Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie, a także do prawidłowego działania i wygodniejszej obsługi. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług i innych witryn.
Masz możliwość zmiany preferencji dotyczących ciasteczek w swojej przeglądarce internetowej. Jeśli więc nie wyrażasz zgody na zapisywanie przez nas plików cookies w twoim urządzeniu zmień ustawienia swojej przeglądarki, lub opuść naszą witrynę.
Jeżeli nie zmienisz tych ustawień i będziesz nadal korzystał z naszej witryny, będziemy przetwarzać Twoje dane zgodnie z naszą Polityką Prywatności. W dokumencie tym znajdziesz też więcej informacji na temat ustawień przeglądarki i sposobu przetwarzania twoich danych przez naszych partnerów społecznościowych, reklamowych i analitycznych.
Zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies możesz cofnąć w dowolnym momencie.
Niniejsza tabela przedstawia porównanie nowej Sigmy do jej poprzednika i innych zaprezentowanych niedawno pełnoklatkowych modeli klasy 1.2/35.
Stara Sigma była tutaj niewątpliwie obiektywem najcięższym, a rozmiarami przewyższył ją tylko nowy Nikkor. Druga wersja Sigmy zrobiła w tym aspekcie spory krok do przodu, bo jej waga i rozmiary zmniejszyły się znacząco, przez co jest ona wyraźnie zgrabniejsza od Nikkora i Vltroksa. Jakby tego było mało, oferuje też najlepszy minimalny dystans ustawiania ostrości, który wynosi tylko 28 cm.
Na poniższym zdjęciu Sigma A 35 mm f/1.2 DG II stoi pomiędzy Sony FE 50 mm f/1.4 GM, a lustrzankową Sigmą A 35 mm f/1.4 DG HSM.
----- R E K L A M A -----
Testowany obiektyw rozpoczyna się metalowym bagnetem, który otacza styki i tylną, nieruchomą soczewkę o średnicy 27 mm. Soczewka ta znajduje się tuż pod czarną i wykonaną z tworzywa sztucznego ramką z zaokrąglonymi rogami, która ma wymiary 32 na 27 mm. Od tej strony wszystko wygląda więc bardzo dobrze.
Pierwsza część właściwego korpusu obiektywu to gładki, czarny, metalowy pierścień, który płynnie i szybko powiększa swoją średnicę. Znajdziemy na nim białą kropkę ułatwiającą mocowanie obiektywu do aparatu, znak „025” oznaczający rok modelowy instrumentu oraz napis „MADE IN JAPAN”, a także zakres pracy mechanizmu ustawiającego ostrość: „0.28M/0.92FEET–∞”.
Następnym elementem jest pierścień do zmiany wartości przysłony, który ma szerokość 16 mm. Większą jego część zajmuje karbowanie, ale znajdziemy tam też znaczniki przysłony dla wartości od f/16 do f/1.2 oraz wartość „A” (automat). Pierścień pracuje ze skokiem 1/3 EV, ale można też przełączyć go w tryb płynnej zmiany. Praca z nim jest bardzo komfortowa i trudno tutaj mieć jakiekolwiek zastrzeżenia.
Idąc dalej, natrafimy na nieruchomy i pokryty tworzywem sztucznym element, na którym znajdziemy logo firmy, nazwę i parametry obiektywu, jego numer seryjny, drobne karbowanie, symbol „A”, który oznacza zaklasyfikowanie instrumentu do linii Art, oraz serię przełączników. Pierwszy z nich – AF/MF FOCUS – służy do wyboru trybu pracy mechanizmu ustawiającego ostrość. Drugi – AFL – pozwala na przywołanie odpowiedniej pozycji autofokusa, ale jednocześnie mogą mu być przypisane inne funkcje. Pod nim znajduje się jeszcze przełącznik CLICK OFF/ON, który ustawia tryb pracy pierścienia przysłon. Po drugiej stronie znajdziemy przełącznik blokady pierścienia przysłon albo na pozycji A, albo w przedziale od f/1.2 do f/16.
Kolejną częścią korpusu obiektywu jest pierścień do manualnego ustawiania ostrości, który ma szerokość aż 45 mm i w większości pokryty jest karbowaniem. Nie znajdziemy przy nim żadnej skali odległości lub głębi ostrości. Pierścień ten pracuje z przełożeniem elektronicznym, a jego praca jest bardzo płynna, ale jednocześnie zapewniająca właściwy opór. Zakres pracy zależy od szybkości obrotu. Przy szybkiej pracy wynosi on około 180 stopni, przy wolniejszej jesteśmy w stanie dojść do nawet 280 stopni. To wartości pozwalające na bardzo precyzyjne nastawy.
Obudowa obiektywu kończy się krótkim, nieruchomym pierścieniem, który przechodzi w bagnet do mocowania dołączonej w zestawie osłony przeciwsłonecznej. Przednia soczewka ma średnicę 55 mm, jest lekko wypukła, nieruchoma oraz otoczona nierotującym mocowaniem filtrów o średnicy 72 mm.
Obiektyw jest uszczelniony, a więc bryzgoszczelny i odporny na kurz oraz pył. Przednia soczewka została pokryta warstwami hydrofobowymi, które utrudniają przyleganie brudu, wilgoci i tłuszczu.
Warto nadmienić, że testowanego obiektywu miałem okazję używać podczas fali największych mrozów, które mieliśmy w Polsce w styczniu i lutym 2026 roku. W momencie wykonywania zdjęć przykładowych temperatura powietrza wynosiła -13 stopni C, a odczuwalna około -19 stopni. Obiektyw w tych warunkach spisywał się wzorowo – nie odnotowałem żadnych problemów.
Jeśli chodzi o konstrukcję optyczną, w obiektywie łącznie zastosowano 17 soczewek wchodzących w skład 13 grup optycznych. Jeden element wykonano ze szkła niskodyspersyjnego SLD, natomiast czterem innym nadano kształt asferyczny. Wewnątrz natrafimy jeszcze na kołową przysłonę o 11 listkach, którą możemy domknąć maksymalnie do wartości f/16.
Kupujący dostaje w zestawie oba dekielki, tulipanową osłonę przeciwsłoneczną oraz miękki futerał o wątpliwych własnościach ochronnych.
Wygląda na to, że korzystasz z oprogramowania blokującego wyświetlanie reklam.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.