Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Niniejsza tabela bardzo wyraźnie pokazuje to, o czym wspominaliśmy już we wstępie do tego rozdziału. Nikkor jest obiektywem mniejszym i lżejszym od modelu Sony, a jednocześnie waży mniej niż oba obiektywy Sigmy. Formalna długość Sigm jest mniejsza, ale instrumenty te zmieniają swój rozmiar podczas zwiększania ogniskowej, więc tutaj porównanie jest nie do końca sprawiedliwe. Sigmy mogą za to pochwalić się najmniejszymi dystansami minimalnej ostrości.
Na poniższym zdjęciu Nikkor Z 180-600 mm f/5.6-6.3 VR stoi pomiędzy Sony FE 200-600 mm f/5.6-6.3 G OSS oraz Nikkorem Z 24-70 f/4.0 S.
Testowany obiektyw rozpoczyna się metalowym bagnetem, który otacza styki i wewnętrzny tubus, w którym, na głębokości ponad 2 cm, mamy umieszczoną ramkę o rozmiarach około 32x23 mm. Ów tubus i okolice ramki są bardzo dobrze wyczernione i zmatowione. Pod ramką znajduje się tylna soczewka obiektywu, która ma średnicę około 25 mm i jest ruchoma. Dla ogniskowej 180 mm znajduje się ona na głębokości około 4 cm, natomiast przy przejściu do 600 mm chowa się kolejne 3 centymetry głębiej. Odsłaniany w wyniku tego ruchu wewnętrzny tubus też jest dobrze wyczerniony i nie widać tam żadnych połyskujących elementów.
----- R E K L A M A -----
Pierwszym elementem właściwego korpusu Nikkora jest nieruchomy, wykonany z tworzywa sztucznego i czarny pierścień o szerokości 29 mm, na którym znajdziemy białą kropkę ułatwiającą mocowanie obiektywu do aparatu, przełącznik AF/MF służący do wyboru trybu pracy mechanizmu ustawiającego ostrość, kolejny przełącznik – tym razem służący do wyboru zakresu pracy autofokusa (FULL i od 6 metrów do nieskończoności). Dalej mamy napis z zakresem pracy mechanizmu ustawiającego ostrość (∞–1.3m/4.27ft), numer seryjny, a także informację o tym, że obiektyw wyprodukowano w Chinach.
Na lekko poszerzonej części tego pierścienia znajduje się miejsce, do którego przymocowuje się, za pomocą specjalnej obejmy, dedykowany i metalowy łącznik statywowy. Ów łącznik wraz z całą obejmą można całkowicie odpiąć od obiektywu, co pozwala oszczędzić na wadze całe 185 gramów. Sam obiektyw, pozbawiony łącznika i dekielków, waży wtedy 1960 gramów.
Następnie korpus obiektywu znów zwiększa swoją średnicę i w tym miejscu znajdziemy napis z nazwą i parametrami obiektywu, logo producenta i cztery białe kropki pozwalające właściwie orientować obracany łącznik statywowy.
Idąc dalej natrafiamy na pierścień do manualnego ustawiania ostrości. Ma on szerokość 17 mm i jest w całości pokryty gumowanym karbowaniem. Pracuje w przełożeniu elektronicznym i przez to nie zawiera żadnej skali odległości ani głębi ostrości. Jego praca jest płynna. Przebieg całego zakresu odległości wymaga obrotu nim o kąt około 270 stopni i to przy dość energicznym kręceniu. Gdy spowolnimy ten ruch, zakres może zwiększyć się do okolic 600 stopni. To pozwala na bardzo precyzyjne nastawy.
Za kolejnym nieruchomym fragmentem obudowy, mamy pierścień do zmiany ogniskowej. Jest on bardzo duży, bo ma szerokość aż 65 mm i składa się głównie z gumowanego karbowania, pod którym umieszczono znaczniki ogniskowych dla wartości 180, 200, 300, 400, 500 i 600 mm. Ten pierścień też pracuje płynnie i z należytym oporem. Warto tutaj nadmienić, że zmiana ogniskowej nie powoduje zmiany rozmiarów testowanego Nikkora. Wszystko odbywa się poprzez ruch elementów wewnątrz konstrukcji.
Następnie natrafimy na nieruchomy fragment obudowy, na którym znajdziemy przycisk funkcyjny L-Fn2 i trzy inne, niepodpisane przyciski, służące do blokady autofokusa.
Kolejnym elementem jest duży i nieruchomy fragment obudowy, na którym mamy gumowane karbowanie, którego zadaniem jest ułatwienie uchwytu obiektywu podczas fotografowania. Kończy się ono wąskim pierścieniem, na którym naniesiono nazwę i parametry obiektywu wraz z informacją o średnicy filtrów wynoszącej aż 95 mm.
Przednia soczewka jest stosunkowo płaska, nieruchoma i ma średnicę 93 mm. Otacza ją nierotujące mocowanie filtrów o średnicy 95 mm i bagnet do mocowania dołączanej w zestawie osłony przeciwsłonecznej.
Jeśli chodzi o konstrukcję optyczną, mamy tutaj do czynienia z aż 25 soczewkami ustawionymi w 17 grupach. Pośród nich znajdziemy jedną soczewkę asferyczną i sześć wykonanych z niskodyspersyjnego szkła ED. Wewnątrz znajdziemy jeszcze kołową przysłonę o dziewięciu listkach, którą możemy domknąć maksymalnie do wartości od f/32 dla minimalnej ogniskowej do f/36 dla maksymalnej.
Producent chwali się uszczelnieniem chroniącym przed czynnikami atmosferycznymi oraz gumową uszczelką zabezpieczają wszystkie ruchome elementy przed kurzem, brudem i wilgocią. Natomiast powłoka fluorowa firmy Nikon ma ułatwić czyszczenie przedniej soczewki obiektywu.
Kupujący dostaje w zestawie oba dekielki, łącznik statywowy, miękki futerał oraz osłonę przeciwsłoneczną. W tej klasie cenowej oczekiwalibyśmy oferowania w zestawie solidnego, sztywnego futerału. To, co dostajemy, zasługuje bardziej na miano ściereczki lub szmatki i w zasadzie nie zapewnia żadnych poważniejszych funkcji ochronnych.
Stabilizacja obrazu
W swojej specyfikacji producent deklaruje, że stabilizacja Nikkora 180-600 mm może pracować ze skutecznością nawet 5.5 EV. Chcąc to sprawdzić, na ogniskowej 600 mm wykonaliśmy po kilkadziesiąt zdjęć na każdym z czasów ekspozycji od 1/800 do 1/5 sekundy, zarówno dla stabilizacji włączonej jak i wyłączonej. Dla każdego z tych czasów wyznaczyliśmy odsetek zdjęć poruszonych i wykreśliliśmy go w zależności od czasu ekspozycji wyrażonego w EV (przy czym 0 EV odpowiada czasowi 1/640 sekundy).
Maksymalna odległość obu krzywych od siebie sięga 4.3 EV i na taką wartość oceniamy skuteczność stabilizacji optycznej testowanego obiektywu. Do deklarowanych 5.5 EV trochę tutaj zabrakło, ale warto pamiętać, że wszystkie rezultaty przekraczające 4 EV uznajemy za bardzo dobre i znacząco zwiększające użyteczność danego instrumentu.
Wygląda na to, że korzystasz z oprogramowania blokującego wyświetlanie reklam.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.