle z RAW-ami użytymi do powyższej analizy.
| Sony A7R IIIa, JPEG, f/1.4 |
![]() |
| Sony A7R IIIa, JPEG, f/2.8 |
![]() |












Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.