Viltrox AF 50 mm f/1.4 Pro - test obiektywu
Komentarz można dodać po zalogowaniu.
Zaloguj się. Jeżeli nie posiadasz jeszcze konta zarejestruj się.
Optyczne.pl jest serwisem utrzymującym się dzięki wyświetlaniu reklam. Przychody z reklam pozwalają nam na pokrycie kosztów związanych z utrzymaniem serwerów, opłaceniem osób pracujących w redakcji, a także na zakup sprzętu komputerowego i wyposażenie studio, w którym prowadzimy testy.
Będziemy wdzięczni, jeśli dodasz stronę Optyczne.pl do wyjątków w filtrze blokującym reklamy.
Z góry dziękujemy za zrozumienie.
Kliknij tutaj aby zamknąć to okno.
Komunikat nie wyświetli się więcej podczas tej sesji (wymagana obsługa cookies).
Hej,
odnośnie wstępu i uzasadnienia przyczyn testów na Nikonie. Jestem w posiadaniu Sirui 35mm 1.4 i Sirui 85mm 1.4 pod bagnet Z - czy Optyczne.pl byłoby zainteresowane jakąś formą wypożyczenia tychże ode mnie celem przeprowadzenia testów i zrecenzowania?
Zakładam że dla wielu osób lektura testów tychże szkieł mogłaby być interesująca :)
Nowy rozdział 5 przeczytałem ze szczególną ciekawością, dziękuję.
Przy okazji pytanie: czy to był jednorazowy przypadek, czy też podobne weryfikacje będą robione też dla innych obiektywów? Domyślam się, że nie dla wszystkich, ale mam wrażenie, że w paru przypadkach byłoby to bardzo pomocne w ocenie sprzętu.
@Nemesis
link
ryszardo - jest to pracochłonne i nie zawsze prowadzi do wiążących wniosków. Ale w szczególnych przypadkach na pewno będę to ponawiał.
Nemesis - jak będziemy chcieli je przetestować, to zdobędziemy nowe do testów. Ale dziękuję za propozycję.
@photopolis - dzięki za link, w sumie rozumiem argumenty Optyczne.pl.
Co prawda ja w zasadzie 35mm mam praktycznie nową, tzn mam nią zrobione około 400 zdjęć bo kupowałem dosłownie 2 tygodnie temu i łatwo byłoby mi wypożyczyć bo mam jeszcze w torbie Sigmę Art 35mm więc nie odczułbym chwilowego braku :). W przypadku 85mm to ma ona przebieg około 5 tys zdjęc, więc myślę że też niewiele.
Tak czy inaczej sam chętnie bym przeczytał testy tych szkieł na Fotopolis i myślę ze sporo nikoniarzy też z prostego powodu - niewielkiej alternatywy w tej światłosile i ogniskowej jeżeli chodzi o bagnet Z :)
Także @Arek, chciejćie przetestować, tylko nie wiem czy jest dystrybutor na Polskę...
'W przypadku Sigmy można zaś powiedzieć, że jeśli nie pracuje już ona nad następcą swojej 50-tki, to natychmiast powinna zacząć to robić.'
W 3 lata po premierze Sigma raczej następcy nie szykuje, jest też od Viltroxa o 17% lżejsza - te 800g jednak czuć w ręce. Jako szczęśliwy testowanego tu Viltroxa potwierdzam, że optycznie daje radę, aczkolwiek wagowo jest nieco męczący.
JarekB - w przypadku 35tek:
link
następcy pojawili się po 6 latach w jednym przypadku i niecałych 5 w drugim.
Biorąc pod uwagę, że od momentu zaczęcia prac do wprowadzenia gotowego produktu na rynek mija zwykle 2-3 lata, podtrzymuję swoje słowa, że jeśli Sigma już nie pracuje nad 1.4/50 II to powinna zacząć to natychmiast robić.
Co do ustawienia przyslony w obiektywach do Z, to jest jeden trik, zeby miec przymknieta przyslone w wylaczonym obiektywie bez body. Wchodzimy w tryb video, ustawiamy przyslone, odlaczamy obiektyw z wlaczonym aparatem. Przyslona zostaje na zadanej wartosci.
Co do rozdziału piątego: mierzone były też porównywane Nikkory? Bo jeśli nie, to trochę niezgodnie ze sztuką jest porównywać do nich wyniki Viltroxa. Chyba, że ufnie założymy, że Nikon nie kantuje na deklarowanych przesłonach.
flayzud - to nie wyniki Nikkorów odstawały w górę od typowych zachowań w tym zakresie przysłon lecz Viltrox. Stąd sprawdzenie VIltroksa.
Niby wyniki bdb, ale jakoś sample nie porywają. Nie wiem może nijaki bokeh, może odwzorowanie kolorów i mikrokontrast, ale coś mi tu nie gra.
Nikon ma miękkie JPEGi więc to bardziej efekt body. No i warunki zimowo-wiosenne też mogą mieć znaczenie (przejrzystość, smog itp.)
Bardzo fajnie jest zobaczyć eksperyment z przysłoną. Miła odmiana i dodało to fajnego suspensu do lektury. Mamy zagadkę, która pozostaje zagadką.
Sample podobają mi się. Są zupełnie transparentne, i pozbawione malarskiego zacięcia, więc nie ma wątpliwości do czego taki obiektyw nadaje się, a do czego nie.
Jeśli chodzi o wyniki testu, to zaskoczyły mnie pozytywnie. Ta ostrość na f/4 jest obiecująca nie tylko na środku, jak to bywało do tej pory z Viltroxami. Nawet te odblaski nie są brzydkie, a czasem tęczowe. Wygląda na coś, z czego można strugać. Nie jest wybitnie ostry na dużych przysłonach, ale można uznać, że w praktyce nie od tego one są. Inne podejście niż Sony, ale dla mnie w sam raz. Gdyby tylko był mniejszy... No nic, nadal czekam na 55mm EVO.
No nic, nadal czekam na model 55mm.
I ciągle ten sam problem, co u wszystkich innych jasnych obiektywów wszelkich marek, zwłaszcza na FF: przerażająca winieta przy jasnych przysłonach, nawet przymkniętych o jedną działkę. Zdjęć krajobrazowych z taką winietą praktycznie nie da się oglądać, wyglądają dramatycznie. Ciekawe że jakoś nikt z zagorzałych zwolenników FF nie kwapi się podkreślać tę prostą zależność, że im większy format obrazka, tym fatalniej się to odbija na winiecie?
Może dlatego że musieliby przyznać, że jest to akurat jeden z elementów, w którym m43 jest po prostu... LEPSZE?
Co do deklarowanej jasności obiektywu nie ufałbym producentowi. W czasach fotografii analogowej pomiar otworu (oraz ogniskowej i czasami transmisji) był standardem w wielu testach przeprowadzanych przez czasopisma. Zazwyczaj obiektywy okazywały się nieco ciemniejsze niż deklarował producent. Np. w teście Popular Photography z 1977 r. zuiko 50/1,4 miał f=1,49 i t=1,61, ale zdarzały się sytuacje odwrotne - rokkor-X 50mm macro miał f=3,21 i t=3,41 zamiast f=3,5. Zeby zmierzyć jasność obiektywu można otworzyć przysłonę i zdąć obiektyw przed wyłączeniem aparatu, a następnie sfotografować obiektyw z otwartą źrenicą pod światło. Zdejmowanie obiektywu bez wyłączenia aparatu na pewno nie jest zalecane, ale każemu się zdarza i nie słyszałem, żeby mogło spowodować jakiekolwiek uszkodzenie.
Nie rozumię frazy "Zakładając więc, że przysłona f/2.0 odpowiada prawdziwej wartości". Znając prawdziwą wartość ogniskowej i (zmierzonego) otworu przysłony można chyba obliczyć prawdziwą wartość f bez żadnych założeń?
JL - pytanie, czy wiesz jaka jest prawdziwa ogniskowa (a my znamy tylko dokładne pole widzenia, które do przejścia do ogniskowej wymaga dokładnej znajomości dystorsji) i jaki jest fizyczny rozmiar otworu przysłony widocznego dla f/2.0 (widzimy go przez część optyki obarczonej wadami w miejscu, w które nie możemy włożyć suwmiarki).
JL
I dlatego obiektywy filmowe nie mają F: ale T które są zawsze ciut mniejsze od maksymalnego F: w ich fotograficznych odpowiednikach
Arku, kilka lat temu w artykuje o rzeczywistej ogniskowej Nikkora AF-S 105mm nie miałeś rozterek związanych z dystorsją i na podstawie pola widzenia obliczyłeś ogniskową. Takie podejście wydaje się mi słuszne, bo ogniskowa nie uwzględniająca dystorsji i nieprzekładająca się bezpośrednio na pole widzenia jest pojęciem czysto teoretycznym. W testax DxO dystorsję się wręcz "mierzy" realną ogniskową, na wykresie dystorsji podając jej wartość w stu punktach od osi do rogu obrazu.
Nie widzę potrzeby pomiaru fizycznego rozmiaru przysłony. Zgodnie z definicją f zależy od realnej ogniskowej i źrenicy wejściowej, czyli pozornego (uwzględniającego wady optyki) obrazu przysłony.
A przy okazji, jaka jest wielkość waszej tablicy do pomiaru dystorsji? Skala odwzorowania jest istotna, bo dystorsja od niej zależy i jeżeli ktoś chce używać obiektywu np. do fotografii architektury, musi podchodzić z rezerwą do wyników dla tablicy fotografowanej z bliskiej odległości.